Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Pewnie sunia ma przeziębiony pęcherz; przed wizytą złap najlepiej mocz do badania, od razu będzie wiadomo co się dzieje i nie będzie leczenia w ciemno ani drugiej wycieczki. Mocz suni najlepiej złapać w wyparzoną chochlę albo podłożyć szybko jakąś plastikową tackę, taką jak np. od gotowych dań z marketu czy na grilla.
  2. Spróbuj może Acany Pacifica; ja mam psa z alergią i to była najlepsza karma, jaką mieliśmy. Co do dopuszczania... I problemy alergiczne, i ze zstępowaniem jąder są zazwyczaj problemami genetycznymi i mogą zostać odziedziczone przez szczeniaki, stąd nie powinnaś rozmnażać psiaka. No a jeśli chodzi o psychikę, to dopuszczenie do suki może niestety tylko nasilić agresję wobec innych samców i bieganie za sukami - na pewno ich nie zmniejszy.
  3. [quote name='sabusia']najlepiej wyprowazac psy wkagancu trudno..............przynajmniej sie zapobiegnie ciekawe tylko dlaczego nikt sie nie czepia jak wandale chodza z astami i pittami bez smyczy i kagancow po osiedlach........a do kundla sie czepiaja........[/QUOTE] Btw bardzo sensowny post, jak ast czy pit to na pewno morderca i głowę urwie, a kundelek to jak widać zębów nie ma :razz: Psami zajmuję się kilkanaście lat, raz ugryzł mnie mały kundel, a kilka razy próbował ugryźć owczarek niemiecki i przerośnięty ratlerek - żaden pies rasy rzekomo niebezpiecznej nigdy nie wykazał wobec mnie agresji, choć poznałam ich mnóstwo. Ja bym proponowała oceniać konieczność noszenia kagańca po faktyczne agresji psa, a nie po rasie, tym jak mu z oczu patrzy, albo czy ma dużą buzię :roll:
  4. [quote name='klaki91']Czy ktoś z Was miał problem w postaci gwałtownego wypadania sierści kilka tygodni po sterylizacji? Moja suka na razie została odrobaczona, żeby wykluczyć kwestie ewentualnego zarobaczenia i związanego z tym wypadania sierści. Czy możliwe jest, że stabilizuje się sytuacja hormonalna w organizmie i w związku z tym wypada jej sierść? (szczególni9e przerzedzoną ma na klatce i między przednimi łapami.[/QUOTE] U nas kilka miesięcy po sterylizacji zrobiło się przerzedzenie na klatce piersiowej, na mostku (choć pies zawsze liniał potwornie, więc wypadania samego w sobie nie zauważyłam, tylko to przełysienie) - no i u nas niestety był to pierwszy objaw niedoczynności tarczycy.
  5. Na tę chwilę nie macie za bardzo wyjścia, bo jak nie spróbujecie popracować ze specjalistą nad jego zachowaniem, to albo psa czeka życie w klatce, albo skończy się jakąś tragedią. Szkoleniowiec jest m. in. od tego, żeby wypracować posłuszeństwo psa wobec Was. A jeszcze - ile pies ma spacerów, ile czasu dziennie ktoś się nim zajmuje, jest czegoś uczony, bawicie się z nim? Owczarek niemiecki to pies pracujący, on potrzebuje ruchu i zajęcia, spacerów - to nie pies do puszczenia na podwórko, żeby robił co chce. Większość psów tej rasy, które znam, i nie są wyprowadzane na spacery, szkolone, nie jest poświęcane im sporo czasu, niestety sprawiają takie problemy jak Wasz, dostają obsesji na punkcie stróżowania, stają się nadmiernie agresywne i niestety niebezpieczne. Jak pies był pozostawiony cały dzień sam sobie, nikt go nie szkolił, nie pracował z nim w młodym wieku chociaż 1-2 godziny dziennie, to takie problemy niestety były do przewidzenia... Poza szkoleniem przydałoby się jeszcze psa wykastrować - właśnie dojrzał, hormony buzują, i może to być przyczyna jakiejś części jego agresji i obsesyjnego pilnowania terytorium. No i niestety taki ból posiadania agresywnego psa, że trzeba zawsze wszystko przewidzieć. Jeśli pies jest na posesji, furtka czy brama powinna być zamknięta tak, żeby nikt nie mógł przypadkowo wejść; posesja powinna być też oznaczona. Za każdą krzywdę zrobioną przez psa człowiekowi odpowiada właściciel; niezależnie czy pies uciekł, czy na posesję weszło np. dziecko sąsiadów, przez niezamkniętą na klucz furtkę.
