-
Posts
1073 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lis
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
lis replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Posłowie zrobią wszystko,byleby tylko nowelizacja nie weszła w życie: [quote] [B]"Bezdomni bywają ludzie, zwierzęta mogą być bezpańskie" Czy można zawłaszczyć słowa? Według niektórych posłów można. Uważają, że w stosunku do zwierząt nie wolno używać słów "bezdomność" czy "adopcja". [/quote] [/B][quote] Poseł Jan Rzymełka (PO) zaapelował o zaprzestanie używania słowa "adopcja" w stosunku do zwierząt. [B]Bo - jego zdaniem - w języku polskim kojarzy się ono przede wszystkim z ludźmi: adoptować można dziecko, a nie psa czy kota. Także "bezdomność" używana w kontekście psów czy kotów nie brzmi dobrze.[/B] To kolejne słowo, które zdaniem Rzymełki przynależne jest ludziom, a nie zwierzętom. - Kiedyś mówiło się: bezpańskość psa czy kota. Gdybyśmy w ustawie mogli wrócić do tych nazw [B]albo użyć nazw łowieckich[/B], byłoby to bardziej czytelne i nie budziłoby kontrowersji - przekonywał poseł Rzymełka.[/quote] [url]http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9969372,_Bezdomni_bywaja_ludzie__zwierzeta_moga_byc_bezpanskie_.html[/url] -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
lis replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[url]http://www.tvn24.pl/fakty.html[/url] - od 17:36. -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
lis replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Pan Krzysztof Tołwiński mówił że dobro i interes zwierząt nie mogą być ponad dobro i interes człowieka,a takie wrażenie on odnosi - on,myśliwi,hodowcy,itp. -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
lis replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[QUOTE]Powstał projekt, który byli w stanie zaakceptować zarówno obrońcy zwierząt, jak i myśliwi.[/QUOTE]A czy ktoś mógłby napisać,na czym ów kompromis polega" / w kwestii odstrzału psów i kotów / bo w jednym tekście czytam,że: [quote]W zamian Zespół zaproponował, by wśród wyjątków od zakazu zabijania zwierząt domowych dodać prawo "usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia". zespół "łowiecki" "podkreśla, że w takiej sytuacji musi istnieć możliwość odstrzału ze względu na ochronę gatunkową zwierzyny łownej". To znaczy, że myśliwi uznają za godne ochrony przed kłusowaniem tylko zwierzęta, na które sami polują. A tym samym rezygnują z używanych do tej pory argumentów przeciw kotom: że wybierają z gniazd pisklęta czy jajka ptaków śpiewających i polują na wiewiórki. [/quote][URL]http://wyborcza.pl/1,75478,9736729,Psy_i_koty_bezpieczne_w_lasach_.html#ixzz1RiVJ3wsi[/URL] na stronie: [URL]http://zespoldlazwierzat.pl/[/URL] wygląda to tak: [quote] W dniu dzisiejszym odbyło się wspólne posiedzenie prezydiów Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt oraz Parlamentarnego Zespołu do Spraw Leśnictwa, Ochrony Środowiska i Tradycji Łowieckich. Podczas spotkania ustaliliśmy, że wspólnie będziemy dążyć do uchylenia art. 33a ust. 3 obowiązującej ustawy o ochronie zwierząt, który brzmi: Zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich. Art. 33 ust. 4 stosuje się odpowiednio. Jednocześnie podkreślamy wagę art. 6 projektowanej nowelizacji: [B] w art. 6: a) ust. 1 otrzymuje brzmienie: 1. Zabrania się zabijania zwierząt za wyjątkiem: … 5) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia, …[/B] Powyższa propozycja zabrania zabijania zwierząt poza określonymi wyjątkami. Na podstawie tak skonstruowanego zapisu możliwy jest jednak odstrzał psa, który jest w trakcie polowania. Parlamentarny Zespół do Spraw Leśnictwa, Ochrony Środowiska i Tradycji Łowieckich podkreśla, że w takiej