Jump to content
Dogomania

zurdo

Members
  • Posts

    2279
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zurdo

  1. :multi: :multi: :multi: Aaliyah wróciła! Po trzykroć hurra-hurra-hurra! Nie rób takich numerów, martwiłam się, że jesteś chora. Mam nadzieję, że płuca dały Ci trochę odpocząć. A Tosieńka wyściskana, aż się na mnie podejrzliwie spojrzała, czego ja od niej chcę o tej godzinie.
  2. no i fajno. Dużo zdrówka i szczęścia dla obu operowanych psiaków (moja sunia przechodziła w tym roku przez obie te operacje i żyje). pozdrawiam
  3. psiak naprawdę szybko dojdzie do siebie po resekcji główki kości udowej, trzeba tylko ćwiczeniami zmusić go do tego, żeby zaczął z łapki korzystać zanim zanikną mięśnie - bo wtedy to już długa rehabilitacja. Tu sytuacja jest szczególnie dobra - pies mały i młody. Co do wyboru lecznicy - namawiałabym jednak na wybór lepszej, nie tańszej. Oszczędność może się okazać pozorna, jeśli operacja zostanie spartaczona i konieczna będzie korekta (czyli kolejna operacja).
  4. trzymam kciuki za dom na żoliborzu. Może mieszkałby gdzieś po sąsiedzku. Leki na serce rzeczywiście bywają drogie, ale dla takiego maluszka dawki są przecież dużo mniejsze, jakoś by się tej pani pomogło, tylko żeby zechciała adoptować Bobka...
  5. nie wiem (znowu) co napisać. Romenko, trzeba być dobrej myśli, tylko tyle i aż tyle. Robisz dla Dianki co możesz i więcej niż powinnaś. Będzie dobrze, trzymam kciuki. A czy to znaczy, że Dianka miała prześwietlany cały kręgosłup, nie tylko to miejsce ze spondylozą?
  6. a widzisz, to moja neurasteniczna osobowość i traumatyczne przeżycia z młodości... Ja myślałam, że może taki test, jak dla szczęśliwych posiadaczy broni palnej. Ale skoro dla dziewczynek, to jestem spokojna. Jak się Tosi macha ręką przed nosem, to potrafi zrobić użytek z resztek swojej klawiatury. Mogę też egzaminatorowi zasugerować użycie spryskiwacza i zabranie Tosi któregoś z prezentów, które regularnie znosi sobie z psiego sklepu i chowa pod kocem (swoją drogą - ja w spożywczym prezentów nie dostaję :roll: ). O wynik jestem spokojna A marynareczkę gustowną, z modnymi rękawami wiązanymi z tyłu - tak czy owak - możemy ciotce pożyczyć :diabloti:
  7. matko, jaka bidulka :shake: Żeby jej pomogły te leki i żebyś Iwonko troszkę odpoczęła. Ty naprawdę święta jesteś, wielka i wspaniała. Dianka to wbrew wszytkiemu jednak wielka szczęściara. Trzymajcie się i śpijcie dobrze i bez przygód już
  8. No nieeee, Kobold! Widzę, że poczyniłaś już pierwsze kroki w celu zaspokojenia aspiracji naszych pań. A przy okazji dowiedziałam się, co za potwór wielgaśny chodzi po parku: [IMG]http://www.staremiasto.wroclaw.pl/moskiewski20strozujacy.jpg[/IMG] Piękny jest. Ja mam tylko jedno ale - bo te testy, to eeee..., khmmm...., yyyy... No bez szans jestem. Chyba że... Kobold pójdziesz za mnie. Ja się nie testuję od kiedy po testach psychologicznych w liceum chciano mnie wysłać do monaru na odwyk, a po powtórzonych u innego psycho sugerowano zmianę liceum na katolickie :diabloti:
  9. Są sny i Sny. W pierwszych dokucza nam umęczona podświadomość, w drugich - w drugich przekraczamy granice dozwolonych nam światów. Te pierwsze niestety częstsze. Wiesz, Tośka, im bardziej spokojnie staram się myśleć, tym mniej we mnie wściekłości, a większą odnajduję w sobie wdzięczność za cud tego spotkania. Ile by ono nie trwało. Atosku (*) przemknij się po cichutku i odwiedź Tośkę w Śnie.
