Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Proszę Cię Iwona bardzo:-) Gusia ja i tak jestem wielce łaskawa. Luuuuuudzie. Psa usypiają ( do narkozy tylko) a jedna się stołu uczepiła i ją trzeba było siłą niemal wywlekać. Nawet dochtory wódkę zbunkrowaną wyciągać chciały, co by Irenkę znieczulać jednocześnie z psem.... Jak pies zaczął zasypiać i mu się łapięta rozjechały, to druga w ryk....... Po wejściu do lecznicy kolejnej wariatki....pan doktor uprzejmie poprosił o opuszczenie kliniki, bo mu się rece zaczęły trząść... A potem to już normalka 8 czy 9 bab mówiących jednocześnie na 4 różne tematy, jedena sunia karmiona oficjalnie "zygmuntówką" i jeden kryjący się po kątach facet. Czyli norma:-). Niepowtarzalna okazja zobaczenia tylu wariatów na raz z bliska....
  2. Oj żebyś Malawaszko wiedziała..... I teraz tak - bardzo proszę Paros o: - Puśka i Radar mają dom, a jak się dziś dowiedziałam i Bazyli:-). SUPER i prosimy o wprowadzenie poprawek na stronie - myślę, ze Aresowi warto na stronce zmienić numer telefonu na Gusi. Dobrze by też było napisać, ze psisko jest w dt w Wawie. Wiem też, ze Mistrz, który jest na stronie miał być zabrany do domu, ale sprzeciwil się temu rezydent. Pani chętna na Mistrza próbowała działać.......nie wiem czy coś z tego wyszło/wyjdzie. Ale kciuki na bank sie przydadzą. No i ta tajemnica - 2 spośród "krzyczkowych" ze strony mają szanse na dom.......KCIUKI konieczne po prostu. Kurrde w tych krzyczkowych na stronie cały czas mi brakuje suńki zabieranej z Krzyczek przez Zmysła. Ona zdaje sie w "Kocim świecie" wylądowała. Ktoś wie coś o jej losach??
  3. Ehem, ehem. No to ja już jestem....... Powiem tak -bardzo dobrze takie spotkania mi robią. BARDZO. Dochodzę po nich do wniosku, że jestem całkowicie normalna:-). Mało tego opanowana. Mam także wniosek by w razie ( oby nie ) konieczności operowania, zszywania i takich tam...oddelegowowywać mnie z Myszą1. 1 km przed lecznicą uwiązać Irenkę ( ino na mocnym sznurze), a tak z 0,5 EweMarte pospołu z Gusią. Ja zaczynam współczuć wujkowi Romiemu:-) Ludzie ( tu zniżyła głos do poufnego szeptu......to regularne wariatki są :evil_lol:). Lekarz nas niemal wyrzucił z lecznicy:-). Jedna płacze, z drugą nie ma kontaktu, trzecia chlipie....... DOM WARIATÓW
  4. Różnie to bywa... Dziś już ok. Wczoraj był strasznie skołowany. Ataki go mocno osłabiają...no i potem kiepsko widzi, ma kłopoty z koordynacją. Spoko.......damy radę. O fajnie, że tu zajrzałaś:-)
  5. Czas mija, a Rudzik korzenie w moim podpisie zapuścił......
  6. Jutro obiecuję nie zapomnieć - sorki troszkę jestem obok, wczoraj w ciagu dnia Tygrys miał 3 ataki, a potem burza nas troszkę postraszyła........dziś dzień w biegu. Jutro mam zlot czarownic, jak wrócę to napiszę......
  7. JA się mogę w ogóle nie odzywać:obrazic:
  8. Dokładnie tak od kwoty zebranej odejmuje się poniesione koszty i wychodzi zysk. Poza tym kasa to jedno, a ile osób go zobaczy przy okazji.....bezcenna sprawa.
