Jump to content
Dogomania

zurdo

Members
  • Posts

    2279
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zurdo

  1. romenko, angielski dobrze ci poszedł nie dlatego, że był łatwy, tylko dlatego, że ty jesteś mądra. Cieszę się, że Dianka znowu wraca do formy. A co do pluszaka - może trzeba poprosić kogoś, kto mieszka na Ochocie, żeby tam porozwieszał ogłoszenia?
  2. *zaba* co ty, fetyszystka jesteś? :evil_lol: Na tym zdjęciu Soni się chyba trwała rozleciała :roll: Za to kiecka - bomba, co za fason, no i ten kolor, prawdziwa z Soni modelka :loveu: I wcale nie widać okrągłości, czysty wdzięk i powab.
  3. Atosku <*> Pół roku... Absudalnie dużo dla nas. Dla Was - mam nadzieję mniej niż kłapnięcie zębami na męczącą muchę, mniej niż szybkie, z zaskoczenia, polizanie Pańci po uchu, mniej niż czas potrzebny na dogonienie Pańci, która poszła przodem, bo nie chciała, z niezrozumiałych powodów, poczytać gazety zapisanej na murku i trawie. To sprawiedliwe - Wy czekacie całe swoje życie - aż się obudzimy, aż wrócimy z pracy, sklepu, spotkania. Czekacie i wierzycie, że to tylko długa chwila, że to nie na zawsze, że wrócimy, że nie zostawimy. A nam czas biegnie wtedy szybko, nie myślimy o Waszej tęsknocie, jesteśmy spokojni, bo wiemy, że to tylko na chwilę i zaraz się spotkamy. Teraz my czekamy niecierpliwie, martwimy się, czy nasza wiara w spotkanie jest słuszna i prawdziwa, czas nam się dłuży i czarne myśli przychodzą do głowy. Wy za to spokojnie, pochłonięci własnymi sprawami, nie liczycie czasu - bo wiecie to, w co my możemy tylko wierzyć.
  4. Zabójcze jak teksańska masakra piłą mechaniczną. To jednak naród z jajami :lol: Ale drugi raz już nie miałabym siły tego obejrzeć. Chyba że... wygrali?
  5. ło matko, Iwonko, jak ty to robisz?! Ale taka piękność na pewno się zgubiła, poprzeglądam ogłoszenia, jestem pewna że właściciel szybko się znajdzie. A jak nie - podrzucimy Koboldowi drugiego pluszaka.
  6. Perfidna jestem, co? Ale Tosia nie sprawia wrażenia świadomej swoich braków, w każdym razie cieszy się jak dziecko swoim porno-gryzakiem. Kupować na szczęście nie będę musiała szybko - bo ten organ, hmm, przepraszam, twardy jest i nie daje się schrupać :oops: Natomiast moja wegetariańska wrażliwość wystawiana jest na ciężką próbę (żeby już nie mówić, że dokonuje się na niej gwałtu). Bo Tosia ma zwyczaj zostawiać resztki wszstkiego na pamiątkę. Między moim łóżkiem a pontonem Tosi leżą więc kawałek żwacza, kawałek jakiejś ptasiej łapy, kawałek wyssanej giczy, no i jeszcze TO. Tosia już wie, co zrobię z tym wszystkim, jak zobaczę jedną muchę w pokoju, dlatego zaciekle ćwiczy się w łapaniu owadów.
  7. [quote name='zasadzkas']Wiecie, gdzie będzie spał? W łóżku z Panią, legalnie ;)[/quote] A Pan gdzie? Na kanapie? :razz: Bardzo się cieszę. Wspaniałe wieści. A największe podziękowania dla Ciebie, zasadzkas.
