Jump to content
Dogomania

lis

Members
  • Posts

    1073
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lis

  1. ... " dyplomatyka i łowy " ... ;)
  2. Dziś pan prezydent uczestniczył w myśliwskim święcie - tzw. Hubertus.
  3. lis

    pies w lesie

    [url]http://fakty.interia.pl/polska/news/koniec-z-kocimi-skorkami-i-psim-smalcem,1556566[/url] Ciekawe co na to pan prezydent? ;) obawiam się też że może to nie przejść przez środowiska myśliwskie, myśliwi już piszą listy do posłanki Muchy i twierdzą że na psy działa tylko jedna zasada - 3xz: " zastrzel,zakop,zapomnij " ... [url]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=356250&t=356250[/url] [QUOTE]Ja właśnie wróciłem z łowiska, nie mam zamiaru czekać i patrzeć na co się marnują moje pieniądze i praca w łowisku na rzecz durnej posłanki. Manto psy, koty dostają i będą dostawać, szczególnie teraz, jest ważne żeby zwierzyna spokojnie żerowała i szykowała się do zimy. Zero tolerancji. [/QUOTE] [url]http://www.forum.stopodstrzalom.pl/viewtopic.php?f=1&t=1037[/url]
  4. Za wiki: [QUOTE]Na Litwie lisa, który miał ciemną pręgę wzdłuż grzbietu, i drugą pod kątem prostym na barkach, nazywano [B]krzyżakiem[/B]. Odpowiednik tej nazwy jest też spotykany w innych językach (ang. [I]cross fox[/I]).[/QUOTE] ;)
  5. Tak,zapewne jest to jedna z odmian barwnych lisa pospolitego.
  6. Dodam jeszcze że lis nie jest zwierzęciem dla każdego,z charakteru jest on miksem psa z kotem z przewagą cech kocich - lis jest wielkim indywidualistą,zawsze robi to,co sam chce,nigdy nie robi tego co mu się każe - mimo to,lisi opiekunowie twierdzą że jest to najlepsze zwierzę jakie kiedykolwiek mieli pod swoją opieką - ale podobnie twierdzą psiarze i kociarze,więc nie jest to nic nowego ;)
  7. Cóż,to było tylko kwestią czasu: cztery żubry pomylone z dzikiem,łosie również z dzikiem pomylone,osiołek pomyłkowo wzięty za dużego psa a teraz - człowiek. Według niektórych myśliwych,takie wypadki to norma i zwykle giną złodzieje ziemniaków lub kukurydzy ...
  8. Odmian barwnych jest wiele,najbardziej znane to: " W wyniku bardzo licznych mutacji oraz krzyżowania doszło do powstania wielu barwnych odmian lisa pospolitego, do najbardziej znanych należy zaliczyć: Lisa czarnego zwanego również czarno-białym, który stanowi jednocześnie formę wyjściową dla lisa srebrzystego. Lisa srebrzystego, którego czarne włosy pokrywowe posiadają odcinek nazywany strefą srebra; włosy podszyciowe natomiast są o wiele jaśniejsze od włosów pokrywowych i mają barwę ciemnołupkową. Głowa, kończyny, brzuch oraz ogon poza wyjątkiem końca kity ubarwionego na biało powinny posiadać barwę czarną. Lisa białopyskiego wyglądem przypominającego lisa srebrzystego. Różnią go od niego białe regularnie rozmieszczone plamy na pysku i kończynach oraz w postaci kołnierza. Lisa platynowego jego ubarwienie ogólnie jest platynowo popielate. Cechą charakterystyczną ubarwienia są białe plamy występujące przede wszystkim wokół szyi, na podgardlu, podbrzuszu, piersi, kończynach i kicie. Skronie i obramowanie oczu są barwy szarej a uszy czarne. " Dodam tylko że kupno takiego lisa fermowego jest bardzo trudne gdyż właściciele takich hodowli fermowych sprzedają zwierzęta hurtem i nie prowadzą sprzedaży detalicznej.
