Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Bardzo dziękuję za wpłatę. Doszło 50zł. Możemy dopisać do marcowych wpłat w 1 poście.
  2. Nie, ale jest w wieku Agatki i bardzo zabawowa i przymilna.
  3. Dziewczyny, Agatkę sama chciałam tylko postawiłam warunki, że kosztów nie udźwignę. Ona i tak domu nie znajdzie i będzie u mnie dożywotnio. Jej nic nie grozi tylko mnie jest ciężko. I nie jest to problem w Agatce tylko w ilości, bo koty, bo Dusia i Tusia, bo Miki, itd. One muszą jeść a teraz od grudnia mam straszne koszty weterynaryjne i nie mają końca. Toska1 zrobiła bazarek na Agatkę, za co bardzo dziękuje. Dogo mnie nie opuszcza w potrzebie. Po prostu muszę być mocna i żadnych zwierzaków nie brać. Na fb wcisnęłam opcję " nie obserwuj" wszystkim znajomym i fundacjom ogłaszającym zwierzaki, na wątki na dogo nie wchodzę jak nie mam możliwości pomóc, jak ktoś dzwoni z prośbą o dom tymczasowy to odmawiam. Jedyne przed czym nie umiem się obronić to podrzucenie na moje podwórko i odmowa pomocy z przejęciem zwierzaka przez fundacje. Bo do schroniska nie odwiozę, nie dam rady bo wiem co to oznacza.
  4. Często jest tak, że jak pies czy kot trafi do osoby, która niezależnie od sytuacji się nim dobrze opiekuje to wolontariusze skupiają się na wyciąganiu kolejnych biedaków ze schroniska a dom tymczasowy musi sobie radzić. Tylko po takich sytuacjach domy tymczasowe nie chcą brać kolejnych zwierzaków. Ja wiem, że te co są u mnie to moje ostatnie w życiu. Teraz jak ktoś mi podrzuci to zgłoszę do najbliższej fundacji i nie przechowam nawet przez dobę. A jak ktoś mnie poprosi o pomoc w byciu domem tymczasowym to będę niemiła.
  5. A skąd mam kota Dziecko? Dostałam do wykarmienia z rodzeństwem na 2 tygodnie. Też od znajomej z poza dogo.
  6. Poszły maile z rozliczeniem ale mogę wysłać. Agnieszko, wystarczy jak skopiujesz z postu, który napisałam i dasz na 1 stronę. Z góry bardzo dziękuję.
  7. Wszystko wiem: kota Dziecko odbieram z Arki o 15 we wtorek. Agatką zawiozę do nowego domu po świętach bo Państwo jadą na święta do rodziców i nie ma sensu, żeby jechali z Agatką. Za dużo zmian by miała.
  8. Czyli uzupełnię do pierwszego postu: Agatka weszła w styczeń z długiem 518zł, koszty utrzymania w styczniu - 150zł, w lutym - 150zł czyli razem minus 818zł. wpłaty: w styczniu - bakusiowa 50zł, w lutym teresaa118 dwa razy po 30zł (60zł), bakusiowa 50. do końca lutego minus 658zł. Wpłata w marcu: bakusiowa - 50zł
  9. Niezupełnie. Biorąc na dom tymczasowy zastrzegłam sobie, że karmę i koszty weterynaryjne nie będą moje bo nie udźwignę 13 psa. Daję tylko miejsce u siebie w domu i moją pracę przy Agatce, Niestety, wzięłam ją od wolontariuszki z poza dogo. Była ogromna pomoc z dogo więc wolontariuszki o nic nie prosiłam. A potem wyszło jak wyszło a z osobą nie mam kontaktu. Ale pomoc na dogo jest i bardzo dziękuję. Jakby nie koszty weterynaryjne związane aktualnie z kotami nie narzekałabym. Agatka ma się teraz dobrze i nie cuduje jak na początku z jedzeniem. Je i suche i mokre i wszelkie smaczki. Wątek założyła AgaG bo nie wyrabiałam z czasem i mało bywałam na dogo.
  10. Wróciłam padnięta z Krakowa. Kot Dziecko został w Arce, jutro będzie telefoniczna rozmowa z lekarzem i w poniedziałek odbiór kota zdiagnozowanego (mam nadzieję). Ma nowy cewnik, krótszy, będzie mógł kontrolować sikanie do kuwety, Wokół wyszytej cewki narasta "dzikie mięso" i nie będzie już usuwane operacyjnie bo ciągle rośnie tylko smarowane maścią sterydową do wygojenia. Jutro będę wiedziała więcej. faktem jest, że przypadek ciężki bo innym kotom po wyszyciu cewki tak się nie dzieje. Boję się o kota i jestem w finansowej panice. Co do kotki Agatki to ciężko mi się po takim czasie z nią rozstać ale z po rozmowie z przyszłą opiekunką spróbujemy. Jak będzie bardzo tęskniła czy biła się z kotka rezydentką to będzie zwrot. Jak wszystko się ułoży to będzie jednym z dwóch kotów a nie 10 jak u mnie. Damy jej szansę. Teraz muszę wszystko opanować logistycznie bo trzeba ją zawieźć do Krakowa a kota Dziecko odebrać. Nie wiem czy uda się za jednym zamachem w poniedziałek. Jutro po rozmowie z lekarzem z Arki i nowym domkiem Agatki będę wiedziała.
