Jump to content
Dogomania

lis

Members
  • Posts

    1073
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lis

  1. Inni myśliwi/politycy też chcą się przypodobać swojej wyborczej " braci ": [quote] [B]Myśliwi do Sejmu! Zegar wyborczy tyka coraz głośniej, odliczając ostatnie tygodnie, jakie pozostały do wyborów parlamentarnych. 9 października zadecydujemy o składzie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. To bardzo ważny dzień nie tylko dla naszego kraju, ale także dla łowiectwa, ponieważ to właśnie w Sejmie oraz na forum wyłonionego przez parlament rządu zapadają kluczowe dla łowiectwa decyzje. Przykłady można mnożyć bez końca. Wszyscy pamiętamy walkę o kształt polskiego łowiectwa, jaka rozegrała się w dziewięćdziesiątych latach ubiegłego wieku. Pamiętamy także, jak wielkie poruszenie w naszym środowisku wywołała ostatnio koncepcja wprowadzenia moratorium na odstrzał kuropatwy i zająca. Rzeczywistość polityczna każdego dnia puka do naszych drzwi, czy tego chcemy, czy nie.[/B] Zbliżające się wybory parlamentarne dają nam możliwość wpływania na te decyzje. Im więcej będziemy mieli w Sejmie przyjaciół, tym bardziej możemy liczyć na korzystne dla naszego środowiska rozwiązania. Im więcej będziemy mieli przeciwników, tym trudniej będzie patrzeć z optymizmem w przyszłość. A wyzwań jest coraz więcej. Polski Związek Łowiecki, jako organizacja apolityczna i otwarta światopoglądowo, nie wspiera żadnej z rywalizujących ze sobą partii politycznych. To oczywiste. Nie oznacza to jednak, że nie zamierzamy popierać tych osób, które rozumieją łowiectwo i którym bliska jest idea ochrony przyrody, szczególnie ochrony zwierząt dziko żyjących. Dlatego też, zgodnie z utartym już zwyczajem, pozwalamy sobie na naszych łamach zaprezentować sylwetki i poglądy tych ubiegających się o mandat do parlamentu kandydatów, na których można będzie w przyszłym Sejmie polegać. Są to ludzie ciekawi i kompetentni, którzy wielokrotnie w przeszłości dawali dowody swojej sympatii do łowiectwa, a najlepiej polegać można na wypróbowanych przyjaciołach. Wszystkim naszym rozmówcom zadaliśmy ten sam zestaw pytań, kluczowych z punktu widzenia przyszłości polskiego łowiectwa i leśnictwa. Pytaliśmy, czy są za utrzymaniem jednej organizacji łowieckiej, czy są za utrzymaniem zasady własności Skarbu Państwa nad zwierzyną w stanie wolnym, czy są za utrzymaniem obwodów łowieckich o powierzchni nie mniejszej niż 3 tys. ha, i wreszcie, czy są przeciwni jakiejkolwiek formie prywatyzacji Lasów Państwowych i łowiectwa. Wszyscy kandydaci do parlamentu byli zgodni i niezależnie od przynależności partyjnej udzielili twierdzących odpowiedzi na wszystkie pytania. W ten sposób zyskaliśmy jednoznaczną deklarację na temat ich stanowiska w przyszłym Sejmie i Senacie w kluczowych dla nas sprawach. Apelujemy do wszystkich naszych Czytelników o obywatelskie poparcie dla naszej demokracji parlamentarnej i masową obecność przy urnach wyborczych, bo – jak powszechnie wiadomo – nieobecni nigdy nie mają racji, a my przecież pragniemy o swoje racje walczyć. Resztę artykułu przeczytasz w papierowym wydaniu "Łowca Polskiego" [/quote] [URL]http://www.lowiecpolski.pl/lowiecpolski.php?aID=4125[/URL]
  2. [quote name='Akteon']Najlepsze jest to że posłowie którzy widzieli jaki gniot się szykuje i głosowali przeciw, są teraz odsądzani od czci i wiary. Kilku zainteresowanych zrobiło zmiany na chybcika bez przemyślenia konsekwencji a generalna większość uznała że jak coś ma w nazwie "ochronę zwierząt" to przed wyborami poprawnie politycznie będzie głosować na tak, obojętnie co by tam w środku było napisane.[/QUOTE] Myślę że nie o to chodzi,od " czci i wiary " odsądza się tych posłów,którzy podczas prac nad ową nowelizacją wykazali się bezdusznością,np.poseł Jan Rzymełka: [quote] Poseł Jan Rzymełka (PO) zaapelował o zaprzestanie używania słowa "adopcja" w stosunku do zwierząt. [B]Bo - jego zdaniem - w języku polskim kojarzy się ono przede wszystkim z ludźmi: adoptować można dziecko, a nie psa czy kota. Także "bezdomność" używana w kontekście psów czy kotów nie brzmi dobrze.[/B] To kolejne słowo, które zdaniem Rzymełki przynależne jest ludziom, a nie zwierzętom. - Kiedyś mówiło się: bezpańskość psa czy kota. Gdybyśmy w ustawie mogli wrócić do tych nazw [B]albo użyć nazw łowieckich[/B], byłoby to bardziej czytelne i nie budziłoby kontrowersji - przekonywał poseł Rzymełka.