-
Posts
7318 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tamb
-
Mieszko ma wspaniały charakter. Jest miłym przytulakiem. Szkoda, że przez kalectwo nie znalazł domu bo w stadzie jest wycofany i bardzo brak mu ciągłego tulenia. Przy mnie udaje, że nie może chodzić i muszę go wynosić na siku i wnosić po 5 schodkach. Przy Leszku prawie zawsze sam śmiga. W okresie kiedy nie chodził był noszony i bardzo to lubi. Po urazie kręgosłupa i łap został tylko taneczny chód i nie daje rady na dalekich spacerach. Muszą być w pobliskie rejony albo trzeba brać wózek.
-
Na szczęście kot Dziecko popuszcza tylko jak mocno śpi i nie zakładam mu pampersów. Wprawdzie pracuję w domu ale bardzo intensywnie przy swoich rzeczach i pamiętanie o zmianie pieluszki byłoby trudniejsze w moim przypadku niż mechaniczna zmiana posłania. Za miesiąc jadę z nim do kontroli. W tej chwili jest dobrze.
-
Muszę się zmobilizować i zrobić zdjęcia. Albo Leszek wyjeżdżał z aparatem albo ja pracowałam przy swoich rzeczach bo mam terminy tuż,tuż. Pracuję w strasznych dresach i przy trzymaniu psów byłoby mnie widać. Albo szłam odstrzelona na spotkania zawodowe a wtedy się do psów i kotów nie zbliżam bo skaczą, drapią i gubią sierść. Ciągle nie mogłam się zmobilizować. Ale w niedzielę będę po transporcie prac do Bratysławy (jest w sobotę) i wtedy to zrobię. Od poniedziałku 27 czerwca do 4 lipca Leszek będzie ze zwierzakami bo mam wyjazdy zawodowe. Potem wszystko wróci do normy. Będzie czas na pracę, na spacery z psami, na odpoczynek. W tej chwili jestem wykończona.
-
Maks zawsze rano z trudem schodzi ze schodów z piętra. Jest ciężki, długi, ma 13 lat, będzie gorzej. Nawet jak poradziłabym sobie znosząc go ze schodów z jego wagą - 23 kg, nie poradzę sobie z jego agresją. Nie da się wziąć na ręce. Pomyślałam, że jak tylko zarobię kasę poza wydatkami na jedzenie i opłaty muszę przystosować dla niego pomieszczenie bez schodów. Na parterze z pozostałymi zwierzakami być nie może ze względu na agresję. Do domu dobudowany jest garaż. Można do niego wejść z zewnątrz, można też z klatki schodowej. Jeśli docieplę, wstawię podłogę i zamontuję centralne będzie normalny pokoik. Zrobię to jak tylko spłacę ostatni kredyt, który zaciągnęłam na zwierzaki w okresie bez dochodów. Obym tylko zdążyła zarobić i zrealizować mój plan zanim Maks przestanie schodzić ze schodów. Martwi mnie to.
-
Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..
tamb replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Trzymaj się jakoś kochana. Bardzo smutno. Zrobiłaś wszystko, co można było.