-
Posts
1073 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lis
-
[QUOTE] A co z klasykami, może zburzmy ich pomniki,Chopina, Mickiewicza, spalmy dzieła Hemingwaya , oni - polowali.[/QUOTE] Tylko czy podziwiamy ich za to że byli myśliwymi? [QUOTE]A co z ludźmi, którzy cudem uratowali część swoich pól od zalania a teraz nocą pilnują zasiewów bo dziki niszczą to co pozostało. Zwrócili się z prośbą do myśliwych, jak im trzeba pomóc? [/QUOTE] " Dziczy problem " w dużej mierze jest zasługą człowieka i jego gospodarki - to dzięki rolnictwu i tzw.uprawom wielohektarowym dziki mają dogodne miejsce do żerowania - dodajmy do tego duże zasiewy kukurydzy która to kukurydza w diecie dzików powoduje iż dziki dobrze się rozmnażają i mają nawet dwie huczki w roku. [QUOTE][B]Lis[/B]- w kwestii zasadniczej myślę podobnie jak Ty tylko na temat kandydat -myśliwym mam nieco chłodniejsze podejście , staram się przynajmniej nie popaść w nadgorliwość, skrajność. [/QUOTE] Dla mnie Komorowski ma jeszcze trochę innych wad niż fakt przynależenia do PZŁ - ogólnie jest dla mnie człowiekiem nijakim,pozbawionym charyzmy i przysłowiowych " jaj ' ;)
-
[url]http://www.rp.pl/artykul/492843_Komorowski___noc_mysliwego_.html[/url]
-
[QUOTE]Polowania sa po cos,jest ograniczona liczba zwierzat do odstrzalu-swiata nie uratujecie.A gdyby te dziki i sarny nie byly kontrolowane wcale nie bylo by tak ciekawie.One nie maja naturalnych wrogow,wilkow u nas jak na lekarstwo.[/QUOTE] Widzisz,podstawą jest / moim zdaniem / nie wpierdzielanie się,nie ingerowanie w środowisko naturalne i w naturalne procesy przyrodnicze piszesz że zwierzęta nie maja naturalnych wrogów,ze nie ma drapieżników - a kto owe drapieżniki wybił? - oczywiście,człowiek: [QUOTE]Podziw dla wspaniałych ptaków drapieżnych nie zaowocował niestety skuteczną ich ochroną. W miarę rozwoju ekonomii duże drapieżniki, zarówno ptasie, jak i ssacze zaczęły być postrzegane jako zwierzęta szkodliwe. Od upowszechnienia broni palnej po lata sześćdziesiąte naszego stulecia trwało bezlitosne tępienie drapieżników. Dodatkowo stosowano także trutki i niszczenie gniazd. Proces ginięcia ptaków drapieżnych dodatkowo przyśpieszyła wycinka dużych drzewostanów, stanowiących miejsca gniazdowania, zmniejszenie liczebności potencjalnych ofiar i chemizacja. [/QUOTE] człowiek też nie ma naturalnych wrogów a jakoś nikt nie prowadzi ' redukcji populacji ' naszego gatunku - obiło mi się o uszy takie porównanie; " człowiek jest jak ziarnko piasku które chciałoby być całą pustynią ' - myślę że jest w tym wiele prawdy. [QUOTE]do regulowania populacji zwierząt są, moja droga, leśnicy. To oni czuwają żeby nie było więcej takich a takich zwierząt, bo źle to wpłynie na eko-system. [/QUOTE] Część leśników to także myśliwi ale z drugiej strony nie każdy leśnik jest miłośnikiem myślistwa i gospodarki łowieckiej - poza tym,leśników bardziej od zwierząt interesuje gospodarka leśna - chyba pomyliłaś " leśnika " z " leśniczym " ;) W kwestii regulacji populacji to najważniejszym regulatorem jest selekcja naturalna / ostra zima / no ale ten mechanizm jest niewygodny dla myśliwych dlatego dokarmiają zwierzynę zimą żeby móc do niej potem strzelać w sezonie łowieckim a każdy drapieżnik jest dla nich konkurentem do owej zwierzyny - np.wspomniany wyżej wilk,który w Polsce występuje i ma się coraz lepiej co oczywiście nie podoba się mysliwym którzy chcieliby żeby liczebność wilka była minimalna i żeby to oni spełniali " jego rolę " - przykład: [QUOTE][COLOR=#000000]dlaczego wilk ma byc wazniejszy od człowieka?? jesteśmy takimi samymi mieszkańcami tej planety jak wilk.I też jesteśmy drapieżnikami. Nie widzę żadnego powodu aby interesy wilka stały wyżej od interesów człowieka. Każdy drapieznik ma genetycznie zakodowane aby , przynajmniej okazjonalnie, zwalczać konkurencję. Dlatego wilk zabija lisa czy psa, pies zabija kota itd. Uważam że wzrost lesistości i liczebności zwierzyny absolutnie NIE MUSI przekładać się na planowanie przyrostu populacji wilka. Bo to nie dzięi wilkowi przybyło zwierzyny. Podsumowywując: w lesie jest miejsce dla obu drapieżników-wilka i człowieka. I nie ma żadnego powodu by wilk również nie mógł byc zwierzem łownym.[/COLOR][/QUOTE] dlatego też myśliwi chcieliby wciągnąć wilka na listę gatunków łownych i sprzedawać odstrzały nań tym którzy zapłacą najwięcej. A wracając do pana Komorowskiego - nie jest on żadnym ' regulatorem ' ( jeżeli tak pojmujecie łowiectwo )liczebności populacji tylko zwykłym hobbysta który polowanie traktuje jako sposób spędzania wolnego czasu i często poluje za granicą / a to na głuszca,a to na niedźwiedzia /.