sytuacji musi istnieć możliwość odstrzału ze względu na ochronę gatunkową zwierzyny łownej. Zespół Przyjaciół Zwierząt godzi się z Zespołem do Spraw Leśnictwa, Ochrony Środowiska i Tradycji Łowieckich, że w sytuacji gdy mamy do czynienia z możliwością zabicia zwierzyny żyjącej w środowisku naturalnym przez psa lub psa przez myśliwego, ochrona należy się zwierzynie dzikiej. Tego typu regulacja jest dla Zespołu Przyjaciół Zwierząt oczywiście problematyczna ponieważ po obu stronach mamy zwierzęta, ale uwzględniając inne argumenty, w tym konieczność osiągnięcia kompromisu, postanowiliśmy podtrzymać brzmienie tego artykułu Ze strony obu Zespołów podkreślamy znaczenie podjęcia szybkiej inicjatywy legislacyjnej w zakresie obowiązkowego chipowania psów. Deklarujemy wzajemne wsparcie w zakresie wypracowania rozwiązań w tej kwestii i przeprowadzenia ich przez ścieżkę legislacyjną. Na przyszłym posiedzeniu Sejmu RP podczas konferencji prasowej przedstawimy szczegóły porozumienia dotyczącego naszej współpracy. Joanna Mucha Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt Stanisław Gorczyca Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu do Spraw Leśnictwa, Ochrony Środowiska i Tradycji Łowieckich [/quote]co mnie bardzo niepokoi,bo pies nie będzie już musiał okazywać ' oznak zdziczenia " lecz będzie musiał zagrażać dzikiej zwierzynie łownej,a wedle myśliwych każdy pies zagraża zwierzynie łownej już z definicji,obawiam się wiec,że przypadków zabijania psóe będzie więcej niż obecnie a ostatnio czytam: [quote] Dzisiaj zaproponowano do niego kolejne poprawki. Jedna z nich zakłada, że każdy, kto napotka w lesie lub poza terenem zabudowanym porzuconego psa lub kota - w szczególności na uwięzi, musi powiadomić o tym schronisko dla zwierząt, straż gminną lub policję. Oznacza to m.in., że myśliwi nie będą mogli odstrzeliwać błąkających się zwierząt domowych. [/quote][URL]http://www.rp.pl/artykul/15,692664-Podkomisja-zakonczyla-prace-nad-ustawa-o-ochronie-zwierzat.html[/URL] tak więc,sam już się w tym wszystkim gubię ... ale skoro nowelizacja i tak już przepadła w całości,to chyba nie ma to już większego znaczenia ... -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
lis replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Cóż,moim zdaniem [b]nie ma żadnej[/b] partii politycznej,którą naprawdę obchodzi los zwierząt / domowych i dzikich / PO nie jest ideałem ale przynajmniej trzęsie tyłkiem przed UE - w przeciwieństwie do PISu,co pokazała nam sytuacja z doliną Rospudy - ale nie tylko,były MŚ z PISu,pan Szyszko postulował w UE,że zabijanie ptaków drapieżnych,słonek itp.to " polska tradycja " której nie wolno nas pozbawiać a PIS jako całość chciałby dopłacać myśliwym z budżetu Państwa i złości się,że obecny MŚ / notabene,też myśliwy / zabronił polowań w otulinie Białowieskiego Parku Narodowego - oczywiście,po nagłośnieniu sprawy przez media politycy zmieniają swoje zdanie w zależności od tego,gdzie wiatr zawieje i robią to i tylko to,co im przyniesie poparcie - przykładem jest nasz prezydent,który zrezygnował ze swojego hobby dla dobrego wizerunku i większego poparcia a na łamach prasy żali się,że już sobie nie może postrzelać losem zwierząt nie przejmują się nie tylko posłowie PO i PIS oraz nasz prezydent,także były kandydat na prezydenta z SLD,pan Napieralski mówił ze nie podpisałby zakazu odstrzału psów i kotów,bo uważa ów odstrzał za słuszny i konieczny ale najgorszy jest chyba PSL,toż pan Kłopotek stwierdził że psów na łańcuchach nie można nawet tknąć,bo to przecież " wiejska tradycja " nie mówiąc już o tym,ilu tam jest myśliwych / z Pawlakiem na czele /. Zresztą,przeciąganie liny trwa w obie strony - myśliwi twierdzą że my wszyscy,którzy domagamy się