  11. Też zaglądam do biedaka i trzymam kciuki za lepszą przyszłość.
  12. Jutro rano jadę do Arki do Krakowa i specjaliści będą zastanawiać się jak pomóc kotu Dziecko.Niestety na ten moment jestem spłukana i musiałam pożyczyć pieniądze na jutrzejszą wizytę. U kotki Miji i psa Ozziego pojawiły się łyse placki. Kolejne ofiary grzybicy. W poniedziałek pójdę z nimi na szczepionkę.Teraz już wiem, że jak dostanę zarobioną kasę pod koniec miesiąca to wszystko pójdzie na długi weterynaryjne i karmę. Dziękuję Wam za bazarki i pomoc bo byłoby jeszcze gorzej. Kot Dziecko trafił do mnie prawie 4 lata temu z rodzeństwem jako trzydniowy, ślepy kociak tylko na czas karmienia. Dla rodzeństwa znalazłam błyskawicznie domy a kot został Dzieckiem bo nawet nie dopuszczałam do myśli, że zostanie na stałe i nie dałam mu imienia. Mówiliśmy o nim dziecko przez to karmienie smoczkiem i stało się to imieniem bo reagował na nie. Półtora roku był ogłaszany i dzwoniły beznadziejne domy. Potem odpuściłam bo on nie zna innego świata niż nasz dom. Psy i koty to jego mamy, jest bardzo ufny miły. Nie czuje zagrożeń. A teraz ten problem z sikaniem i muszę poniewierać go po lecznicach i skazywać na cierpienie. Mam nadzieję, że uda się problem zdrowotny rozwiązać bo to młody, pełen życia kot i poza problemem z sikaniem całkiem zdrowy.
  13. Miki jest u mnie od lipca. Jako 14 pies. Sytuację prawną ma bardzo nieciekawą i dlatego mam problem z wyadoptowaniem go.
  14. Kochani, ostatnia wizyta Agatki i Mandarynki była na Braci Mniejszych. Leki, wyżywienie jest na mojej głowie ale ja już nie daję rady. Jakby ktoś chciał pomóc stowarzyszeniu to bardzo proszę. Dużo moich tymczasowiczów nie ma wątków i zostały przez zasiedzenie a były umieszczone u mnie "na chwilę". Nie mam jak upomnieć się o pomoc bo z osobami, które mi dały zwierzaki nie mam kontaktu. Mandarynka już w nowym domu, Agatce będę sprawdzać domy więc jest nadzieja, że więcej kosztów przy nich nie będzie.
  15. Kochani, Kajtek jest na moim utrzymaniu (jedzenie) ale w związku z tym, że jest psem stowarzyszeniowym leki biorę z lecznicy na koszt stowarzyszenia. Jakby ktoś chciał wspomóc go pod względem weterynaryjnym to bardzo proszę o wpłaty na Stowarzyszenie dla Braci Mniejszych. On musi być na lekach do końca życia.
  16. Dzisiaj ujawniła się grzybica u kolejnego kota Miodka (dostał szczepionkę dzisiaj). To straszne, dwie choroby które musiały przejść wszystkie koty a co dalej z kotem Dziecko nie wiadomo. Doktor ustalił termin na wyjęcie cewnika na czwartek i powiedział, że kot powinien zostać w lecznicy do soboty. Ja się już boję. Skontaktowałam się między innymi z kliniką Arka w Krakowie i jutro o 10 rano będę miała rozmowę z lekarzem, który takie operacje robi. Mają to w gronie lekarzy przedyskutować i powiedzieć co jest teraz najbezpieczniejsze dla kota Dziecko. Martwię się. Na dodatek w tej chwili nie mam już kasy na kolejną operację. Będę miała dopiero za tydzień. Mam 4 domki do sprawdzenia dla Agatki w Krakowie. Może ktoś z Krakowa zechciałby mi towarzyszyć bo sama nie czuję się pewnie. Tym bardziej, że Agatka jest już długo i trudno mi będzie ją oddać. Domek musi być z najwyższej półki.
  17. Bardzo dziękuję. Kot Dziecko miał dzisiaj trzecią operację. Jestem załamana. Czy ktoś ma jakieś wejścia na klinikę we Wrocławiu? Muszę zaklepać termin na wypadek jak po wyjęciu cewnika nie będzie sikał. Teraz podobno w ciągu 2 dni cewka prawie zarosła. Jak będzie znowu problem, chcę jechać z nim do najlepszego specjalisty. Błagam poradźcie gdzie.
  18. W niedziele były wszystkie po kolei na spacerze powitać wiosnę. Wytarzały się w błocie i efektem tego jest zapalenie skóry u yorka Mikiego i od wczoraj jest na antybiotyku. A u Yody i babki Senty bez zmian a nawet lepsza kondycja.
  19. Potwierdzam, że doszedł przelew. W Vipecie dostałam podsumowanie za zaległość 1074zł. 574 przelałam teraz i wyślę potwierdzenie do wstawienia kolejnej kobietce a 500 wyślę w późniejszym terminie bo dzisiaj nie dałam rady. Kot Dziecko ma od wczoraj wyjęty cewnik i sika pod siebie. W kuwecie sucho. Specjalnie zamknęłam go wczoraj po wizycie w klatce, żeby zobaczyć jak sika. Wypuściłam go dopiero dzisiaj bo mam jasność sytuacji. W kuwecie sucho, podkłady, na których leżał mokre. Dramat. Jutro jadę z nim do weterynarza na zastrzyk przeciwzapalny.
  20. Przelałam ostatnią płatność do dnia dzisiejszego (najbliższa wizyta w czwartek). Pomoc będę miała z bazarku Bardzo dziękuję. Zrobię jeszcze przelew za karmę tylko mnie podliczą za ostatnią dostawę.
  21. Bardzo Wam dziękuję. Najlepiej na wątku kotów bo znowu muszę zapłacić ok. 500zł. Walczę z grzybicą, kot Dziecko jutro będzie miał wyjęty cewnik itp. Dodatkowo będę też przelewać za karmę bo ostatnią dostawę brałam na krechę i wszystko wstawię u kotów, żeby było łatwiej.
×
×
  • Create New...