Jump to content
Dogomania

lis

Members
  • Posts

    1073
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lis

  1. lis

    pies w lesie

    [QUOTE][B]Zastrzelili psa. Bo się wałęsał po lesie W Santocznie pod Gorzowem od miesięcy kręcił się bezpański pies. Wieś twierdzi, że nie był agresywny. Jedna z mieszkanek się go bała. Poprosiła panią wójt o pomoc, a ona myśliwych. Przyjechali i zastrzelili [/B][/QUOTE] [url]http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211,9319395,Zastrzelili_psa__Bo_sie_walesal_po_lesie.html#ixzz1HiNOx0j8[/url]
  2. Heh,senatorowie i posłowie chcą reformować i propagować łowiectwo w Polsce: [QUOTE]- jak stwierdza Jan Olech: "w Polsce są warunki, aby myślistwo mogło uprawiać około miliona osób: jeśli będzie nas tyle, zmieni się nasz wizerunek i łatwiej będzie nam odpierać ataki na łowiectwo". [/QUOTE] pomysłodawca zmian: [url]http://www.janolech.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1[/url]
  3. [url]http://interwencja.interia.pl/news?inf=1603770[/url]
  4. [quote name='Syllepsis'][FONT=Verdana] [FONT=Verdana]Czyżby posłanka Mucha nie wiedziała, że na werdykt w TK sprawy czekają po kilka lat. A nawet jeżeli TK nakaże zmianę przepisu, to wyznaczy termin wykonania, pół roku, czasem nawet rok.[/FONT] [B][FONT=Verdana]Mydlenie oczu i nic więcej![/FONT][/B] [/QUOTE] Uważam podobnie,jest to zwykła gra na zwłokę aby nie zrazić do siebie myśliwskiego lobby przed wyborami ponoć lobby już przekonało klub PO że jeżeli nie będą strzelać do psów to będzie więcej zagryzień ludzi ... Moim zdaniem nie ma obecnie siły politycznej która by gwarantowała ochronę prawną dla zwierząt: co robił PIS można się było przekonać na przykładzie Rospudy PO po prostu bała się UE - kiedyś narzekali na PISowskiego Ministra Środowiska ze jest myśliwym,a ich MŚ też należy do braci myśliwskiej. Polecam bardzo ciekawy wywiad: [url]http://www.polityka.pl/kraj/rozmowy/1511094,1,rozmowa-z-prof-andrzejem-elzanowskim-zoologiem-i-bioetykiem.read[/url]
  5. [QUOTE]Ja jednak, po ostatnich decyzjach Głównego Prezia Ministrów sądzę, że do nowelizacji nie dojdzie. Prezio kazał wybrać tylko najważniejsze tematy do przedstawienia posłom przed wyborami. [/QUOTE]Też się tego obawiam,z ok.100 ustaw zostać ma jakieś 20,no,może 30 ustaw i każde ministerstwo ma wybrać najważniejszą dla siebie ustawę - wątpię,żeby ustawa o zwierzętach należała do tych " najważniejszych " ... :roll: W kwestii decyzji Prokuratora Generalnego - myśliwi twierdzą że wcale nie chodzi o zakaz strzelania do psów i kotów,lecz o to żeby taki odstrzał był jasno określony w przepisach,tak aby nie było żadnych podstaw do potencjalnych spraw sądowych za odstrzał czyjegoś psa: [QUOTE]Istotą rzeczy jest tu doprecyzowanie przepisu który jest obecnie nieprecyzyjny -co wzbudza wątpliwości i niepotrzebne ataki na myśliwych w wątpliwych interpretacyjnie przypadkach.Przepis sankcjonujący strzał do psa lub kota nie powinien budzić wątpliwości i dawać powodu do nadinterpretacji po obu stronach ewentualnego sporu. Sprawy podniesione w uzasadnieniu zaskarżonego przepisu są ważne a odpowiedź TK może raz na zawsze zakończy spory na gruncie zapisów ustawy. Z wniesionej przez prokuratora generalnego skargi absolutnie nie wynika jego negatywne nastawienie do problemu odstrzału psów i kotów.