-
Posts
1073 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lis
-
Ja,mimo to politykom nie ufam - w polityce zawsze liczą się znajomości,brudne gierki,poparcie czegoś do czego nie jest się przekonanym za poparcie swojego pomysłu,przysługa za przysługę,wewnętrzne rozgrywki,itp.itd. nie ma miejsca na ideały.
-
[URL="http://www.dogomania.pl/members/11382-kahoona"][B]kahoona[/B][/URL][B] - [/B]obawiam się,że z miłośnikami zwierząt nikt ( u władzy ) się na poważnie nie liczy a wszelkie akcje są czysto wizerunkowe,propagandowe a jak przychodzi co do czego,to poparcie nagle znika i zostaje po staremu.
-
Ponoć " Łowiec Polski " uczy myśliwych jak mają omijać nowe zapisy w ustawie korzystając z artykułu 6,poza tym,włodarze chwalą się że to oni odnieśli sukces - [COLOR=#000000] ŁP nr 10/2011:[/COLOR] [QUOTE][COLOR=#000000][I][COLOR=blue]Przez okres procedowania nad zmianami w ustawie wydawało się, że nie łatwo będzie obronić zapis o odstrzale zdziczałych psów i kotów (....) Tytanicznej pracy nielicznych posłów członków PZŁ, zawdzięczamy - a właściwie zawdzięcza polska przyroda - że tę propagandę udało się skonfrontować (....) z racjonalnym opisem rzeczywistości. Tym kilku ludziom, przede wszystkim Tomaszowi Kuleszy, Władysławowi Szkopowi i Henrykowi Siedlaczkowi (....) należą się słowa podziękowania. Z tej batalii nie tyle o prawo, co zobowiązanie myśliwych do redukowania zdziczałych zwierzat (....) wynikają ważne wnioski na przyszłość . Po pierwsze, to po naszej - myśliwych - stronie leży teraz szczególny nakaz, by [B]dokonywać takich[/B] z rozwagą i ostrożnością. Prawo do takich odstrzałów powinni mieć tylko najbardziej doświadczeni myśliwi albo jedynie strażnicy łowieccy[/COLOR][/I][/COLOR][/QUOTE] i: [QUOTE][COLOR=#000000][COLOR=blue][I]W ostatniej kadencji – dla spraw łowiectwa – potrafił Pan nawet, mówiąc kolokwialnie, nadstawić karku i narazić się innym, opowiadając się za utrzymaniem możliwości odstrzału przez myśliwych zdziczałych psów i kotów, czyniących ogromne szkody w populacji zwierzyny.[/I][/COLOR] a w odpowiedzi znajduję: [COLOR=blue][I]Na szczęście w Komisji Ochrony Środowiska, która odrzuciła taką poprawkę, było więcej posłów, którzy mieli wystarczającą wiedzę w sferze ochrony przyrody i gospodarki populacjami.[/I][/COLOR] [/COLOR][/QUOTE] ogólnie,śmieszy mnie ta troska panów " strzelaczy ' o dobro polskiej przyrody: chcieli by wystrzelać i wytruć psy,koty,lisy,borsuku,kuny,kruki,sroki,wrony,jastrzębie,myszołowy,etc. w imię ochrony zajęcy,kuropatw i bażantów ale sami nie są w stanie zrezygnować z odstrzału dwóch pierwszych gatunków / moratorium Ministerstwa Środowiska / - mało tego,reakcją na przesunięcie wejścia w życie owego dwuletniego moratorium / z końca tego roku na początek przyszłego / jest apel o wystrzelanie jak największej ilości zajęcy przed wejściem w życie ochrony.
