Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. [quote name='irenaka']Co do dywanu- milczymy, jak ktoś mi zapeszy swoim gadulstwem to zamorduję;) Sprawa nr 2- jak chcecie aby Asior zrobiła allegro jak nie ma zdjęć? Może najpierw "wsad" przygotujcie? Nie mam w takiej sytuacji co prosić o allegro. Sprawa nr 3 - uważam, że jeżeli będziemy mieć zgodę na darmowy kolportaż ulotek przez Pocztę, to zrobimy błąd nie robiąc ulotki. Nawet jeżeli nie mamy sześciu psów pod opieką w Warszawie, to trzeba pomóc dziewczynom które mają inne psy z Krzyczek, np. Lamii. A brzuchola już miałam wcześniej. Dostałam zdjęcia z DT z rozliczeniem, tylko przeczytałam go dopiero jak je robiłam. Dziękuję DT za pamięć. Postaram się jeszcze dzisiaj zrobić kolejne rozliczenie wpłat, ale nie wiem, czy wyrobię czasowo. Przelewy na koniec miesiąca poszły + rozliczenie kosztów allegro Magdy za cegiełki. Od wczoraj już wiem na pewno, że nie jestem wariatką i niestety mój Marcepanek też chory, serducho. Nie wiem dlaczego weci nie umieją szanować właścicieli psów tylko lekceważą ich spostrzeżenia. Dobrze, że jest Ania Kułyk:loveu:.[/quote] Jeeeeeeeeeny Irena weź se zapisz co??? LISIA nie będzie mieć lepszych zdjęć niż ma - bo na widok aparatu spindala.......Kolejne robione są coraz gorsze Pręgusia jeszcze gorzej...... No chyba, ze się znajdzie ktoś z zacięciem foto i będzie u Patrycji siedział jakiś czas....Nie będę wkoło macieju wysyłać tego co jest zamieszczone:-) na 1 stronie, albo u Paros Bryza ma zdjęcia. Wszystko jest na stronie PAROS! Mogę szukać domu psom. Lamii nie zamierzam pomagać, ona w sprawie naszych psów palcem nie kiwnęła. I to mówię oficjalnie jasno i wprost. Jeśli się mnie ktoś będzie pytał o psa w typie Roxi - Przylepy to na bank przekieruję do dt, podobnie rzecz sie ma z Zeusem. Bo o nich pamiętam, bo z Zeusem gadałam, bo Przylepę wiozłam. Osoba o wspomnianym nicku dla mnie umarła tak rok temu. KONIEC Pozostałe psy o których wiem to "moja" Bryza i Burka, która nawet nie jest wysterylizowana. I bardzo mi przykro - mozecie się na mnie obrazić nawet śmiertelnie. Ale ja jestem góralka.....nie zapominam. Zdjęcia brzuchola masz, czy film?:loveu: Bo ja Ci film za drugim razem wysłałam. Ale jak nie chcesz to nie:eviltong:
  2. Lepiej by bylo, gdyby mu tego imienia nie zmieniali.........pokiełbasi mu się we łbie jeszcze bardziej. A tak to przynajmniej będzie wiedział, ze to do niego mówią
  3. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/znaleziona-czarna-podpalana-dobermanka-okolice-wawy-140185/[/URL] Bardzo proszę, gdyby nie sedalin zapewne dogorywałaby gdzieś w krzakach..
  4. [quote name='sleepingbyday']ja sedalinu nie cierpię! choc wiem, że bywa pomocny. małe rude dobrze sie miewa, może wybrzydzać w posiłkach, ciepło jest, to i nie ma powodu dac się złapać.[/quote] Dokładnie tak, póki są ludzie na działkach wokół, jeść co ma.... w łachę przyjdzie w październiku.A ja nie wytłumaczę wszystkim czemu mają nie karmić. Pytanie jest następujące czy dożyje pażdziernika. Gania za samochodami... Ja w sedalin uwierzyłam po 2 miesiącach uganiania sie za suką po polach. Szkielet przypominała. W końcu złapaliśmy na sedalin -za pierwszym podejściem.......zaraz wkleję link do wątku
  5. [quote name='gameta']Neigh z tym sedalinem to tak różnie - dla mnie to specyfik wysoce nie bezpieczny, właśnie dla tego, że różne psy różnie reagują... Próbowałaś z klatką-łapką :cool3: ?[/quote] NIe bo jej nie mam, a poza tym skoro nie ma mowy by weszła na otwartą na oścież działkę......to do klatki nie ma najmniejszych szans. Poza tym dokarmia ją jakieś stado ludzi. Jest wiec szansa, ze złapie kawałek np kurczaka z sedalinem, ale ze wejdzie do miski do klatki.......zapomnij.