[/quote] [URL]http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9969372,_Bezdomni_bywaja_ludzie__zwierzeta_moga_byc_bezpanskie_.html[/URL] Obserwując ten temat / jak i inne związane z nowelizacją ustawy / dochodzę do wniosku,że dla wielu osób nie liczy się merytoryczność i sprawne działanie nowego prawa tylko sam fakt żeby owa nowelizacja przeszła,nawet jeżeli nic lub niewiele nie zmieni a jej zapisy będą ze sobą sprzeczne lub niemożliwe do wyegzekwowania - ważne że to ustawa w obronie zwierząt i tyle,jest w tym,niestety,sporo z pokazówki. A to zamieścili myśliwi jako argument za tym,że prawa nie należy zmieniać a każdy pies bez smyczy powinien być " zlikwidowany " na koszt właściciela ( ciekawe,kogo chcieli by obciążyć kosztami za psy bezpańskie? ): [URL]http://zwierzeta.wm.pl/66649,Walesajace-sie-po-wsi-psy-wreszcie-zaatakowaly.html[/URL] tyle że panowie myśliwi nie biorą pod uwagę faktu,iż to jest przede wszystkim wina właścicieli,opiekunów psów,a nie psów,one postępują zgodnie ze swoim instynktem,to człowiek nie należycie się nimi opiekuje i to on ponosi odpowiedzialność,strzelanie do każdego psa nie rozwiąże tego problemu,niestety,oni tego nie rozumieją.
  3. [quote name='deren']witam czy wedlug tej nowelizacji mysliwi maja zakaz odstrzalu dzikich psow i zwierzat?? Teoretycznie tak,ale zdaniem myśliwych teraz będzie można o wiele łatwiej " likwidować ' psy i koty: http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?p=398626#398626 więc sam już się gubię ... myśliwi ukuli nawet teorię,że psy bez smyczy mogą stwarzać zagrożenie komunikacyjne,co też można wykorzystać jako pretekst do odstrzałów ...
  4. Cóż,myślę że dopóki PSL ma wpływ na politykę rządu,dopóty nic się w kwestii zwierząt hodowlanych nie zmieni,a czy potem będzie lepiej?,któż to wie? ... martwi mnie ogólne podejście do tematu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt w zależności od danego środowiska: przyrodnicy twierdzą że owa nowelka nie porusza problemu zwierząt hodowlanych i innych przykładów złego traktowania zwierząt poza psami i kotami i z tego powodu powinna się ona nazywać " nowelizacją ustawy o ochronie psów i kotów " - cóż,można by się z tym po części zgodzić,gdyby nie fakt,że osoby z którymi dyskutowałem na przyrodniczym forum twierdzą że psy i koty nie potrzebują szczególnej ochrony a z tym się nie mogę zgodzić,moim zdaniem ochrona należy się wszystkim gatunkom bez podziału na lepsze i gorsze,bo ani pies nie jest gorszy od świni,ani świnia nie jest lepsza od psa,problem w tym że ludziom zawsze bliżej do tych zwierząt,z którymi łączy je więź emocjonalna a że z krowami i świniami takowa więź ich nie łączy to i ich los jest im obojętny ... Z drugiej strony często słyszę nawoływania myśliwych: " nie jedzcie tego świństwa,przestawcie się na zdrową,smaczną dziczyznę,tutaj zwierzę ginie z zaskoczenia,ginie na miejscu,nic nie czuje,nie cierpi,nie ma bólu,itp. " uważam takie twierdzenia za hipokryzję i obłudę,gdyż to czy zwierzę ' padnie w ogniu ",czyli zginie na miejscu zależy od umiejętności strzelca a wszyscy wiedzą jak to z owymi umiejętnościami bywa,wiadomo że najsłabszym ogniwem jest człowiek i nie można mówić że zwierzę zawsze ginie na miejscu,bez bólu,bez cierpienia i szybciej niż w rzeźni,gdyby tak było to nie byłoby postrzałków,tropienia,itp. Nawet gdyby przyjąć argumentację myśliwych to społeczeństwo nie wyżywi się za sprawą łowiectwa,dziczyzna to ledwie mniej niż 1% mięsa na rynku,co więc można robić? walczyć o odpowiednie traktowanie zwierząt hodowlanych,walczyć o zmniejszenie hodowli i produkcji mięsa,walczyć o mniejsze spożywanie mięsa,kupować mięso,drób i nabiał z hodowli ekologicznych i jak już pisałem,spożywać mniej mięsa: http://wiadomosci.onet.pl/nauka/dbasz-o-srodowisko-zapomnij-o-schabowym,1,4824454,wiadomosc.html
  5. No tak,nasza " opieka " w wielu przypadkach polega na wybijaniu tego,co uznajemy za niepotrzebne,tych gatunków które nam przeszkadzają,bo jak się niedawno dowiedziałem,ponoć utrzymywanie dzikich zwierząt jest dla Skarbu Państwa nieopłacalne i gdyby nie ludzie którym sie to opłaca i którzy czerpią korzyści z ich istnienia / myśliwi / to tych zwierząt by już nie było niewiele tu o owej opiece i o poszanowaniu ... zresztą,gdzie tam poszanowanie dla dzikich zwierząt,skoro wielu ludzi nie szanuje nawet tych domowych za które jesteśmy w dwójnasób odpowiedzialni,bo je udomowiliśmy? ...