-
Cóż,nowelizacja podpisana ale nie jestem pewien,czy w kwestii strzelania do psów i kotów cokolwiek się zmieni,czy nowe prawo nie będzie li tylko prawem na papierze myśliwi twierdzą bowiem,że nadal będą mogli strzelać do psów i kotów,zniknął tylko zapis o zdziczałych zwierzętach i można nioby strzelać do wszystkich,powołując się na [COLOR=#000000]art.6, ust.1, pkt 6: [/COLOR][COLOR=#000000]w art. 6: a) ust. 1 otrzymuje brzmienie: „1. Zabrania się zabijania zwierząt, z wyjątkiem: ... 3) konieczności bezzwłocznego uśmiercenia .... 5) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia, .... czyli twierdzą że nadal będą robić swoje,tylko na większą skalę,bo pies nie musi już mieć oznak zdziczenia,musi tylko stwarzać zagrożenie. [/COLOR]
-
Nadal nic nie słychać o podpisie prezydenta pod nowelizacją ustawy?.
-
Kilka dodatkowych informacji: : imienia suczki nie znam, ale wiem, że ma około sześciu lat i 35 cm 'wzrostu' ;) Jest bardzo bojaźliwa. Na Hallera powinny wisieć jej ogłoszenia, o ile ktoś 'życzliwy' nie pozrywal, jak koło mnie (okolice Wyszyńskiego). Telefon do właścicieli: 505 071 676 Przewidziana jest nagroda, tak dla porządku dodaję ;) Przy okazji serdecznie pozdrawiam Panie Poker i Diunę (razem szukałyśmy Brunka, za którym zresztą do dziś się rozglądam, pewnie bez sensu...)
-
Prośba Iwony z Wrocławia: W naszej okolicy zaginęła suczka owczarka szetlandzkiego. Podobno ktoś z ulicy Hallera ją złapał i przetrzymuje... Poproś dogomaniaków z wrocławskiego wątku, może mieszkają w okolicy albo mają tam kogoś o zwrócenie uwagi, wyśledzenie, do której bramy wchodzi... Suczka ma w uchu tatuaż 25T. Fotka suczki: [url]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/301347_294368523912699_100000186628962_1414424_508357526_n.jpg[/url]
-
Też tak myślę,znając poglądy pana prezydenta: [quote] [B]Czy podpisałby Pan (zainicjował) ustawę znoszącą przepis, który pozwala myśliwym na strzelanie do psów i kotów (art. 33a ust 3 Ustawy o ochronie zwierząt: "Zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich." [/B][B]Bronisław Komorowski[/B] Zdziczałe psy i koty mogą być także zagrożeniem dla człowieka, a nie tylko dla zwierzyny, mogą roznosić różne choroby. Należy bardzo ostrożnie podejść do tej kwestii. Tym bardziej, że z mojej wiedzy wynika, że przepis ten nie jest przez myśliwych nadużywany. Problem stanowią zresztą nie tylko psy "zdziczałe", ale również spuszczane na noc z łańcucha, aby "coś" sobie złapały w lesie lub na polu, bo właścicielowi żal miski strawy. W Polsce istnieje poważny problem braku przepisów wymuszających na właścicielach odpowiedni dozór i opiekę nad psami. W moim przekonaniu do najlepszych hodowców i właścicieli psów należą właśnie myśliwi. [/quote] [url]http://wyborcza.pl/1,75478,8024503,Pytania__Gazety_Wyborczej__do_kandydatow_na_prezydenta.html?as=1&startsz=x#ixzz0r6gJMLVI[/url] 21 dni od 16.09,czyli ma czas do 7.10,tak?.
-
A którego mija termin w którym musi złożyć podpis? ja taki pewien nie jestem,wiedząc z jakiego środowiska wywodzi się pan prezydent,ale zobaczymy,chcę wierzyć że podpisze.
-
Do kiedy / do którego / prezydent ma czas aby podpisać nowelizację?.