[/QUOTE] choć z drugiej strony,jakby się wczytać w artykuł: [QUOTE]Martyniuk zapewnił, że Prokuratura Generalna nie jest przeciwko myśliwym, ale za precyzyjnymi przepisami. Jak dodał, prokurator, który jest autorem skargi do TK, sam jest myśliwym. Rzecznik powiedział, że w ocenie tego prokuratora, przyczyną zmniejszającej się populacji zwierzyny łownej jest chemizacja rolnictwa, a nie zdziczałe zwierzęta domowe - co podnoszą myśliwi jako argument za odstrzałem tych zwierząt. [/QUOTE] ciekawe,kto tutaj kręci ... Obawiam się więc,ze chodzi tylko o doprecyzowanie sytuacji w której myśliwy będzie miał prawo zabić psa i kota - teraz większość spraw o zastrzelenie psa kończy się przyznaniem racji myśliwemu a oni sami piszą że zawsze mają rację ale prawo ich nie broni,więc często uciekają z miejsca zdarzenia po odstrzeleniu psa,żeby nie być ciąganym po sądach. Mało tego,ponoć nawet jeśli zakaz odstrzału psów i kotów na mocy ustawy o ochronie zwierząt na mocy ustawy o ochronie zwierząt przejdzie,to ponoć będzie można zabijać na mocy innych ustaw: [QUOTE]Wiecie co jest najzabawniejsze? Na dziś ustawa o ochronie zwierząt precyzyjnie wskazuje kto i w jaki sposób może uśmiercić zwierzę zagrażające dzikim zwierzętom (art. 33). Po tym jak zapis ten zostanie wykreślony nadal możliwe będzie uśmiercenie psa atakującego sarnę na podstawie z zapisów o obronie koniecznej zawartych w kodeksie cywilnym. Ale ponieważ nie ma szczegółowych uregulowań w ustawie, to takiego psa będzie mógł zabić każdy i w dowolny sposób.[/QUOTE] [url]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=20946&postdays=0&postorder=asc&start=99[/url] napisano mi jeszcze że w takiej Danii wystarczy żeby pies warknął na sąsiada,ten dzwoni,przyjeżdżają i go usypiają a tylko u nas pies ma status " świętej krowy ' i może mordować ludzi ... Moim zdaniem,jakikolwiek dialog z tą grupa społeczną jest niemożliwy - zdrowiej jest przypierdzielić głową w mur.
  6. Co do ustawy pani Muchy: [QUOTE]Mucha, która jest przewodniczącą zespołu, powiedziała, że lobby myśliwych przekonało prezydium klubowe PO, że jeśli nie będzie odstrzału błąkających się psów, to zaczną one zagrażać ludziom. Dlatego też projekt w tym tygodniu nie został złożony w Kancelarii Sejmu - powiedziała. [LEFT][COLOR=#000000] [/COLOR][/LEFT] [/QUOTE] [url]http://wyborcza.pl/1,91446,9168034,Mucha__mysliwi_opozniaja_prace_nad_nowela_ustawy_o.html[/url] jest też decyzja Prokuratora Generalnego: [url]http://wyborcza.pl/1,75478,9162918,Prokurator_w_obronie_psow_i_kotow.html#ixzz1EzSRiXlO[/url] obawiam się tylko że może to być swoista gra na zwłokę .
  7. Co za ... poroniony pomysł korzystający z naszego chorego prawa ... pamiętam że jakiś czas temu zapadł wyrok ( chyba w Krakowie ) że psa można zjeść ...
  8. Obawiam się że nie o " psychopatyczne jednostki " tu chodzi ... dotyczy to raczej mentalności całej organizacji ( PZŁ,którego ideałów nigdy nie będę podzielał ) [QUOTE] póki co to myśliwi sami kupuja amunicję, z której strzelają do psów i kotów i wolę takie rozwiązanie niż żeby Skarb Państwa wydawał pieniądze z moich podatków na czipowanie, łapaczy itp. Na amunicje wydam mniej niż będzie zabrane z mojego podatku. Wszelkiej maści ekooszołomstwo rości o wprowadzenie zasad wg ich uznania tylko, ze za nic samo nie chce zapłacić.... [IMG]http://www.forum.lasypolskie.pl/images/smiles/madanimated.gif[/IMG][/QUOTE] mnie zastanawia tylko jedna rzecz: na całość społeczeństwa składają się wszystkie grupy społeczne,także owo " oszołomstwo " które w przypadku zmiany prawa będzie również płacić za jego wdrażanie - wydaje mi się że ponad 200 tys.ludzi nie ma prawa decydować za prawie 40 milionów,czy chcą opłacać schroniska,chipowanie ( które leży w gestii opiekuna psa a nie Państwa ) i inne działania mające na celu zapobieganie bezdomności zwierząt domowych.
  9. To chyba miałem kontakt w 80% z owymi " psychopatami ",bo wszyscy gadają na jedno kopyto,na jedną modłę ... nie uświadczyłem jeszcze wypowiedzi ze problem da się rozwiązać,według nich nie ma żadnej alternatywy dla odstrzału psów i kotów - koniec.kropka.