  6. Nasz prezydent chyba już niedługo pęknie: [quote] [B]Komorowski chce polować, ale jeszcze się boi 2011-08-27 14:56 Bronisław Komorowski chce wrócić do polowania, ale wciąż się boi mediów.– Widzę, jak ojciec się męczy. Myślę, że nie wytrzyma długo – komentuje syn prezydenta Tadeusz. [/B] Niewielka polana na skraju lasu. Dwudziestu myśliwych, większość pod bronią. Skupieni wokół ogniska z widokiem na dolinę Bugu. Barwy maskujące, sztucery przewieszone przez ramię. Atmosfera wyczekiwania. Ma przyjechać „pierwszy". W garze grzeje się bigos. Na stole nalewki. Kolumna z „pierwszym", czyli prezydentem, jest tuż-tuż. W ostatniej chwili zawraca do Warszawy. „Pierwszego" płoszy informacja, że w leśnej głuszy ni stąd, ni zowąd pojawił się wóz TVN 24. Od czasu wyborów prezydenckich Bronisław Komorowski nie polował ani razu. Nad Bugiem nie miał broni. Swój najnowszy sztucer marki Remington kupił pod koniec 2009 r. Nie zdążył się nacieszyć nowym cackiem, bo pół roku później wystartował w wyborach. Sztucer spoczywa teraz w sejfie w belwederskim apartamencie prezydenta. Przez jeden sondaż i deklarację z kampanii wyborczej. Zamówione przez sztab kandydata Platformy badanie pokazało, że zaledwie 30 proc. Polaków jest przychylnie nastawionych do łowiectwa. A myśliwych jest zaledwie 100 tys. Polityk PO: – Kalkulacja była prosta – Komorowski straci, jeśli nie odetnie się od myśliwych. Najmocniej namawiali Sławomir Nowak i Grzegorz Schetyna. Czy myśliwi traktują Komorowskiego jak zdrajcę? Czy prezydent naprawdę zamienił strzelbę na aparat? Kiedy Komorowski wróci z bronią do lasu? Jak media mają "sprzedać" wizerunek prezydenta-myśliwego? Odpowiedzi w najnowszym "Wprost", w sprzedaży od poniedziałku. [/quote] [URL]http://www.wprost.pl/ar/259193/Komorowski-chce-polowac-ale-jeszcze-sie-boi/[/URL]
  7. Moim zdaniem,jeżeli myśliwi nie będą mięli obowiązku zgłaszania porzuconych i biegających luzem psów to nic się nie zmieni,psy będą nadal ginęły z drugiej strony,jeśli nie zostanie wprowadzony obowiązek chipowania psów i kotów,to też nic się nie zmieni i psy i koty będą nadal ginęły zresztą,myśliwym nie podoba się również zapis o spuszczaniu psów z łańcucha,dla nich łańcuch / tak jak we wklejonym przeze mnie linku / jest jedynym pewnikiem że pies nie będzie biegał luzem,już teraz twierdzą że teraz rolnicy spuszczą te psy z łańcuchów i wsie opustoszeją a psy rzucą się aby zagryzać zwierzęta i dzieci a oni będą musieli je zabijać.
  8. Jak psy traktują niektórzy rolnicy: [URL="http://www.farmer.pl/fakty/polska/rolnicy-katuja-psy-podczas-upalow,30457.html?title=Rolnicy+katuj%C4%85+psy+podczas+upa%C5%82%C3%B3w"]http://www.farmer.pl/fakty/polska/rolnicy-katuja-psy-podczas-upalow,30457.html?title=Rolnicy+katuj%C4%85+psy+podczas+upa%C5%82%C3%B3w[/URL]
  9. Czyli,jak teraz myśliwy spotka w lesie porzuconego,np.przywiązanego do drzewa psa to już nie będzie miał obowiązku nikogo o tym fakcie powiadomić? zapis o odpowiedzialności za szkody i o pomocy w odłowieniu psa był niezbyt mądry / właściwie wyeliminowałbym myśliwych z wszelkich obowiązków względem psów / ale zapis o zgłaszaniu porzuconych i zagubionych psów był sensowny.
