-
Posts
7318 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tamb
-
Dziękuję. Tylko w bajkach zamyka się oczy i umiera. W życiu jest tyle cierpienia, na starość najwięcej i nie ma nadziei, że będzie lepiej. Jakby nie moja praca i jeszcze coś (napisać co?), co odrywa mnie od rzeczywistości i problemów, oszalałabym. Zwłaszcza przy opiece przy tylu starych i chorych zwierzakach.
-
Kochane, dziękuję za słowa otuchy. Wstałam już dzisiaj normalna, nie świruję. Kajtek po badaniach, z sercem lepiej ale musi mieć leki na wątrobę. Ta jego słabość i charczenie nie jest związane na szczęście z sercem. Starość przyszła .Zostaje na tych samych lekach nasercowych, nie trzeba nic zmieniać. Z Ozzym lepiej, dzisiaj na kroplówce dał się poznać w lecznicy jako przytulak. Zaczyna być sobą.
-
Nie radzę sobie z tym wszystkim psychicznie. Miałam na dzisiaj wielkie plany, tyle miałam zrobić i jeszcze zrelaksować się na treningu. Po południu zasnęłam dosłownie nagle i obudziłam się niedawno z gorączką. Bez powodu. Wszystkim zajmował się Leszek. To się nie zdarzało. Wczoraj w nocy miałam koszmarne sny związane ze zwierzętami a noc trwała od 5 rano do 8 bo tyle spałam. Nic jeszcze konstruktywnego nie zrobiłam. Może teraz się skupię mimo gorączki. Z Ozzim dobrze, zaraz dostanie drugi posiłek. Zdałam sobie sprawę, ze najbliższe 5 lat to będzie umieranie psów (poza Reksem mają od 10 w górę). Potem zaczną umierać koty (większość ma teraz 11, 12). A potem jeśli będę żyła zostanę z kilkoma starymi zwierzakami (z tymi, co teraz młode i w średnim wieku) i sama będę już stara. O ile dożyję. Najbliższe lata to choroby i umieranie. Super perspektywa.
-
Wieczorem bo teraz Ozzy ma operację ratującą życie. Przewrócił się nagle wracając z podwórka i już nie wstał. RTG i USG wykazało pęknięcie guza nowotworowego na śledzionie i krwawienie wewnętrzne. Ma 15% na przeżycie. Wcześniej nie miał konkretnych objawów jedynie problemy związane z wiekiem. Ozzy waży 29 kg i ma 12 rok.
-
Dusia po operacji dostawała zastrzyki (pewnie antybiotyk i środek przeciwbólowy). Doktor powiedział, że steryd stosuje się jak pies przestaje jeść. Dusia ma apetyt. Dziękuję bardzo. Może na Yodę. Jest bardzo słaby ale stan jest stabilny. W przypadku Yody pomoc poszłaby na puszki i podkłady. W razie pogorszenia na weterynarza. A teraz wrócę do Dusi. Morfologia w normie, RTG wykazał dwie zmiany ale nie w płucach. Teraz czas pokaże w jakim tempie będzie się to rozwijać. W razie pogorszenia mam dzwonić i umawiać się na wizytę. Teraz, jak ma apetyt i morfologia wyszła dobra nic nie będziemy robić.
-
Są wyniki Dusi. Ma nowotwór o wysokiej złośliwości. To co wycięte, to wycięte z dużym marginesem. Mogą jednak być przerzuty. Oby jak najdłużej nie było. Aktualnie jest słaba, dzisiaj przewróciła się w czasie wyjścia na siku kilka razy na prostej drodze, bardzo schudła. Po schodach jest noszona. Smutne to bardzo.
-
Była w czasie choroby w lecznicy, potem w nowym domu, gdzie już był kot. Nie wiadomo. Znudziła się po 10 miesiącach a pretekstem było, że koty nie zawsze się dogadują. Czasem na siebie syczały i się goniły. Kompletne bzdury a dom wydawał się bardzo dobry. W mnie koty nie wychodzą i w tym domu, w którym była też nie. To nie lamblie. Jutro zapiszę jak będę w lecznicy bo nie znałam tej nazwy i zapomniałam.