  6. Na zaburzenia hormonalne po takim zabiegu kilka dni to zdecydowanie za wcześnie. Możliwe natomiast, że jeśli została wysterylizowana tuż przed cieczką, to organizm nie zdążył się przestawić i suczka po prostu znaczy teren. Stawiałabym jednak na jakiś stan zapalny, ból przy oddawaniu moczu.
  7. [quote name='DZIR']Koniecznie oglądaj "Zaklinacza psów" na kanale National Geographic ,poń- piątek godzi 11 i 18 / cyfra+, kanał nr71/. Zdobędziesz odpowiednią wiedzę i wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam.[/QUOTE] Czy Ty sobie kpisz? Przeczytałeś kiedykolwiek ostrzeżenie twórców programu, żeby nie robić tego w domu bez konsultacji ze specjalistą? Naprawdę uważasz, że oglądając komercyjny show w tv można zdobyć wiedzę i doświadczenie, żeby pracować samemu z agresywnym psem? Poczytaj więcej forum i zobacz do jakich problemów z agresją psa doprowadziło ludzi kopiowanie metod tego pana...
  8. Jedwabiste serum ok, jak to do rozczesywania, pielegnacji; wszak właściciele sznaucerów pielęgnują im bródki jedwabiem do włosów ;) I wszystko ok, dopóki to coś służy do pielęgnacji sierści - natomiast "pachnienie" psa to już przesada; jak ktoś chce pachnącego pieska, to może wziąć pluszaka i wypchać pot-pourri, i będzie szczęśliwy.
  9. Teoretycznie tak, ale jak odludne miejsce to tym łatwiej psa ukraść. Ja bym nigdy nie odważyła się zostawić młodego, rasowego psa samego na posesji pod moją nieobecność - nie podarowałabym sobie, gdyby mój pies poszedł na giełdę, a potem na resztę życia do klatki w pseudo robić szczeniaki, a niestety starsze szczeniaki i dorosłe rasowe psy po kradzieży czeka zwykle taki właśnie los, bo są za duże, żeby opchnąć je prywatnym ludziom.
  10. Może coś się dostało do ucha, np. kłosek z trawy? Ja bym poszła z tym do weterynarza, bo mogą być komplikacje. Co do karm niestety trzeba czytać składy, bo producenci często myląco formułują nazwy, w żywności dla ludzi zresztą też - ostatnio oglądałam w mięsnym "polędwicę z indyka", zrobioną z produktów mięsnych które indykiem były w 20%... I tak samo jest z karmami dla psów, jak ma się alergika to trzeba uważać.
  11. Szczeniaki dokarmia się mlekiem zastępczym w proszku dla szczeniąt, od weterynarza. W necie są przepisy jak zrobić takowe z krowiego, ale to i tak nie to samo co mleko matki lub preparat mlekozastępczy o odpowiednim składzie. Cóż, a mi najbardziej przykro jak czytam wypowiedzi ludzi, którzy niby rozumieją czemu nie powinno się tak robić, a i tak zrobią swoje, i jeszcze wymyślają dziwne usprawiedliwienia... Nadpopulacja psów jest u nas niemal porównywalna do Rumunii czy Rosji, i nigdy nie będzie lepiej dzięki takim niby-miłośnikom, którzy zamiast namówić znajomych na adopcję jakiegoś szczeniaczka, sami radośnie produkują kolejne, bo zachciało im się cuda macierzyństwa oglądać :roll: Proponuję pooglądać później te "cuda" umierające w schronisku we własnych gównach na parwowirozę. Też ktoś 1 czy 2 psie pokolenia wcześniej powiedział, że on tylko raz dopuści i znajdzie dobre domki, i z pewnością miał nie mniej dobre chęci od Ciebie - a teraz tymczasem kolejny miłośnik zabrał 5 tym szczeniakom szansę na dom. Niektóre może nie znajdą go do starości albo do śmierci pod strzykawką. No ale niech miłośnicy psów robią tak dalej, doczekamy się, że psy będzie się usypiać setkami i zakopywać w dołach; zresztą niejedno schronisko już cichaczem tak robi, nawet nie zawracając sobie głowy usypianiem. Ale mnóżmy pieski dalej i udawajmy, że to nie nasza wina, bo tamte to pewnie z nieba spadły albo na drzewach urosły.