zmian jesteśmy miłośnikami zwierząt,ale tylko domowych a te dzikie mamy gdzieś,to oni są ostatnimi obrońcami dzikich zwierząt a ustawodawca chce im rzucić kłody pod nogi,zabraniając odstrzału psów i kotów - bo żadnego zakazu być nie powinno,powinny być tylko jasny i czytelny zapis; każdy pies bez smyczy = kila w łeb + obciążenie właściciela mandatem i kosztami odstrzału i utylizacji psa ich zdaniem nie powinno być żadnych " oznak zdziczenia " tylko pies bez smyczy = martwy pies. Niestety,ale to oni mają silne lobby i śmieją się z nas - wadą wszelkich organizacji pro zwierzęcych jest rozdrobnienie i brak porozumienia,przez co trudniej dojść do jakiegoś wniosku,podjąć jakąś decyzję - myśliwi,politycy mają więc nad nami przewagę i będą wspierali zmiany na rzecz zwierząt / politycy / tylko wtedy,gdy przyniesie im to jakąś wizerunkową korzyść lub przełoży się na wyniki wyborcze. -
[B]Kolejny krok do ustawy o ochronie zwierząt[/B] [url]http://www.rp.pl/artykul/15,692664-Podkomisja-zakonczyla-prace-nad-ustawa-o-ochronie-zwierzat.html[/url] [quote] W projekcie zakazano także tzw. kopiowania, czyli przycinania ogonów i uszu dla celów estetycznych.[/quote]
-
Po pierwsze: [quote]Większości myśliwych chce rozwiązania problemu wałęsających się psów w lesie w dowolny sposób. Są przeciwni odebrania im możliwości strzelania do psów jeżeli ten problem nie będzie rozwiązany.[/quote] większość myśliwych z którymi ja dyskutowałem twierdzi,że najlepszym rozwiązaniem jest odstrzał bo na inne nas / polaków / nie stać,a nawet gdyby nas było stać,to chipy,kastracja,sterylizacja,itp.nic nie da. po drugie,blog jest znany od ok.dwóch lat,więc to żadna nowość po trzecie: [quote] Rozmowa z lisem jest bezcelowa. Udowodnił na wielu forach że jest ślepy na argumenty a jedyne co go interesuje to krytykowanie myślistwa. [/quote] Jak na razie to Ty zostałeś wyciszony na jednym forum i zbierasz ostrzeżenia na innym za bezpodstawne oczernianie ekologów,przyrodników,itp.więc zajmij się lepiej sobą.
-
Pytam o to myśliwych od paru lat,zawsze twierdzą że polski na to nie stać,że lepiej dać kasę na przedszkola,że chipowanie nic nie da a jesli już to nie może być ono zamiast strzelania,tylko ma pomóc myśliwemu: myśliwy widzi psa bez opieki,zabija go,sprawdza chipa,lokalizuje właściciela i obarcza go kosztami odstrzału i utylizacji psa według myśliwych " Odstrzał jet najprostszym, najtańszym i najskuteczniejszym środkiem zwalczania drapieżników. " pytałem też o poparcie dla kastracji,sterylizacji psów bezpańskich,bezdomnych,schroniskowych / bo nie wszędzie jest to praktykowane/ i wiejskich ale tu też spotkałem się z odmową,gdyż kastracja i sterylizacja psa to " okrucieństwo wobec zwierząt ",bo pies ma prawo żyć,rozmnażać się i paść od kuli no coment.
-
Według myśliwych właśnie nie ma praktycznie psów zdziczałych,są tylko puszczane luzem i niedopilnowane tyle że za niedopilnowanie psa,puszczenie go luzem,np.w lesie grozi grzywna a nie odstrzał psa w kwestii psów wiejskich to też się nie dziwię że takie psy polują często z głodu,sam pamiętam jak się żywiło psy na wsi - inną a kwestią jest to,czy jak kogoś nie stać na wyżywienie psa to czy w ogóle powinien go mieć? - moim zdaniem,nie niestety,jeśli takiemu rolnikowi zginie pies to weźmie on sobie następnego,psy nie stanowią tam większej wartości i jego strata ma niewielkie znaczenie dla " właściciela " - dlatego najlepszym wyjściem jest chipowanie psów i walenie właścicieli po kieszeni,niestety,póki nie ma ogólnopolskiej bazy danych zachipowanych psów,to chipowanie jest zwykłą stratą kasy.
-
Cóż,dla mnie to było raczej ogólne stwierdzenie niż krytyka,ale ok ja tego pana nie obraziłem,to raczej On sam zaczął,wytykając mi czerpanie wiedzy z wikipedii.