  10. Widzę że tekst oddany do senatu różni się od wcześniejszego,chodzi mi o obowiązki mysliwego: [quote]w art. 33a: a) ust. 3 otrzymuje brzmienie: „3. Z upoważnienia dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego może podjąć działania zapobiegające wałęsaniu się psów na terenie obwodu poprzez: 1) ustalenie właściciela psa w celu pouczenia go o obowiązku sprawowania kontroli nad zwierzęciem; 2) odłowienie psa i dostarczenie go właścicielowi, a jeżeli ustalenie tej osoby nie jest możliwe do schroniska dla zwierząt; odłowienie i dostarczenie psa odbywa się na koszt właściciela.”, b) dodaje się ust. 4 i 5 w brzmieniu: „4. Udzielający upoważnienia dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone w związku z odłowem psów na jego obszarze. 5. Myśliwy, który na terenie obwodu łowieckiego napotka porzuconego psa lub kota, w szczególności pozostawionego na uwięzi, ma obowiązek powiadomić o tym najbliższe schronisko dla zwierząt, straż gminną lub Policję i udzielić pomocy w schwytaniu i odtransportowaniu zwierzęcia do schroniska.” [/quote]wyleciało wszystko od " b ": [URL]http://orka.sejm.gov.pl/opinie6.nsf/nazwa/4257_u/$file/4257_u.pdf[/URL]
  11. [quote name='Zofia.Sasza']A autora zacytować nie łaska ;) Dobry obyczaj tak każe. Podpowiem - Magdalena Środa[/QUOTE] Przepraszam,miałem taki zamiar ale zamieściłem link i myślałem ze każdy sobie sprawdzi ... :oops:
  12. Przed chwilą na TVN24 pan Kłopotek żalił się na to,że miłośnicy zwierząt go nie lubią,a on tylko powiedział ze nie da się spuścić psów z łańcuchów,bo stwarzają one zagrożenie dla ludzi i dzieci a tragedii jest wiele ponoć internauci wysyłają mu łańcuchy,mówił żeby wysyłać mu trzymetrowe albo łączyć krótsze w takowe to on będzie jeździł po wsiach i wymieniał krótsze na dłuższe - mówił to z takim ironicznym śmiechem. Wypowiadała się też jakaś babka,że psy powinny być w kojcach ale Polacy jeszcze do tego nie dorośli i że zapis w nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt na temat psów na łańcuchu ma mieć wydźwięk edukacyjny a nie praktyczny. I jeszcze taki tekst: [quote] [b] [B]Wakacyjny cud![/B] Stosunek do zwierząt jest lustrem naszych dusz i miarą rozwoju cywilizacyjnego. [/b] Stał się cud! Sejm znowelizował ustawę o ochronie zwierząt. 382 głosów – za i tylko 17 barbarzyńców przeciw! To bardzo mały krok w kierunku uznania praw zwierząt, ale ogromny krok polskiego parlamentu w kierunku tego, co naprawdę się liczy. Bo stosunek do zwierząt jest lustrem naszych dusz i miarą rozwoju cywilizacyjnego. A z tym w Polsce nie najlepiej. Często słyszymy o psach, które gryzą dzieci. Jakie to straszne! Znacznie rzadziej słyszymy o dzieciach, które krzywdzą psy lub koty. Podając przerażającą wieść o poranionym dziecku, media milczą najczęściej na temat zwierzęcia. Wiadomo jednak, że zostanie ukarane śmiercią i lepiej, by to uczynił weterynarz niż właściciel – mściciel. Tymczasem agresja zwierząt domowych ma zawsze swoją przyczynę i jest nią albo agresja samego właściciela, albo jego skrajna nieodpowiedzialność. Jedno i drugie powinno być karane. Na ulicach małych miast widać wielu łysych młodzieńców, którzy „przedłużają" swoją męskość smyczą z agresywnym psem na końcu. Takie psy są sprzedawane bez żadnej kontroli (przyszłych właścicieli). Na wsiach ludzie trzymają swoje zwierzęta (również krowy czy konie) na krótkich łańcuchach, często nie podając im wody. Znam wsie, których mieszkańcy „wyhodowali” gatunek „bezwodnego psa”, który żyje na przekór prawom biologii. Jak? Nie wiadomo. Jednak nawet „pies bezwodny” może się zdenerwować, gdy znudzone dziecko drażni się z nim, rzucając weń kota. Dzieci bowiem (statystycznie są to przede wszystkim chłopcy) w przeciwieństwie do psów kaleczą całkiem bezinteresownie. No ale gdzie chłopcy mają się uczyć szacunku dla zwierząt? Nie nauczą się tego w kościele, nie nauczą się tego w szkole. Jedna i druga instytucja uczy bowiem wyłącznie szacunku dla życia ludzkiego, i to poczętego. Nie nauczą się też tego, słuchając polityków PiS, którzy – jak poseł Tołwiński w czasie czwartkowej debaty – twierdzą, że ustawa chroniąca zwierzęta stawia je ponad ludźmi, a to jest „niezgodne z prawem naturalnym”, a więc jest złe. To, że poseł Tołwiński w niezgodzie z prawem naturalnym jeździ windą i lata samolotami, złe już nie jest. W domu pies nader często jest traktowany jako miła przytulanka, a nie jako istota mająca