  12. Nie widzę tam żadnych informacji o funkcji pielęgnacyjnej do sierści, poza tym, że nadaje psu obcy, prawdopodobnie przykry dla niego zapach. Dla mnie to po prostu wyrzucanie pieniędzy i uprzykrzanie życia psu. Wodą kokosową można popsikać się samemu, też będzie ładnie pachniało ;) No ale jak kto woli; w pewnym wieku głupio mieć Barbie, to niektórzy przerzucają się na psy :evil_lol:
  13. Czy braliście pod uwagę neurologiczne przyczyny agresji? To mogą być niestety jakieś padaczkopodobne uszkodzenia mózgu po tych kilku narkozach... Może dać się je stosunkowo łatwo uspokoić farmakologicznie, jeśli poszlibyście z psem do dobrego weterynarza obeznanego w tej dziedzinie; niemniej jednak nie wszystkie przypadki reagują na leczenie i wtedy niestety rozważałabym eutanazję, bo oddanie do adopcji psa, który może kogoś pogryźć i nie ma widoków na poprawę jego psychiki jest nieodpowiedzialne i wobec samego psa, i jego nowej rodziny. Jeśli natomiast przyczyny agresji są czysto behawioralne, to pewnie psa dałoby się ułożyć i "naprostować", niemniej jednak jest to dużo pracy, koszta związane z konsultacjami ze szkoleniowcami, a na dom czeka tyle bezproblemowych, młodych psów, że kundelek w tym wieku, z takimi problemami, ma niewielkie szanse na nowy dom. Jeśli w żadnej fundacji etc. nie znajdziecie pomocy, nikt nie będzie chciał psiakowi pomóc, o wiele lepszym wyjściem od oddania go do schroniska czy w pierwsze lepsze ręce na tułaczkę, będzie uśpienie.
  14. Ale suchy szampon a "woda toaletowa" czy perfumy to coś zupełnie innego...
  15. [quote name='Klauzunka']Poza tym pies karmiony gotowanym powinien otrzymywać dodatkowe witaminy.[/QUOTE] Tak, tylko żaden dorosły pies nie zejdzie dostając gotowane bez witamin przez krótki okres czasu - a tu mamy psa w tak ciężkim stanie, że z witamin w formie proszku do żarcia i tak pewnie niewiele przyswoi, a tylko podrażni sobie jelita niepotrzebnym dodatkiem do karmy. Powinien dostać kleik z gotowanego mięsa i ryżu/kaszki manny (z niej tez można zrobić kleik, a jest dużo drobniejsza od ryżu i lżej strawna niż zwykłe kasze) - a wszelkie dodatki typu warzywa, witaminy, minimum po kilku dniach, jak praca żołądka i jelit się ustabilizuje.
  16. To wygląda po prostu jak mniej pigmentowana skóra. Ja tam nic dziwnego nie widzę ;)
  17. Zainwestuj w cienkie skórzane rękawiczki. Jaką masz smycz? Nylonowe strasznie trą dłonie; jak pies ciągnie, najlepsza jest gładka skórzana.
  18. Jeśli z psa tak bardzo leci, to ja bym się wstrzymała i z warzywami, i z witaminkami, przynajmniej w pierwszych dniach - im mniej składników i im mniejsze obciążenie przewodu pokarmowego tym lepiej. Warzywa w tym momencie będą niepotrzebnym balastem, preparat witaminowy-mineralny zwykle jest bardzo złożony i nie wiadomo jak chory pies zareaguje. Co do ryżu bywa różnie; u mnie psy po ryżu często miały problemy jelitowe, natomiast po makaronie czy płatkach jęczmiennych nigdy. I pies w tym stanie bezwzględnie powinien dostać kroplówkę, szczególnie gdy jest truty antybiotykiem. Upomnieliście się o nią? Przecież temu maleństwu mogą siąść nerki, jeśli jest odwodnione i dostało kolejną porcję leków...
  19. Ba, malamuty to "pierwotniaki", tam sprawy hierarchiczne mają są traktowane dużo bardziej "serio" niż u innych ras ;) Inna sprawa, że szczeniak o silnym charakterze mógł nabyc takiego zwyczaju sam będąc targany za karę za kark przez właścicieli, itp.