  6. [quote name='paros']już są od kilku dni :lol: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=673025329"][B][COLOR=purple]allegro.pl[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://www.eoferty.com.pl/id130619_szkielet_suki_i_szczeniaki_szukaja_domow.html"][B][COLOR=purple]eoferty[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://4lapy.pl/przegladaj-10586.html"][B][COLOR=purple]4lapy[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://vegie.pl/topics158/2793.htm?sid=0e2b0b030d8400e0fb0da5ac627d7193"][B][COLOR=#800080]vegie[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1995156_szkielet_suki_i_szczeniaki_szukaja_domow.html"][B][COLOR=#800080]ale.gratka[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://www.psy.pl/adopcje/art4221,bezimienna.html"][B][COLOR=#800080]psy[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://www.pineska.pl/?do=view&id=63272&category=18&buyorsell=2"][B][COLOR=#800080]pineska[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=42799"][B][COLOR=#800080]kupiepsa[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://warszawa.gumtree.pl/c-spo-eczno-zwierzaki-szkielet-suki-i-szczeniaki-szukaj-dom-w-w0qqadidz138470400"][B][COLOR=#800080]gumtree[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://www.dwukropek.pl/2,74376,3100469,23723628,warszawa_zwierzaki___adopcja,4-192.html"][B][COLOR=purple]dwukropek[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/zwierzeta/psy/szkielet-suki-i-szczeniaki-szukaja-domow.html,137082"][B][COLOR=#800080]aleokazja[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://www.adopcje.org/adopcja31236.html"][B][COLOR=#800080]adopcje[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://portal.animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=22439"][B][COLOR=#800080]animalia[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,1,0,15/4043/"][B][COLOR=#800080]e-zwiarzak[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://www.polskastrefa.eu/ogloszenia/szkielet_suki_i_szczeniaki_szukaja_domow_215499_13340.html"][B][COLOR=#800080]polskastrefa[/COLOR][/B][/URL] [URL="http://www.psiak.org/forum/viewtopic.php?t=820&sid=77e00883907edfd05d5b33972687aaca"][B][COLOR=#800080]psiak[/COLOR][/B][/URL][/quote] dziĘki paros:-)
  7. Widziałam małe rude w poniedziałek rano. W sobotę porcja sedalinu na 5 kg spowodowała dwa ( słownie dwa ) ziewnięcia. Jak biegała tak biegała, jak szczekała tak szczekała. A zdjęcia Ciocia Auraa widziała??
  8. A jak wyszło usg bidula? Wszystko to co zostało ma tam gdzie powinno być?
  9. [quote name='magda222']Mam pytanie.Wczoraj listonosz przyniósł mi przekaz pieniężny(130 zł). Na kwitku są dane dwóch osób:Marta G. i Tomasz G.(nazwiska są różne) z Pabianic.W miejscu na korespondencję nic nie pisze.Nie znam tych ludzi.Nie wiem na co przeznaczone są te pieniądze (robię też allegro innym psiakom czasem).Czy to może ktoś z Was?Albo może znacie te osoby? Dodam,że wśród kupujących u mnie na allegro nie ma takich nazwisk.[/quote] Ja myślę, ze ktoś po prostu wysłał na adres a nie na konto. Dziwne....nie ma adresu zwrotnego? Możesz wtedy napisać i zapytać o przeznaczenie.
  10. Z tej strony, to była rewelacja..........Tej drugiej to praktycznie nie było, ja nie byłam w stanie się przyglądać.
  11. Jeeeeeeny aleście napisały., Uroczyście oświadczam, ze się kajam ( i wcale nie z powodu relaksu;-) ). Ale Mała ma rację, zawsze opindałałam za zapeszanie. No to sobie głośno i dobitnie powiedziałam co o sobie myślę. Co do jakiś przekładek, to mimo, ze nie wiem o co chodzi to sie zgłaszam do pomocy:-) Co do pomarańczowego dywanu, to ja wiem, ale nie powiem:-) Co do 2 warszawskich - chodzi o 2 psy pod naszą opieką, które nie mają allegro - zakładam, ze Lisia i Pręgusia nie? Chociaż zdjeć kurrrde nie mamy i nie mam pomysłu jak je zrobić......... Co do ulotek, wydaje mi się, ze mamy za mało psów na nie Co do brzuchola - Irenka mówisz masz, zaraz Ci wyślę, ja się poryczałam...
