Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Bardzo dziękuję za pomoc dla Yody. Dzisiaj z nóżkami lepiej, ale to lepiej na chwilę.
  2. Bardzo dziękuję za pomoc. Kupuję Boscha ryż z jagnięciną (granulki mini bo nie pogryzą) albo Farminę i puszki Dolina Noteci. Bardzo dziękuję. U Yody to starość. Łapy wymasowane i dzisiaj jest lepiej.
  3. Ozzy miał dzisiaj badanie krwi, wyniki kiepskie. Stan zapalny, morfologia zła. Jutro wizyta u weterynarza. Yodzie plączą się tylne łapki.
  4. Tak, dlatego polubiłam Zosię znając ją tylko ze zdjęć.
  5. Bardzo mi przykro. Senta miała osobowość, była wyjątkowa. Psy to czuły i nigdy żaden jej nie ugryzł. Była dystyngowaną, psią damą.
  6. Umarła Senta. Odmawiała pierwszy raz od rana jedzenia. Wstała na siku, zrobiła i upadła. Nie męczyła się i nie trzeba było usypiać. Bardzo smutno.
  7. Dziękuję. Tylko w bajkach zamyka się oczy i umiera. W życiu jest tyle cierpienia, na starość najwięcej i nie ma nadziei, że będzie lepiej. Jakby nie moja praca i jeszcze coś (napisać co?), co odrywa mnie od rzeczywistości i problemów, oszalałabym. Zwłaszcza przy opiece przy tylu starych i chorych zwierzakach.
  8. Ozzy dzisiaj słaby, dyszący. Była kroplówka, zastrzyki. Jutro wizyta o 17.45.
  9. Kochane, dziękuję za słowa otuchy. Wstałam już dzisiaj normalna, nie świruję. Kajtek po badaniach, z sercem lepiej ale musi mieć leki na wątrobę. Ta jego słabość i charczenie nie jest związane na szczęście z sercem. Starość przyszła .Zostaje na tych samych lekach nasercowych, nie trzeba nic zmieniać. Z Ozzym lepiej, dzisiaj na kroplówce dał się poznać w lecznicy jako przytulak. Zaczyna być sobą.
  10. Nie radzę sobie z tym wszystkim psychicznie. Miałam na dzisiaj wielkie plany, tyle miałam zrobić i jeszcze zrelaksować się na treningu. Po południu zasnęłam dosłownie nagle i obudziłam się niedawno z gorączką. Bez powodu. Wszystkim zajmował się Leszek. To się nie zdarzało. Wczoraj w nocy miałam koszmarne sny związane ze zwierzętami a noc trwała od 5 rano do 8 bo tyle spałam. Nic jeszcze konstruktywnego nie zrobiłam. Może teraz się skupię mimo gorączki. Z Ozzim dobrze, zaraz dostanie drugi posiłek. Zdałam sobie sprawę, ze najbliższe 5 lat to będzie umieranie psów (poza Reksem mają od 10 w górę). Potem zaczną umierać koty (większość ma teraz 11, 12). A potem jeśli będę żyła zostanę z kilkoma starymi zwierzakami (z tymi, co teraz młode i w średnim wieku) i sama będę już stara. O ile dożyję. Najbliższe lata to choroby i umieranie. Super perspektywa.
  11. Ozzy po kroplówkach, po 15 dostanie pierwszy posiłek. Jutro wizyta o 12.15. O 9 rano wizyta z Kajtkiem bo ma pogorszenie.
  12. Tak było, jakby to stało się w czasie kilkugodzinnej nieobecności nie byłoby ratunku. Płacąc za operację błogosławiłam też duży limit na karcie.
  13. Dziękuję. Ozzy leży przykryty kocem, patrzy obecnym wzrokiem. Jutro o 11.15 wizyta. Ozzy ma usuniętą śledzionę. W jamie brzusznej było ok. litra krwi, jeden duży guz pęknięty, drugi mały. Rokowania są ostrożne ale mam nadzieję, że z tego wyjdzie.
