Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. [quote name='ElzaMilicz']Jeśli jest wesoło to już coś ! Miałam na myśli wspomaganie smakołykami dla seniorów. (Bephar senior dog) Zważysz go czy nie ?! Kobieto z mojego rocznika.:buzi:[/quote] Elza zważę go, ale muszę iść do jakiegoś weta z wagą, chyba że przekabacę syna żeby go zważył na wadze domowej. Dzisiaj u nas pada i ja mam małego kaca (wczorajsze imieniny) więc nie robię zadnych gwałtownych ruchów. Jestem z kwietnia, to dobry rocznik, człowiek postawił po raz pierwszy stopę na księżycu. żeby było śmieszniej dzień i miesiąc mojego urodzenia to data utonięcia Tytanica. I tak to już jest: klęski i sukcesy, na zmianę.
  2. [quote name='ElzaMilicz']Lamentuje w samochodzie ? :lol::lol::lol: Wspomagaj się smakołykami(to znaczy Beja), będzie coraz lepiej.[/quote] Nawet nie chce spojrzeć na swój ulubiony pasztet. A wsiadamy do auta tak: Najpierw ja na tylne siedzenie, długo namawiam Beja żeby zechciał wsadzić chociaz głowę, z tyłu syn trochę go popycha. Jak już wejdzie chociaż połowicznie, to ładuje się mój syn. Ja przechodzę między siedzeniami przednimi i ląduję za kierownicą (kobita prawie 40 lat). Bej wydaje takie odgłosy przez całą drogę jakby nawoływał samicę morsa, albo i całe stado. Wesoło jest.
  3. Czekam na dobrą pogodę żeby porobić zdjęcia, bo Bej myśli że lampa to burza i ucieka. A szkoda że nie mogę robić zdjęć w domu bo psy razem są przekomiczne. Bej ma się już lepiej.
  4. Słuchajcie, on teraz kuleje na dwie łapy, katastrofa. Nie wiem co mam zrobić bo wet właściwie nic mi nie poradził.
  5. [quote name='marzenkap']nie dobrze , nie wiadomo co mu właściwie jest i z czego ta gorączka ? Jutro jak idziesz na drugi zastrzyk mam nadzieje że bedzie inny wet bo ta to chyba nie najlepsza jest :angryy:[/quote] No jutro jest kto inny właśnie, wet na którego chciałam trafić i złośliwie mi się nie udało. no ja też mam wrazenie że ta jakaś alergiczna historia. On wylizuje do krwi to jedną to drugą łapę. A dostaje do jedzenia sucha karmę dla alergików na jagnięcinie właśnie. Bej teraz leży i widać że chory.
  6. Bej ma goraczkę, 39,5. Dostał antybiotyk i steryd. Niestety nie trafiliśmy na tego lekarza co trzeba. łapy są w takim stanie bo Bej je cały czas rozlizuje. Obcych ciał brak. Właściwie nic sie nie dowiedziałam co dalej. Bej ma ich nie lizać i spać w kagańcu. Nie jestem zadowolona z tej wizyty. Jutro idziemy na drugi zastrzyk. Nie wiadomo skąd ta gorączka. Ma zmętniałe oczka, też nie wiem co z tym dalej. Lekarz wszystko zwalał na wiek.
  7. Księża to w większości ludzie ze wsi, stosunek do zwierząt wyssywają z mlekiem matek, szkoda gadać. Ulaa, jak dobrze obudzić się w poniedziałaek i zobaczyć że gdzieś tam jesteś. Pozdrawiam.
  8. Bejowi sączy się z tej łapy. Zaraz jedziemy do weta. Albo idziemy, bo Bej boi się auta i aparatu fot. Jesli nie wsiądzie czeka na dłuuuga droga na pieszo. A Bej na trzech łapach, wyglada i chodzi jak człowiek tamburyn. To jest niesamowite, Bej i Mysza śpią prawie złączeni głowami w swoich posłaniach. Już na siebie warczą tylko sporadycznie. Bej może Myszy wyjeść z miski, Mysza może zajrzeć do Beja. Sielanka normalnie.
  9. [quote name='Szyszka']Ja się zastrzele. Od początku mi się to nie podobało, Adze też, pamiętasz? Nie było kontaktu, nie było wiwadomości, a jak były to takie że pies zachowuje się w cudny, odmieniony sposób.... Tak mi przykro.... U Agi pewnie żyłby do dziś.:-([/quote] pewnie tak...
  10. Bardzo mi przykro że Misi się nie udało, ale do dwóch razy sztuka... Trzymam kciuki i pozdrawiam.
  11. [quote name='Szyszka']Agatko, uśpili Atosa??????????????:placz:[/quote] niestety, dowiedziałam się wczoraj. Podobno przestał chodzić, itd. To nie była adopcja moich marzeń, ale nie było wyjścia w danej chwili, pamiętasz chyba. A Bej liże łapę i piszczy. Jutro wet i gruntowny przegląd. Martwię się , bo kto będzie miał tyle cierpliwości i serca dla tego starucha. Ja mam bo jestem chora, ale inni ludzie nie zaprzątają sobie głowy psem, w dodatku starym.
  12. [quote name='ElzaMilicz']Naprawdę nie najlepiej z Tobą. Czy Wy tam dzisiaj macie pochmurno ? Zerknij do wądku Wilki i uśmiechnij się.[/quote] Poproszę o link. Kurcze, u nas piękna, słoneczna pogoda a ja mam dół gigant.
  13. zabiezcie tego psa jak najszybciej, każde warunki będą lepsze od tych jakie ma w schronisku. Jemu potrzebny jest tylko człowiek i jego miłość.