-
A mnie cały czas zastanawia,jak rozwiązać ten problem: [quote]Działkowicze zgłosili do gminy problem, to jest wałęsającego się bezdomnego (porzuconego) psa. Na miejsce przyjechał radny - zarazem myśliwy. I psa odstrzelił. Jakiś czas później rozmawiałem z nim. Zapytałem, czy gmina nie ma umowy z hyclem i schroniskiem. Odpowiedział, że owszem, ma, bo musi mieć według prawa. Tyle, że za odłowienie i odstawienie jednego psa gmina musi zapłacić 1000 zł. A takich zdarzeń jest w skali roku kilkanaście albo i więcej. Powiedział mi: [B]"panie leśniczy, jakby tak zawsze wzywać hycla, to gmina poszła by z torbami. A już na pewno trzeba by wydać na kundle całą kasę przewidzianą w budżecie na ochronę środowiska. Lepiej i taniej problem załatwią myśliwi." [/B] Dodam, że gmina faktycznie jest dość biedna. Wiejska, rolnicza, na piaskach. Kasa z podatku rolnego to "grosze". I przy wydatkach każdą złotówkę władze muszą oglądać z dwóch stron dokładnie. Niestety, tak to wygląda w praktyce. [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/sad.gif[/IMG] Dlatego nie dziwię się, że będąc radnym (znając realia) zastrzelił psa. [/quote]jak ukrócić takie działanie gmin?,może trzeba by było zmienić sposób finansowania odłowu i dostarczenia do schroniska psa? A co do pana senatora - jakiś czas temu stwierdził on,że w Polsce jest tak dużo dzikich zwierząt że liczbę myśliwych można by zwiększyć do miliona polujących a fakt że jest ich tak mało to wina społeczeństwa - cytuję z pamięci.
-
Myśliwi tłumaczą to tak: [QUOTE]pytasz, czy to było normalne. Na pewno było głupie. Odpowiem przykładem z jednej z gmin. Działkowicze zgłosili do gminy problem, to jest wałęsającego się bezdomnego (porzuconego) psa. Na miejsce przyjechał radny - zarazem myśliwy. I psa odstrzelił. Jakiś czas później rozmawiałem z nim. Zapytałem, czy gmina nie ma umowy z hyclem i schroniskiem. Odpowiedział, że owszem, ma, bo musi mieć według prawa. Tyle, że za odłowienie i odstawienie jednego psa gmina musi zapłacić 1000 zł. A takich zdarzeń jest w skali roku kilkanaście albo i więcej. Powiedział mi: [b]"panie leśniczy, jakby tak zawsze wzywać hycla, to gmina poszła by z torbami. A już na pewno trzeba by wydać na kundle całą kasę przewidzianą w budżecie na ochronę środowiska. Lepiej i taniej problem załatwią myśliwi." [/b] Dodam, że gmina faktycznie jest dość biedna. Wiejska, rolnicza, na piaskach. Kasa z podatku rolnego to "grosze". I przy wydatkach każdą złotówkę władze muszą oglądać z dwóch stron dokładnie. Niestety, tak to wygląda w praktyce. [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/sad.gif[/IMG] Dlatego nie dziwię się, że będąc radnym (znając realia) zastrzelił psa. Dziwi mnie jednak sam sposób, jak tego dokonał i jak się teraz tłumaczy. [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/sad.gif[/IMG][/QUOTE] [url]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=20946&postdays=0&postorder=asc&start=440[/url]
-
Również podpisane.
-
Oto co o kastracji,sterylizacji bezpańskich i nie tylko psów i kotów piszą myśliwi: [QUOTE]Sterylizacja i kastracja psów to rozwiązania dla ludzi którzy powinni zostać przy pluszowych misiach, bo najwyraźniej nie ogarniają prostej prawdy ze żywe zwierze ma prawo do takich potrzeb jak posiadanie potomstwa. Co więcej jest to jeden z najważniejszych celów jakie postawiła przed nim natura. A jak piesek za bardzo biega to może mu łapkę obetnijmy co? Nie lubisz jak piesek biega nie kupuj pieska, boisz się że ci kocurek zaleje dywan, nie kupuj kocurka, zawsze są rybki do wyboru. [b]Jeśli masz dobrego mądrego psa/kota, powinieneś zadbać o to by się rozmnożył , a następnie o to aby jego potomstwo trafiło w dobre ręce. Dzięki temu będzie na świecie więcej fajnych psów/kotów. To nie jest rzecz skomplikowana, przynajmniej dla przeciętnie inteligentnego człowieka. [/b] A sterylizacja/kastracja psa/kota jest jedynie wyznacznikiem ułomności właściciela tak okaleczonego zwierzęcia. Okaleczanie własnych ulubieńców może być chyba nawet syndromem jakiejś choroby psychicznej, lub manifestacją ukrytych zboczeń... Nie wyobrażam sobie żeby zdrowa psychicznie osoba zaprowadziła swego kochanego psa na urżnięcie jaj, w idiotycznym przekonaniu że tak będzie mu lepiej. Jeśli uważasz że tak jest lepiej to na co czekasz? Rżnij i swoje.. [/QUOTE] [url]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?p=399868#399868[/url] napiszcie mi,jak z takimi rozmawiać i czy jest w ogóle sens?,jest o czym? staram się już od ok.czterech lat.