  8. Cotzego, dzięki za odpowiedź. Na razie jeden dzień i efektów brak. Co do zachowania - wyjaśniło się. Pierwsza dawka propalinu zbiegła się z pierwszą naszą wspólną burzą, potem deszcze i wichura - trafił mi się pies-sikacz i w dodatku niepogodoodporny. Co do długości podawania - trochę zgłupiałam, ale nie chciałabym podawać tego bez przerwy, bo nie chcę suni tak szprycować, to chyba nie jest obojętne dla zdrowia (?) Ale tym będę się martwić, jeśli w ogóle zadziała. Puchatek, cieszę się, że u Buni sprawa się wyjaśniła (jestem cichoczytaczem buniowego wątku)
  9. Kobold, Ty to umiesz ludzi rozśmieszyć Rzeczywiście to wygląda tak, że Tośka jest zaniepokojona już, kiedy zanosi się na deszcz, zdenerwowana, kiedy pada, o burzy i wietrze nie wspomnę. A tu od 2 dni albo pada, albo się zanosi, do tego dowiedziałam się, że w nocy wichura była - dlatego pewnie Tosia była rano taka nieswoja. I pewnie próbowała w nocy prosić mnie o ratunek, ale dopóki mi drzewa nie wwieje do pokoju, to nie ma szans, żebym się obudziła. I taka ze mnie opoka :evil_lol: Organ wołowy spełnił swoją funkcję, Tosława jest tak pochłonięta jego pilnowaniem, że zapomiała patrzeć w okno. Bo wiadomo, pańcie o niczym innym nie marzą :p
  10. [quote name='Aaliyah1981']cioteczki no staram sie jak moge ale cos caly czas mnie nie chca dopuscic do kompa i musze walczyc jak lwica zeby sie tu do was dopchac:cool3:[/quote] Powiedz im, że to jest męski szowinizm i że radzisz im po dobroci, żeby się usunęli, chyba że chcą, żeby tysiąc dogo-ciotek przyleciało o północy na miotłach i sprawiło im niezły łomot:evil: [quote name='Aaliyah1981']a tak na marginesie to jak z ta lapka czy wetka wkoncu cos przepisala?[/quote] :niewiem: nie wiem, o co chodzi z tą łapką? Tosia dziś nadal pochmurna. Z uchem już dobrze, ale poza tym żal patrzeć. Jak poszłam na zakupy, to najpierw nie chciała mnie z domu wypuścić, potem roztrzęsiona mama zadzwoniła że pies ma dreszcze, lata po mieszkaniu i jest ciężko przerażony. Tak sobie teraz myślę, że co prawda burza była wczoraj, ale pogoda nadal niepewna i może Tośka boi się kolejnej burzy na wszelki wypadek. Jak to ma tak wyglądać, to ja chyba spróbuję z feromonami, jakoś trudno mi uwierzyć, że to działa i drogie ustrojstwo, ale spróbuję. Może choć troszkę pomoże. Mój pies z listy :loveu: :evil_lol: Aaaa, pan w sklepie powiedział, że "penis na długo starcza", więc jej wzięłam i rzeczywiście - teraz jest spokojna i zajęta tym obrzydlistwem, tylko zerka na mnie co pewien czas i upewnia się, że widzę, co ma. Widzę, widzę, niestety :eek:
  11. no, wreszcie ktoś się mnie boi :multi: Choć jak czytsm, co romenka komarowi zrobi, to sama zaczynam się bać i już chyba nie będę zadzierać :razz: Dobrze, że Dianulka już lepiej. A jak chodzenie? Ciągnie łapki? Czekamy po południu na info o piąteczkach
  12. romenko, jak za 5 minut zobaczę zielone światełko pod avatarkiem, to pobiję. A jutro trzymamy kciuki.
  13. Morusku <*>, czy już pokazałeś szarotce, kto zajmie miejsce w Jej sercu obok Ciebie?
  14. NAS - to znaczy Tosi w roli głównej i mnie jako ewentualnej pomocy. No i tak trzymaj - Futer nie tykaj! Bo będzie źle. Dziś na spacerku Tosia brykała, aż wpadła do stawu. Biegam... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/6348/f054fu9.jpg[/IMG][/URL] skaczę... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img520.imageshack.us/img520/4194/f063cs8.jpg[/IMG][/URL] tarmoszę... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/479/f055fl2.jpg[/IMG][/URL] drę... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/8341/f057la6.jpg[/IMG][/URL] zaczepiam [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/2786/f064ro9.jpg[/IMG][/URL] A to? Też ja [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img177.imageshack.us/img177/639/f061en7.jpg[/IMG][/URL] A potem był obiad z pierwszą dawką propalinu i burza. I od tej pory Tośka jest nieswoja, apatyczna, niczym się nie interesuje, dyszy. No i nie wiem, czy to efekt burzy, ale ona była 4 godziny temu - rozumiem, że się panicznie bała w trakcie i trochę po, ale do tej pory? A jeśli to działanie tego leku? I jeszcze łeb przechyla, jakby ją ucho bolało, choć ma je suche i czyste. Ehhh, kurza stopa, co się polepszy, to się pop...