  10. W kwestii odstrzału psów i kotów to od prawie pięciu lat staram się dyskutować na forach z myśliwymi,tłumaczyć że konieczne jest chipowanie psów i kotów,ogólnopolski rejestr zachipowanych zwierząt,kontrola rozrodu psów i kotów bezpańskich i nierodowodowych ( kastracja/sterylizacja ) i wysokie kary za puszczanie zwierząt luzem - na wszystko jest jedna odpowiedź: brak kasy,Polski na to nie stać,naboje są tańsze. oni twierdzą że nic się nie da zrobić,że chipy nic nie dadzą,że właściciel i tak mandatu ani psa nie odbierze,że sterylizować i kastrować bezdomnych psów nie wolno bo jest to niezgodne z naturą i zakrawa na znęcanie się nad zwierzętami,że na to wszystko nie ma pieniędzy bo gminy są biedne a miłośnicy psów chcą je doprowadzić do bankructwa,że jest masa głodnych ludzi a my chcemy ratować " kundle ' a przecież powinniśmy być wdzięczni myśliwym i całować ich po ... bo oni rozwiązują problem psów i kotów społecznie i za swoje pieniądze a dzięki temu gminy zaoszczędzają kupę kasy - wreszcie,że empatia nie dotyczy zwierząt a tylko ludzi a jeśli już jesteśmy tacy wrażliwi to z miłosierdzia powinniśmy usypiać 90% psów w schroniskach bo one i tak nie mają szans na adopcję ... Panowie napisali mi że po wojnie w Iraku wojsko przy użyciu dużej ilości broni maszynowej " zredukowało ' istotnie pogłowie bezpańskich psów i ze i u nas byłoby to najlepsze wyjście podczas kryzysu finansowego który trawi nasz kraj - bo odstrzał jest jednorazowy,ostateczny i najtańszy dla budżetu państwa. Najciekawsze wypowiedzi: [QUOTE]Ja tylko nieśmiało chciałbym zauważyć, że bycie człowiekiem nie oznacza boskiej władzy nad stworzonkami i mocy decydowania, które z nich mogą a które nie mogą się rozmnażać. Dla mnie pozbawienie zwierzątka naturalnej chęci posiadania potomstwa dlatego że "tak mi wygodniej" jest dopiero znęcaniem się nad zwierzątkami. Owe zwierzątka instynkt popycha do rozmnażania a tu nagle nie maja potomstwa. To jest dla zwierzątka wielki stres, i tak rok po roku przez lat kilkanaście... [/QUOTE][URL]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=13887&postdays=0&postorder=asc&start=374[/URL] [QUOTE][INDENT]Sterylizacja i kastracja to wyrafinowana forma uprzedmiotawiania zwierząt, chcesz sobie przytulić coś miłego i niekłopotliwego to proponuje zatrzymać się na etapie pluszowych misiów. Zwierzęta maja swoje potrzeby życiowe, które determinują biologiczny sens ich istnienia, pozbawianie ich możliwości prokreacji jest czymś kompletnie barbarzyńskim i nieetycznym.[/INDENT][/QUOTE][URL]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=20749&postdays=0&postorder=asc&start=0[/URL] [QUOTE]widzę natomiast – moim zdaniem – słuszny brak zrozumienia dla całej tej działalności. Weź pod uwagę, że jesteśmy „przyzwyczajeni” do śmierci zwierzęcia, nie chodzi o zobojętnienie (które w mojej opinii zawsze jest zwyrodnieniem) lecz o zaakceptowanie jej jako pełnoprawny element każdego życia. Jesteśmy też przyzwyczajeni do współpracy z psami – są one dla nas partnerami a nie zabawkami i dlatego potrafimy docenić jakość psiego życia. Nie chce mi się szukać po internecie lecz łatwo znaleźć tam wiele wypowiedzi wskazujących, że nie więcej niż 10% zwierząt mieszkających w schroniskach ma szanse na adopcje. Skoro nie ma szans na radykalne zwiększenie powierzchni schronisk, ani na finanse pozwalające zapewnić wszystkim podopiecznym dobrego życia, to powstaje pytanie co lepsze, kontynuować marną egzystencję wszystkich, czy pomóc 90% zwierzaków spokojnie i bezstresowo skończyć życie a pozostałym zapewnić wszelkie wygody podczas czekania na nowego właściciela. Gro miłośników zwierząt paranoicznie boi się słowa „śmierć”, przypisując równocześnie psiakom i kotom ludzkie cechy – świadomość egzystencji i strach przed utratą życia. My się tego nie boimy i potrafimy dostrzec korzyści wynikające z humanitarnego uśmiercenia. Mając nasze zrozumienie śmierci zwierzęcia uważamy, że ludzie zajmujący się bezdomnymi psami