  10. Trudno się z tym uporać, zwłaszcza nagle zabraknie Tych, którzy trwając w swej niezmiennej miłości i wierności, stanowiąc trwały i pewny punkt naszego życia, dawali nam złudne poczucie niezmienności. Tak miało być przecież zawsze, a skończyło się... Niuchaczku, rozpadało się u nas na dobre. Już nikt Cię kolanem z klatki nie wypycha, już nie musisz przemykać przytulona do ścian budynków, byle dopaść rozłożystego kasztanowca i zrobić co trzeba, już nie musisz wysilać inteligencji, jak chyłkiem, szybciutko wrócić do ciepłego, suchego domu. U Was chyba nie pada, co?
  11. hehe :angryy: dogo działa jak nówka z odzysku, a dla Dianki czas się zatrzymał 1 maja. Znaczy - świętujemy dalej. I nie ma kto ochrzanić romenki, że cały dzień nic nie je :mad:
  12. W temacie wydzielin zewnętrznych - bez zmian. Tośka ma nową zabawę - zabiera mi rękawiczkę (tak, tak, wiem, że maj, noszę je dla Tosi) i UCIEKA. Tosia bawi się biegając. Podskakuje przy tym, powarkuje, ale też biega. Jak mi to pierwszy raz zademonstrowała, to myślałam, że odfrunę w euforii. Tosia pokazała mi też inną nową umiejętność. Tosia rzuciła się dziś na dwa razy większego onka. Nie dość że pies, że nic jej nie zrobił, niczego od niej nie chciał, to jeszcze wielkie bydlę. Nie wiem, co jej odbiło, całe szczęście, że na smyczy była (i on też) - ale tych 5 metrów poleciała, powiesiła się dopiero metr przed psem. Ki diabeł? Tosia kocha wszystkie psy, a jak jakieś psy jej nie kochają... to im wybacza i nadal je kocha :evil_lol: a tu taki myk :crazyeye:
  13. To jest niesamowite – tylu ludzi na świecie i tyle psów, jak to możliwe, że właśnie One stanęły na naszej drodze. Też, myśląc o Raście, czuję ogromną wdzięczność, że udało nam się siebie spotkać. Norciu <*> Trochę spóźnione, ale z serca – wszystkiego dobrego. Bądź szczęśliwa.
  14. Tusiołku, dziś mija pół roku. Ty wiesz, że przez cały ten czas byłaś we mnie i przy mnie. Nie było dnia, w którym nie myślałabym o Tobie, w którym nie czułabym Twojego dobrego spojrzenia. Nie było dnia, w którym nie brakowało mi Twojej radości, madrości, otwartości, łagodności i siły, Twojej niecierpliwości w oczekiwaniu na zdarzenia miłe i pogody w znoszeniu przeciwności. Nie było dnia, w którym nie wspominałabym Cię – z wielkim żalem, że tak krótko mogłyśmy być razem, z wielką wdzięcznością, że mogłyśmy być razem. Kocham i pamiętam, Tusiu.
  15. nawaliłyśmy ciotki na całej linii... Romenka pojechała z Dianką sama, autobusem. Jestem cholernie zła, że tak wyszło, zwłaszcza na siebie. Ja dziś zaczęłam nową prace, ale mogłam powiedzieć, że mogę zacząć dopiero od wtorku, gdybym tylko wiedziała, że Iwonce nie ma kto pomóc. A do tego Iwonka źle się czuje. I została sama z tym wszystkim.
  16. wspaniała wiadomość. kciuki pozawijane, kości bieleją ;) , czekamy na dobre wieści
  17. [B]Pani Lucyno[/B], ten collak to Rufus <*> [B]Ss[/B], wątek przytuliska na Pomorzu umarł zdaje się śmiercią naturalną... Jak myślisz, może spróbuję zadzwonić do tej pani (pani Annny) na komórkę i może dowiem się co z tą collie z Pomorza?
  18. beznadzieja, widzę tylko kwietniowe wątki. Mam nadzieję, że przynajmniej Admin dobrze się bawi... Jak się dziś Dianka czuje? I Ty, romenko?
  19. Norciu <*> Baw się tam dobrze, biegaj, pływaj, korzystaj z nieograniczonej wolności. Mam nadzieję, że dla Was ten upływający czas to mniej niż jedno machnięcie ogonem, mniej niż mrugnięcie okiem, to tylko nieodczuwalna chwila rozłąki. Wystarczy, że my tęsknimy... Trzymaj się, Radek.