-
A ja widzę,że obawia się pan nawet skrytykować swoich " kolegów ",nawet tych zachęcających do łamania prawa dla pana wiadomości,nie czerpie wiedzy z wikipedii nie zna mnie pan,więc nie wie,czym się interesuję,proszę więc nie wytykać braku wiedzy lub jej czerpania z takich źródeł,jak wikipedia,ja nie wyrażam swoich personalnych poglądów względem pana. Kwestia psów i kotów; powinna powstać ogólnopolska baza danych zachipowanych psów, i kotów,powinien być obowiązek chipowania zwierząt / który obecnie z racji braku takiej bazy danych,byłby bezcelowy / a błąkające się psy powinny być odławiane na koszt właściciela - tylko poprzez portfel trafi się do człowieka.
-
[quote] ja sam posiadam zarówno sowę jak i sokoła, nie pisz, że nie odróżnię ptaka w locie, zapominasz chyba kto wprowadził ponownie do środowiska sokoła wędrownego i co było przyczyną jego wyginięcia.[/quote] A czy ja piszę o panu?,pisze o ogóle myśliwych oto,co można wyczytać o ptakach drapieżnych na myśliwskich forach: [quote][I]Podszas przejścia przez łowisko zdarza mi się spłoszyć zająca-co się dzieje od razu z drzewa podnosi się myszołów i atakuje szaraka, jak jestem blisko to da radę go sięgnąć, czasem tylko uszkodzić. Wiem że dla niektórych to skandal ale zachęcam do tworzenia pułapek do łapania ptaków drapieżnych.[/I] [/quote] [quote]Spotkałem się ostatnio z ciekawym urządzeniem. Jest to pułapka na ptaki drapieżne, łapią się także wrony. Umieszcza się ja na środku otwartej przestrzeni na wbitym wysokim kołku. Bardzo skuteczna, wystarczy co 2 dzień zebrać jastrzębia, myszołowa i stan zająca jest nieznacznie lepszy.[/quote] [url]http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www.pzlow.pl&_PageID=855&_RowID=1071&_CheckSum=-903768088[/url] itp.itd. [quote] Cietrzew i głuszec już dawno jest gatunkiem pod ścisłą ochroną i co panie ekologu żeś zrobił aby go przywrócić do naturalnego środowiska??!!! Myśliwi przynajmniej coś robią nie po to aby móc polować , wiadomo że nigdy nie będzie można.[/quote] Tyle że do momentu objęcia tych gatunków ochroną / bodajże 1995 rok? / polowano nań ochoczo,min.polowali tacy myśliwi,jak Janusz Palikot i Bronisław Komorowski. [quote]Pewnie nawet nie wiesz, że bażant nie jest naszym rodzimym gatunkiem i został sztucznie zasiedlony, niestety nie jest przystosowany do naszych warunków (zima) i jakby nie opieka myśliwych dawno by go nie było[/quote] Doskonale wiem ze bażant nie jest rodzimym gatunkiem,min.o to część przyrodników i ekologów ma do myśliwych pretensje - ponieważ rodzimy gatunek / kuropatwa / nie ma się za dobrze,to myśliwi wypuszczają i dokarmiają bażanty,żeby mieć na co polować - bo po cóż innego? [quote]Na kuropatwy ani zające praktycznie się nie poluję, pomimo tego że można, ale to jest przecież propaganda.[/quote] Poluje się,tylko nie wszędzie - jakiś czas temu głośna była sprawa przekroczenia " planów pozyskania " na Lubelszczyźnie,min.zajęcy,które są towarem tak deficytowym a po co myśliwym zające? - oto odpowiedź myśliwego: [quote]Jeśli reintrodukcja się powiedzie to za pięć czy dziesięć lat populacja zająca się odbuduje i myśliwi zaczną na te zwierzęta polować. I jest szansa, że na polskie stoły wrócą dania klasycznej polskiej kuchni, których na dziś nikt prawie zjeść nie może - pasztety z zająca czy comber z zajaca w śmietanie.[/quote] proszę mi więc nie wciskać obłudy. P.S; to temat dotyczący przede wszystkim psów i kotów,a my schodzimy z tematu.