bardziej im szkodzą niż pomagają. ... empatia to zdolność odczuwania doznań, uczuć lub sposobu myślenia innych ludzi, nie może dotyczyć zwierząt gdyż nie posiadają uczuć ani przemyśleń – czyli jednak wszystko opiera się o przypisanie zwierzętom ludzkich cech. Gdyby próbować rozszerzyć znaczenie empatii o wrażliwość na jakiekolwiek cierpienie, to tym bardziej należy dążyć do masowego usypiania „niechcianych” (bez perspektywy adopcji) zwierząt domowych. Jest to jedyna metoda na bezwarunkowe skrócenie udręki życia w schronisku, każda próba poprawy warunków bytowania jest jedynie bezsensownym przedłużaniem smętnej wegetacji psa czy kota, pozbawionej jakiejkolwiek radości egzystencji. Ludzie dążą do tego najczęściej dla zaspokojenia własnych ambicji (nie przyznają się do tego) lub „gloryfikacji” życia jako dobra nadrzędnego – przypisując niechcianym zwierzakom świadomość. [/QUOTE][URL]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?p=358009#358009[/URL] myślę że takim ludziom nie da się nic wytłumaczyć ... a że drastycznych przypadków z udziałem psów nie brakuje: [URL]http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/315221,Warmia-i-Mazury-5letni-chlopiec-zostal-zagryziony-przez-psy[/URL] to panowie spięli się i wielce zbulwersowani,żadnemu psu już nie odpuszczą: [QUOTE]Przed chwilą tragiczna wiadomość, w warmińsko mazurskim trzy psy rozszarpały 5 letniego chłopca.Zgodnie z rozumowaniem pogiętych oszołomów musiały być szkolone do zabijania dzieci.Zero tolerancji każdy burek,kundel czy rasowy jak samopas odejdzie 200m.od domu na pewno po spotkaniu ze mną do obejścia nie wróci chociażby miał rodowody od pokoleń.[/QUOTE][URL]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?p=358917#358917[/URL]
  11. To są zwierzęta uratowane z ferm,inaczej skończyłyby jako futra opieka nad lisem fermowym nie jest zabroniona,ale jest bardzo trudna ( ciężko wejść w posiadanie zwierzęcia,fermy jeśli już sprzedają zwierzęta hurtowo,nie detalicznie,właściciele ferm wiedzą też że opiekun lisa nie będzie rozsławiał hodowli na futra ).
  12. To jest lis srebrzysty,hodowlana odmiana barwna lisa pospolitego ( Vulpes vulpes ) mnie osobiście najbardziej podobają się klasyczne odmiany barwne,jak najbardziej przypominające naszego lisa żyjącego na wolności: [url]http://www.flickr.com/photos/najlvin/sets/72157625661984655/[/url]
  13. O,bardzo ciekawa wiadomość i ciekawy blog nie spodziewałem się że i w Polsce są ludzie opiekujący się lisem pochodzącym z fermy ( bo o zagranicznych przypadkach,wiem ) więc jestem bardzo mile zaskoczony,a dzięki blogowi można się dowiedzieć jak wygląda opieka nad takim zwierzęcym indywidualistą jak lis.
  14. Zdanie myśliwego na temat sterylizacji psów i kotów: [QUOTE]Psy na wsi są na swoim miejscu, w gospodarstwie właśnie, taka jest ich rola, polować, pasać, pilnować.... Prawdziwe znęcanie się nad nimi odbywa się w miastach, blokach na kanapach i mięciuśkich podusiach... Czyżbyś uważał że przygarnianie psa za darmo jest gorsze od kupienia go za tysiaka? Sterylizacja i kastracja to wyrafinowana forma uprzedmiotawiania zwierząt, chcesz sobie przytulić coś miłego i niekłopotliwego to proponuje zatrzymać się na etapie pluszowych misiów. Zwierzęta maja swoje potrzeby życiowe, które determinują biologiczny sens ich istnienia, pozbawianie ich możliwości prokreacji jest czymś kompletnie barbarzyńskim i nieetycznym.[/QUOTE]oraz szukania domu niechcianym szczeniętom: [QUOTE]Jeśli jakiś burak nie jest sobie w stanie poradzić inaczej niż chirurgicznie z własnym psem lub suką, ewentualnie nie ma ochoty się męczyć, to nie powinien mieć psa. Konieczność kontroli nad suką z powodu cieczki to zaledwie dwa razy do roku przez okres około tygodnia. I to wystarczy aby na świat nie przychodziły niechciane szczeniaki. Jeśli to dla kogoś jest wielki wysiłek i trauma, to powinien zostać przy pluszowych misiach. Co więcej jak już się zdarzy, bo właściciel pierdoła, to uwierz mi że znalezienie domu dla szczeniąt nie jest czymś co przerasta możliwości średnio rozwiniętego intelektualnie gimnazjalisty. [/QUOTE] [url]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=20749&postdays=0&postorder=asc&start=0[/url] i kolejne stanowisko PZŁ na temat odstrzału psów i kotów: [URL]http://www.pzlow.pl/palio/html.media?