  9. Jeżeli Znasz język Czeski to polecam stronę lisiczki Vixey wykupionej z fermy: [URL]http://www.vixey.cz/[/URL] [URL]http://www.flickr.com/photos/najlvin/sets/[/URL] [URL]http://www.youtube.com/Najlvin[/URL] mi osobiście najbardziej podobają się klasyczne rudzielce a Vixey najbardziej przypomina lisa rudego / jest Ona odmianą V.vulpes - czyli tzw,orange fox /. Co do treningu to jak najbardziej jest on możliwy,min.za pomocą klikera. [QUOTE]Czy w Polsce też stosują ten rosyjski eksperyment? Taki w pełni dziki lis,który ma być na futro,chyba nie ma kontaktu z człowiekiem,nie nadaję się do przebywania w domu.[/QUOTE] Nie,to tylko Rosyjski eksperyment,zresztą rozpoczęty ponad 50 lat temu lisy fermowe nie są dzikimi zwierzętami,nie są też zwierzętami udomowionymi - są tylko trzymane w niewoli / w bardzo złych warunkach,często bez możliwości swobodnego ruchu /i częściowo oswojone.
  10. Zapewne chodzi o to: [url]http://cbsu.tc.cornell.edu/ccgr/behaviour/Index.htm[/url] [url]http://pl.youtube.com/watch?v=WO1qv-p97G0[/url] [url]http://pl.youtube.com/watch?v=enrLSfxTqZ0&feature=related[/url] [url]http://pl.youtube.com/watch?v=oDb27ZP9zEE&feature=related[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=PRQbSdMXBk0[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=AAV6ywEDfNE&feature=related[/url]
  11. http://www.sfora.pl/Wilki-atakuja-ludzi-przed-sklepami-WIDEO-a25270 i myśliwi: http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=18633&postdays=0&postorder=asc&start=110 i jeszcze tekst o tym,jak myśliwi " gospodarują " zwierzyną na którą polują wilki na terenie ich występowania: http://pracownia.org.pl/pliki/2010-09_zbs-o-drapieznikach-puszczy.pdf
  12. [QUOTE]Krystyna Chwedeńczuk PIES CZY WILK[/QUOTE] Tej samej autorki: " Psy i psowate " [url]http://antykwariatmole.abc24.pl/?kat=71446&pro=434254[/url] na okładce: lisiczka " Liszka " z warszawskiego ZOO. A jeśli chodzi o inne psowate: Jacek Goszczyński " Lis " - ale to jest tzw." monografia przyrodniczo-łowiecka ' czyli literatura zwłaszcza dla myśliwych.
  13. Masz psa lub kota? po co,skoro uważasz że pies to zwierzę które nie służy niczemu poza dostarczaniem przyjemności człowiekowi? czy posiadanie przez Ciebie psa tylko dla własnej przyjemności nie jest objawem hipokryzji? ;) Kontrolowana,tak - poprzez sterylizację i kastrację psów bezpańskich,bezdomnych i wiejskich ale ograniczana - poprzez trucie,strzelanie i eksterminację - stanowczo NIE musimy się nauczyć dbać o nasze zwierzęta a nie sprowadzać na ziemię kolejne które nie znajdą opieki - ograniczanie ilości zwierząt domowych powinno się ograniczyć do kontroli ich rozrodu,nie do bezmyślnych mordów,jak w Iraku czy na Ukrainie.
  14. Tyle tylko że jak już pisałem pies jako gatunek ma szczególne miejsce w kulturze oraz w hierarchii społecznej człowieka - nie Europejczyków,Polaków,Niemców czy Chińczyków - ludzi ogólnie - podobnie jak koń. Można ubolewać nad tym że pies takowy takowy status posiada a królik nie ale to można zmienić tylko poprzez edukację i walkę ze stereotypami - zresztą nawet kultury obeznane z hodowlą np.królików na mięso nie akceptują wszystkiego - przykład: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Szwecja-w-szoku-tysiace-krolikow-trafiaja...-na-opal,wid,11587080,wiadomosc.html?ticaid=1a964 Popatrz jeszcze na przykład hodowli zwierząt futerkowych,która to jest zakazywana w wielu krajach a ma się,niestety jeszcze dobrze w naszym kraju - każde podejście można zmienić,potrzeba jednak pracy,wysiłku i czasu. W kwestii Chińczyków - moim skromnym zdaniem,tradycja,kultura czy nawet bieda nie tłumaczą okrucieństwa i braku empatii i podstawy wrażliwości cechujących ponoć nasz gatunek.
