Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Potwierdzam wpłatę dla Dusi - 200zł. Bardzo dziękuję. Rozliczenie jak zawsze na wątku zbiorowym, post nr.2.
  2. Bardzo dziękuję. Nawet nie miałabym śmiałości prosić o pomoc dla kolejnego psa. Zapłaciłam kartą kredytową, nie ukrywam, że martwiąc się, co będzie. W moim zawodzie to jak na loterii. Może być wszystko a może długo nie być nic. Dlatego dziękuję z całego serca za pomoc. Nie spodziewałam się.
  3. Bardzo dziękuję, już wysyłam. Pomoc dla Agatki doszła. Też bardzo dziękuję. Wpiszę w post rozliczeniowy.
  4. Wróciłam teraz z Dusią od weterynarza. Dostała zastrzyki. Wszystko ładnie się goi. Następna wizyta we wtorek.
  5. Dusia po operacji. Czuje się dobrze. Koszt - 500zł.
  6. Jeszcze nie wiem. W piątek będę wiedziała. Dzisiaj weterynarz osłuchał i obejrzał Dusię i Tusię i nic nie wziął. Córeczka Tusia nie wymaga badań, jest zdrowa. Ma tylko kamień na zębach ale o tym można pomyśleć w późniejszym terminie. Dusia ma guza do natychmiastowej operacji a przed operacją będzie mieć robione badania. I wtedy dopiero dowiem się ile trzeba zapłacić.
  7. 13 stycznia o 10.30 operacja Dusi. Wtedy też wszystkie badania. Dzisiaj doktor tak zadecydował.
  8. W poniedziałek wizyta i badania. Ale na pewno będzie później usunięcie guza. Żeby tylko przeżyła. Ostatnio miała usuwanego guza nowotworowego pod pachą dwa lata temu. Na starym wątku suczek wszystko jest opisane. Maks robi numery i nie chce wychodzić na zewnątrz. Jest bardzo czysty, nie załatwia się w domu i trzyma. Robię różne podchody, żeby wyszedł na siku, mnóstwo czasu to zabiera. Wymarzł się w życiu i boi się zimna. Też ma już 15 lat. Na ręce go nie wezmę bo ugryzie i waży 24 kg.
  9. Dusia ma guza pod pachą. Przestała sama zeskakiwać z łóżka i kiedy ją znosiłam wyczułam guza wielkości połowy orzecha włoskiego. Wcześniej był mały i nie powiększał się. Wizyta już umówiona u weterynarza na poniedziałek. Nie dam rady sama zapłacić za operację. Koszty weterynaryjne są cały czas a ja płacę ostatnio kartą kredytową.
  10. Życzę Wam wszystkiego, co najlepsze w 2017 roku i zawsze.
  11. Podszedł do wygłaskania powolutku, takim innym chodem. Kiedy wracał na posłanie przewrócił się na bok i umarł. Serce nie wytrzymało. Przed świętami miał ściągany płyn z brzuszka, żeby nie było problemów przez te dni. Timon ostatkiem sił przyszedł się pożegnać. To straszne. Nie był ślepy, głuchy, nie było po nim widać wieku. tylko pyszczek osiwiał. Bardzo mi przykro.
  12. Nie ma. Dzwoniłam do osób zajmujących się zwierzakami, proponowałam odpłatnie. Nie wiem, czy ludzie się brzydzą (pieluchy), czy rzeczywiście dzień mojego wyjazdu był pechowy ale nikt się nie zgodził. Tylko togaa mając tyle na głowie przyjęła babulinkę. Jestem niezmiernie wdzięczna. Pozostałe psy musiały przez niecałe 9 godzin być same (po wyprowadzeniu i z dostępem do wody i jedzenia). Przespały, było tylko kilka kup i sików do sprzątnięcie. Nie są przyzwyczajone bo pracuję w domu. Leszek też. Zostajemy z nimi na zmianę. A tu Leszek miał ważną sprawę zawodową poza Bielskiem a ja byłam oczekiwana na tym wydarzeniu. Wszystko się udało. Podziękowania dla togaa.
  13. Agatka zdiagnozowana - ma niedoczynność tarczycy. Stąd brzydka, rzadka, matowa sierść. Badania kosztowały 140 zł. 10 zł dorzucę do leku (Euthyrox). Teraz podbiera Sencie. Dziękuję raz jeszcze. Rozliczenia zawsze wstawiam w post rozliczeniowy na wątku zbiorczym.
  14. Agatka ma morfologię idealną ale ma niedoczynność tarczycy. Stąd brzydka, rzadka sierść. Dostanie jak babka Senta Euthyrox i będzie dobrze. Badania kosztowały 140zł, pozostałe 10 zł dorzucę do leku. To ze wsparcia ze Skarpety im. Talcott ( 150 zł). Teraz podbiera lek Sencie ale w poniedziałek wykupię jej receptę. Potwierdzenie opłaty weterynaryjnej będzie wstawione w post 2 - rozliczeniowym.
  15. Agatka miała dzisiaj pobraną krew i jutro będą wyniki. Pod kątem niedoczynności tarczycy też.
  16. Agatka otrzymała wsparcie ze Skarpety im. Talcott dla Agatki - 150 zł. Bardzo dziękuję. Umówię ją na badania. Nie pamiętam kiedy miała badaną krew. Na początku pobytu u mnie a ostatnio jak przestała chodzić, to już nie pamiętam. Sterydy pomogły ale co miała robione wymazałam z pamięci. Za dużo mam na głowie. Timon codziennie u weterynarza. Fizi krople nie pomogły. Są opcje protezy, usunięcia oka albo zastrzyków zmniejszających ciśnienie. Sprawdzam opinie na ten temat.
  17. Bardzo dziękuję, wysłałam konto. Ten wątek traktuję jako archiwalny, tylko dołączony do aktualnego jako historia Agatki. Wszystko piszmy na tym: Na wątku zbiorowym jest wszystko aktualne, rozliczenia są w 2 poście.
  18. Poker przysłała staruszkom podkłady, bardzo dziękuję. Timon miał dzisiaj ściągany płyn z brzucha - ok. 2,5 litra. Jest źle. W poniedziałek jadę z Fizią do Krakowa na wizytę kontrolną z okiem. Reszta bez zmian.
×
×
  • Create New...