Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Miki po operacji, kosztowała 300zł. Bardzo dziękuję. Wpiszę w rozliczenie na wątku zbiorczym.
  2. Różne podkłady, na mniejsze posłania 40x60, na duże posłania 90x60. Każdy rozmiar da się dostosować, zależnie jak się ułoży na posłaniu. Babka Senta i Yoda zmieniają posłania , chodzą i kładą się gdzie bliżej. To one robią pod siebie jak śpią.
  3. Chciałam podziękować za przelew 50 zł dla Agatki. Bakusiowa ma zapchaną skrzynkę więc dziękuję tutaj. Dzisiaj miałam pójść do kontroli z Fizią ale pada deszcz i nie dojdziemy bo lecznica daleko. Fizia ma chorobę lokomocyjną więc taksówką nie mogę jej zawieźć a nie ma teraz w lecznicy dostępnej cerenii. W sumie różnica od poprzedniej wizyty prawie żadna. Może w poniedziałek będzie lepsza pogoda a efekty leczenia bardziej widoczne. Babka Senta marniutka, wczoraj zrobiłam zapas podkładów. Drogie te podkłady przy codziennym używaniu na kilku posłaniach. Reszta jak dotąd.
  4. Dzisiaj byłam u weterynarza z Fizią. Jutro wykupię leki. Ma problem z oczami. Ustaliłam też termin operacji Mkiego na przyszły wtorek na 12. Z Fizią idę w czwartek do kontroli.
  5. Bardzo dziękuję. Operacja Mikiego umówiona na przyszły wtorek na 12.
  6. Ja też trzymam kciuki. Pozdrawiam serdecznie.
  7. Bardzo dziękuję. Agusiazet, tak bardzo mi pomagasz.
  8. Dziękuję. Za ostatnie wizyty w lecznicy ze znalezioną kotką płaciłam kartą kredytową bo jestem na etapie oczekiwania na pieniądze. Wpiszę w post rozliczeniowy 450 zł bo tyle kosztowało ratowanie a dodatkowo jeszcze taksówki. Niestety, tym razem się nie udało. Kotka nie żyje.
  9. Yoda zasłabł dzisiaj, myślałam, że umiera. Z Leszkiem pojechaliśmy do weterynarza bo jedna osoba trzymała Yodę a druga kicię przy kroplówce. Yodzie przeszło a kicia bez zmian. Jutro kolejna wizyta. U Yody był kryzys.
  10. Mimo choroby musiałam wyjść z domu, żeby coś załatwić. Kiedy wracałam w strugach deszczu zobaczyłam kota w strasznym stanie. Wpadał w kałuże, przewracał się, słaniał. Wyglądał jak szkielet. Nie potrafiłam udać, że go nie widzę. Złapałam, wezwałam taksówkę i do weterynarza. Rokowania są złe, nie wiadomo, czy przeżyje. Przez 5 dni muszę jeździć z nim na kroplówki, niestety taksówką. Ma niewydolność nerek , jest wycieńczony, stary i ma tylko 1 zęba. To kotka z guzem na brzuchu. Kiedy ją wzięłam z kałuży na ręce wtuliła się wątłym ciałkiem i mruczała. Weterynarz sugerował eutanazję. Nie po to jej dałam nadzieję biorąc z deszczu, żeby nie dać szansy i uśpić. Nie potrafię. Będą koszty, pochłonie mój czas, którego nie mam ale co miałam zrobić. Nie mam do kogo zadzwonić i przekazać problemu tak jak robiono zwykle ze mną. Mam tylko Was i dziękuję. Drugi problem to suczka z sąsiedztwa. Ma dobrych właścicieli ale biednych. Zerwało się jej więzadło czy coś takiego i załatwiłam na piątek wizytę u Martina Nowaka. Na diagnostykę pożyczyłam ludziom kasę (miałam odłożone na coś innego) ale jak będzie trzeba operować to już nie wyłożę a większej kwoty ludzie nie będą w stanie oddać. 500zł będą mi oddawać po 50 zł miesięcznie bo inaczej nie mogą. Martwię się ale w piątek będzie wszystko wiadomo. Podłamało mnie to wszystko bo już sytuacja się stabilizowała i nic nowego nie przybywało mi w domu. Ja nie mogę mieć więcej zwierząt niż mam.