prawa i przedmiot naszej odpowiedzialności. Przytulanka znika, gdy rodzice zabierają dzieci na wakacje. Codziennie zjadamy kilogramy mięsa, nie myśląc o cierpieniach, jakim poddawane są zwierzęta hodowlane. Mięso to przedmiot, który kupuje się w sklepie. Obrazy kaźni zwierząt rzadko przewijają się przez media, więc świadomość ich istnienia jest niewielka. Cóż zrobić? Człowiek musi jeść mięso – wzruszamy ramionami. Może musi, ale czy musi jeść mięso zwierzęcia, które cierpiało? Nie można uniknąć zabijania, ale można minimalizować cierpienie zwierząt, które są naszym pokarmem. Zwierzę nie tylko czuje ból, ale i strach przed bólem, ma świadomość kaźni. Albert Schweitzer, pierwszy, który uznał prawa zwierząt, twierdził, że musimy zabijać, ale przekonywał też – i poświęcił na to całe życie – byśmy wiedzieli, że robimy źle, bo życiu (każdemu życiu!) należy się równy szacunek. Czy konsumenci mięsa wiedzą, kim jest Albert Schweitzer? W szkole się tego nie dowiedzą, bo nie ma tam ani etyki, ani ekologii, ale jest za to „nauka" o prawach naturalnych. Największą miarą barbarzyństwa jest jednak myślistwo. Bo tu zabijanie dla zabijania jest przedmiotem przyjemności i chwały. Zabija się w sposób wyrafinowany, w czasie wolnym, radośnie kontemplując przyrodę. Zabija się w pojedynkę, zbiorowo, często z nagonką. Potem obcina się „trofea", pije wódkę i miesiącami opowiada znajomym o własnej dzielności. Obiekty mordu wystawia na pokaz (w salonie, na zdjęciach). Nie znam większego współczesnego barbarzyństwa usankcjonowanego prawnie i uważam, że ci, którym sprawia przyjemność zabijanie dla zabijania, powinni się leczyć, choć nie wiem, czy barbarzyństwo jest uleczalne. Może i powinno być jednak zakazane. Zwierzęta to nie rzeczy, zwierzęta czują, cierpią, pragną dobrostanu. Jak ludzie. I mają prawa. Nie tylko do przypadkowej troski, ale także do życia i bezpieczeństwa. Bo zwierzęta to bracia (i siostry) wcale nie mniejsi i gorsi niż ludzie. Częściej więksi i częściej lepsi. I nie wierzę – wbrew przeciwnikom ustawy – by dobry Bóg, zapełniając Ziemię, mógł myśleć inaczej. [/quote] [url]http://www.wprost.pl/ar/258245/Wakacyjny-cud/?O=258245&pg=0[/url]
  13. Problem z nowelizacją ustawy jest taki,że jest ona niejasna,niekonsekwentna,gdyż ponownie daje prawo do innej interpretacji i do nadinterpretacji prawa,a prawo powinno być jasne w nowelizacji są dziury i wyważone / nie uchylone / drzwi,np.myśliwi mają już interpretacje prawników,że koła łowieckie będą mogły zarabiać krocie na odłowie psów / o ile się na odłów zdecydują bo prawo nie zabrania odstrzałów /,podając kwoty rodem z księżyca niestety,ale zastępujemy w kilku przypadkach złe prawo równie złym.
  14. [B][URL="http://www.dogomania.pl/members/11382-kahoona"][B]kahoona[/B][/URL][/B] - jak wygląda sytuacja z kosztami odłowu psa przez myśliwego? myśliwi ukuli już plan,że za akcję odłowu psa będą żądali wygórowanych cen / 10 tys.zł lub więcej / od właściciela psa lub od schroniska,czy będzie możliwa taka dowolność w ustalaniu owej kwoty? ogólnie,uważają że ustawa jest dla nich wybawieniem; nie tylko dalej będą mogli zabijać,tzn." pozyskiwać ' psy i koty,będą bezkarni bo odstrzał psa podciągną pod art.6,punkt 5 a do tego będą reperować fundusze kół łowieckich.
  15. [quote name='Kajko']Lisie , już jest chyba za późno na zmiany bo gdzieś czytałem że tą uchwałe już przegłosowali w sejmie i jest ważna .[/QUOTE] Nowelizacja nie jest jeszcze ważna,na razie przeszła tylko przez sejm,jest jeszcze senat i prezydent,więc poprawki są jeszcze możliwe - obawiam się tylko,ze obecne zapisy są specjalnie tak niedoprecyzowane,aby wilk był syty i owca cała / wilk to myśliwi,którzy nadal będą mogli strzelać a owce to obrońcy zwierząt i psiarze,którzy będą mieć ułudę,że nie mogą psa stracić / - czyli,nic się nie zmieni,dostaniemy kolejny nieprecyzyjny zapis,tyle że zamiast " oznak zdziczenia " będą obowiązki,których dzierżawcy obwodów łowieckich i myśliwi nie będą musieli podejmować. Zresztą,takich ' kwiatków ' jest tu więcej,jak już wielu zauważyło. W każdym razie część myśliwych apeluje jeszcze do senatorów / min.do senatora Cimoszewicza / o odrzucenie noweli lub zapisu dotyczącego myśliwych i do prezydenta o weto dla noweli lub dla jej część - druga część już się połapała,że tak naprawdę niewiele się zmieni i że art.6 daje im zezwolenie na odstrzał psów,bez " oznak zdziczenia " i bezkarnie.