  9. [quote name='irenaka']Jesteś niemożliwa:evil_lol: Czasami się zastanawiam jak tak dwie różne osoby jak my, mogą tak fajnie współpracować. Może dlatego, że obu nam szybko złość przechodzi, a te psiaki z Krzyczek, to jedna wielka nasza miłość:loveu:. Ale kurna, goferków i tak Ci nie podaruję!!!:mad:;)[/quote] Podarujesz ........gwarantuję :-) W sobotę sie sama przekonasz czemu, ale nie powiem!!!!!!!!!TAJEMNICA :evil_lol:
  10. Jeeny jeszcze jedno napiszę....Otóż Lisia i Betti ( vel Pręgusia ) są już gotowe do adopcji. Najlepiej w dwupaku, bo dziewczynki zżyte ze sobą. Betti bardziej rokuje jeśli chodzi o życie w bloku, jest bardziej stonowana, spokojna. Lisia to nerwus. Nawet kiedy dostają jeść Lisia tanczy, a Betti spokojnie czeka na swoją kolej. Miałyśmy dziś z Rufusową ( dzięki Kochana!!!!) jechać na profesjonalną sesję zdjęciową. Ale z powodów urlopu Patrycji ciut się ona przesunie. Będziemy miały okazję przyjrzeć się reakcji dziewczyn. Obie chodzą na smyczy, obie reagują na proste komendy, obie sypiają w domu ( Betti sie sama pcha). Obie super zachowują się na spacerach. Dobrze znoszą odwiedziny obcych, kobietom i dzieciom jedzą z ręki, dają się głaskać. Z facetami lekki dystans, ale bez paranoi. Kiedy je wiozłam do Patrycji, wydawało mi się, ze Pręgusia _ Betti to dłuuugo nie będzie mogła iść do ludzi a tu proszę. I żeby nie było niedomówień - oczywiście, ze to są psy lękliwe, oczywiście, ze zawsze takie będą. Oczywiście, ze muszą iść do ludzi gotowych przyjąć psa, do któreg się trzeba nagiąć.....bo jego sie nie nagnie. Oczywiście ze nie dla każdego. Ale kurka wodna, obłędnie sie cieszę, ze mogę im oficjalnie zacząć szukać domu:-) Aaaa i jeszcze jedno. Miejsce zwolnione u Patrycji zajmie Burka ( która powinna już być po sterylizacji.....dowiem się czy jest.... bo zapomniałam do Krysi zadzwonić ......mea culpa)
  11. [quote name='irenaka']Nic innego, tylko cudowne rozmnażanie:evil_lol: Mam nadzieję Danusiu:loveu:, że nie opuścisz wątku Krzyczek, pewnie za "chwilę" znów będziemy w potrzebie. Bardzo Ci dziękuję:calus:.[/quote] Wielkie dzięki.......w kasie znowu pustki i już myslimy kogo obrabować:cool1:.
  12. Posypuję głowę popiołem... Ale mnie rozsadzało, strasznie sie cieszyłam. Z bardzo wielu względów. I ulżenia Irence i zdjęcia jej kłopotu z głowy..a przede wszytkim z powodu Soni. Suczydło niemal identyczne co Bryza. Oj było w tych Krzyczkach parę klonów oj było. Sonia będzie pod super opieką - będzie mieszkała wewnątrz domu w specjalnie na ten cel zbudowanej zagrodzie:p Stąd cyrk samochodowy, panelowy itp. Bardzo przepraszam, za rozpuszczenie jęzora........ale myślałam, ze się uda akcja 2 na raz:- ). Śmy wczoraj prawie do 24.00 planowały jak tego dokonać. Upał, operacja, zamiany samochodów, przerzucanie klatki, pilotaż krakowskiej załogi itp. O innych tajemnicach na razie nawet nie wspominam:-). Bardzo bym chciała mieć jeszcze jedną w zanadrzu, ale...........
  13. Neigh

    Metamorfozy

    [quote name='mru']aaaale zauwazyliście? Maniek jest teraz [B]CZARNY[/B] :crazyeye::evil_lol:[/quote] On był czarny:-) Tylko przełysiały miejscami, a poza tym takie zrudzenia, to już mnie życie nauczyło - są objawem hmm jak to określić sfilcowania, zdredzenia noooo innym słowem zniszczenia sierści. Jak się rude wyczesze,wykąpie to bach się robi czarne:-). Autentyk - dwukrotnie mnie tak psiska "na czarno" zrobiły:razz:
  14. [quote name='magda222']Odnoszę wrażenie,że ktoś tu gra na naszych uczuciach :mad:[/quote] Nie Magda, po prostu parę spraw ciągle się zmienia, nie z naszej winy. Troszkę stresu było, ale udało nam się np. zebrać troche karmy itp
  15. [quote name='marysia55']no i faktycznie nastała cisza, czyżby wybory sie jakies zbliżały :evil_lol: Komano Czarne Foki .... dać głos :diabloti:[/quote] Na razie kolejna akcja z przyczyn obiektywnych przełożona o tydzien. Trudno wytrzymacie:-) Ja jestem koszmarnie przesądna. Nie zapeszajmy.......
  16. Teraz to Moon zaczyna wyglądać jak normalny łysol:-). Znaczy się zgubiło się nieco futra...ale nie ma juz tych koszmarnych ran, odleżyn, strupów. I wiecie co? On inaczej stoi.....zauważyłyście? Jakiś taki mniej powyginany. To objaw rozkurczu żołądka chyba. Mój krzyczkowy Tiger jak zaczął przybierać na wadze ( a miał niedowagę ponad 17 kg...) to się tak jakoś przestał kurczyć, garbić. I to samo widać u Moonka. FAJNIE:multi:
  17. Neigh

    Metamorfozy

    Najbardziej kocham przemiany staruszych psiaków. Kiedy na takiej zrezygnowanej mordzie zaczyna gościć uśmiech. Kto tego nigdy nie widział "na własność" nie wie co traci.