-
[quote name='Akteon']Bardzo dobrze że ten zapis o obowiązku myśliwego wypadł bo był bezsensu skoro wyżej w tej samej ustawie stoi że ten obowiązek dotyczy każdej osoby która tego psa spotka. KAŻDEJ czyli mysliwego też..[/QUOTE] Tyle że myśliwi jakby nie zauważyli tego że każdy ma taki obowiązek,zauważyli tylko to,że oni go nie mają,że nie jest on zapisany poza tym,myśliwi tak interpretują nowe prawo,że nadal będą mogli zabijać psy i koty,a do tego będą mogli odławiać psy i koty i żądać za ich zwrot kwoty wziętej z kosmosu. Dodam jeszcze,że myśliwi z którymi dyskutuję,min.na leśnym forum uważają,że sterylizacja,kastracja to okrucieństwo i znęcanie się nad zwierzętami,bo pies czy kot powinny się swobodnie rozmnażać a później powinny być humanitarnie i litościwie zabijane przez myśliwych. Co do kotów,idealnym wyjściem byłby tatuaż w uchu,tak jak już ktoś wspomniał o tym,jak to wygląda ww Niemczech - taki tatuaż na pewno jest tańszy od chipa.
-
Ja jeszcze w kwestii odstrzałów psów i kotów: czy będzie można jakoś walczyć z interpretacją nowych przepisów przez myśliwych? [QUOTE]Dziś rozmawiałem z łowczym naszego koła o możliwościach jakie daje nowa ustawa ....omal na dupę nie usiadłem kiedy sam zaproponował zakup przez KOŁO strzelby do usypiania psiaków ....:) postępowi jesteśmy [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/mg.gif[/IMG] idziemy z duchem czasu [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/mg.gif[/IMG] i takie tam ..... strażnik dostanie to ustrojstwo i wio do lasu łapać psy grzybiarzy i turystów .... zimą pozostaną tylko te naprawdę zdziczałe które będą na zasięg sztucera chodzić [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/mg.gif[/IMG] i wszystko zgodnie z prawem będzie [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/rolleyes.gif[/IMG][/QUOTE] [url]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=20946&start=418[/url] czy to takie proste?,myśliwi uśpią i wyłapią psy grzybiarzy,spacerowiczów,potem będą żądali za ich zwrot cen z kosmosu a resztę psów uznają za " stwarzające zagrożenie " i wystrzelają? niestety,zapis o tym ze myśliwy ma obowiązek zgłaszania porzuconego psa został wykreślony z nowelizacji,czy mogą oni tak sobie interpretować te zapisy? panowie twierdzą też,że każdy pies,czy to laboratoryjny,zdziczały czy biegający luzem stwarza zagrożenie i wszystkie one kwalifikują się do uśmiercenia,UE zezwala na uśmiercanie zwierząt poprzez uderzenie pałką a my plujemy się o ich odstrzał,co jest wyjściem humanitarnym [QUOTE]No dobra - ja popieram chipowanie, zrobienie bazy danych, zwiększenie wymogów wobec samorządów itp. I co z tego? Dopóki to wszystko właściwie nie zadziała - a nie zadziała z powodu braku pieniędzy w budżetach oraz takiej świadomości dużej części właścicieli zwierząt, jaka jest obecnie - to na eksperymenty nie można sobie pozwolić. Odstrzał psów i kotów w obecnej sytuacji jest często złem [U]koniecznym[/U].[/QUOTE] moim zdaniem trzeba zrobić wszystko,żeby doprowadzić do obowiązku chipowania psów i kotów - tak jak każda krowa ma kolczyk,tak każdy pies czy kot powinien mieć chpipa.