-
A wracając do meritum: żona Bronisława Komorowskiego broni pasji męża: " [COLOR=#000000]Radziłabym najpierw pójść, przeżyć przygodę myśliwską, zobaczyć ten obyczaj. Strzał, zresztą rzadki, to tylko cząstka myślistwa " - wypowiedź Anny Komorowskiej dla " Gazety Wyborczej " przygoda ... hmmm ... [/COLOR]
-
[QUOTE]No tak, tylko prezydent w swoich obowiązkach ma też politykę zagraniczną, więc dlaczego niby miał nie reprezentować Polski na szczytach unijnych? wręcz na odwrót: powinien tam być z ministrem spraw zagranicznych, bez premiera. I nie widzę tu żadnego wchodzenia w buty premiera, a wręcz na odwrót. Jeśli to jest jedyna sytuacja, kiedy jakoby L. Kaczyński wchodzi w kompetencję premiera, to jest to opinia przesadzona.[/QUOTE] Hmmm ... [QUOTE]Organy i zasady prowadzenia polityki międzynarodowej określa Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997. Zgodnie z nią prezydent jest najwyższym przedstawicielem państwa w stosunkach i międzynarodowych, sprawuje ogólne kierownictwo w dziedzinie stosunków zagranicznych, powołuje na wniosek premiera i ministra spraw zagranicznych, mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli RP w innych państwach, ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe. Uprawnienia prezydenta mają charakter formalny i zatwierdzający. [/QUOTE] ale [QUOTE]Politykę zagraniczną w sferze decyzji prowadzi, zgodnie z konstytucją, Rada Ministrów, odpowiedzialna za nią przed parlamentem. Zgoda parlamentu jest wymagana w odniesieniu do umów dotyczących granic państwa, sojuszów obronnych, umów wprowadzających obciążenia finansowe lub zmiany w ustawodawstwie. Minister spraw zagranicznych jest wykonawcą przyjętej przez sejm polityki, koordynuje całokształt stosunków z zagranicą.[/QUOTE] [url]http://portalwiedzy.onet.pl/88869,,,,polityka_zagraniczna_rp,haslo.html[/url] problem polega na tym że jeśli już to polityka zagraniczna prowadzona przez prezydenta powinna być zgodna z polityką zagraniczną rządu a ostatnio nie do końca tak bywało - czasami można było odnieść wrażenie że prowadzimy dwie polityki zagraniczne. [QUOTE]poza tym skąd taka ufność w dobre zamiary Rosjan? wiadomo nie od dziś, jak tam wygląda sądownictwo, że są tzw. więźniowie polityczni, wystarczy sobie przypomnieć sprawę Chodorkowskiego. Już samo zachowanie Rosjan, którzy w dniu katastrofy całą winę chcieli zwalić na pilotów (czyżby chcieli odsunąć od siebie zarzuty?), a teraz okazuje się, że błędnie naprowadzali polskich pilotów.[/QUOTE] Bo może czas już skończyć z tą nienawiścią i z lekami anty Rosyjskimi i anty Niemieckimi? - na tych wątkach przez długi czas jechał PIS Rosjanie się tak szybko i łatwo nie zmienią ale myślę ze należy wykorzystać każdą sposobność do poprawy wzajemnych stosunków a ta katastrofa dała nam szansę na jakiś krok do przodu,ku przyszłości. O błędnym naprowadzeniu przez Rosjan nie słyszałem ale o błędach pilotów mówią nie tylko Rosjanie - wielu specjalistów i pilotów twierdzi że załoga nie miała prawa lądować w takich warunkach i powinna albo zawrócić albo lądować na zapasowym lotnisku. Kurna,po co ja się wdałem w dysputę polityczną? - wszak tematem było raczej nastawienie polityków do zwierząt i kwestia myśliwska jednego z głównych kandydatów a nie to,kto jest lepszy,czyja polityka ważniejsza,itp.