  20. Lucyja, ale masz dziecię mądre! Chyba też będę musiała pomyśleć, bo kto mnie za 10 lat poprowadzi przez meandry Nowego Lepszego Świata... :roll: :evil_lol: Tosiula dziś mało szczęśliwa, bo 3-nożna - całą noc przespała w jednej pozycji i się teraz ruszyć nie może :shake: Mam pytanie - czy to normalne, że psy się jeszcze Tośką interesują? To nie są pojedyncze przypadki, na każdym spacerze odganiam po 4-5 absztyfikantów, bardzo napalonych :crazyeye: I tak będę musiała jeszcze raz z Tośką do weta pojechać, bo Wielki Pożeracz przeniósł się do realu i pożarł krew Tosi zanim dotarła do laboratorium, ale zanim pojadę - może ktoś umie odpowiedzieć na to pytanie? Dlaczego panowie tak się nią interesują? No i ciągle sika pod siebie
  21. I jeszcze tradycyjnie – weekendowe zdjęcia spacerowe [B]Polska golaaaa![/B] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/1461/f049gz7.jpg[/IMG][/URL] [B]Czy to Kot?[/B] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img48.imageshack.us/img48/7440/f045wg6.jpg[/IMG][/URL] [B]Czy to Kret?[/B] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img490.imageshack.us/img490/8974/f048ol9.jpg[/IMG][/URL] [B]No authority, czyli Tośka i Ręka, Która Ją Żywi[/B] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img48.imageshack.us/img48/1213/f044mh8.jpg[/IMG][/URL] * [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/9292/f046fm9.jpg[/IMG][/URL] * [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img490.imageshack.us/img490/9900/f047vu5.jpg[/IMG][/URL]
  22. Biedna Dianka :shake: Nie wiem, czy pogoda może mieć na to wpływ. Ostatnio chyba rzadko dostawała tramal, więc może jej pomoże. Trzymam kciuki.
  23. Dziękuję, piękny kwiat... Tusiołku, próbuję nauczyć się na nowo jeść owoce. Trudne. Ich niejedzenie nie jest ofiarą, poświęceniem, jest ucieczką przed bólem. Ostatnie dwa tygodnie - coraz mniej mięsa jadłaś, miałaś ochotę już tylko na owoce. Historia zapisana w pełnych nadziei esemesach wysyłanych do wszystkich - że zjadłaś pół brzoskwini, że kawałek jabłka i nektarynki, że śliwkę, że winogrona... Winogrona... Tych nie nauczę się już jeść. Całą jesień jadłyśmy je razem. Co dzień kupowałam kilogram. Najbardziej lubiłaś te małe, najsłodsze, więc siedziałam i jedno po drugim obierałam ze skórki. Jeszcze chodziłaś - miałaś siłę przybiec, kiedy otwierałam lodówkę i żebrać o nie. Potem już tylko leżałaś, podnosiłaś głowę i oczka zapalały Ci się na chwilę. Winogrona. My razem na podłodze, wspólny posiłek na rozstaju... Tusiu, kocham i błagam, by do końca mych dni starczyło pamięci na nasze wspólne chwile, choćby bolesne. I boję się, że nie starczy, że kiedyś wszystko to zniknie w szarej mgle. I kim wtedy będę i jak Cię potem znajdę?
  24. Atosku <*> I znowu tydzień. Absurdalność czasu. Tyle już tygodni, tyle jeszcze tygodni. Mało? Dużo? Dla pamięci mało, dla serca dużo, niewyobrażalnie dużo. Więc pamiętamy i tęsknimy.
  25. A co tam – popiszę sobie. Puszczę posta coby krążył w wirtualnej przestrzeni, może gdzieś kiedyś osiądzie na jakiejś planecie obcej albo i w blogu ministra G. (jeśli jest takowy – blog, nie minister). Tosia poszła do szkoły. Najwyższa już była pora. W końcu nie samymi mięśniami człowiek żyje i maturę mieć jednak wypada. Nauczanie początkowe w zasadzie mamy już za sobą. Zakoczone sukcesem z wyjątkiem jednej małej drobnostki, za którą do szóstki trzeba było jednak dopisać minusik. Moja mądrala :loveu: ehh, przed nami gimnazjum. Zacznie się popalanie w ukryciu, próbowanie napojów, a kto wie (ta młodzież...) może i trawkę ktoś jej wciśnie. Nic to, sprawię Tosi mundurek, może ją powstrzyma...
×
×
  • Create New...