-
No i taki tatuaż w uchu jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż obcinanie kawałka ucha [QUOTE]paranoja jest kastrowanie kotow i na drugi lub za 3 dni wypuszczac koty na dwor.Wiele z nich zginelo ,poniewaz niezgojone rany doprowadzaly do ogolnego zatrocia organizmu.Podobnie jest psami na wsiach bedacymi w budach.Gdyz po kastracji chlopi wkladaja swiezo wykastrowane suczki do brudnych bud nie troszczac sie o suczki i o mozliwosci zabrodzenia ran ,zakazeniea,pekniecia szwow i komplikaxcjami z tym zwiazanymi.[/QUOTE] tu idealnym wyjściem było by przetrzymanie zwierzęcia / zwierząt po zabiegu na koszt właściciela - problem w tym,że wielu zapewne nie zgodziłoby się na to / koszta / ...
-
Właśnie na TVN24 pokazywali w jaki sposób znakuje się koty po sterylizacji,kastracji / niestety,nie dosłyszałem o jakie miasto chodzi / a robi się to poprzez obcięcie końca ucha,co jest niezgodne z ustawą o ochronie zwierząt - urzędnicy którzy prowadzą akcję twierdzą że to najtańszy sposób a na chipy nie ma szans bo są za drogie - czy to jeszcze nie oddali obowiązku chipowania psów i kotów?,bo skoro ludzie słyszą że to takie drogie to nie będą się kwapić do chipowania swoich zwierząt ...
-
Tylko czy owe rozporządzenia dotyczące zwierząt hodowlanych obowiązują też w przypadku zwierząt laboratoryjnych?.
-
[quote name='Agata Balu'] Chciałam tylko przypomnieć, że zezwolenia UE nie są prawem obowiązującym. Każde Państwo w UE może rozporządzenia unijne, dotyczące zwierząt, zaostrzyć! [/QUOTE] Niestety,nie znam się na prawie,mogłabyś tę myśl rozwinąć i uzasadnić?,gdy takie coś zasugerowałem na innym forum to zostałem wyśmiany,tak więc sam nie wiem a nie jestem zbyt dobry w interpretacji prawa.
-
[quote name='Agata Balu']No to lisie włącz się w akcję lobbingu na temat wprowadzenia ustawy o obowiązkowym chipowaniu i rejestracji psów. [/QUOTE] Chętnie ale nie za bardzo wiem,jak jak na razie,moim priorytetem jest zakaz odstrzałów psów i kotów,mimo nowelizacji nadal nie wiadomo,jak to będzie wyglądać i czy nowe prawo cokolwiek zmieni kiedyś prof.Elżanowski zauważył,że problemem polskich środowisk pro zwierzęcych jest brak konsolidacji,współpracy i porozumienia w ważnych kwestiach i muszę przyznać że coś w tym jest ... widzę też brak przebicia,obserwowałem to gdy powstawała petycja przeciwko odstrzałom psów i kotów,niewiele podpisów / dwa,trzy tysiące osób / gdy tymczasem petycja pod nazwą stop PZPN zebrała ok.200 tys.podpisów - to pokazuje że albo miłośników psów i kotów jest tak mało,albo,co jest bardziej prawdopodobne,mało co obchodzą ich sprawy zwierząt które nie dotyczą bezpośrednio ich psa lub kota a interesuje ich coś dopiero wtedy,gdy im się to przydarzy. Mnie osobiście najbardziej interesuje etyczny stosunek do zwierząt,do wszystkich zwierząt - etyka,moralność i empatia w kontaktach człowiek / zwierzęta.