  15. Sprawa nie jest łatwa,tego typu konflikty będą istnieć zawsze - moim zdaniem nie chodzi tu tyle o wartości kulturowe,tradycyjne czy wyznaniowe a o czystą empatię w stosunku do zwierząt - do wszystkich zwierząt. Moim zdaniem nie należy dzielić zwierząt na " lepsze " i " gorsze " i los wszystkich powinien nam nie być obojętny - z drugiej jednak strony,to nie " Pan Bóg " dał nam zwierzęta - zwierzęta hodowlane na mięso stworzyliśmy sami,sami wyhodowaliśmy mięsne,hodowlane odpowiedniki dzikich zwierząt ( dzików,bydła i drobiu ) tylko w jednym celu,żeby dostarczały nam pożywienia i sami też skazaliśmy je na taki a nie inny los. Zwierzęta te,niestety żyją tylko w jednym celu,żeby ludzie mieli co jeść i gdyby nie to,pewnie by ich nie było - to trudne,ale jednak z takim obrotem rzeczy można by się pogodzić,nie jesteśmy w stanie nic na to poradzić ... ale czy aby na pewno? Problemem hodowli zwierząt na mięso jest skala tego procederu - skala i niehumanitarne traktowanie,chów i ubój zwierząt hodowla idzie w ilość a nie w jakość,chodzi o to żeby mięso było łatwo dostępne i żeby było tanie a żeby tak było to musi być ono produkowane jak najtańszym kosztem - i to jest problem który stoi u podstawy naszego stosunku do zwierząt hodowlanych. Niestety,ale tylko garstka ludzi jest świadoma i chce walczyć o prawa zwierząt hodowlanych - a jest tu wiele do zrobienia bo można a nawet należy walczyć o zapewnienie zwierzętom jak największej przestrzeni życiowej,hodowlanej,o jak najmniej stresującą hodowlę,oraz o szybki i o jak najbardziej humanitarny ubój ( bo tak naprawdę łatwa,szybka i humanitarna śmierć nie istnieje 0 a przede wszystkim,należy dążyć też do ograniczenia masowej hodowli zwierząt na mięso. Tyle tylko ze te wszystkie zmiany wpłynęłyby zapewne na koszty produkcji a co za tym idzie na ceny mięsa w sklepach a tego nie chce przeważająca część naszej populacji ( ludzi w ogóle ) której zależy na tym żeby było: dużo,szybko i tanio - i to z takim podejściem należy walczyć,nawet kosztem ograniczeń naszych przywilejów ( wyższe ceny produktów mięsnych ). Wracając do psów - jak już pisałem nie powinno się dzielić zwierząt na " lepsze " i " gorsze " ale ... z drugiej strony należy pamiętać że pies jest specyficznym gatunkiem w historii kontaktów ludzi ze zwierzętami - pies zajmuje w owych kontaktach bardzo szczególne miejsce i dla większości ludzi nie jest on gatunkiem hodowanym na mięso oczywiście,istnieją niuanse kulturowe,religijne i obyczajowe ale nie wszystkie tradycje i obrzędy warte są dalszego kultywowania ( np.corrida w Hiszpanii ) - dla większości Europejczyków pies jest zwierzęciem najbliżej związanym z człowiekiem i opieka nad nim,dbanie o niego jest dla nas bardzo ważna,wręcz naturalna ( choć nie zawsze i nie wszędzie,wszędzie są różni ludzie,mniej lub bardziej etyczni,obdarzeni większą lub mniejsza empatią ) - dla przykładu,oto co dzieje się w Europie,pod naszym nosem i to w imię postępu i sportowego święta: http://www.sfora.pl/Totalna-eksterminacja-psow-na-Ukrainie-WIDEO-a22471 ... lub w krajach Arabskich: http://polskieradio.pl/wiadomosci/swiat/artykul175716.html http://wiadomosci.onet.pl/2196377,12,bezlitosny_odstrzal_zabito_tysiace_psow,item.html ... gdzie pies traktowany jest jako zwierzę " nieczyste ": ... Ale - czy to że gdzie indziej