  16. A wystarczyłaby zapewne drobna zmiana w zapisie: " Z upoważnienia dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego [b]powinno się[/b] [B]podjąć działania zapobiegające[/B] wałęsaniu się psów na terenie obwodu poprzez:" wtedy nie mogli by mówić,że nowy przepis nie nakłada obowiązku a tylko daje możliwość innego działania - poza tym,powinien jasno i wyraźnie pojawić się zapis zakazujący odstrzału psów,poza wyjątkowymi okolicznościami / bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia / - niby tak jest; " [B]usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia "[/B],tyle że teraz panowie z piórkiem w kapeluszu chcą pod ów zapis podciągnąć każdego psa,wcześniej przynajmniej był wymóg że pies ma być " zdziczały ",tzn.ma wykazywać ' oznaki zdziczenia ",teraz ma po prostu ' stwarzać zagrożenie ' a owo zagrożenie będzie tak samo interpretowane i nadinterpretowywane,jak owe ' oznaki zdziczenia ".
  17. Twierdzą też,że będą mogli żądać wyimaginowanych kwot za odłów psów,kwoty będą mogły być wzięte z kosmosu,bo oni prowadzą gospodarkę łowiecką a wszystko kosztuje; paliwo,czas,itp. - a jak właściciel nie zapłaci to może się okazać,że pies " stwarzał zagrożenie " i " chciał ugryźć myśliwego " i dostanie kulkę w łeb oki,możecie mówić że to demagogia z ich i z mojej strony,ale chciałbym wiedzieć,w jaki sposób możemy im tego zabronić - i czy w ogóle możemy?.
  18. [quote name='Kajko']Hahaha , a wyście myśleli że myśliwi są głupkowaci ? Nie nie nie są .Te całe wielkie podchody niby przekonywania walki posłuw to była ustawka ,a teraz każdy myśliwy może już wszystko bo może wycedzić z dwururki do każdego jednego psa co niby zagraża . Burek wcale nie musi być specjalnie dziki , bezdomny a nawet może być na sznurku przy budzie na dworzu . Jak myśliwy stwierdzi że w tej sekundzie zagraża wtedy pyk kulka w łeb i pies jest trup . Nikt myśliwemu nie udowodni potem że nie zagrażał . [/QUOTE] Dokładnie [quote] w art. 33a: a) ust. 3 otrzymuje brzmienie: „3. Z upoważnienia dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego [b]można podjąć działania zapobiegające[/b] wałęsaniu się psów na terenie obwodu poprzez: 1) ustalenie właściciela psa w celu pouczenia go o obowiązku sprawowania kontroli nad zwierzęciem; 2) odłowienie psa i dostarczenie go właścicielowi, a jeżeli ustalenie tej osoby nie jest możliwe do schroniska dla zwierząt; odłowienie i dostarczenie psa odbywa się na koszt właściciela.”, b) dodaje się ust. 4 i 5 w brzmieniu: „4. Udzielający upoważnienia dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone w związku z odłowem psów na jego obszarze. 5. Myśliwy, który na terenie obwodu łowieckiego napotka porzuconego psa lub kota, w szczególności pozostawionego na uwięzi, ma obowiązek powiadomić o tym najbliższe schronisko dla zwierząt, straż gminną lub Policję i udzielić pomocy w schwytaniu i odtransportowaniu zwierzęcia do schroniska.” [/quote] [b]może[/b] podjąć działania,lecz [b]nie musi[/b] i nikt mu nie zabroni psa zabić,ba?,teraz pies nie musi już być zdziczały,wystarczy że jest bez smyczy i " stwarza zagrożenie " - tak to przynajmniej widzą mysliwi: [quote].w tym brzmieniu punkt nr 5 tego artykułu w zasadzie pozwala odstrzelic kazdego psa przyłapanego na pościgu ( a nie daj Boze podczas dławienia ofiary) za zwierzyna łowną ( i nie tylko) , nietylko tego "zdziczałego"....wystarczy ze stwarza zagrozenie i nie ma innej mozliwosci jego usuniecia ... jesli pies jest w trakcie łowow, napedzany szałem łowieckim to jestem ciekaw waszych pomysłow na usuniecie zagrożenia metodami innymi ( i bezpiecznymi dla usuwajacego to zagrozenie ) niz kulka dla tegoż psa ...zamieniam sie w słuch [/quote] [quote] Co wnosi nowa ustawa ... a no sporo [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/smile.gif[/IMG] Nadal możemy strzelać psy i koty i chyba nie muszą być jakieś strasznie dzikie....muszą tylko stanowić zagrożenie dla zwierząt , ludzi i gospodarki człowieka . Trzeba oczywiście podjąć próbę działania w celu odłowienia ale nie jest napisane w jakim zakresie [/quote] [quote] Nowy przepis nie nakłada na nikogo obowiązku takiego czy innego zachowania. Dopuszcza jedynie inną możliwość działania. W art. 33a ust. 3 użyto sformułowania, że dzierżawca może. A to oznacza, że nie musi. Ust. 5 nie zabrania zastrzelenia psa a jedynie nakłada obowiązek powiadomienia odpowiednich instytucji o fakcie napotkania takiego psa. Takoż nie ma ani słowa o tym, żeby myśliwy nie dopełniający takowego obowiązku podlegał jakiejś karze. [/quote] [url]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=20946&postdays=0&postorder=asc&start=341[/url] czyli,nowelka tylko ładnie wygląda i ma przysporzyć punktów przed wyborami.