  12. Jutro się jednak bede denerwować......bo ja tak mam....
  13. [quote name='A&S']Neigh, ja nigdzie opierniczam sie bo nie wiem jak mam ogłaszać z imionami się pogubiłam :oops:[/quote] Moze być bez imion. Sunia ma na imię Vega - reaguje na imię. 5 dzieci też ponoć ma imiona, ale pan się mylił w zeznaniach, wiec niech bedzie Wilma i Betty, Fred, Barney i Flinston. I Luzik:-)
  14. Ja też to wczoraj Irenie mówiłam - z psów do adopcji na już moze iśc Radar ( ale on już ma dom). Z tej najbardziej bezpośredniej grupy jedynie Lisia...i to też nie do każdego. Pręgusia.....jeszcze trochę. Kair tiaaa drugie tyle. Aczkolwiek jak się ogląda Kaira wywalonego brzucholem do głaskania, to się nie wierzy... Obroże też już nosi. Ale bardziej jak narowisty koń siodło;-). Wydaje mi się, ze szkoda kasy na ulotki dla tak nielicznej gromadki. Co do allegro.......cóż prosiłam o nie kilka razy. Irena znalazłam stare maile z tekstami psów......niczego nowego nie wymyślę. Można też wziąć teksty ze strony Paros - bo tam są mniej wiecej te same.
  15. Dziewczyny - to jak stoimy z ogłoszeniami......chwalić się co kto i gdzie umieścił:mad: A ja wstawię na pierwszą stronę.. OGŁOSZENIA WAŻNE SOM
  16. I co lepiej?? Nadal długo......mogę jeszcze ciachać pytanie w ktorym miejscu.?
  17. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Krzyczki – „schronisko” mordownia, miejsce, gdzie w bestialski sposób unicestwiono setki, a może tysiące, psich i kocich istnień. Zwierzęta były bite, głodzone, maltretowane, zabijane – a dostanie się do tej twierdzy, której jedynym celem było nabijanie kieszeni pieniędzmi podatników, graniczyło z cudem. Tym, którym udało się tam wreszcie wejść ukazał się niezapomniany widok.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]( link z filmikiem)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Link do artykułu [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiele osób włączyło się w akcję „odbijania” zwierząt z rąk oprawców. Miesiącami toczące się sprawy sądowe nie wnosiły nic. Miejsce jednych nieszczęśników zajmowali inni. Gehenna trwała. O jej istnieniu świadczą zdjęcia wyciąganych szkieletów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Psy znikały masowo, wiele po prostu zamarzło lub zostało zagryzionych i……. zjedzonych przez innych skazańców. Słowo „masakara” to synonim słowa „Krzyczki”.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ostatecznie udało się doprowadzić do likwidacji tego miejsca. Psy, które tam zostały „wyadoptowano” fundacji, która do tej pory zarządzała schroniskiem. Gmina pozbyła się problemu, psy trafiły pod prawną „opiekę” swoich dotychczasowych oprawców. Niemożliwe? A jednak….[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jedynym ratunkiem dla 50 psów było natychmiastowe zabranie ich stamtąd. I tak zaczęła się walka z czasem. W efekcie zabrałyśmy wszystkie ………74 psy. Dokładnie tyle opuściło „schronisko”. Przerażone psy dosłownie ukrywały się w boksach. Wciśnięte między ciasno ustawione budy, w wykopanych pod budami jamach…….obóz koncentracyjny w pełnym tego słowa znaczeniu. Chcąc mieć pewność, że żaden pies nie został w tym miejscu – rozbierałyśmy budy, przeszukiwałyśmy centymetr po centymetrze kojce. Wyjechały wszystkie – w klatkach, przerażone, kulące się pod ludzkim spojrzeniem. Co doprowadziło je do takiego stanu? Na co tam patrzyły? Nie chcemy wiedzieć. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiele osób włączyło się w pomoc. Było bardzo głośno. Media – radio, prasa, internet – wszędzie pojawiały się podobizny „krzyczkowców”. Większość znalazła domy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jednak 18 psów do tej pory szuka swojego miejsca na ziemi. Niebawem minie rok……. Fundusze zebrane na ten cel dawno się skończyły, popularność minęła, ludzie rozbiegli się pomagać innym psom w potrzebie. Została nas garstka………i psy. Co mamy zrobić? Odwieźć je do schroniska? Którego? Powiedzieć przepraszamy, nie udało się? Byliście na liście „ci, którzy mają pecha?”. Owszem nie są rasowe, owszem niektóre nadal boją się obcych.........ale dla nas te zwykłe kundliszony to Ares, Figiel, Radar, Burka, Puśka, Amor, Bryza (…).Psy którym od roku bezskutecznie szukamy domu. Nasi ocaleni z piekła Pechowcy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Można pomóc w różny sposób:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- wpłacić choćby najmniejszą kwotę na konto Fundacji[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- adoptować psa wirtualnie[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- pomóc w ogłoszeniach[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- powiesić plakat z podobiznami psiaków w lecznicy, sklepie, szkole, pracy, uczelni[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- wysłać mail informujący o poszukiwaniu domów[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- pytać wszystkich i każdego, czy nie chce się „dopsić”[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]I tysiąc innych pomysłów. Najważniejsze to zrobić COKOLWIEK. Bo nawet najmniejszy gest, to szansa na lepsze życie dla któregoś z nich. Nam powoli zaczyna brakować wiary…….siły jakoś znajdziemy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naszym największym marzeniem jest przestać prosić o pieniądze. Zająć się innymi psami w potrzebie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dlatego – apelujemy – rozejrzyjcie się Państwo wokół – może jest wśród was Ktoś wyjątkowy, Ktoś o tak wielkim sercu, by zmieścił się w nim pies z Krzyczek?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Powrót do schroniska, nawet takiego, gdzie nie biją i nie głodzą…to i tak dla nich wyrok. Kto wypatrzy je wśród tysięcy innych, bezimiennych nieszczęśników? Stracimy miesiące naszej ciężkiej pracy – by przestały wpadać w panikę na widok smyczy, by zrozumiały, że wyjście z kojca oznacza spacer – a nie śmierć. Zrobiliśmy wiele, by znów uwierzyły nam – ludziom.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nieustannie szukamy sposobu na pozyskanie środków na utrzymanie „naszych” psów. Niebawem na terenie Krakowa pojawią się ulotki kolportowane przez Pocztę Polską z podobiznami psiaków. Jeśli trafią w Państwa ręce – prosimy nie wyrzucajcie ich, pokażcie innym……tak wiele nas kosztowały. Dla nas każdy wyadoptowany pies to zastrzyk energii. Pomóżcie nam dopisać choć jedno szczęśliwe zakończenie ..[/SIZE][/FONT][/quote]
  18. Słuszne uwagi. Ja wycięłam jeszcze tekst o bazarkach.. No wiecie tekst napisałam jako streszczenie na dogo... A że został wstawiony na allegro - nie wiedziałam początkowo, ale nie obrażam się:-) Uważam natomiast, że należy wyciąć/zmienić to co jest zrozumiałe wyłącznie dla nas...w tym tekst "przeznaczyć coś na bazarki" . ( już go nie ma). Dalsze zmiany za chwilę......dogo mi chodzi jak wół. Wam też?