-
[quote name='m98']Lisie jak się wstawia cytaty? Lisie faktem jest , że gospodarka łowiecka ma inny cel niż natura, podobnie jest z gospodarką rybacką oraz rolną. Niestety człowiek tak bardzo ingeruje w naturalne środowisko, że je powoli niszczy. Wszystko jest teraz regulowane, rzeki, lądy , zwierzęta i nie można być hipokrytą nie zauważając tego. Jednak myśliwi , przynajmniej ta część, z którą ja się identyfikuję pomaga przyrodzie i zwierzynie. Wystarczy poczytać o wielu akcjach, re-introdukcjach zagrożonych gatunków do środowiska. Faktem tez jest to, że myśliwi wiedzą o zwierzynie dużo więcej niż przeciętny mieszkaniec miasta. Można być przeciwko zabijaniu ale przeciwko myśliwym powinno się być, jeśli zarówno myśliwy jak i ekolog w gruncie rzeczy ma podobny cel, lepiej współdziałać razem niż być wrogami. Nie neguję racji ekologów i staram się ich rozumieć ale nie rozumiem dlaczego Ty lisie nie chcesz poznać poglądów oraz naszych racji. [/QUOTE] Cytaty; [quote][/quote] [quote]Niestety człowiek tak bardzo ingeruje w naturalne środowisko, że je powoli niszczy. Wszystko jest teraz regulowane, rzeki, lądy , zwierzęta i nie można być hipokrytą nie zauważając tego.[/quote] Czyli zwykła,myśliwska propaganda którą słyszę od lat,nic ponad to to że człowiek niszczy przyrodę nie uprawnia go do zabijania zwierząt z tego powodu [quote]Wystarczy poczytać o wielu akcjach, re-introdukcjach zagrożonych gatunków do środowiska.[/quote] Hmm ... introdukcja bażanta żeby móc na niego polować? - dziękuję za taka troskę o przyrodę głuszec i cietrzew dawno by już wyginęły,gdyby nie skreślono ich z listy gatunków łownych i nie objęto pełną ochroną gatunkową,więc nie ma co się chwalić re introdukcją,skoro łowiectwo było jedną z przyczyn objęcia danych gatunków ochroną - podobnie sprawa ma się w przypadku zająca,gdzie zawiniła,min.zła gospodarka łowiecka = inne przyczyny. [quote] Faktem tez jest to, że myśliwi wiedzą o zwierzynie dużo więcej niż przeciętny mieszkaniec miasta.[/quote] Może tak ale nie jest to wiedza dostateczna np.myśliwi chcieliby móc polować na objęte obecnie ochroną ptaki drapieżne ale większość z nich ma problemy z rozróżnianiem gatunków owych ptaków w locie. [quote] jeśli zarówno myśliwy jak i ekolog w gruncie rzeczy ma podobny cel, lepiej współdziałać razem niż być wrogami.[/quote] Cele ekologów i myśliwych nie zawsze są zbieżne: ekolodzy,ornitolodzy chcą chronić ptaki,wszystkie ptaki,także drapieżne - myśliwi chcieliby na nie polować ekolodzy chcą ochrony wilka - myśliwi chcieli by nań polować itp.itd. [quote]Nie neguję racji ekologów i staram się ich rozumieć ale nie rozumiem dlaczego Ty lisie nie chcesz poznać poglądów oraz naszych racji.[/quote] Ja popieram ekologię,ekologów i przyrodników ale nie godzę się ślepo ze wszystkimi ich postulatami,tylko dlatego że są to postulaty wystosowane przez ekologów Waszych poglądów mam już aż nadto,wasze racje też znam,zwykle są one egoistyczne,podparte obłudą i hipokryzją.
-
[quote name='m98']Drogi lisie ekolog a pseudo ekolog to jest duża różnica !!!! [/QUOTE] Wyłuszcz może tę różnicę,bo jak na razie myśliwi z którymi miałem styczność od " pseudo ekologa " wyzywają każdego,kto ma inne poglądy niż oni. [quote name='m98']Co do żubra, to najpierw dowiedz się DOKŁADNIE jakie konsekwencje poniósł ten myśliwy, a nie przytaczasz tylko o uniewinnieniu go z jednego zarzutu, a wierz mi że miał postanowionych kilka!!![/quote] W tym przypadku bardziej chodziło mi o to,jakie znaczenie dla prokuratury ma żubr,zwierze objęte ścisłą ochroną,niż wina bądź nie wina myśliwego - zdaję sobie sprawę że na strzelcu ciążą jeszcze inne zarzuty. [quote name='m98']gdzie myśliwy na polowaniu jest pijany i strzel;a do wszystkiego co się ruszy[/quote] No tak,bo teraz niby nie piją ;) wybacz ale jestem przeciwnikiem zabijania zwierząt i tej wielkiej ściemy,jaka jest tzw." gospodarka łowiecka ' i rzekoma " miłość " myśliwych do przyrody,więc nie dziw się,ze mam taki a nie inny stosunek do " pozyskiwaczy " zwierzyny,czyli do myśliwych.