  19. Jest jeszcze jedna kwestia,gdyż myśliwi uważają że w nowych przepisach jest furtka,która umożliwia im odstrzał psów i kotów: [quote] w art. 6: a) ust. 1 otrzymuje brzmienie: „1. Zabrania się zabijania zwierząt za wyjątkiem: 1) uboju zwierząt gospodarskich, 2) połowu ryb zgodnie z przepisami o rybołówstwie i rybactwie śródlądowym, 3) konieczności bezzwłocznego uśmiercenia, 4) działań niezbędnych do usunięcia poważnego zagrożenia sanitarnego ludzi lub zwierząt, 5)[b] usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia[/b] 6) polowań, odstrzałów i ograniczania populacji zwierząt łownych, 7) usypiania ślepych miotów - prowadzonych zgodnie z art. 33 oraz przepisami odrębnymi.” [/quote] martwi mnie też podejście niektórych środowisk przyrodniczych,którzy uważają że ta nowelizacja zamienia ustawę o ochronie zwierząt w " ustawę o ochronie psów i kotów " a ich zdaniem psy i koty nie należą do zwierząt,którym potrzebna jest szczególna ochrona ...
  20. Czy się przejmuję? - i tak,i nie od ok.czterech lat gadam z takimi,staram się wytłumaczyć,że odstrzał psów nie zniweluje ani nie zlikwiduje problemu,że do sprawy trzeba podejść w inny sposób,ale to jak grochem o ścianę,bo dla tych panów najtaniej jest wpakować kulę w łeb i po sprawie mimo to,trochę się przejmuję bo część nowych zapisów może się okazać trudna do wyegzekwowania - bo kto będzie sprawdzał długość łańcucha i to,ile pies na nim przebywa?,dlaczego nakazano myśliwym zgłaszanie bezpańskich psów w lesie i pomoc w ich odłowie? - zgłaszane ok,ale po co pomoc,skoro się do tego nie kwapią i złożyczą innym dlaczego nie nakazano obowiązkowego chipowania psów i kotów? tak więc,trochę się martwię ale zdaje sobie sprawę,że to krok w dobrą stronę,w dobrym kierunku - oby tylko się na tym jednym kroku nie skończyło i oby w przyszłości starczyło odwagi na kolejne. Martwię się też tym,że prezydent w imię solidarności z myśliwymi może zawetować ustawę w całości,lub jej część dotyczącą odstrzałów psów i kotów.
  21. [quote name='epe']To jest to! Prawie z każdym można się "dogadać", jeśli tylko jest wola dialogu, umiejętne argumentowanie swoich racji w atmosferze przyjaznej! Można mieć swoje zdanie na temat myśliwych, ale oni niestety nie znikną jak kamfora:shake: Dialog,dialog i jeszcze raz dialog!:razz:[/QUOTE] Nie jestem pewien czy dogadać mozna się z każdym - zwłaszcza,jesli obie grupy mają zupełnie inny interes i inne priorytety w każdym razie,myśliwi będą jeszcze apelować do prezydenta o zawetowanie tej ustawy - zresztą,wielu z nich uważa ją za bubel prawny: [quote] Czytam sobie zalozenia tej ustawy i mam naprawdę niezly polew [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/lol.gif[/IMG] .... po prostu bubel jakich mało i nie wróze mu w zwiazku z tym długiej kariery .... co do psow .... te przy budach, jak sie tylko wiesc rozniesie, zalicza czape, jak słusznie zauwazyli przedmowcy ( w ramach likwidowania źródła potencjalnych problemow), a w wersji optymistycznej, zostana "uwolnione", zasilając szeregi kundli kłusownikow, kwestia nadzoru nad warunkami bytowymi wieskich burkow to jest jakies kwiprokwo [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/lol.gif[/IMG] ..zastanawiam sie czy pomyslowacy byli kiedys na statystycznej polskiej wsi , usilowali cos osiagnac w dyskusji z gospodarzem, a zwlaszcza cos na nim wymusic [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/twisted.gif[/IMG] .... na osłone policji podczas takich działań tez bym jakos specjalnie nie liczył, zwlaszcza w sytuacji ich obecnych brakow kadrowych finansowych itp .......co do wysokości a zwłąszcza sciagalnosci kar ...jak zauwazył Piort ...czyste s-f .... pomysły ze dzierzawca łowiska ma zajmowac sie odłowem zdziczałych psow .........hahahaha wolne zarty ...zobaczymy pieniądze na tego typu działania, wtedy sie tym zajmiemy, nie wcześniej, a ide o zaklad o dowolna stawkę ze burki ewidentnie kłusujace, przyłapane na tym procederze, beda nadal zaliczać "tajemnicza kule znikąd" jak to bywało do tej pory [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/wink.gif[/IMG] .. zakaz komercyjnego rozmnażania psów kładzie kynologie, zakaz handlu zwierzetami na targach powoduje ze nawet na wystawie kynologicznej szczeniaka nie kupisz, rolnicy handlujacy na targach rolniczych beda na cenzurowanym, a nawet coroczne aukcje koni w Janowie Lubelskim tez moga byc nielegalne ..... reasumujac ..ustawa ta jest co najwyzej uchwalona dla poprawienia nastrojów kilku osob, ewidentnie w celu pijarowskim, nie likwidująca żadnego z obecnych problemów, mało tego tworząca nowe...... po prostu wylano psa kota i jeszcze kilka innych stworzeń razem z kąpielą ku uciesze kilku zielonych oszołomów najwyraźniej nie świadomych konsekwencji wynikajacych z tych rozwiązań [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/kwasny.gif[/IMG] [/quote] [url]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?p=396228#396228[/url]
  22. [quote name='iwona&CAR']Co o tym myslicie ? Artykuł z dnia: [B]2011-08-19[/B] "Odnosząc się do historii gminy zaprezentowanej przez jej wójta Jerzego Wasiluka, z której wynikało iż żyją tam potomkowie osób związanych z tradycjami łowieckimi w Puszczy Białowieskiej, Komorowski powiedział, że "serce mu drgnęło", gdy to usłyszał. Dodał, że największą ceną, jaką przyszło mu zapłacić za prezydenturę,[b] jest deklaracja złożona jego dzieciom, że będzie się starał nie polować".[/b] [b]"Jeżdżę z moim synem, moim zięciem i moimi przyjaciółmi na polowania, ale co to za polowanie bez strzelania. To tak, jak picie piwa bezalkoholowego" - mówił, dodając, że składa to wyznanie w Czyżach licząc, iż znajdzie tu "odrobinę współczucia".[/b] [URL]http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/540016,prezydent_odwiedzil_gmine_w_ktorej_poparlo_go_w_wborach_93_proc_mieszkancow.html[/URL][/QUOTE] Widziałem to wczoraj w " Szkle Kontaktowym ",pan prezydent gościł w miejscowości w której w wyborach prezydenckich poparło go aż 90% mieszkańców,wypowiedź Komorowskiego świadczy o tym,że jest człowiekiem obłudnym,który wyrzekł się swojej tożsamości nie z pobudek etycznych,moralnych,a dla poklasku i słupków procentowych.
  23. To,że coś jest dozwolone nie oznacza,że jest nietykalne,że nie podlega publicznej dyskusji,ze nie może być zmienione w przyszłości kiedyś niewolnictwo było normalne w wielu,tzw.cywilizowanych krajach i nie wyobrażano sobie życia bez niewolnictwa,wieszczono upadek cywilizacji,krajów - jednak się dało dawniej,tzn.etycy i twórcy nowego podejścia do równości i wolności twierdzili,ze wszyscy ludzie śą wolni i równi,ale niektórzy / Europejczycy / są równiejsi - uważali oni że Europejczyk jest w pełni człowiekiem,Azjata stoi o szczebel niżej,Murzyn jeszcze niżej a rdzenny Amerykanin nie jest w pełni człowiekiem - dziś rasizm istnieje nadal ale nikt by głośno nie głosił takich prawd jak powyższe w UK polowanie na lisy z psami miało wielowiekową tradycję,dziś jest zakazane corrida w Hiszpanii też jest odwieczną tradycja,a jednak to się zmienia i coraz częściej mówi się o zakazie tego typu " rozrywki " łowiectwo też podlega publicznej ocenie,dyskusji i zmianą i myślę że zmiany będą postępowały - na pierwszy ogień pójdzie zapewne sens " pozyskiwania " ptaków,min.słonek.
  24. [url]http://www.boz.org.pl/prawo/110512_druk_4257.pdf[/url] Czy to jest owa nowelizacja,czy pojawiły się jakieś zmiany? a jeśli idzie o myśliwych to można sobie poczytać tutaj stosowny temat: [url]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=375923&t=375923[/url]
  25. Jak widać,pan Kłopotek trochę się przestraszył swojej złej opinii wśród miłośników zwierząt i zagłosował " za ",ale myślę że to było polityczne posunięcie i ratowanie twarzy i mam nadzieje ze pan poseł nie znajdzie się w przyszłym parlamencie - zresztą,jak cały PSL ;) w TVN24 wypowiadała się też pani Dorota Sumińska,która twierdziła że psy powodują ogromne szkody i straty wśród dzikiej zwierzyny,troszkę mnie to zdziwiło ale popieram Jej apel o nie puszczanie psów luzem i o wysokie kary za takowy preceder.
×
×
  • Create New...