-
Posts
7318 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tamb
-
Widziałam pytanie w poście 235 ale potem usunęłaś. Trudno doradzić jak się nie zna warunków, osoby i motywu adopcji. Jak kot dla kota to różnie bywa ale zwykle się tolerują (jak się nie zaprzyjaźnią). Ale to Ty musisz wiedzieć czy chcesz drugiego kota. Ja chciałam dwa a mam teraz 11 (w tym 2 do adopcji). Jakby ktoś wcześniej mi to przepowiedział nie uwierzyłabym. Psa chciałam jednego (jest 14).
-
Doszły, jeszcze raz dziękuję.
-
Bardzo dziękujemy. Przyszło 70zł dla Kajtka. Dopiszę w 1 poście.
-
Dobrze, dziękuję. Te, które chorowały zdrowe. Timon i Mija nie mają żadnych objawów ale muszą jeszcze brać leki. Kot Dziecko szczęśliwy w domu. Niestety, na czas jedzenia zamykany w klatce bo ma inną karmę. Wielka klatka straszy na środku pokoju i tak już musi zostać. Boję się wystrzałów sylwestrowych ze względu na Titkę i Mieszka.
-
Życzę wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji Swiąt. Zdrowia i spełnienia marzeń.
-
Życzę wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji Swiąt. Zdrowia i spełnienia marzeń.
-
Życzę wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji Swiąt. Zdrowia i spełnienia marzeń.
-
Yoda w dobrej formie. Był na całkiem solidnym spacerze.
-
Kot-Dziecko już w domu bez cewnika. Niestety musi być w klatce obserwowany. Karma też musi być specjalna. Ma to wyglądać tak: jak miski kocie schowane Dziecko swobodnie chodzi. Jak kilka razy dziennie miski kocie wystawiane Dziecko idzie do klatki (tam ma swoją karmę i kuwetę. Mam obserwować czy sika. Może jeść tylko swoją karmę. Nie wiem jak pozostałe koty zniosą, że sucha karma nie jest zawsze dostępna jak dotąd. To wszystko nie będzie łatwe do opanowania przy takiej ilości zwierząt i mojej pracy. Kota Dziecko pokochałam i nie jest do adopcji ale trafił do mnie 4 tata temu "na 2 tygodnie" razem z rodzeństwem. Konkretnie na czas wyjazdu osoby, która zajmowała się jego matką (przejechał ją samochód) i pilotowała ratowanie ślepych jeszcze kociąt.
-
Kot Dziecko w niedzielę w nocy miał problemy z sikaniem, bolało go. Noc spędził w lecznicy. Teraz jest lepiej ale jest w klatce. Obserwuję go. Sika pod siebie ale dobrze, że sika. Karma musi być mokra weterynaryjna i leki. Domek w Chrzanowie - 4 koty na 42 m, karma gorsza niż u mnie, ludzie bardzo mili, kochają, leczą. Agatka byłaby 5 kotem bo Pani mocno zabiło serce jak zobaczyła zdjęcie. Nie ma pewności, że nie będzie bić przy braniu kolejnych kotów. Zakocenie ma już u mnie, szuka domu, w którym miałaby lepiej. Dom w Rybniku miał być super ale dzisiaj Pani oznajmiła, że nie osiatkuje okien bo duże koszty. Jak kot zachoruje też są koszty a okna zabezpiecza się, żeby zapobiec tragedii. Domek odpada. W niedzielę warszawski domek zadzwonił, że ktoś z rodziny znalazł chorego kotka. Nie odwołują adopcji Agatki ale muszą się wstrzymać bo kot ma koci katar i problem z aklimatyzacją (siedzi za wersalką). Dadzą znać jak będą mogli wziąć Agatkę. Jak nie będą mogli, też zadzwonią. Domek zdecydowanie w porządku. Czekam na wiadomość. Myślę, że w przyszłym tygodniu.