Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. [quote name='aga1969']agata,wybacz ze sie nie odzywalam tyle,dzwonilam do pani wiesi i nikogo nie bylo,bede jutro probowac od ranca. u mnie problemy z kropenka,miala operacje a sama wiesz,ze w jej wieku....i sa rozne powiklania....wrocilam juz do w-wy,znosze ja i wnosze,no i praca i reszta psow,jakos wypadlam z obiegu,ale pamietam skarbie naprawde. michaska-trzymaj sie,naprawde zrobimy wszystko by sonka szybko znalazla dom. kobity!!!!nie poddawajcie sie!!!.pamietacie ile wydawalam cyganka??? nie martw sie!!!!jutro chocbym miala do tej wiesi pojechac to z nia pogadam.[/quote] Aga, dzięki za słowa otuchy, ale wiesz, ja będę musiała w ostateczności wziąć sonię do siebie, a wiesz jaka jest moja mysza, widziałaś przecież. Teraz jest na etapie bania się deszczu więc sika w domu albo budzi mnie w nocy żeby wyjść. Sonię zeżre chyba, albo sonia ją . Albo zeżrą się nawzajem a ja zwariuję do reszty. Mało mi już brakuje. Dobrze że nie czytają tego moi uczniowie.
  2. [quote name='Puchatek']W sumie jednak nie coś tylko sama Sonia działa na swoją szkodę nie tolerując innych psów :shake:[/quote] No nie wszystkie psy mają łatwy charakter , tak jak ludzie zresztą. Te 8 osób które się starały o Sonię zrezygnowały z róznych powodów, a babcia ma kłopot w rodzinie... A ja mam kłopot z Sonią , bo do schronu nie mam serca...
  3. [quote name='Szyszka']Nie zapominamy. Tylko ja czegos nie rozumiem, czy domek u babci za miesiac jest absolutnie wykluczony?[/quote] z ROZMOWY Z BABCIĄ WYNIKA ŻE CHĘTNIE Weźmie sonię ale po rozwiązaniu rodzinnego kłopotu. z rozmowy tez wynika że kłopot rozwiąże się niewiadomo kiedy, może za miesiąc może za dwa, może się przeciągnie. Tymczasem Sonia [B][SIZE=4]MUSI NA DNIACH OPUŚCIĆ TYMCZAS[/SIZE][/B] i ja nie mam co z nia zrobić. Sonia nie lubi innych psów i moja suka nie toleruje innych zwierząt. Potrzebny dobry tymczas, gdzie przez większość dnia ktoś jest w domu, najlepiej rodzina z dziećmi bo sonia lubi dzieci. Ale też nie koniecznie.
  4. Ta sunia jest naprawdę śliczna i fajna a taki z niej psi pechowiec. nie zapominajcie o nas...
  5. jak tam mój ulubieniec? no i jego puszczalska koleżanka?
  6. no właśnie, zawsze to samo. już niby sonia ma dom i zawsze coś pokrzyżuje plany. czy mamy szukać domu tymczasowego czy stałego? michasia poproszę o ładne zdjęcia małej.
  7. nikt nawet nie zagląda...
  8. Jutro będę rozmawiać na temat Soni, tylko muszę wiedzieć czy babcia Emdziolka napewno weźmie sonię za miesiąc dwa. czy twoi rodzice (Emilka) zgodzili się na tymczas dla Soni?
  9. mOŻE DAŁO BY SIĘ TO JAKOŚ ROZWIĄZAĆ. Emdziolek pomyśl.
  10. rozmawiałam zbabcią, fajna miła pani. niestety może wziąć małą dopiero za miesiąśc, dwa. sonia ma pecha.
  11. Kochani, ja mało piszę bo jestem zawalona robotą, ale cały czas działam, prowadzę rozmowy itd. Agata 56 była chętna na wzięcie Soni ale ona ma już psa a sami wiecie że Sonia z psami niebardzo. Na usg Sonia pojedzie jutro lub w poniedziałek, jeszcze nie umówiłam się z lekarzem, czyli na dniach będzie wiadomo. Już porozmawiałam z Emdziołkiem, mam nr telefonu babci, jak tylko będzie wynik badania zaraz dzwonię. Mam nadzieję że babcia się nie rozmyśli. Będzie miała naprawdę fajnego pieska, o ile lubi psy wchodzące na kanapę i pod kołdrę:razz:. Emdziolek przekaż babci że jak tylko coś będzie wiadomo zaraz się odezwę. Trzymajcie kciuki, może tym razem się uda.
  12. mARMUR JEST TERAZ Maksiem i jak się dowiedziałam jest super kotem. żyją szczęśliwie z p.basią i jej 14-stką w 40 m2. Mam zamiar ich odwiedzić ale jestem tak zawalona robotą że nie wiem kiedy to zrobię. Tak więc happy end.