-
[QUOTE]Nie wiem ile masz lat i od ilu lat interesujesz się zwierzętami, a od ilu politykami i polityką. [/QUOTE] Mam 33 lata,zwierzętami i polityką interesuję się już sporo czasu,na tyle żeby móc się wypowiadać - lepiej lub gorzej,ale jednak. [QUOTE]Krytykować polityków to łatwizna .... ale jaki pożytek z tego? [/QUOTE] Nie chodzi mi o krytykę polityków,chodzi mi tylko o to,żeby nie wchodzić im w tyłek tylko dlatego że poparli nowelizację ustawy,Sama piszesz że wyłaniasz tych uczciwych polityków,chodzi mi o to,żeby nie skakać z radości gdy większość polityków robi coś w celu wizerunkowym,wiedząc że im sie to politycznie opłaci,wiedząc że dana ustawa zawiera liczne błędy,ale to nie oni będą się z owymi błędami,nieścisłościami i bzdurnymi zapisami danej ustawy na co dzień zajmować,oni tylko tworzą prawo i tyle,a że ich prawo ma wady?,jest jeszcze senat a nawet jeśli i wtedy prawo nadal będzie błędne to nie oni będą je interpretować i egzekwować. [QUOTE]Bo napewno nie uda się zakazać polowań, nie uda się zlikwidować hodowli i uboju zwierząt na mięso, nie uda się spuścic burków z łańcucha. Lobby myśliwskie jest mocne, wegetarian jest garstka, a rolnicy będą obstawać twardo za burkami na łańcuchach, choć wsie są zelektryfikowane i można zakupić czujnik ruchu, którego trudno otruć czy skusić kiełbasą. A jak się przetnie przewody nie będzie cierpiał.[/QUOTE] Nie zgodzę się,do wszystkiego można dojść krok po kroku ale do tego wszystkiego potrzebna jest edukacja od najmłodszego,uczenie dzieci szacunku i dobroci dla zwierząt,ale jeżeli politycy / czyli dorośli / podejmują takie działania jak w linkach które zamieściłem to czego uczy to dzieci?,że nie muszą szanować zwierząt skoro dorośli tego nie robią? do wszystkiego można dojść ale potrzebny jest czas,wola i edukacja / nie tylko dzieci /. [QUOTE]Mnie osobiście interesują psy i dlatego zaglądam na dogomanię. W tym temacie jest do zrobienia naprawdę wiele. I naprawdę można coś zrobić. Moim priorytetem jest "zakręcenie kurka" z ich nadprodukcją. Przez kastrację, sterylizację, oznakowanie, rejestrację i wyeliminowanie dzikich hodowli. Nowelizacja ustawy idzie w tym kierunku.[/QUOTE] Do tego też jeszcze daleko,brakuje obowiązku chipowania psów i kotów,sterylizacja,kastracja też nie jest wszędzie stosowana,np.we wszystkich schroniskach,ważne jednak że coś idzie na przód,największy brak tej nowelizacji to właśnie brak obowiązku chipowania zwierząt domowych.
-
Co mi się tutaj nie podoba: politycy po małej awanturze przepchnęli przez sejm nowelizację ustawy o ochronie zwierząt ( został jeszcze senat i prezydent ) teraz,większość forumowiczów chciała by skakać do góry i całować polityków po tyłku,bo są wspaniali,bo tacy z nich miłośnicy zwierząt a to błąd,politycy ( w większości ) [B]NIE SĄ[/b] miłośnikami zwierząt,oni doskonale wiedzą co im się opłaca a co nie,zwłaszcza przed wyborami,kalkulują za co dostaną plus u wyborców a za co minus,wiedzą jak się przypodobać wyborcom tak więc,nie ważne jest to ze w ustawie są błędy,że po części może być ona bublem prawnym,w Polskę pójdzie zupełnie co innego,pójdzie sam przekaz,że oto politycy pomagają zwierzętom,są wiec ich miłośnika,i i warto na nich zagłosować nazwałbym to polityczną obłudą - podobnie jak zeszłoroczna deklaracja prezydenta/elekta,Komorowskiego nie neguję że ustawa poprawi los zwierząt mimo swoich wad,uważam tylko że nie powinniśmy wierzyć w to,że politycy są po naszej stronie,bo oni robią tylko to,co przyniesie im polityczny profit,więc nie cieszmy się tak z ich głosów za.