  19. Mysza ma rację, mam już pomysł co ciachnąć....Jutro Wam pokaże
  20. on tu wygląda jak taki zwykły, normalny pies..... No wiecie o co mi chodzi:-)
  21. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naszym największym marzeniem jest przestać prosić o pieniądze. Zająć się psami w potrzebie, a nie poszukiwaniem środków na kolejny tydzień, miesiąc. Dlatego – apelujemy – rozejrzyjcie się Państwo wokół – może jest wśród was Ktoś wyjątkowy, Ktoś o tak wielkim sercu, by zmieścił się w nim pies z Krzyczek?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Powrót do schroniska, nawet takiego, gdzie nie biją i nie głodzą…to i tak dla nich wyrok. Kto wypatrzy je wśród tysięcy innych, bezimiennych nieszczęśników? Stracimy miesiące naszej ciężkiej pracy – by przestały wpadać w panikę na widok smyczy, by zrozumiały, że wyjście z kojca oznacza spacer – a nie śmierć. Zrobiliśmy wiele, by znów uwierzyły nam – ludziom.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naszym zdaniem mamy wobec nich ogromny dług – człowiek powinien być odpowiedzialny za to co oswoił.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nieustannie szukamy sposobu na pozyskanie środków na utrzymanie „naszych” psów. Niebawem na terenie Krakowa pojawią się ulotki kolportowane przez Pocztę Polską z podobiznami psiaków. Jeśli trafią w Państwa ręce – prosimy nie wyrzucajcie ich, pokażcie innym……tak wiele nas kosztowały. Dla nas każdy wyadoptowany pies to zastrzyk energii. Pomóżcie nam dopisać choć jedno szczęśliwe zakończenie ..[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Black][SIZE=3]Tyle zostało dodane.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]No wiem kurde, ze mało skondensowane. Ale jak ludziom jasno napisać i o ulotkach i o szukaniu domów?[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Pomysły na skróty mile widziane...[/SIZE][/FONT]
  22. [quote name='mysza 1']Aga, wg mnie tekst jest za długi. Ludzie nie czytają takich tekstów, naprawdę. Miałam nawet wykłady z tego kiedyś. A juz na pewno porobiłabym więcej spacji między akapitami, czyli więcej akapitów. A to, co najważniejsze, pogrubione, powiększone.[/quote] Akapity są to znaczy porówaj ze starym allegro. Wiem na temat długości niemal wszystko. Kiedy jeszcze pisywałam różne rzeczy, to mi określano ilość linijek. Krócej się jednak nie da...... Próbowałam kurrde
  23. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Poniżej nowy, nieco poprawiony tekst allegra. Owszem długi. Ale po rozmowie wczorajszej z Irenką ( jeszcze dłuższej niż tekst;-) ) doszłyśmy do wniosku, ze warto te parę zdań dopisac. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naszym celem jest poszukiwanie DOMÓW. To jest najważniejsze - pieniądze są tylko środkiem na tej drodze. Pozwalają przeżyć do momentu, kiedy dom się znajdzie. Allegro odwiedziło masę ludzi.......to świetna reklama[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Proponuję przygotować "gotowca" mail - do którego link umieścimy na allegro, podonie jak link do plakatów. Jeśli ktoś będzie chciał pomóc.....nie tylko poprzez cegiełki....będzie miał gotowe narzędzie. A wiecie jak to jest z ludzmi....zapał szybko mija. Trzeba im ułatwiać zadanie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nooo a poniżej moje wypociny. Literówki na bank są ( bom leniwa;-) ) i w ogóle jak macie jakieś propozycje zmian w tekście to ŚMIAŁO. Chodzi o to zeby było lepiej. Neigh sie nie obrazi, obiecała:-)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Krzyczki – „schronisko” mordownia, miejsce, gdzie w bestialski sposób unicestwiono setki, a może tysiące, psich i kocich istnień. Zwierzęta były bite, głodzone, maltretowane, zabijane – a dostanie się do tej twierdzy, której jedynym celem było nabijanie kieszeni pieniędzmi podatników, graniczyło z cudem. Tym, którym udało się tam wreszcie wejść ukazał się niezapomniany widok.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]( link z filmikiem)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Link do artykułu [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiele osób włączyło się w akcję „odbijania” zwierząt z rąk oprawców. Miesiącami toczące się sprawy sądowe nie wnosiły nic. Miejsce jednych nieszczęśników zajmowali inni. Gehenna trwała. O jej istnieniu świadczą zdjęcia wyciąganych szkieletów. Robiąc zdjęcia psu jednego dnia, organizując mu pomoc, wracając po niego dnia następnego - często okazywało się, że pomoc przyszła za późno. Psy znikały masowo, wiele po prostu zamarzło lub zostało zagryzionych i……. zjedzonych przez innych skazańców. Słowo „masakara” to synonim słowa „Krzyczki”.