  14. Latem oddaliśmy do adopcji chorego Atosa, moze kilka osób pamięta psa pogrzebanego żywcem. Atos został parę dni temu uśpiony. Nie wnikając w przyczyny, (jego stan się pogorszył), uważam że pies nie był dobrze dopasowany do stylu życia ludzi adopcyjnych. Ludzie adoptując psa chca mieć z niego radość i przyjemności i to jest zrozumiałe. Choory , stary pies to obowiązki i nieprzyjemnośc. I z czasem jest coraz gorzej.
  15. Ja jakoś dzisiaj mam wątpliwości. Bej to stary pies, widzę że chory, problemy jeszcze się będą ujawniać. Dzisiaj znowu w nocy zrobił kupę w domu. oon potrzebuje opieki, uwagi, troski i na dodatek ruchu, ale takiego skierowanego na niego, trochę pobiegać a potem wolniutko do domu. On będzie coraz starszy... Nie wiem czy znajdziemy kogoś kto zaopiekuje się nim tak jak trzeba.. W ogóle dzisiaj mam kiepski dzień....
  16. dzisiaj niestety nie udało mi się znaleźć żadnego weta (sobota), w poniedziałek wybierzemy się do najlepszego specjalisty w mieście. Niestety to jeszcze prawie 2 dni, a Beja łapa boli. Trudno, musi wytrzymać. Nie chcę mu grzebać w tej łapie bo ja się nadal boję że on mnie może capnąć w bólu i wtedy będzie duży kłopot co dalej.
  17. Bej jest chory. Leży , źle się czuje. Kuleje na tylną łapkę, coś dzieje się z poduszką, nie wiem co, bo nie daje sobie obejrzeć. Poza tym ma sakramencki reumatyzm, mój mąż lekarz twierdzi że za jakiś czas przestanie chosdzić. Wychodzą lata spędzone na śniegu, deszczu i zimnie. Biedny, biedny Bej...
  18. Nie mogę znależć ładowarki do aparatu, jak znajdę obiecuję fotki. Bej ma straszny reumatyzm, wczoraj , jak się zasiedział, to z trudem wstawał. problemy z chodzeniem
  19. [quote name='monikusf']wogole o domki ciezko moze z ogrodem sie nie trafic a bez ogrodu przepasc i co wtedy,czy dt bedzie do skutku[/quote] Do skutku, najlepszego z najlepszych.
  20. e wiem czy ktoś to widział, może trzebaby sie skontaktować. Zorwiązany byłby problem i suni i szczeniaczka. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104743[/URL]
  21. [quote name='Psiutka380']Bej zasługuje na wspaniały dom. Martwi mnie tylko że musiałby przebywać "trochę" czasu sam. Więc moim skromyn zdaniem może by szukać jeszcze domku? No chyba że nie będzie innych propozycji...[/quote] Chyba szukamy dalej. Bej zamknięty cały dzień w domu będzie nieszczęśliwy, i będzie uciekaął.
  22. [quote name='Kasia']Agatko aukcja Bejka sie skończyła. Wznawiać ją ponownie?[/quote] No sama nie wiem. Może tylko zwykłe, nie wyróżnione, żeby nie było kosztów. I koniecznie trzeba napisać że pies potrzebuje dużo ruchu, dla osób aktywnych. Dzisiaj skubaniec uciekł na spacerze, obleciał pół miasta (widziałam go w centrum ) i przyleciał cały szczęśliwy po godzinie. On lubi latać , siedzenie w domu nie dla niego.
  23. [quote name='emilia2280']Agata, jak z pieniázkami na Beja? podaj mi konto z kodem SWIFT (lub przypomnij gdzie mogé znalezc) to przelejé cos dla niego.[/quote] Pieniążki niepotrzebne, przekaż na inną bidę jeśli możesz. Jakoś sobie radzimy. Bej dzisiaj dostał nowa miskę (bo do tej pory jadł z foremn]ki po lodach) i nowe łóżeczko, granatowe w paski. Z tego łóżeczka bardzo się ucieszył , przewracał sie na plecy, nawet warczał na mojego tatę jak ten próbował go z niego przegonić. Teraz śpi sobie w nim i tylko jednym okiem kontroluje sytuację. Dzisiaj rano niespodzianka: Bej drapał w drzwi i bardzo sygnalizował chęć wyjścia. W salonie ogromna kupa, na dworze rzadka i kilka razy. Chyba go przekarmiam.
  24. Bej się drapie, chyba znowu alergia. Poza ty jest grzeczny, widzę że ustępuje tej kretynce Myszy jak moze. Wczoraj zadzwoniła pani z Allegro z zapytaniem o Beja. Państwo mieszkają w domku z maleńkim ogródkiem. Oboje pracują, także pies byłby sam ok.10 godzin dziennie. Ze spacerami też raczej krucho. Państwo mają kota, Grodzisk mazowiecki czy coś takiego. Mam dzwonić, ale jakoś tak mi Beja szkoda. Napiszcie co o tym myślicie. Aha, pani jest przeciwnikiem kastracji. Miała psa w domu rodzinnym.
  25. Bej ma legowisko przy legowisku Myszy. On tą sytuację zlewa, nie wiem co myśli Mysza, ale w nocy śpią obok siebie, sprawdzałam. Strasznie się kłócą o miskę Myszy. Ta kretynka nie je jak dostają swoje porcje. Złapie parę kęsów na sam koniec a potem siedzi w odległości paru metrów i pilnuje. Bej walczy z sobą żeby nie podejść, ale zawsze przegrywa i dobiera się do jej miski. No i jatka gotowa. Krew się jeszcze nie polała ale wygląda to groźnie. Bej ładnie utył i jest naprawdę grzeczny.
×
×
  • Create New...