Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. Bożeeee..... Czy dzieci tej baby też ją dadzą uśpić jak będą miały ważne sprawy osobiste?
  2. kochani przyjaciele, którzy jesteście z Bejem i ze mną. czekajcie ciepliwe, wyjaśnię wam dzisiaj wszystkie zawiłości dot. Beja - jak znajdę pół godz. czasu. a tym czasem szukajcie dt, bardzo proszę
  3. już wstawiłam zdjecia do pierwszego postu, nie wiem co się stało.
  4. [quote name='paros']Miałaś wkleić i nie ma :shake: A dlaczego z 1-go postu zniknęły dwa pierwsze zdjęcia?? :cool3:[/quote] Dzisiaj będą, mam tyle obowiązków, że zapomniałąm. Co się stało ze zdjęciami nie wiem, zaraz wstawię drugi raz. Dzisiaj spotkałam Beja w samym centrum miasta (8.30), przebiegał ruchliwą ulicę w godzinach szczytu. Zatrzymałam auto żeby zaaplikować mu ten preparat na pchły i kleszcze i dać trochę krakowskiej (którą noszę w torebce:razz:) ale jak zaparkowałam to już zniknął za rogiem a ja miałam kilka minut do rozpoczęcia lekcji. Nie wyglądał na bardzo nieszczęśliwego. Bardzo kocham tego psa. Straszna z niego włóczęga, ale myślę że jak by miał dom to zmieniłby swój tryb życia. Wracając ze szkoły juz go nie widziałam ani w mieście ani w okolicach parku. On jest przyzwyczajony do takiego życia, ale przecież to bardzo niebezpieczne. Mieszkanie na ulicy prędzej czy później skończy się źle.:shake:
  5. Dostałam też nieśmiałą propozycję tymczasu, ale rozmowy na razie się urwały. Czekam na wznowienie kontaktu. Napiszę do was zaraz po pracy i wszystko wyjaśnię. Nie spocznę póki ten pies nie będzie czysty i zdrowy grzał tyłek w swoim domu, już to pisałam. Się uparłam , a ja jestem baran.
  6. Z TOZem włocławskim jestem w stałym kontakcie i już rozmawiałam o Beju. Mamy pomysł na pewne rozwiązanie. Trzeba się nad tym zastanowić, bo istnieją nowe fakty o których napiszę jak wrócę z pracy (ok. 14). Sprawa nie jest łatwa i jednoznaczna.
  7. On na zainteresowanie człowieka od razu reaguje podając łapkę albo kładzie się do góry kołami. Jest naprawdę kochany. I strasznie zasyfiony. jakoś wierzę że będzie dobrze.
  8. [quote name='Kasia']Domku lub ciepły tymczasowy kąciku znajdź się!!! Agatko, czy Bej pojawił sie dziś wieczorkiem?[/quote] Nie, nie przyszedł na osiedle, ale widziałam go w ciągu dnia. Musiał go ktoś przegnać, ja go nie wpuściłam więc odpuścił. Ale ja wiem gdzie go szukać. Jak tylko coś się dla niego znajdzie zgarniam go z ulicy.
  9. kupiłam bejowi preparat przeciw pchłom i kleszczom. może to uczulenie jest częściowo od pcheł... przegonili go skutecznie bo dzisiaj znów go nie ma na teenie osiedla. ale on jest w pobliżu... domek potrzebny natychmiast
  10. Pytajcie proszę, moze jakieś DT znajdzie się u znajomych.
  11. [quote name='Szyszka']Widzę Agatko, że sprawa Beja nadal aktualna. Robiłaś jakieś ogłoszenia?[/quote] Na razie nie, i chcę się z tym wstrzymać. Szukamy Dt drogą pantoflową.
  12. Znamy się z Bejem już kilka miesięcy, nie spoczne póki ten pies nie będzie szczęśliwy w swoim domu. Gdyby nie moja suka nie oddałabym go nikomu. Ale jest Mysza, ma u mnie dożywocie i to się nie zmieni.
  13. Chciałam zajrzeć ale byli klienci i nie cchciała Marcyha robić zamieszania. Zajrzę do nich w sobotę po zamknięciu firmy. Marcyha obiecała zdjęcia jak przyjdzie buda.
  14. Jestem z wami i małą sunią. Dajcie jakieś zdjęcia jak będziecie mogły. A może ktoż zajrzy do "mojego" Beja. Kolejna bida pod moją opieką.
  15. Próbowałam ale on boi się aparatu. Mam jedno i krótki filmik. Jak wróci syn to go poproszę żeby wstawił.
  16. widziałam Beja jadąc autem. Leży sobie na trawniku zwinięty w kłębek. Ktoś go musiał pogonić z osiedla. Ale jest w pobliżu. W każdej chwili mogę go zabrać. Oby tylko nic mu się nie stało. Zresztą chyba coś nad nim czuwa, już tyle czasu chodzi najbardziej ruchliwymi ulicami w mieście, widziałam gowielokrotnie jak przechodził przez ulicę. Widziałam taż niestety jak dostał kopa od właściciela nowiutkiego rasowca, bo podszedł za blisko./:shake:
  17. Byłam wczoraj w firmie, rozmawiałam z Marcyhą. Niestety psów nie widziałam bo zamknięte było z tyłu firmy. Podobno wszystko jest OK, na razie śpią razem w betonowej budzie, ale jest już zamówiona buda drewniana, podobno bardzo wypasiona. Jak tylko będę mogła będę zdawać wam relację. Szopek się mocno upasł, wyżera nawet Dodzie, przez co się strasznie kłócą.
  18. ktoś mógł go skutecznie przepędzić z osiedla. tutaj jest wiele osób źle nastawionych do psów, nawet domowych. poszukam go dzisiaj, ale co dalej. mogłabym go wziąć na dzień, dwa, gdyby była pewna pespektywa jakiegoś domu. A tak...
  19. Beja nie ma od wczoraj, ostatnio widziałam go ok.13. pewnie gdzieś się zaszył, już tak bywało. Wystawię mu dzisiaj jedzenie, może przyjdzie. Dzisiaj u nas przymrozek.:shake:
  20. bej jest piękny i bardzo mądry, i strasznie samotny... a jak cudnie się z nim spaceruje. wybiega do przodu, staje, patrzy za człowiekiem, wraca, biegnie znowu, wchodzi do rzekii cały czas wpatruje się w człowieka. bej to skarb.
  21. już stoję w butach, jestem na tak ale musimy wszystko omówić dokładnie a teraz nie ma czasu. będę ok. 20.
  22. [quote name='michaśka10'][COLOR=deepskyblue][B]biedny Beju jeszcze się błąka... ja bym go wzięła na tymczas, ale rodzice się nie zgodzą, a poza tym tymaczasy u mnie kończą się w jeden sposób...[/B][/COLOR][/quote] Taaa... Patrz wątek Soni który możnaby zatytułować "wielka awantura o Sonię". Najważniejsze że myślimy o Bejciu, ruszyliśmy z miejsca. Ja nie spocznę dopóki domu dla niego nie znajdę.
×
×
  • Create New...