_Instance=www.pzlow.pl&_Option=NewserMedia&_Connector=data&_ID=1433&_CheckSum=-1297054500[/URL] [QUOTE] Niepokojącym zatem wydaje się fakt, iż praktykowany dotychczas odstrzał zdziczałych i błąkających się psów oraz kotów pozwalający na względne kontrolowanie zjawiska mógłby zostać wyeliminowany. Nie ulega wątpliwości, iż pozbawienie życia tych bliskich ludziom zwierząt jest rozwiązaniem ostatecznym i dyskusyjnym, niestety najskuteczniejszym i uzasadnionym.PZŁ z niepokojem obserwuje plany wprowadzenia zakazu odstrzałów zdziczałych psów i kotów przede wszystkim ze względu na fakt niedostrzegania obecnie innej, skutecznej dla niego alternatywy.[/QUOTE]
  15. Nie każdy myśliwy jest taki ale dla każdego myśliwego pies w " łowisku " to " szkodnik " Pytasz,jak myśliwy może strzelać do psa? - pies to zwierzę jak każde inne - wkurza mnie taka krótkowzroczność ludzi: do psa i kota strzelać nie można bo to są " nasze " zwierzęta,ale już do lisa,wilka ( na szczęście,nie u nas ),sarny,jelenia,dzika,itp.można bo to są dzikie i " nie nasze " zwierzęta czysta hipokryzja. [url]http://interia360.pl/artykul/nasze-kochane-zwierzatka,42649[/url]
  16. [QUOTE]Choćby problem z psami w lasach. (Pisałeś że myśliwi nie widzą problemu dzikich psów. Widzą! Są tysiące artykułów w internecie.) Co robic z tymi psami? Cała Polska jest w psich fundacjach. Ludzie z PZŁ dobrze strzelają, mogliby te psy odławiać strzelając ze środków usypiających. I myślę że podjeliby się gdyby ktoś te psy zabierał. Tu jest duże pole do popisu...i do współpracy. Nie byłoby zabijania i nie jeden pies wróciłby do domu. Ale już przypuszczam, że dla Ciebie każdy pomysł jest głupi i nie do przyjęcia bo z mordercami nie da się współpracować. Bo po co? [/QUOTE]A gdzie ja pisałem że myśliwi problemu nie widzą? widzą ale nie wspierają cywilizowanych rozwiązań - dyskutuję z nimi już pięć lat i każdy argument potrafią wyśmiać,gdyż ich zdaniem Polski nie stać na chipowanie,sterylizacje,kastrację,itp. - lepiej przerznaczyć tę kasę na szpitale i sierocińce dla dzieci a do psów strzelać bo to najtańsze wyjście. Nie twierdzę ze wszyscy myśliwi tak myślą ale wystarczy sobie poczytać ich wypowiedzi lub z nimi podyskutować - są nawet tacy,którzy kwestionują zasadność istnienia schronisk dla zwierząt bo szkoda kasy a biedne dzieci by się z niej ucieszyły. Zapewniam Cie ze już wielokrotnie dyskutowałem z myśliwymi na temat psiego problemu i nie doszliśmy do porozumienia bo według wielu NIE DA SIĘ nic zrobić,więc jedynym wyjściem jest odstrzał psów i kotów. Zarówno Ministerstwo Środowiska jak i PZŁ odpisało na list Rzecznika Praw Obywatelskich odnośnie strzelania do psów i kotów,że wszelkie inne metody rozwiązania problemu są nieskuteczne lub zbyt drogie dla naszego kraju i że tylko radykalny odstrzał psów i kotów przynosi zamierzone efekty. MŚ napisało że problem mogłoby rozwiązać,min.obowiązkowe chipowanie psów i kotów ale ponieważ obciążyłoby to budżet Skarbu Państwa to metoda ta jest nie do zrealizowania - ołów jest tańszy.
  17. [QUOTE]Ale widzę że się nie da...[/QUOTE]Tematem interesuję się prawie sześć lat i myśliwska propaganda do mnie nie przemawia [QUOTE]A o krukach nie będę Cię przekonywać (przecież w Wikipedii napisali że co innego :smile:)[/QUOTE]Póki co,krukowate jak i ptaki drapieżne są POD OCHRONĄ,więc myśliwym nic do nich - podobnie rzecz się ma z bobrami,Zauważ że to sami myśliwi zrezygnowali z ubiegłorocznego odstrzału bobrów po powodzi aby sobie jeszcze bardziej nie zszargać opinii poza tym,bóbr na liście gatunków łownych się im nie uśmiecha ze względu na fakt że musieli by płacić za szkody wyrządzane przez bobry.