jest źle oznacza że mamy patrzeć na niehumanitarne i okrutne traktowanie zwierząt bo sami nie jesteśmy bez winy? - myślę że nie Może i dyktowanie własnych poglądów i zachowań ludziom wychowanym w innej kulturze,innej tradycji wydawać się może nie w porządku ale zawsze i wszędzie jest miejsce na edukację i na zmianę poglądów a przede wszystkim na elementarne zasady etyczne,moralne,zasady przyzwoitości - w hodowli i w uboju psów na mięso takich zasad nie ma. Dodam jeszcze ze nie tylko spożywanie psiego mięsa jest w naszym regionie świata źle przyjmowane - podobnie jest też z koniną i znowu chodzi o to że koń jako gatunek zajmuje szczególne miejsce w hierarchii kontaktów ludzi i zwierząt - możemy dążyć do równości zwierząt ale nie przeskoczymy od razu faktu ze pies czy koń są dla wielu ludzi ważniejszymi gatunkami niż świnia czy krowa - możemy tylko pokazywać ludziom to,że i z tymi gatunkami o " mniejszym znaczeniu ' jako zwierzę do towarzystwa można nawiązać podobną więź co z psem lub z kotem - wszystko zależy od człowieka. Jeszcze w kwestii spożywania mięsa i niechęci do jedzenia pewnych gatunków - mnie osobiście drażnią programy na Discovery: np.program kulinarny który zaczyna się od uboju zwierząt z których przyrządzane będzie danie - może i jest to materiał poznaniowy i pokazujący prawdę bez ogródek,ale ... jednak nie chodzi tu o refleksję a tylko o pewną kontrowersję - moim zdaniem,oczywiście. Pamiętam na Discovery taki program gdzie pewna kobieta wyjechała z Anglii do innego kraju,pojechała do hodowli koni,wybrała jednego z nich,nazwała go ... a następnie sprowadziła go do Anglii jako mięso ( tam nie wolno hodować koni na ubój ) - dla mnie takie coś jest nie pojęte - ale to dla mnie. Dalej: Ja powiem tak: różnica pomiędzy naszym świadomym nie jedzeniem produktów mięsnych ( wegetarianizm ) a mięsożernością naszych psów i kotów jest taka,że my ludzie mamy wybór a pies i kot jest drapieżnikiem z natury. My możemy wybierać,czy chcemy spożywać mięso,z kąt ono pochodzi,z jakiej hodowli kupimy jaja i drób,itp. - pies nie ma takiego wyboru,ba!,nie jest zdolny do takich przemyśleń,takie sprawy go nie zajmują. To że pies je mięso nie zwalnia człowieka z wyboru,z przemyśleń i z poszukiwań - bo mięsożerność mojego zwierzęcia nie może stanowić wymówki dla moich działań ja uważam że bycie człowiekiem oznacza dokonywanie świadomych wyborów.
  16. Czego nie przeskoczymy? tu są potrzebne oddolne rozwiązania prawne: sterylizacja / kastracja bezdomnych psów,ogólnopolska baza chipów,surowe kary pieniężne dla nieodpowiedzialnych opiekunów psów za puszczanie swoich zwierząt luzem - żaden odstrzał psów nie spowoduje że problem zniknie,wręcz przeciwnie.
  17. [QUOTE]opiekuję się takimi zwierzętami, i jest to dla mnie za każdym razem bardzo ciężkie przeżycie, patrzeć jak niczemu winne zwierzę cierpi, a często traci przy tym życie, niestety przez głupotę ludzką. [/QUOTE] Tylko że karać trzeba właśnie ludzi,nieodpowiedzialnych opiekunów a nie ich psy - bo to ludzie biorą odpowiedzialność za swoje zwierzęta a zwierzę działa tak jak je przyroda stworzyła - pies to drapieżnik,nie uciekniemy przed tym. Dla mnie osobiście zabijanie psa tylko dlatego że " hipotetycznie " może spłoszyć dzikie zwierzę to " galopująca prewencja " iście z " Raportu Mniejszości " Dicka.