-
[quote name='m98']Nie można demonizować myśliwych, ale nie ukrywamy, że są wsród nas zwyrodnialcy, którzy pracują na naszą opinię oraz pseudo ekolodzy, szukający sensacji. Darz Bór[/QUOTE] Nie można demonizować myśliwych ale ekologów już tak,wyzywając ich od " pseudo ekologów "? " dobrzy " myśliwi są tylko w bajkach ( czerwony kapturek ) i w propagandzie myśliwskiej,często jeszcze rodem z komunizmu o tym jak prawo traktuje myśliwych można się przekonać,np.tutaj: [QUOTE][B]Żubr bez wartości dla przyrody zdaniem prokuratorów Zdaniem hajnowskiej prokuratury zastrzelenie przez myśliwego chronionego żubra nie spowodowało uszczerbku w przyrodzie, nie nosi więc znamion czynu zabronionego. Z takim postawieniem sprawy nie zgadza się Białowieski Park Narodowy, który od blisko stu lat próbuje przywrócić naturze ten całkiem niemalże wymarły gatunek. [/B][/QUOTE] [url]http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,99039,9950722,Zubr_bez_wartosci_dla_przyrody_zdaniem_prokuratorow.html[/url] uzasadnienie: [QUOTE] W toku śledztwa uzyskano opinię biegłego weterynarza ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, który stwierdził, że w wyniku zabicia jednego żubra w środowisku Puszczy Białowieskiej, w której bytuje obecnie około 450 żubrów, nie powstała istotna szkoda. Ponadto zdaniem biegłego jest prawdopodobne, że gdyby przedmiotowy żubr nie został postrzelony i dożył zimy, a jego stan nie uległby poprawie, to mógłby zostać poddany eliminacji. W tej sytuacji przyjęto, że ustrzelenie żubra nie spowodowało istotnej szkody przyrodniczej - piszą w specjalnym komunikacie śledczy.[/QUOTE] cóż,ważne że ów pan to: " Myśliwy, emerytowany wyższy oficer policji ".
-
Wśród myśliwych panuje pogląd,ze odstrzał psa myśliwskiego to " świństwo ",niekoleżeństwo,itp.,w przypadku innych psów takich obaw nie ma,myśliwi nie zaprzątają sobie głowy tym,że opiekun psa włożył w jego wychowanie,ułożenie swój czas,pieniądze,a przede wszystkim,że pies to dla człowieka domownik,przyjaciel. [QUOTE][B]W dniu dzisiejszym odbyło się wspólne posiedzenie prezydiów Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt oraz Parlamentarnego Zespołu do Spraw Leśnictwa, Ochrony Środowiska i Tradycji Łowieckich. [/B] Podczas spotkania ustaliliśmy, że wspólnie będziemy dążyć do uchylenia art. 33a ust. 3 obowiązującej ustawy o ochronie zwierząt, który brzmi: [INDENT][I]Zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich. Art. 33 ust. 4 stosuje się odpowiednio.[/I] [/INDENT] Jednocześnie podkreślamy wagę art. 6 projektowanej nowelizacji: [INDENT][I]w art. 6: a) ust. 1 otrzymuje brzmienie: 1. Zabrania się zabijania zwierząt za wyjątkiem: … 5) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia, …[/I] [/INDENT] Powyższa propozycja zabrania zabijania zwierząt poza określonymi wyjątkami. Na podstawie tak skonstruowanego zapisu możliwy jest jednak odstrzał psa, który jest w trakcie polowania. Parlamentarny Zespół do Spraw Leśnictwa, Ochrony Środowiska i Tradycji Łowieckich podkreśla, że w takiej sytuacji musi istnieć możliwość odstrzału ze względu na ochronę gatunkową zwierzyny łownej. Zespół Przyjaciół Zwierząt godzi się z Zespołem do Spraw Leśnictwa, Ochrony Środowiska i Tradycji Łowieckich, że w sytuacji gdy mamy do czynienia z możliwością zabicia zwierzyny żyjącej w środowisku naturalnym przez psa lub psa przez myśliwego, ochrona należy się zwierzynie dzikiej. Tego typu regulacja jest dla Zespołu Przyjaciół Zwierząt oczywiście problematyczna ponieważ po obu stronach mamy zwierzęta, ale uwzględniając inne argumenty, w tym konieczność osiągnięcia kompromisu, postanowiliśmy podtrzymać brzmienie tego artykułu Ze strony obu Zespołów podkreślamy znaczenie podjęcia szybkiej inicjatywy legislacyjnej w zakresie obowiązkowego chipowania psów. Deklarujemy wzajemne wsparcie w zakresie wypracowania rozwiązań w tej kwestii i przeprowadzenia ich przez ścieżkę legislacyjną. Na przyszłym posiedzeniu Sejmu RP podczas konferencji prasowej przedstawimy szczegóły porozumienia dotyczącego naszej współpracy. [RIGHT][I]Joanna Mucha Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt Stanisław Gorczyca Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu do Spraw Leśnictwa, Ochrony Środowiska i Tradycji Łowieckich[/I][/RIGHT] [LEFT][I][COLOR=#FFFFFF].