  20. Przede wszystkim u psa w tym wieku może nie być jeszcze alergii raz ze względu na wiek, dwa dlatego, że jesli był karmiony od urodzenia Royalem Hypoallergenikiem, jego układ odpornościowy nie miał nigdy okazji na zetknięcie się z alergenem i uczulenie. Testy alergiczne u takiego psa to kasa w błoto... Zamiast wydziwiać i dawać to drogie badziewie (bo składowo karma pozostawia wiele do życzenia, za to cena jak za złoto), kupcie normalną dobrej jakości karmę, choćby Acanę Puppy Small Breed albo ugotuj normalne jedzenie, i zobacz... Jak będzie się drapać, to dopiero myśl o alergii; znam sporo shih tzu i żaden nie ma alergii pokarmowej.
  21. Dla psa z takimi problemami najlepiej zrób płatki ryżowe albo kaszę manną. Gruba kasza się nie nadaje.
  22. Tak, ale to wszystko ma formę zabawową, i ma taką praktycznie do momentu osiągnięcia dojrzałości płciowej. Btw trochę pokrewny jest temat masturbacji kilkulatków ;) Dzieciaki w tym wieku często "robią sobie dobrze", ale robią to czysto mechanicznie, z ciekawości, czasem po prostu rozładowują w ten sposób stres albo braki w innych aspektach życia, ale z seksem czy masturbacją dorosłego faceta do pornola niewiele ma to wspólnego.
  23. Teoretycznie tak, bo małe prosiaki odchowywane w za małym kojcu bez ściółki, nudzące się, nie mające w czym ryć, mogą przejawiać kanibalizm, kaleczyć sobie i odgryzać ogony, więc jest możliwe, że albo ktoś je pomysłowo skopiował, żeby to uniemożliwić, albo prosiaki same sobie z nudów nawzajem poobgryzały...
  24. Pozycja w stadzie nie musi mieć tu czegokolwiek do rzeczy. Zresztą dla mnie absurdem jest doszukiwanie się dominacji nawet w takim zachowaniu... :roll: Wiesz w jakiej sytuacji pies stracił poprzedniego właściciela? Mogła zostać porzucona; w takiej sytuacji w momencie kiedy się do Was przywiązała, mogła zacząć bać się dalszych spacerów - sam piszesz, że w domu i blisko niego jest ok. Pies wyraźnie ma jakieś obawy albo nie jest w stanie dalej iść, a Ty jeszcze pokrzykujesz i szarpiesz :shake: Też bym na miejscu tego psa nie chciała dalej iść. Ostre traktowanie i obsesja na punkcie dominacji naprawdę nie pomagają przy psach nieśmiałych, niepewnych siebie, po przejściach... Na razie robisz wszystko, żeby nasilić problem, zamiast go rozwiązać. Daj psu czas, jest u Was bardzo krótko, może przechodzić teraz jakiś krytyczny okres w zaufaniu do Ciebie, szczególnie jeśli to pies z nieznaną przeszłością. Jak się zatrzymuje to spokojnie poczekaj, przecież zawsze rusza, spacer to przyjemność a nie wyścigi, a pies zwyczajnie nie chce iść dalej, a nie szarpie Tobą po trawnikach czy zachowuje się agresywnie. Druga sprawa to taka, że psa może coś boleć i powodować niechęć, zmęczenie przy dłuższych wyprawach. Może jakieś problemy stawowe, może dysplazja, może słaba kondycja mięśni jeśli pies jest ze schroniska, a może zwyczajnie temperatura jest za wysoka na spacer? Jeśli łagodniejsze i przyjazne traktowanie psa, więcej pochwał, nie pomoże, poszukałabym przyczyny zdrowotnej.
  25. Można też próbować zwykłych ludzkich, na niektórych jest informacja, że można stosować też na zwierzęta domowe; chyba na Brosie ją widziałam. Mojego krótkowłosego psa strasznie żrą komary, więc przed spacerem do lasu psikam go zwykłym ludzkim Autanem i działa, psu też nic nie jest, tylko przy pryskaniu zasłaniam mu oczy i pysk. Nie jest to tak toksyczne jak te długo działające krople i spraye, bo utrzymuje się praktycznie tylko na powierzchni sierści i po paru godzinach wietrzeje; nie jest wchłaniane do organizmu.
×
×
  • Create New...