  11. Mimo choroby musiałam wyjść z domu, żeby coś załatwić. Kiedy wracałam w strugach deszczu zobaczyłam kota w strasznym stanie. Wpadał w kałuże, przewracał się, słaniał. Wyglądał jak szkielet. Nie potrafiłam udać, że go nie widzę. Złapałam, wezwałam taksówkę i do weterynarza. Rokowania są złe, nie wiadomo, czy przeżyje. Przez 5 dni muszę jeździć z nim na kroplówki, niestety taksówką. Ma niewydolność nerek , jest wycieńczony, stary i ma tylko 1 zęba. To kotka z guzem na brzuchu. Kiedy ją wzięłam z kałuży na ręce wtuliła się wątłym ciałkiem i mruczała. Weterynarz sugerował eutanazję. Nie po to jej dałam nadzieję biorąc z deszczu, żeby nie dać szansy i uśpić. Nie potrafię. Będą koszty, pochłonie mój czas, którego nie mam ale co miałam zrobić. Nie mam do kogo zadzwonić i przekazać problemu tak jak robiono zwykle ze mną. Mam tylko Was i dziękuję. Drugi problem to suczka z sąsiedztwa. Ma dobrych właścicieli ale biednych. Zerwało się jej więzadło czy coś takiego i załatwiłam na piątek wizytę u Martina Nowaka. Na diagnostykę pożyczyłam ludziom kasę (miałam odłożone na coś innego) ale jak będzie trzeba operować to już nie wyłożę a większej kwoty ludzie nie będą w stanie oddać. 500zł będą mi oddawać po 50 zł miesięcznie bo inaczej nie mogą. Martwię się ale w piątek będzie wszystko wiadomo. Podłamało mnie to wszystko bo już sytuacja się stabilizowała i nic nowego nie przybywało mi w domu. Ja nie mogę mieć więcej zwierząt niż mam.
  12. Bakusiowa podesłała mi wątek Barika i się wpisałam. Bardzo dziękuję.
  13. Potwierdzam przelew 70 zł i bardzo dziękuję. Rozliczenie zrobiłam w poście rozliczeniowym (1 strona) mojego wątku zbiorczego
  14. Jakby ktoś napisał coś na wątku Barika i wątek wskoczy na pierwszą stronę to wtedy znajdę. Tylko muszę znać godzinę wpisu i czy wątek jest na ogólnym forum czy w konkretnym regionie.
  15. Przelew doszedł, bardzo dziękuję. Wpisałam w post rozliczeniowy. Nie mogę wejść na wątek Barika, żeby podziękować. Chciałam przez Twoją zawartość ale się nie da teraz.
  16. Przelew doszedł, bardzo dziękuję. Wpisałam w post rozliczeniowy.
  17. Bardzo dziękuję i potwierdzam, że przelew doszedł. Za 120 kupiłam Metacam i wpisałam na wątku zbiorczym moich podopiecznych a 30zł albo dorzucę do karmy i wtedy od razu rozliczę albo dorzucę do Metacamu jak ten się skończy ale to się rozciągnie w czasie. Jeszcze raz dziękuję.
  18. Ciasteczka doszły i bardzo smakują. Dziękuję. Leki dzisiaj doszły. Bardzo dziękuję. Na Maksa przyszła zapomoga 150zł i kupiłam Metacam. 30 zł zostało i albo dorzucę do karmy albo do Metacamu jak ten się skończy. Dziękuję.
  19. Bardzo dziękuję. W piątek albo poniedziałek kupię lek bo się kończy.
  20. Kochana, bardzo dziękuję za pomoc. Maksowi kończy się Metacam to może o to poproszę. Musi to mieć stale. Kupuję duże opakowanie 100ml. Nie pamiętam dokładnie ile kosztuje bo kupuję przy okazji wizyty u weterynarza i płacę za wszystko ale chyba 120 i parę złotych. Tak jakoś. Cardishure i Kardalis dostaje Kajtek więc na wagę złota. Dziękuję, piszę jeszcze pw.
×
×
  • Create New...