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ostatecznie udało się doprowadzić do likwidacji tego miejsca. Psy, które tam zostały „wyadoptowano” fundacji, która do tej pory zarządzała schroniskiem. Gmina pozbyła się problemu, psy trafiły pod prawną „opiekę” swoich dotychczasowych oprawców. Niemożliwe? A jednak….[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jedynym ratunkiem dla 50 psów było natychmiastowe zabranie ich stamtąd. I tak zaczęła się walka z czasem. W efekcie zabrałyśmy wszystkie ………74 psy. Dokładnie tyle opuściło „schronisko”. Przerażone psy dosłownie ukrywały się w boksach. Wciśnięte między ciasno ustawione budy, w wykopanych pod budami jamach…….obóz koncentracyjny w pełnym tego słowa znaczeniu. Chcąc mieć pewność, że żaden pies nie został w tym miejscu – rozbierałyśmy budy, przeszukiwałyśmy centymetr po centymetrze kojce. Wyjechały wszystkie – w klatkach, przerażone, kulące się pod ludzkim spojrzeniem. Co doprowadziło je do takiego stanu? Na co tam patrzyły? Nie chcemy wiedzieć. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiele osób włączyło się w pomoc. Było bardzo głośno. Media – radio, prasa, internet – wszędzie pojawiały się podobizny „krzyczkowców”. Większość znalazła domy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jednak 18 psów do tej pory szuka swojego miejsca na ziemi. Niebawem minie rok……. Fundusze zebrane na ten cel dawno się skończyły, popularność minęła, ludzie rozbiegli się pomagać innym psom w potrzebie. Została nas garstka………i psy. Co mamy zrobić? Odwieźć je do schroniska? Którego? Powiedzieć przepraszamy, nie udało się? Byliście na liście „ci, którzy mają pecha?”. Owszem nie są ładne, owszem niektóre mają pokrzywioną psychikę.........ale dla nas te brzydkie kundliszony to Ares, Figiel, Radar, Burka, Puśka, Amor, Bryza (…).Psy którym od roku bezskutecznie szukamy domu. Nasi Pechowcy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Można pomóc w różny sposób:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- wpłacić choćby najmniejszą kwotę na konto Fundacji[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- adoptować psa wirtualnie[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- pomóc w ogłoszeniach[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- powiesić plakat z podobiznami psiaków w lecznicy, sklepie, szkole, pracy, uczelni[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- wysłać mail informujący o poszukiwaniu domów[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- pytać wszystkich i każdego, czy nie chce się „dopsić”[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]I tysiąc innych pomysłów. Najważniejsze to zrobić COKOLWIEK. Bo nawet najmniejszy gest, to szansa na lepsze życie dla któregoś z nich. Nam powoli zaczyna brakować wiary…….siły jakoś znajdziemy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naszym największym marzeniem jest przestać prosić o pieniądze. Zająć się psami w potrzebie, a nie poszukiwaniem środków na kolejny tydzień, miesiąc.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dlatego – apelujemy – rozejrzyjcie się Państwo wokół – może jest wśród was Ktoś wyjątkowy, Ktoś o tak wielkim sercu, by zmieścił się w nim pies z Krzyczek?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Powrót do schroniska, nawet takiego, gdzie nie biją i nie głodzą…to i tak dla nich wyrok. Kto wypatrzy je wśród tysięcy innych, bezimiennych nieszczęśników? Stracimy miesiące naszej ciężkiej pracy – by przestały wpadać w panikę na widok smyczy, by zrozumiały, że wyjście z kojca oznacza spacer – a nie śmierć. Zrobiliśmy wiele, by znów uwierzyły nam – ludziom.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naszym zdaniem mamy wobec nich ogromny dług – człowiek powinien być odpowiedzialny za to co oswoił.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nieustannie szukamy sposobu na pozyskanie środków na utrzymanie „naszych” psów. Niebawem na terenie Krakowa pojawią się ulotki kolportowane przez Pocztę Polską z podobiznami psiaków. Jeśli trafią w Państwa ręce – prosimy nie wyrzucajcie ich, pokażcie innym……tak wiele nas kosztowały. Dla nas każdy wyadoptowany pies to zastrzyk energii. Pomóżcie nam dopisać choć jedno szczęśliwe zakończenie ..[/SIZE][/FONT]
  24. Proponuję znaleźć ze dwie osoby z doświadczeniem, samochodem, kocem i sedalinem. Klatka łapka.......no hmm moze też. Na temat sedalinu wiem sporo ( np. ze nei ruszył Paskudy z mojej ulicy wrrrrrrrrrrrrr). [B]I że niestety nie ma na niego antidotum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B] Jak się przedawkuje ...pies się nei obudzi.
×
×
  • Create New...