-
[quote name='Agata Balu'] Czy sugerujesz, że mamy nie zastanawiać się i nie działać w sprawach zmiany prawa dla zwierzat w Polsce a zabrać się za zezwolenia w Wielkiej Brytanii i dyskusje z jakimś republikaninem w Utah? [/QUOTE] Nie,chodzi mi tylko o to,że nasze starania są krytykowane i bagatelizowane,gdyż na świecie panują inne trendy chodzi mi też o to,że miłośnicy zwierząt i obrońcy ich praw mają ciągle pod górkę oraz posiadają grono przeciwników,dla których zwierzę nie ma wartości a są oni,np.u władzy.
-
Niektórzy naśmiewają się,że my w Polsce nowelizujemy ustawę o ochronie zwierząt aby chronić pieski i kotki a tymczasem UE zezwala legalnie na okrucieństwo wobec nich,więc nasze prawo niewiele zmieni: [quote] [b] [B]Można zatłuc szczeniaka na śmierć. Zgodnie z prawem UE[/B] Pod warunkiem, że zrobi się to w laboratorium.[/b] Nowe unijne prawo zezwala na uśmiercanie zwierząt laboratoryjnych: młodych psów, kotów, lisów i fretek poprzez uderzenie w głowę. Od 2013 roku przepisy te będą obowiązywały także w Wielkiej Brytanii. [B]Obrońcy zwierząt uważają, że to skandal[/B] - informuje "The Daily Mail". Do tej pory szczeniaki i kocięta, które nie były potrzebne do badań usypiano. Jednak Unia Europejska, chcąc "zharmonizować standardy w laboratoriach w całej UE", [B]zezwoliła na ich zabijanie ciosem w głowę. [/B]Zdaniem obrońców praw zwierząt dyrektywa ta to "oficjalne usankcjonowanie okrucieństwa". Przewidują, że skorzysta z niej wiele laboratoriów. Uznają bowiem, że [B]zatłuczenie zwierzęcia na śmierć jest metodą tańszą i szybszą.[/B] W ubiegłym roku tylko w Wielkiej Brytanii przeprowadzono w laboratoriach [B]8 tys. eksperymentów na kotach i psach.[/B] [/quote] [URL]http://www.sfora.pl/Mozna-zatluc-szczeniaka-na-smierc-Zgodnie-z-prawem-UE-a35571[/URL] [URL]http://www.sfora.pl/Mozna-zatluc-szczeniaka-na-smierc-Zgodnie-z-prawem-UE-l72704[/URL] a w USA jeden z polityków zamierza wcielić w życie marzenie części naszych myśliwych: [quote] [B]Bezdomne zwierzęta? Trzeba je wystrzelać[/B] Tak rozwiążą [COLOR=blue][B][U]problem[/U][/B][/COLOR] dzikich psów i kotów w Utah. Po ulicy pląta się bezpański pies? Możesz wziąć strzelbę i go zabić. Nie masz strzelby? Żaden problem [B]możesz strzelić do niego z łuku albo po prostu zatłuc czymś ciężkim[/B]- informuje newser.com. Takie prawo ma zamiar wprowadzić w stanie Utah republikanin Curt Oda. Jego zdaniem to [COLOR=blue][B][U]najtańszy[/U][/B][/COLOR] i najszybszy sposób na to, by pozbyć się problemu bezpańskich zdziczałych psów i kotów. W ten sposób [B]można też będzie zabijać gryzonie i inne "szkodniki", także gołębie.[/B] By móc zatłuc psa lub kota, albo wręcz obciąć mu głowę, [B]wystarczy mieć przekonanie, że jest dziki. [/B] Zdaniem Curta Oda, dzikie zwierzę to zaś takie, które "powróciło do życia w dzikich warunkach". A więc wszystkie porzucone i bezpańskie psy i koty podlegają tej definicji. [B]Nie ma znaczenia fakt, że są zdrowe i nieagresywne.[/B] Przeciwko nowej ustawie już [B]protestują obrońcy zwierząt. [/B] [B][/quote][/B] [URL]http://www.sfora.pl/Bezdomne-zwierzeta-Trzeba-je-wystrzelac-a28519[/URL]