  18. Kwestia psów: wedle myśliwych w Polsce NIE MA zdziczałych psów,są tylko psy puszczane luzem jednak myśliwi jak i PZŁ nie robią nic aby rozwiązać sprawę w cywilizowany sposób,nie dążą do zmian systemowych,PZŁ twierdzi że Polski nie stać na chipowanie i karanie właścicieli psów a ludzkiej mentalności nie da się zmienić i że w tej sytuacji odstrzał psów jest NAJTAŃSZYM i NAJSKUTECZNIEJSZYM wyjściem z sytuacji. Dla części myśliwych nie ważne jest,czy pies którego zabili jest naprawdę zdziczały czy nie,ważne jest to że " o jednego mniej " i walą do każdego psa przykładzik myśliwskiego rozumowania: [quote] [COLOR=#000000]Czy ktoś z kolegów może mi uprzejmie powiedzieć dlaczego ubzduraliśmy sobie w tych naszych główkach ,że każdy pies to szkodnik i trzeba go natychmiast strzelać i to niezależnie w jakiej sytuacji się znajdujemy? Dlaczego podział jaki sobie sami wprowadziliśmy na zwierzynę łowną z której mamy My myśliwi pożytek ma by lepszy od biegającego psa obojętnie czy to rasowego czy kundla . To człowiek zrobił sobie podział na szkodniki i chwasty kiedy tak naprawdę mówiąc to my ludzie jesteśmy na tym świecie największymi szkodnikami /i tu każdy sobie w/g potrzeb może rozwinąć w/g potrzeb tę myśl -dlaczego ? [b]Ilu z Was piszących tu swoje uwagi i przemyślenia ma kupioną saperkę i wozi ja z sobą w łowisko? Pewnie na palcach można by policzyć . A to jest sposób na bezśladowe załatwianie problemu . Nie strzelać i zostawiać byle gdzie na oczach ale eliminować bez śladów czy to taka trudność?[/b] Zastanowić się powinni Ci którzy łatwo za cyngiel pociągają i zostawiają ścierwo na widok publiczny. To jest jedna z przyczyn ,że społeczeństwo Nas myśliwych nie akceptuje .I żadne tu dyrektywy nie pomogą gdy w główkach brak rozumu.To nie jest droga by Nas akceptowano szczególnie w środowiskach wiejskich chociaż wszyscy wiemy ,że ochraniając nasze zwierzostany robimy słusznie tylko czy z całym kunsztem ? [b]Dlatego moja propozycja jest następująca oprócz lornetki ,latarki należy obowiązkowo wymagać by wyjeżdżający w łowisko myśliwy miał zawsze z sobą mała poręczną saperkę bo ta może się.... przydać do wielu zadań ...chociażby i zakopania patrochów strzelonej zwierzyny łownej i nie tylko....DB[/COLOR][/b][/quote] [url]http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=363032&t=363032[/url] [QUOTE]Istnieje cos takiego jak równowaga w przyrodzie która została już jakiś czas temu przez człowieka dość bardzo zaburzona. I nie piszę tego żeby Cię przekonać do myślistwa ( sama się w tym nie lubuję). Chcę tylko żebyś spojrzał na to z innej perspektywy. [/QUOTE]Taaak ... normalna,myśliwska gadka [QUOTE]Przykład 1 Las Łagiewnicki ( granice miasta Łodzi). W krótkim czasie 3,4 lata z kilkunastu sztuk dzików zrobiło się ok.300. Nie wolno do nich strzelać bo Łagiewniki to teren rezerwatu. Podchodzą już pod osiedle domków jednorodzinnych. W dzień w nocy śmigają przez drogę którą mój TŻ jeździ do pracy. Raz wylądował prawie na drzewie. I uwierz mi potrafią wybiec pod samą maskę 4, 5 sztuk. Rocznie z doniesień policji jest 50 potrąceń z których przeżywa tylko kilka sztuk. [/QUOTE]A Wiesz dlaczego owych dzików jest tak dużo? winne jest rolnictwo a zwłaszcza wielohektarowe uprawy kukurydzy - dziki żerują w tej kukurydzy i dzięki twemu ich huczka wypada nie raz a dwa razy do roku a młode loszki mają już swoje młode kukurydza wpływa na płodność dzików a myśliwi je jeszcze dokarmiają. [QUOTE]Przykład2 Widziałam kiedyś jak czarna chmura kruków leci na plantację czereśni. Widziałam wtedy również łzy człowieka, który stracił w jednej chwili większość zarobku na który pracował cały rok. Ale kruki są pod ochroną i od dawna nie wolno do nich strzelać. Nie mają w przyrodzie naturalnego wroga. Myśliwi z Sieradza wystosowali ostatnio pismo do wojewody o pozwolenie na odstrzał kruków i wron. Jest ich tak dużo że zaczynają wyrządzać katastrofalne szkody. „Siwym wronom zdarza się np. atakować młode koźlaki. Ptaki wybijają upatrzonej ofierze oczy. Oślepione zwierzę wkrótce pada, a wrony żywią się tym co z koźlaka zostanie. Nie lepsze są też kruki, które wręcz masowo zaczęły trzebić zające. To inteligentne ptaki, które potrafią wyciągnąć z gniazda i zabić wszystkie młode zające.”