[/COLOR] [/I][/LEFT] Podczas najbliższego posiedzenia Sejmu będziemy chcieli także ponownie spotkać się z przedstawicielami organizacji prozwierzęcych w celu przedstawienia dotychczasowych wyników prac i przedyskutowania zgłaszanych uwag. Przypominamy, że etap złożenia projektu do Marszałka jest etapem wstępnym, technicznym. W dalszym ciągu przyjmujemy Państwa uwagi, które posłużą nam do dopracowywania projektu na drodze ewentualnych autopoprawek. Poniżej znajduje się link do pobrania złożonego u Marszałka Sejmu RP projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. [/QUOTE] [url]http://zespoldlazwierzat.pl/[/url] moim zdaniem,zmiany poszły w całkiem złym kierunku - obecnie myśliwi mogą strzelać do psów " wykazujących oznaki zdziczenia ",po tej zmianie będą mogli strzelać do każdego psa,który według ich zdania " stwarza zagrożenie " - czy to nie będzie kolejne pole do nadinterpretacji i łamania prawa? jak myśliwi poradzą sobie z tym zapisem: " [I]usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, [b]jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia[/b] "? [/I]
-
Ponoć posłowie z Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt dogadali się z posłami/ myśliwymi: [URL]http://wyborcza.pl/1,75478,9736729,Psy_i_koty_bezpieczne_w_lasach_.html[/URL] [QUOTE]W zamian Zespół zaproponował, by wśród wyjątków od zakazu zabijania zwierząt domowych dodać prawo "usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia". ]zespół "łowiecki" "podkreśla, że w takiej sytuacji musi istnieć możliwość odstrzału ze względu na ochronę gatunkową zwierzyny łownej". To znaczy, że myśliwi uznają za godne ochrony przed kłusowaniem tylko zwierzęta, na które sami polują. A tym samym rezygnują z używanych do tej pory argumentów przeciw kotom: że wybierają z gniazd pisklęta czy jajka ptaków śpiewających i polują na wiewiórki. [LEFT][COLOR=#000000] [/COLOR][/LEFT] [/QUOTE] rozumiem to tak,że nadal będą strzelać,tylko inaczej to będą nazywać - do tego,będą strzelać tylko i wyłącznie w obronie własnego interesu. [QUOTE]Dodatkowo interesuje mnie fakt. Zakazane jest puszczanie psów luzem w lasach a jak to ma się do psów myśliwych. Jakoś nie widzę aby oni chodzili z psami na smyczy. [/QUOTE]Myśliwi tłumaczą się,że ich psy to psy pracujące,więc na czas polowania nie muszą one być na smyczy ani w kagańcu - a co takie psy mogą?,ano mogą np." przypadkiem " zagryźć sobie jakieś zwierzątko i nie spotka go / konkretnie jego pana / za to żadna kara ogólnie,myśliwi traktują odstrzał psa myśliwskiego jako " świństwo " i " przejaw braku koleżeństwa ",tylko do psów nie myśliwskich wolno strzelać.
-
Tola, taka sobie psina... Bardzo proszę o banerek i ogłoszenia.
lis replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Oki,więc zostaje :) -
Tola, taka sobie psina... Bardzo proszę o banerek i ogłoszenia.
lis replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Czy skoro suczka ma już dom / choć jak widzę,nie jest to jeszcze pewne / to czy usunąć jej ogłoszenie na innym forum,czy jeszcze zostawić na wszelki wypadek?. -
Wielokrotnie pisałem myśliwym o tych czterech przesłankach upoważniających ich do odstrzału psa,zawsze otrzymywałem odpowiedź,że decyzja i tak zawsze należy do myśliwego,nieważne jaką podejmie,odstrzał psa zawsze będzie uzasadniony i zawsze to myśliwy wygra w sądzie,nie właściciel psa,bo to właściciel puścił psa luzem a myśliwy wypełnił swój statutowy obowiązek myśliwi nie biorą jednak pod uwagę faktu,ze za puszczenie psa luzem w lesie grozi kara finansowa,a nie odstrzał psa będącego czyimś przyjacielem.
