-
Posts
9908 -
Joined
Everything posted by Agata69
-
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
Agata69 replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Saba, wariatko , daj sobie szansę... -
nieużywanie jajek grozi chorobami prostaty (nie tylko u psów) . Bej jako pies domowy już raczej nie będzie używał, więc trzeba profilaktycznie zabezpieczyś go przed np. guzem prostaty. Ja mam taką wiedzę, może się mylę. to jest zresztą melodia przyszłości, teraz mamy inne problemy. Bej ma obcięty kudły, te największe, i okazało się że jest chudy i tzreba go odżywić. Właśnie gotujemy kurczaka.
-
Wróciliśmy od weta (na pieszo). przede wszystkim Bej poszedł i wrócił na smyczy. To zasługa mojego syna, bo jak zaczął się rzucać to chciałam ustąpić i płakać. Antek się uparł i Bej po paru minutach skumał o co chodzi. nie mówię że chodzi rewelacyjnie, ale chodzi, to jest ważne. U weta trochę się nacierpiał i pod koniec chciał weta zjeść. na szcęście miał założoną pętle na p[ysku z bandaża, więc nie miał szans. Bej ma krwiaka w uchu. Został opróżniony (szklanka krwi!), ale nie wiadomo czy się nie odnowi. Jeśli tak w piatek zabieg w narkozie. Oczy są tragiczne, tak powiedział wet, ogromne zapalenie na tle muko jakimś. poza tym mocno zmętniałe żrenice. Piąty palec złamany czy naderwany, bardzo bolesny, nic nie dał sobie zrobić. Dostał antybiotyk, jakiś lek uszczelniający naczynia krwionośne, maść i krople do oczu. acha, Bej miał (mam nadzieję że to czas przeszły) wszoły psie. Trzeba go jeszcze odrobaczyć, zaszczepić, wyciąć jajka, ale to w dalszej kolejności. Na razie idę wykupić leki. Wet wziął 35 zł. Normalnie promocja.
-
[quote name='Szyszka']Agatko musi się udać. Ja ostatnio różnie się czuję, bo mam małego pasożyta :evil_lol:, dlatego róznie na Dogo zaglądam. Bo najczęściej po pracy śpię:diabloti:. A co z imieniem?[/quote] A może Aman właśnie, bo to imię przyniosło kiedyś szczęście innemu psu. No gratulacje, wszystkiego dobrego!!!:multi:
-
[quote name='Szyszka']Pewnie. Jeszcze trochę zmieniłam. Użyłąm czasu przeszłego z kresu błąkania sie po ulicy. ZObaczcie czy tak może być. Jakby co to będziemy modyfikować. [COLOR=black][FONT=Verdana]szyszka, jest ok.[/FONT][/COLOR] Fajnie że znowu jesteśmy w jednej ekipie. Udało się z Amanem i Cygankiem, uda się z Bejem.
-
[quote name='Szyszka']Na podstawie Twojego tesktu stworzyłam coś takiego: [COLOR=black][FONT=Verdana]Bej jest pięknym psem. Piękne biszkoptowe futro, dumny pióropusz ogona. I ten cudowny entuzjazm na każdy gest zainteresowania i miłość do wszystkich i wszystkiego.[/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]Bej jest piękny, a właściwie był. Niestety czas przeszły jest tu bardziej na miejscu. W lato jeszcze jakoś to wygląda. Bej kąpie się w rzece w parku, suszy na słońcu.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]niestety późną jesienią i zimą jest tragicznie. Bej wygląda jak żebrak w podartym łachmanie. Futro wisi na nim w brudnych , zbitych kudłach wielkości dużych marchwi. Kudły są zazwyczaj mokre, bo zbite w nich futro nie może wyschnąć. Pod kudłami jest odparzona, zorana skóra. To najwspanialszy pies jakiego znam, piękny, mądry niezwykle. Wydaje mi się że on szuka usilnie domu bo wie, że w taki sposób długo nie wytrzyma. I jest bardzo samotny.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Chodzi za każdym kto ofiaruje mu dobre słowo. Czeka. Ma w sobie jeszcze wiele optymizmu. Jeszcze wierzy.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Bej ma ok.8 lat. Myślę, że jest zdrowy, trzeba tylko obciąć te kudły do skóry, zlikwidować stan zapalny oczu i przede wszystkim umyć z tego syfu, który ma na sobie.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Wystarczy trochę zabiegów pielęgnacyjnych i trochę serca.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Może ktoś z Państwa znalazłby ciepły kącik w swoim domu dla tego futrzaka?[/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana]Co o tym myślicie?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Coś dodać? Wyrzucić? Zmodyfikować?[/FONT][/COLOR][/quote] myślę że trzeba napisać że on jest w dt, jest już leczony i że wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane. No i chyba trzeba zmienić mu imię do ogłoszeń...:cool3: acha i nie pisz miasta jeśli tekst można modyfikować w miarę rozwoju sytuacji to moze być. trochę boję się tych ogłoszeń, no ale bóg lubi odważnych...
-
[quote name='marzenkap']Agatko a czy wet już go widział ?[/quote] czekam na powrót syna ze szkoły. jesli nam się uda wsadzić go do auta to pojedziemy ok.16. To ucho trzeba naciąć więc lepiej zeby to zrobić w gabinecie. Jeśli się nie uda wetka przyjedzie ok. 18. Bej ma bardzo brzydką ranę na łapie, ta łapa cały czas drży.
-
:cool3:[quote name='Kasia']Agatko ja mogę zrobić mu wyróżnione allegro ale jakie fotki w nim dać? Te z początku wątku...?[/quote] no chyba tak bo teraz on wygląda znacznie gorzej. zresztą popołudniu syn wrzuci mi fotki z dzisiaj to zobaczysz czy coś ci się nada. musisz zaznzczyć że bej jest w trakcie leczenia. czy wiesz ze bej jest w kolorze twojego fidelka? Może chciałabyś go do kompletu?