[/QUOTE]Zauważyłem że cytujesz kolejna propagandę myśliwych po pierwsze; kruk nie jest ptakiem drapieżnym - kruk ([I]Corvus corax[/I])należy do rodziny krukowatych (Corvidae) i rzędu wróblowych poza tym,badania naukowe nie potwierdzają ' szkodnictwa ' ptaków drapieżnych czy też żywiących się padliną: [URL]http://ptaki.info/index_scenariusze.php?dzial=3&kat=19&art=33&limit=24[/URL] Jeszcze w kwestii ptaków: Zastanów się,dlaczego myśliwi polują na takie gatunki jak łyska czy słonka? tak,tak - dla rosołu i pasztetu,ale gatunki te nie czynią szkód a i ich " pozyskanie " zbyt duże nie jest. Pisałaś o zającu,on też nadal widnieje na liście gatunków łownych. [QUOTE][Przykład 3 Bobry też wymknęły się spod kontroli i ich działalność jest sporym zagrożeniem dla ludzi.[/QUOTE]Bzdura: [URL]http://plock.gazeta.pl/plock/1,35681,8913045,Bobry_moga_isc_na_odstrzal__Za_powodz.html#ixzz1AaVwHGhW[/URL] [QUOTE]A może jednak, tak jak uważają władze, wybicie pewnej liczby bobrów zapewniłoby bezpieczeństwo mieszkańcom nadwiślańskich terenów? - [B]Absolutnie nie. Takie działania są po prostu bezsensowne. Obecnie żyje w Polsce ok. 40-50 tys. bobrów. Odstrzelanie nawet 100 nie przyniesie efektu, bo na ich miejsce przyjdą następne. Takie same skutki przynosi przesiedlanie bobrów, dlatego i od tego się dochodzi - uważa dr Czech.[/B] Nieoczekiwanie wójt przyznaje, że odstrzał bobrów nic nie da! To dlaczego wniosek gminy do RDOŚ? - Naciski miejscowej ludności były tak duże, że musieliśmy wystąpić o zgodę na odstrzał. O umocnienie wałów mieszkańcy też apelowali, ale nie stać nas na siatki - nie ukrywa Andrzej Barciński.[/QUOTE][QUOTE]A kary o których piszesz to odszkodowania wypłacane Lasom Państwowym za zniszczenia młodników lub rolnikom za szkody w uprawach. [/QUOTE]Za szkody rolnikom myśliwi płacą niezależnie od wykonania planu pozyskania.
  19. Niestety,polowania to nie tylko obcowanie z przyrodą i " wspomnień czar ": [url]http://www.kurier-ilawski.pl/czytaj/Skandalicznie-potraktowal-zastrzelona-lanie/2922[/url] pamiętajcie że nawet jeśli myśliwy niczego nie ustrzeli to i tak obowiązuje go " plan pozyskania ' który koło musi wypełnić bo inaczej zapłaci sporo kasy za niewykonanie planu.
  20. [QUOTE]Stanowisko PZŁ nie jest zupełnie bezzasadne. Tylko chciałabym by dobrze zrozumiana. Łowiectwo w swoim założeniu nie ma na celu mordowania dla przyjemności. [/QUOTE] A czym jest?,manifestacją miłości do zwierząt poprzez " głaskanie " ich ołowiem? Wiecie chociaż jaki myśliwi mają stosunek do naszych psów?,jak bardzo zależy im na ich odstrzale?,jak się namawiają że po strzeleniu psa nie powinno być żadnego śladu żeby nie było sprawy,więc każdy myśliwy powinien mieć ze sobą saperkę nie popieram puszczania psów luzem,jestem za bardzo surowym karaniem takich " opiekunów " psów,popieram zmiany systemowe ( chipy,kastracja,sterylizacja,kontrola ilości psów na wsiach ),ale jestem również przeciwnikiem odstrzałów psów i kotów,bo to niczego nie zmieni. [QUOTE]Znam pewnego leśniczego - myśliwego, który potrafi przesiedziec w lesiecałe noce i ma w d... czy coś strzeli czy nie. Ma za to coś czego mu nikt nie zabierze - może obserwowac zwierzęta wysoko z ambony, ich zwyczaje i cieszyc się tym że obcuje z przyrodą. To mój chrzesny, rozmawiałam z nim na ten temat i on też czuje się urażony tym, że teraz na równi traktuje się ludzi, którzy lubią obcowac z przyrodą i troli którym jest obojętne co zabiją byleby zabic (nawet psa).[/QUOTE] Powiedz mi tylko czy nie Mógł robić tego bez broni palnej? każdy ma prawo interesować się przyrodą,zwierzętami,.każdy ma prawo obserwować zwierzęta,przebywać w lesie - nie trzeba być myśliwym żeby realizować swoje zainteresowania przyrodą i żeby zeń obcować.