  15. Po jakim czasie stosowania propalinu powinno się poprawić, tzn. kiedy można ewentualnie stwierdzić, że ten lek na pewno nie pomoże? I jeszcze jedno - czy sunia może być osowiała po propalinie?
  16. hurra, trzymamy kciuki, chcemy mieć Bobka somsiada-żoliborzanina!
  17. oj, biedulka... Dobrze, że przynajmniej miejsce sobie znalazła, bo Tośka przez całą burzę latała po mieszkaniu, trzęsąc się jak galareta i nigdzie nie wyleżała dłużej niż pół minuty A co do wyprawki - pomyśl jednak czego jeszcze brakuje
  18. Dianulka, tak trzymaj, tzn. trzymaj do spacerku. A Ty romenko po tym weekendzie i egzaminach, bo teraz to nie będziemy Cię męczyć, usiądziesz, zrobisz rachunek sumienia i wyszykujesz nam tutaj porządną listę pt. "Czego potrzebuję dla Pana Groszka". Bo wózek - rzecz najważniejsza dla faceta, ale potrzeby się na wózku się jednak nie kończą.
  19. Bardzo mi przykro, współczuję z całego serca. Milva, po cichu trzymałam za Ciebie kciuki... Już naszych kciuków nie potrzebujesz... Opiekuj się z góry swoją rodziną i bądź szczęśliwa <*> <*> <*>
  20. jak on się musiał męczyć :shake: Cieszę się, że wszystkie najgorsze podejrzenia się nie potwierdziły. Teraz jeszcze domek szybko...
  21. to straszne :-( , Iwonko może ona tak z bólu? Dałaś jej tramal? Spróbuj jutro zadzwonić do dr. Jagielskiego i powiedz mu jak to wygląda, bo tak nie może być, obie się zamęczycie :shake:
  22. Kobold - Twój mąż, Twoje dziecię i Twój Kto-Tam-Jeszcze - rób se co chcesz, ale Futer nie tykaj, jak nie chcesz nas mieć na karku, Futra są Własnością Publiczną, Społeczną, powiedziałabym nawet - Dobrem Narodowym. Ręce precz od Futer! Wydzieliny zewnętrzne bez zmian, tylko ostatnio w końcu zlecenia mi się posypaly, roboty mam mnogo, czasu wcale. Ale w niedzielę pojedziemy po propalin i na morfologię. A gdyby ktoś jeszcze śmiał wątpić w Tosię: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/8620/f050ry1.jpg[/IMG][/URL] aaa, ten gnat to nie jest resztka mojej ręki (jeszcze)
  23. No Kobold, sporo szczęścia miałaś, bo ja właśnie weszłam na dogo, żeby Cię ochrzanić, że smaku narobiłaś, przez szybkę monitora pokazałaś, apetyty rozbudziłaś, ba u niektórych początki uzależnienia dałoby się nawet stwierdzić... i pozostawiłaś miłośników swoich Futer miotanych głodem i bezsilną wściekłością. Ale skoro tak - no to widzę, że ciotka Kobold dojrzewa do zajęcia poczesnego miejsca wśród laureatów zdjęcia miesiąca. To jest po prostu rewelacja. Nie rozumiem tylko, dlaczego Fisiek pozostawił Szelkę, nawet jeśli z listy, na pastwę dwóch rozszalałycvh żywiołów? Czyżby siedział wtedy przed kompem?
  24. No to jutro dla Boberka ważny dzień. I oby szczęśliwy.
  25. Nauka nie zając, mam nadzieję, że już sobie słodko śpicie. I nie przesadzaj z tym zakuwaniem, w szkole i tak wiedzą, że jesteś najmądrzejsza. A co do Dianki - czy dr Jagielski powiedział co dalej? Czy trzeba jakieś badania jeszcze, czy oni będą teraz debatować nad tymi zdjęciami, które mają?
×
×
  • Create New...