-
spotkała dzisiaj w parku starszą panią, no może w średnim wieku, która bardzo ucieszyła się na widok Beja. Ona mieszka w okolicy, bej do niej chodził, karmiła go i modliła się o dom dla niego. Powiedziała ze kłania mi się do samej ziemi i życzy wszystkiego co sobie życzę. Ja też kłaniam się wam , którzy bierzecie do domów po 2, 3 bidy, ratujecie z najgorszego, dajecie radę. To bardzo, bardzo trudne, wiem coś o tym od wczoraj.....
-
[quote name='marzenkap']Jak to dobrze że się Bej znalazł , kamień z serca a teraz trzeba szybko coś znaleźć , Agatko a co myślisz na szybko o jakiś hoteliku , kurcze bo już sama nie wiem[/quote] Hotelik najbliższy jest daleko ode mnie a ja nie miałam czasu przed bejem a teraz, eh... Tam by trzeba go odwiedzać przecież... Ja się kilka dni przemęczę, wziełam wolne do środy. Bej musi znaleźć dom z kimś doświadczonym, bo trzeba go trochę nauczyć po wielu latach samopas. [B][SIZE=5]Błagam szukajcie, zróbcie ogłoszenia, działajcie kochani.!![/SIZE][/B]
-
[quote name='Niki-lidka']przyzwyczajanie dwopch psow do siebie to sprawa bardzo indywidualna...jest masa pytan ktore trzeba by tobie zadac zeby wyciagnac jakiekolwike wnioski, poniewaz oprocz tego ze ona sie rzuca nic nie wiemy... plusem jest to ze na jej warkoty Bej nie reaguje, dobrze zrozumialam? jesli jestes w stanie kontrolowac suke na tyle, ze mozessz trzymac je razem w jednym pomieszczeniu i wiesz ze przy tobie suka sie nie rzuci a nawet jesli to ja odwolasz to jestes szereg metod zeby je przyzwyczaic...jesli nie kontrolujesz ich to zupelnie inaczej trzeba postepowac... psy przyzwyczajja sie do siebie czasem i pare tygodni....na to trzeba czasu...[/quote] suka jest ze schroniska, panuję nad nią słabo, nie wiem czy jestem w stanie ją odwołać. bej na nią niereaguje. mysza to pies który boi się WSZYSTKIEGO zwłaszcza innych zwierząt i wtedy reaguje agresją. bej MUSI ZNALEŹĆ DOM, BO NIE WIEM JAK DŁUGO DAM RADĘ. jest też problem z chodzeniem na smyczy. zapiełam mu ale zareagował nerwowo, gdy go wypiełam po minucie uciekł i nie reagował na wołanie, przyszedł dopiero po jakims czasie. postanowiłam zapinać go na smycz jak będziemy wychodzić na siku i jak bęfdziemy już wracać. poza tym chcę dawać mu smakołyki w tym czasie, nie wiem czy to dobry sposób. marzę o tymczasie dla beja u kogos do sweiadczenego, bo ja się nie znam na psach i jestem podłamana. pomooocy!!!!!!!!
-
[quote name='Kasia']Cisze sie ogromnie, że Bej sie odnalazł i ze jest już bezpieczny!!! Agatko mogę zaoferować pomoc grosikiem jeśli zajdzie taka potrzeba i oczywiście dalej podtrzymuję ofertę zrobienia mu ogłoszenia ;)[/quote] kasiu, myślę ż3e trzeba mu te ogłoszenia zrobić. jestem dzisiaj podłamana bo w domu jest gorąco, musiałam iść na zwolnienie żeby tego przypilnować.
-
Odpowiadają na pytania: DZISIAJ JADĄC DO KOŚCIOŁA Z SYNEM ZOBACZYŁAM GO KATEM OKA NA JEDNEJ Z ULIC, Niestety bardzo ruchliwej, właściwie to trasa, A1 zresztą! Zatrzymaliśmy samochód zawołaliśmy go. Podszedł, ucieszył się. Zobaczyłam że źle wygląda. niestety nie chciał wsiąść do samochodu, mósieliśmy zostawić auto i wróciliśmy z bejem na pieszo. W domu oczywiście zadyma, suka, mój tataa, moja marysia itd. Teraz jest spokój, Mysza okupuje sypialnię, Bej leży między szafą a biurkiem. zrobił kupę na dworzę i chętnie wrócił. Dzwoniłam do wetki, z mojego opisu wywnioskowała że w uchu i oku ma jakiś syf, a to grube ucho to krwiak, który trzeba przeciąć i opróżnić. A więc jutro jakimś sposobem muszę beja wsadzić w samochód albo iść z nim na pieszo przez całe miasto. Staram się myśleć pozytywnie i nie piętrzyć problemów. zobaczymy co przyniesie jutro... Zrobiłam mu 2 zdjęcia ale on się boi lampy, pocykam jutro na dworze to wstawię.
-
bej na razie zostaje, bo na ulice nie mogę go wyrzucić, może w miedzyczasie jakiś tymczas wykombinujemy. Właśnie zdarłam mu z oka jakiś czarny kamień, mieszanina ropy, krwi i brudu. pod nim ma krwawą odleżynę. niestety wet najwcześniej jutro. odpliłam go tylko, bo moja Mysza i dziecko, za dwa dni konieczne mycie i obcinka kudłów. kurcze ja nie mam doświadczenia, może ktoś by mi pomógł, jesteśmy we włocławku. Biedny stary Bej... Biedna Agata i Mysza, i w ogóle wszyscy....