  21. Przypadek owego dzika ( a raczej warchlaka ) był już pokazywany w " Uwadze " na TVN oraz w " Ekspressie Reporterów " na TVP2 - oba programy spotkały się z " gorącym " przyjęciem myśliwych oraz z reakcją rzecznika PZŁ: [url]http://www.pzlow.pl/palio/html.media?_Instance=www.pzlow.pl&_Option=NewserMedia&_Connector=data&_ID=1424&_CheckSum=-2041756998[/url] [url]http://www.pzlow.pl/palio/html.media?_Instance=www.pzlow.pl&_Option=NewserMedia&_Connector=data&_ID=1425&_CheckSum=-298946663[/url] co do samego filmiku,to nie wszyscy myśliwi zgadzają się z tym że tego typu filmiki powinny być wycofywane z YT - spotkałem się z takimi wypowiedziami ze owe filmiki pokazują to co się na polowaniach faktycznie dzieje i mają one pełnić rolę edukacyjną: [QUOTE]To, ze nawiedzeni "jada jak na starej szkapie" na "brzydkich" obrazkach wynika rowniez z tego ze w latach i wiekach zaprzeszlych udalo sie stworzyc taki romantyczny, lukrowany obrazek lowiectwa z "mysliweczkiem kochaneczkiem", fuzyjka, zielonym kapelusikiem, rogami (na scianie) ale bez patroszenia...... W to niektorzy uwierzyli ( niejeden mysliwy rowniez). Przypuszczam, ze wylozenie kawy na lawe - czyli pokazanie wszystkich niuansow - z ich uwarunkowaniami, przyczynami - rowniez tych brzydkich - perspektywicznie wyszloby lowiectwu raczej na dobre. Niekoniecznie w formie jakiegos striptizu czy prania brudnych patrochow, ale na temat niektorych rzeczy wypadaloby cos otwarcie powiedziec..... Lecial kiedys na ktoryms z publicznych kanalow w RFN film o polowaniach zbiorowych - byla trombka, zielony kapelusik, a jakze, ale byl tez dostrzeliwany byk tudziez faktycznie nieciekawie rozszarpane przez pieski kozle sarny. I patroszenie tez bylo. Moze ktorys z telewidzow zwymiotowal. Nie wiem. Ale z tego co mi wiadomo popyt na dziczyzne w tym kraju nie zmalal. A nawet wrecz przeciwnie. ... [/QUOTE] [url]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=20611&postdays=0&postorder=asc&start=11[/url]
  22. Jest to ponoć dowód na " profesjonalizm myśliwych " według myśliwych nic się nie stało bo polowania tak maja wyglądać bo przyroda nie jest dobra ani zła podkreślają jeszcze że nasze psy tak samo mordują leśne zwierzęta - tyle że zdziczały pies zwykle jest głodny a ich psy robią to ustawowo i pod ich opieka,kontrolą. Trafiają się jeszcze takie przypadki: [url]http://sport.wp.pl/kat,1726,title,Pilkarz-zginal-w-trakcie-polowania,wid,12965274,wiadomosc.html?ticaid=1b75c[/url]
  23. Natrafiłem na coś takiego: [url]http://siepomaga.pl/r/lisica[/url]
  24. Polscy myśliwi znaleźli sposób na to,żeby zgodnie z prawem zabijać polskie,będące pod ochroną wilki - po prostu pędzą je pod lufy Słowackich myśliwych: [QUOTE]znam takie polowania co są organizowane w pasach granicznych, kiedy Polscy myśliwi mają wilki i pędzą je na słowackie strony. Nawet w tym roku tak było w Beskidzie Sądeckim. Kolegom z Polskiego koła wyjechało z Polskiej strony 6 wilków, nasi spuścili lufy, koledzy ze Słowacji mieli życiowy pokot. 6 wołków. Impreza cały dzień w pasie granicznym SG quadem naftę dowoziła. W ten sposób leczy się patologię ekoteroryzmu i chronienia wszystkiego za wszelką cenę. Koledzy są w rewelacyjnych humorach, mieli takie sytuacje, ale na ogół było to 2 góra 3 wilki, a tu nagle 6!!! Od października nie mają wilków w obwodzie.[/QUOTE] [QUOTE]Polowanie, zgodnie z prawem, jedno to tylko sposób pędzenia odpowiedni. mało lisku wiesz mało..., ale to dobrze bo byś od nadmiaru pewnej wiedzy mógł dostać migotania przedsionków albo gorzej Dziś też impreza jest gdzieś w Beskidach choć pokot z burego psa skromniejszy, ciut ciut.[/QUOTE] [url]http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=19770&postdays=0&postorder=asc&start=11[/url]
  25. [QUOTE][INDENT][B]Słowacja - 150 wilków do odstrzału tej zimy[/B] Jak informują słowackie media, w tegorocznym sezonie zimowym (do 31 stycznia 2011 r.), słowaccy myśliwi zgodnie z ustawą, mają prawo odstrzelić 150 wilków. Zdaje się że wyznaczony limit jest bardzo wysoki, jako że - jak twierdzą sami myśliwi - wilk u nich nie jest przemnożony ponad miarę, a w dodatku wiele z nich pada łupem myśliwych w ramach tzw. regulacyjnego odstrzału. "Robią szkody w zwierzynie" uzasadniał jeden z wschodniosłowackich myśliwych, komentując trofeum "zdobyte" w ostatni dzień listopada w Wyhorlacie.[/INDENT] [/QUOTE] [URL="http://spiszak.salon24.pl/255868,slowacja-150-wilkow-do-odstrzalu-tej-zimy"][IMG]http://www.zwierzaki.org/Themes/default/images/icons/modify_inline.gif[/IMG][/URL][URL]http://spiszak.salon24.pl/255868,slowacja-150-wilkow-do-odstrzalu-tej-zimy[/URL]
×
×
  • Create New...