  18. Oto co na temat strzelania do naszych psów mówił były Minister Środowiska w obecnym rządzie,pan Nowicki: [QUOTE]"pojawienie się tych drapieżników (tj. m.in. kotów i psów) w naturalnym środowisku nie tylko zaburza dynamikę interakcji gatunkowych, ale może też być czynnikiem stanowiącym zagrożenie dla istnienia innych gatunków" Ustawodawca - stwierdza minister Nowicki - nie zawęża hipotezy do sytuacji, w których doszło już do ataku psa lub kota na inne zwierzę dziko żyjące. Wystarczy sama hipotetyczna możliwość takiego ataku bądź wytworzenia innego rodzaju zagrożenia (np. płoszenia) przez zdziczałe zwierzę, aby - przy założeniu, iż spełnione są pozostałe warunki - legalnie dokonać jego odstrzału". [/QUOTE]czyli,wystarczy " hipotetyczne " zagrożenie ze strony psa że spłoszy lub pogoni dzikie zwierzę żeby go legalnie zabić ... :roll::shake: myśliwi chwalą się że wystarczy że pies spłoszy lub złapie ropuchę lub węża które są gatunkami chronionymi,żeby go odstrzelić.
  19. Dziś w programie " Fakty po faktach " żona Komorowskiego przyznała że jej mąż,ponoć po namowie dzieci zmienił hobby i nie będzie już polował - tylko komu tu teraz wierzyć? ;) A z ciekawostek to powstało jeszcze coś takiego: [url]http://nieglosujenamysliwych.pl/[/url]
  20. [QUOTE]Byc może nie zauważyłaś ale kultura polityczna w Polsce padła nam już dawno. Spory wkład w jej zgon miał PIS i jego koalicjanci. Zwroty takie jak np: ,,[I]spieprzaj dziadu[/I]", ,,[I]ta małpa w czerwonym[/I]",,[I]to jakiś wariat[/I] (o Tusku) i wiele innych weszły już do obiegu i żyją własnym życiem. Trudno więc zgodzic się z Twoim twierdzeniem, że obecne schamienie to zasługa działań Palikota. Błoto było i niestety zapewne będzie w naszej polityce. Problemem jest to, ze Ty zauważasz błoto tylko i wyłącznie po jednej stronie podwórka...[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/wink333.gif[/IMG][/QUOTE] Nie zmienia to faktu że zarówno Palikot jak i Niesiołowski się do powstania owego błota przyczynili i to nieźle - i mówię to jako wyborca PO.
  21. Ale czego ode mnie oczekujesz? - odebraliśmy zwierzętom ich tereny,wszędzie mamy swoje pola uprawne,zwierzęta muszą się dostosowywać do nowych warunków w środowisku - widzisz,człowiek tym różni się od zwierząt że zwierzęta starają się dostosowywać do zmian zachodzących w przyrodzie a człowiek sam zmienia przyrodę na własny użytek. Dzikie zwierzęta w mieście będą na porządku dziennym gdyż gdzieś się podziać muszą a niektórym gatunkom o wiele łatwiej jest zdobywać pożywienie w miastach ( to się nazywa synantropizacja ),tak właściwie nie ma już tak sztywnych granic pomiędzy dziką przyrodą a siedzibami ludzkimi,zwierzęta starają się adaptować każdy skrawek wolnej przestrzeni - z przyrodą nie wygramy,musimy się nauczyć żyć z nią w zgodzie. A tak na marginesie,czy zwierzęta patrzą na nas spode łba gdy wchodzimy do ich domu / do lasu / i go niszczymy?.
  22. [QUOTE] Można odnieśc wrażenie, ze dawno poszukiwany ,,układ" lata po polach i lasach obwodów łowieckich nie tylko Polski ale też (a może zwłaszcza )Rosji.[/QUOTE] Tu bym się raczej nie dziwił,Komorowski często miewał sponsora swoich zagranicznych łowów pod postacią kolegi Janusza Palikota,razem polowali na głuszce i na inne zwierzęta poza granicami kraju / najczęściej na wschodzie /. Zgodzę się że myśliwi to nie tylko Komorowski i SLD - to także PSL / mi.Waldemar Pawlak i wicemarszałek którego teraz nie pamiętam a który razem z Komorowskim był w tym roku na uroczystości w jednym z kół łowieckich / oraz PiIS - i tutaj mi też na pierwszy plan wychodzi Jan Szyszko,Minister Środowiska. [QUOTE] Interesuje mnie bardziej fakt czy powinna polowac osoba będąca jednocześnie ministrem ochrony środowiska czyli sprawująca bezpośrednio ustawowy nadzór nad PZŁ? Czy wieloletni myśliwy, czynny działacz PZŁ (KŁ Puszczyk, Warszawa) może nadzorowac ,,swoich kolegów"? [/QUOTE] Moim zdaniem prawda jest taka że żadnej władzy nie zależy szczególnie na przyrodzie i na ochronie środowiska - PIS chciał zmniejszyć do minimum ilość terenów chronionych a Szyszko wydał wyrok na Rospudę / sam Szyszko wsławił się min.tym że w przerwie między negocjacjami z ekologami polował sobie w OHZ na klatkowe bażanty / - PO natomiast uratowało Rospudę nie z miłości do przyrody tylko ze strachu przed UE ;) Artykuł który wkleiłem znalazłem przypadkowo i pomyślałem że jako ciekawostka może się tu znaleźć - ja nie zamierzam brać udziału w przepychance przedwyborczej bo już mówiłem że nie mam kandydata który by spełniał moje oczekiwania,więc nie popieram ani Komorowskiego ani Kaczyńskiego.