-
Witam Tayga - znam kogoś z Wrocławia,kto byłby zainteresowany odwiedzinami ale potrzebne jest nazwisko lekarza,którego należy pytać o suczkę :)
-
[QUOTE]Problem zdziczałych psów jest problemem nas wszystkich, w moim obwodzie łowieckim 3 lata temu zdziczałe psy zagryzły małą dziewczynkę. I teraz rodzi się pytanie kto jest za to odpowiedzialny? Odpowiedz ludzi była jedna - myśliwi - ponieważ do ich ustawowych obowiązków należy odstrzeliwanie zdziczałych psów. [/QUOTE]Odpowiedzialni za to są ludzie,nie myśliwi którzy nie odstrzelili wszystkich bezpańskich psów odpowiedzialne jest głupie prawo,które nie walczy z pseudo hodowlami,gminy które nie egzekwują prawa do opieki nad bezdomnymi psami,a Państwo aby pozbyć się kłopotu przerzuciło go na myśliwych problem w tym,że myśliwi strzelają do każdego psa,niekoniecznie psa agresywnego czy stwarzającego zagrożenie. Ani myśliwi,ani PZŁ jako organizacja nie robią nic w walce o nierozmnażanie psów i kotów,gdy rozmawiałem z nimi o sterylizacji i kastracji psów bezpańskich,bezdomnych i wiejskich otrzymałem odpowiedź że takie zabiegi to okrucieństwo wobec zwierząt i najlepszym wyjściem z sytuacji było by wystrzelanie wszystkich bezpańskich psów i uśpienie 90% psów w schroniskach,bo i tak nikt ich nie adoptuje. [QUOTE]W mediach są nagłośniane patologiczne sprawy odstrzałów psów często są one niezgodne z prawem oraz zdrowym rozsądkiem, niestety prawda jest taka ze wśród myśliwych jak w każdym środowisko zdążają się ludzie nieodpowiedzialni i uważam ze natychmiast powinni być [/QUOTE]Nie jestem pewien,czy to tylko czarne krowy kiedyś pytałem,dlaczego,skoro myśliwi są tak pewni strzału do psa to często uciekają z miejsca odstrzału psa? - dostałem odpowiedź,że każdy myśliwy wygrałby w sądzie ale nie chce im się tracić czas na tak męczące procesy,narażać się na koszty i ucieczka jest najlepszym wyjściem - pies nie żyje,sprawy nie ma. W kwestii saren - skoro jest z nimi tak źle,to dlaczego myśliwi w ub.roku " pozyskali " 164 tysiące tych zwierząt? ponoć psy zagryzły ok.10 tysięcy saren,myśliwi zabili 164 tysiące - widać różnicę?. [QUOTE] Chcę zaznaczyć, że łowiectwo to nie tylko polowanie [/QUOTE] Problem w tym,że kiedyś myśliwy polował z głodu,dziś polowanie to przede wszystkim " wykonanie planu ", " redukcja " zwierząt,czasem za wszelką cenę,mięso pełni tu rolę drugoplanową,liczy się to aby zabić jak największą liczbę zwierząt przeznaczonych do likwidacji.
-
Tola, taka sobie psina... Bardzo proszę o banerek i ogłoszenia.
lis replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[b] Agata69[/b] - jakie dane podać w ogłoszeniu? - adres,telefon,mail,itp.? -
Na dodatek pan Suski stara się zwalić winę na lisy,że myśliwi ich nie zabijają ja bym zapytał,czy skoro koźlę sarny jest takie " biedne " to dlaczego myśliwi zabijają - sorki," pozyskują ' ponad 160 tys.saren rocznie? rozumiem że sarny są biedne tylko wtedy gdy się rodzą - i wcale nie chodzi tu o współczucie wobec saren czy o troskę o nie - im więcej przeżyje wiosną,tym więcej wyląduje na pokocie a w konsekwencji na myśliwskim stole - lub na stole naszych sąsiadów z UE.
-
Lisy i koty rywalizują ze sobą gdyż polują na podobną zdobycz,ale nie zawsze w jednym z programów przyrodniczych również widziałem lisa i kota,którzy współpracowali ze sobą polując na drobne gryzonie.