  18. [quote name='mysza 1']Phiii, może ją znamy:evil_lol:[/quote] Znacie, ale my jesteśmy Komando Czarne Foki. I mimo, że nam na łeb ostro wali, to się nie poddamy i nie wydamy. Jutro w okolicach 17.00 będzie wiadomo na razie cicho szaaaaa
  19. [quote name='Soema'] Neigh, o czym nie powiesz?:razz:[/quote] I tak się niebawem dowiecie:eviltong: Właśnie mamy telefoniczny hotline:-) Ustalamy szczególy, synchronizujemy zegarki i takie tam. Możliwe ze noc z piątku na sobotę będzie upojna hihih dla sporej grupki osób. TAJEMNICA - NIE POWIEM:evil_lol:
  20. Phiiiii a ja o tym wszystkim wiedziałam od daaawna. :p Wiecie co? Zauważcie że kolorystyka jest ważnym motywem przewodnim naszego tajnego języka. A to różowa trawa, a to pomarańczowy dywan;-) Słowa klucz:-) A mało tego jest jeszcze druuuuuga tajemnica. Ale nie powiem, nie powiem:-)
  21. [quote name='gusia0106']Nooooo jak w ten sposób sobie tłumaczysz dlaczegoś nienormalna, to koncepcja powiem Ci jest całkiem spójna :evil_lol: :eviltong:[/quote] Jakoś się trzeba pocieszać. Poza tym w porówniu z moimi antenatkami to ja jestem niesamowicie spokojny człowiek:-) A Dziadek Henio ( wielka miłość mojego życia) to był święty człowiek. Tyle, ze świr zwierzątkowy. Po wojnie ukrywał np.poniemieckiego psa. Bo go ludzie zatłuc chcieli. Ludziom się nie ma co dziwić. Ale Henio zawsze mówił, a co stworznie winne, ze człowiek głupi. Święte słowa a wypowiadanie wieeeeeki temu. HIhi a ten pies zaaresztował potem moją Babcie Tatarkę hihih. Kiedyś Wam to opiszę. Bo historia jest boska.
  22. :diabloti:Jak nas Gusia wywali, to się przeniesiemy do Tygrysa ( zapraszam tak przy okazji). U Tygrynia to sie regularnie spotyka TWA ( nasza tajna organizacja - zwane też Komando Czarne Foki hihi). Fakt Zachary masz 100 procent racji.......ani rasa, ani pochodzenie, ani wykształcenie nic nie mówią o człowieku. A hihi żeby jeszcze przez chwilę o mnie było to wielokrotnie się chwaliłam, ze druga Babcia była góralka:-). Mój wujko dalej mieszka niedaleko przed Bukownią ( Kośne Hamry to się nazywa ale nikt nie zna). Jedyny co w górach został. Ale mnie wyklęto wieki temu......bo gwarą nie mówię ( rozumiem tylko), na nartach wprawdzie jezdzę, ale za słabo ich zdaniem........Jak byłam dzieckiem, to mój cioteczny brat zjezdzał w 8 min z Kasprowego....a ja ponad 20....Przestępstwo. Kwaśnicy nie lubię i takie tam. Ale Babcię też miałam po byku.....Jagusia do mnie mówiła.....i talerzami rzucała jak się wściekła. No i jak ja mogę być spolegliwa?? Takie geny......
  23. [quote name='mala_mi0076']Neigh, może jest jakaś karma zoologiczna, którą można im podawać, np Hills, 1st Choice, Trainer... Jeśli będę w stanie pomóc to pomogę, na mnie zawsze możesz liczyć:razz:[/quote] Wiem i bardzo dziękuję. Pojutrze czyli w piatej mam się odezwać do tej pani CO TO SAMA WIESZ KTOREJ. Mają ponoć jakąs karmę z jagnieciną - która podczas przewożenia uległa uszkodzeniu. Znaczy się nie karma, tylko paleciak worki uszkodził. I moze się ją uda kupić taniej....
  24. [quote name='zachary']Neigh, jak zobaczyłam zdjęcie Radarka z trzema pięknymi blondynkami:loveu:....Łzy mi popłynęły same...z radości.Miód na serce:lol::loveu:.[/quote] Ja tam się do tego usiłuję nie przyznawać.....Że niby taka twarda jestem. Ale Rudi Dupek to był taki dla mnie wyjątkowy. Powiem to jeszcze raz.....nie zapomnę jak z nim jechałam do weta starając się jechać jak najszybciej, bo sie bałam, ze go nie dowiozę żywego. I co chwilę sprawdzałyśmy czy jeszcze dycha... I jak wrzucałam do samochodu.....z duszą na ramieniu, czy nie capnie. A on nic. Wszystko dał sobie zrobić. Jak mu Maciek okłady robił, żeby odmoczyć to wszystko ... to tylko tak wzdychał bidul. Ech.... A w sumie, kurde fajnie sobie popłakać ze szczęścia.
  25. Niespodzianki lubiem:-) Nic na to nie poradzę, ze ja to się wolę unurzać w najgorszych wizjach, po to żeby potem sie cieszyć ze jest jednak lepiej. Irena, ja nie ma cienia wątpliwości ze damy radę. Czy chcemy, czy nie - specjalnie nie mamy wyjścia.
×
×
  • Create New...