  14. Wieczorem bo teraz Ozzy ma operację ratującą życie. Przewrócił się nagle wracając z podwórka i już nie wstał. RTG i USG wykazało pęknięcie guza nowotworowego na śledzionie i krwawienie wewnętrzne. Ma 15% na przeżycie. Wcześniej nie miał konkretnych objawów jedynie problemy związane z wiekiem. Ozzy waży 29 kg i ma 12 rok.
  15. Dziękuję, cały czas mi pomagacie. A ja tak mało piszę, nie robię zdjęć. Naprawdę nie mam już na nic czasu i często siły. Jak skończę przy zwierzakach to robię swoje rzeczy zawodowe i to nie ma końca.
  16. Dusia po operacji dostawała zastrzyki (pewnie antybiotyk i środek przeciwbólowy). Doktor powiedział, że steryd stosuje się jak pies przestaje jeść. Dusia ma apetyt. Dziękuję bardzo. Może na Yodę. Jest bardzo słaby ale stan jest stabilny. W przypadku Yody pomoc poszłaby na puszki i podkłady. W razie pogorszenia na weterynarza. A teraz wrócę do Dusi. Morfologia w normie, RTG wykazał dwie zmiany ale nie w płucach. Teraz czas pokaże w jakim tempie będzie się to rozwijać. W razie pogorszenia mam dzwonić i umawiać się na wizytę. Teraz, jak ma apetyt i morfologia wyszła dobra nic nie będziemy robić.
  17. Byłam dzisiaj z Dusią u weterynarza. Z trudem wkłuł się do żyły. Po południu RTG. Schudła od operacji, jest bardzo słaba ale ma apetyt. Wieczorem będą wyniki.
  18. Są wyniki Dusi. Ma nowotwór o wysokiej złośliwości. To co wycięte, to wycięte z dużym marginesem. Mogą jednak być przerzuty. Oby jak najdłużej nie było. Aktualnie jest słaba, dzisiaj przewróciła się w czasie wyjścia na siku kilka razy na prostej drodze, bardzo schudła. Po schodach jest noszona. Smutne to bardzo.
  19. U psów na szczęście nic w kupie nie było. Wynik ujemny. Ten pierwotniak u kotów to cykloisospora. Już mam leki dla wszystkich.
  20. Była w czasie choroby w lecznicy, potem w nowym domu, gdzie już był kot. Nie wiadomo. Znudziła się po 10 miesiącach a pretekstem było, że koty nie zawsze się dogadują. Czasem na siebie syczały i się goniły. Kompletne bzdury a dom wydawał się bardzo dobry. W mnie koty nie wychodzą i w tym domu, w którym była też nie. To nie lamblie. Jutro zapiszę jak będę w lecznicy bo nie znałam tej nazwy i zapomniałam.
  21. Kotka Agatka wróciła z adopcji i zauważyłam krwawy śluz w kupie (co jakiś czas). Ostatnio było to codziennie i po dzisiejszym badania kału okazało się, że ma pierwotniaki (zapomniałam nazwy). Jutro mam zanieść próbkę kału psów i będzie zbiorowe leczenie. Koszmar znowu.
  22. Bardzo dziękuję za bazarek. Alarm z Mikim odwołany. W drodze do weterynarza zrobił kupę i mu przeszło.Dusia już bez fartuszka.
  23. Bardzo dziękuję. Doszło 40 zł. P.S. Idę do weterynarza z Mikim na 14.30 bo ma twardy brzuszek i mruży oczka. Wydaje mi się, że boli go. Dusia jutro będzie miała już zdjęty fartuszek pooperacyjny.
  24. Bardzo dziękuję. Dam znać jak dojdzie przelew. Jestem bardzo wdzięczna za pomoc. Cały czas coś się dzieje i często jestem u weterynarza. Tak jest przy tylu staruszkach.
×
×
  • Create New...