  23. [QUOTE][B]To jest demagogia.[/B][/QUOTE]A dlaczegóż to? poza tym, o co Ci chodzi? - wszak to jest tylko rozmowa na forum,nikt nie mówi że będzie to wprowadzał w życie ;) Prędzej czy później Państwo będzie i tak musiało przejąć przynajmniej część odpowiedzialności za szkody bo już teraz koła łowieckie nie wyrabiają ( sprzedaż dziczyzny nie jest tak dochodowa ) a " hobbyści " ze strzelbą muszą niejednokrotnie dopłacać z własnej kieszeni do tej rozrywki ( zresztą,w Polsce prawo do strzelania do dzikich zwierząt jest najtańsze w Europie ) - min.dlatego polskie koła łowieckie spraszają do nas tzw.dewizowców czyli zagranicznych myśliwych którzy za ciężką kasę robią jeszcze większy " bajzel " niż ich rodzimi " koledzy " - np.polowania na ptactwo gdzie panowie sobie tylko strzelają i pozostawiają ranne i trafione zwierzeta bo im się nie chce ich podnosić i oporządzać. [QUOTE][B]Jasne , zamiast ziemniaków niech uprawiają banany albo pomarańcze i niech zrobią na 20 ha płotek..[/B][/QUOTE]Wystrzelaj dziki i nie będziesz mieć problemu ;) Rozumiem że człowiek ma prawo wystrzelać wszystko co zagraża jego interesom? - podobnie myślą myśliwi twierdząc,min.że w Polsce powinno być 100 góra 200 wilków żeby oni mięli do czego sobie postrzelać bo wilk to konkurent do ich działalności. Pamiętajmy że nie żyjemy [B] sami [/B] na tym świecie i że nie tylko nasze interesy są ważne - piszesz o biednych rolnikach którzy chronią pola ocalone przed powodzią a z drugiej strony wiesz ile dzikich zwierząt ( i nie tylko dzikich ) straciło życie podczas tych powodzi? - tylko że o zwierzęta mało kto dba więc jak na razie mało kto wychodzi z pomysłami redukcji odstrzałów ...
  24. PZŁ generuje rocznie dochód w wysokości ok.100 milionów zł,spora część idzie na administrację,itp. ok.40 milionów rocznie wydaje się na pokrycie szkód wyrządzanych przez zwierzęta łowne - weź sobie teraz 38 milionów polaków,odejmij od tej liczby niepełnoletnich,bezrobotnych,bezdomnych,itp. a od pozostałych weź np.po 4 zł rocznie - nawet jeśli zostanie tylko 20 milionów polaków od których weźmiemy po 4 zł to daje nam 80 milionów zł czyli dwa razy więcej niż obecnie wydaje się na szkody. Gdyby szkody były płacone przez Skarb Państwa ( jak widać nie byłby to tak strasznie wielki wydatek dla przeciętnego obywatela ) to zmalała by presja na dzikie zwierzęta - poza tym rolnicy powinni się w miarę możliwości ubezpieczać na taką okoliczność - uprawy można też grodzić a także starać się siać takie odmiany które nie smakują zwierzętom - są takie choć tu gusta poszczególnych populacji są bardzo różne ;)
  25. Dokładnie,jest zmienny jak chorągiewka na wietrze,nie potrafi obronić własnego hobby co świadczy o jego charakterze - zresztą i jego partyjni koledzy nie dokońca są fer bo nie przeszkadzał im poseł i marszałek myśliwy ale kandydat na prezydenta i ewentualnie przyszły prezydent już tak :)
×
×
  • Create New...