  13. Szukamy weta który zrobi dobrze usg.
  14. [quote name='Witokret']Kobitki, zanim udacie się z psinką na konsultację do onkologa dobrze byłoby żeby sunię obejrzał dokładnie jakiś DOBRY wet. Byłyśmy dzisiaj u naszej zaprzyjaźnionej wetki - leczymy u niej wszystkie swoje i bezdomne psy. Ona ma ogromne doświadczenie w wielu kwestiach. Stwierdziła, że raczej niemożliwe jest żeby 3-letnia suka miała zajęte guzami obydwie listwy sutków. Sunia musi być sporo starsza albo są to zwykłe zmiany mastodentyczne spowodowane ciążą i niemożliwością "ujścia dla mleka"... Oczywiście konkretną diagnozę można postawić tylko osobiscie widząc psa. Spytałyśmy przy okazji o koszt ewentualnego zabiegu sterylizacji i usunięcia obydwu listew sutków - u naszej wetki to koszt ok. 400 zł za całość - czyli dwa zabiegi (w jednym to za bardzo inwazyjne). Naszym zdaniem na tym etapie nie ma co wyrokowac i szukać onkologa.[/quote] Sonia z mojego podpisu też miała guzki na obu listwach. Wycieliśmy jedną listwę (całą plus węzeł) i daliśmy do zbadania. Guzy okazały się łagodne. Nie ma co pajacować i od razu szukać onkologa. W pełni zgadzam się z witokręt. Powodzenia.
  15. Emdziołek, nie wiem czy doczytałaś w wątku, ze u suni nikt do tej pory nie zaobserwował cieczki od 1,5 roku. dlatego czekałam jesieni, żeby nie kroić jej niepotrzebnie. U nas raczej problem jest z dobrym USG dla psów. Poza tym jesteśmy trochę daleko i trzebaby się dokładnie zastanowić nad transportem. Poproszę nr telefonu na priw, jutro zadzwonię, porozmawiamy.
  16. dziewczyny, dziękiję za pomoc. pędzę do pracy. mam nadzieję że w końcu ktoś się znajdzie. aha, Sonia zaczyna tolerować kota, może przy cierpliwości opiekunów mogłaby mieszkać z innym zwierzęciem.
  17. Jakiś czas temu Bumerang zrobiła jej allegro wyróżnione ale nie wiem czy jest jeszcze aktywne. Ja nie ma czasu jak dawniej siedzieć w internecie i to wszystko śledzić, bo jestem do wieczora w pracy. Co jakiś czas ktoś tam dzwoni z ogłoszenia ale nic z tego nie wychodzi. Pani która jest w szpitalu, wyraziła chęć wzięcia Soni, ale w związku z jej chorobą to nie jest takie pewne. Aga twierdzi że domek super. Ja jej wierzę ale ta pani jest po 70-tce:shake:.
  18. dzisiaj znowu nic , nawet tu nikt nie wchodzi, tylko niezawodna szyszka. a ja mam kłopoty w pracy i ju ż sama nie wiem co mam robić.
  19. Nie było mnie na wątku z powodu spraw zawodowych i rodzinnych, niestety widzę że nie było też nikogo. po chwilowyn ożywieniu zostałyśmy same. Niestety nadal nic się nie dzieje. sonia widzę zadomowiła się, nawet z kotek zaczynają mijać się łukiem na korytarzu. Niestety bidulka nadal nie jest u siebie. Nie wiem już co mam robić. Ona bardzo kocha człowieka - wchodzi na kolana, patrzy w oczy, , cały czas jest blisko. Niestety nikt jej nie kocha i nikt jej nie chce.
  20. dobrze by było gdyby pani wiesia ją wzieła, ona już się bardzo przyzwyczaiła. i dom tymczasowy też trochę zniecierpliwiony.
  21. Sonia nie zgadza się z innymi pieskami, więc to ogłoszenie powyżej odpada
  22. No i nic sie niestetynie dzieje. Czekamy na wieści od Agi. sonia uszy do góry!
  23. może najpierw ktoś by sprawdził czy pies nietrafi znowu na łańcuch
  24. W sobotę z Rzeszowa do warszawy jedzie Baton. Czy byłaby taka możliwość żeby zabrali też Tipi do Warszawy? My ją odbierzemy w warszawie. Jestem ciotką Michaśki. zaręczam że domek u niej jest pewny i w pełni odpowiedzialny. Tipi w jakiś cudowny sposób łączy w sobie wszystkie warunki jakie powinien spełniać pies dla nich. Jest szczeniakiem i owczarkiem (warunek taty), jest bidą i ma coś chorego (warunek Michaśki). Tak więc Tipi jest im pisana. Proszę pomóżcie sfinalizować tą adopcję.
×
×
  • Create New...