-
[QUOTE]Ja nie widziałam żeby L. Kaczyński chciał wejść w buty premiera (szok [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_eek.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_eek.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_eek.gif[/IMG])[/QUOTE]A nie pamiętasz szczytów Unijnych i kłótni o stołek,samolot? [QUOTE]a Ty tylko jak mantra powtarzasz, że ważne, żeby było wiadome kto jest silniejszy, prezydent czy premier... sorry, ale jestem politologiem, i takie odpowiedzi są troszkę zbyt proste [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] określony system polityczny wiąże się z określonym systemem wyborczym, określoną reprezentatywnością, itd.[/QUOTE]Nie chodzi mi o to kto jest silniejszy bo mi to wisi ;) chodzi mi o to kto jest odpowiedzialny za politykę kraju - rząd czy prezydent? według konstytucji rząd i prezes rady ministrów ale L.Kaczyński starał się wchodzić w rolę premiera / właśnie na owych szczytach Unijnych / moim zdaniem powinno być jasne rozgraniczenie kto prowadzi i odpowiada za politykę kraju. [QUOTE]podoba Ci się to, jak to robi "grupa Tuska"? kiedy Polska nie może prowadzić sama śledztwa i musi czekać na wszelkie opinie i dokumenty od Rosjan, kiedy teren nie jest zabezpieczony, a p. marszałek mówi, że wszystko jest w porządku? taki prezydent może będzie super? wow.[/QUOTE]A czy ja mówiłem że Komorowski będzie super prezydentem?,nie - wręcz przeciwnie,inaczej bym na niego głosował dla mnie Komorowski nie ma przysłowiowych " jaj " ;) a co do katastrofy to wydarzyła się ona na terenie Rosyjskim i mimo wszystko to ten kraj według przyjętych norm powinien prowadzić dochodzenie - nie miałbym jednak nic przeciwko niezależnemu śledztwu. [QUOTE]Nie podoba Ci się uprawianie polityki przez tych panów, ale oni dokładnie odgrywają ten "cyrk", te napięcie, o którym pisałeś w walce między L. Kaczyńskim a Tuskiem. [/QUOTE]Widzisz,gdyby nic na rzeczy nie było to i nie byłoby " cyrku " ;) wiem że obaj panowie prywatnie darzyli się jakąś sympatią ale oficjalnie i służbowo nie potrafili się za bardzo porozumieć i dogadać - i mówię tu o obu stronach żeby nie być stronniczym.
-
[QUOTE]Jak dla mnie ważniejszy jest urzędnik dobrze wypełniający swoją misję (tak jak ś.p. Lech Kaczyński) [/QUOTE]Wybacz ale ś.p. Lech Kaczyński nie był dobrym prezydentem ani nawet dobrym urzędnikiem - owszem,dobry to on był ale tylko dla rządu swojego brata bo z obecnym rządem raczej nie współpracował tylko ' rywalizował ' - kto wie czy gdyby nie ta rywalizacja to czy wszyscy polegli w Smoleńskiej katastrofie by nie żyli? Kaczyński bardzo chciał rywalizować z Tuskiem,chciał być ważniejszy niż wymagała to od niego konstytucja,przecież na tym opierały się wszelkie niesnaski i kłótnie o samolot,itp. Na Komorowskiego głosował nie będę ale nie będę też gloryfikował prezydentury tragicznie zmarłego L.Kaczyńskiego. [QUOTE]To, o czym piszesz lis, to typowe dzisiaj zmedietyzowanie polityki, stworzenie z niej swoistego "cyrku", w którym mogą występować tacy oszołomi, jak Janusz Palikot (nota bene z PO). Tylko ten jest dobry, kto dostarcza mocnych wrażeń: takie dziś płynie przesłanie z mediów. To potwierdza Twój post, lis. [/QUOTE]Tyle tylko że ja nie popieram sposobu uprawiania polityki jaki prezentuje Palikot,Niesiołowski czy też Kurski z PISu. [QUOTE]Ja nie jestem ani za systemem kanclerskim, ani prezydenckim: to kolejne slogany powtarzane przez media. Trzeba zacząć samemu myśleć! Jeszcze nie tak dawno Ci sami ludzie chwalili naszą konstytucję z 1997 roku! System kanclerski: z silnymi regionami???? w Polsce??? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_eek.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_eek.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_eek.gif[/IMG] system wyborczy mieszany, gdzie decydujące znaczenie mają wybory w poszczególnych landach - a w Polsce są landy/ silne regiony? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_eek.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_eek.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_eek.gif[/IMG] System prezydencki: w naszym systemie politycznym to nie przejdzie, choćby ze względów historycznych. Nie mieszkamy w USA czy we Francji. Oni nie przeżyli "komuny", my tak. Polacy nie zgodzą się na oddanie w ręce jednej osoby takiej ogromnej władzy. [/QUOTE] Tu nie chodzi o kłótnie który system jest lepszy,ładniejszy tylko o pewien porządek - kto sprawuje władzę - prezydent czy premier? chodzi o to że skoro obaj urzędnicy nie potrafią dojść ze sobą do porozumienia to żeby przynajmniej nie wchodzili sobie w drogę i żeby jeden nie przejmował roli drugiego - w ostatnich latach to prezydent chciał wejść w buty premiera.
-
Moim zdaniem żaden z obecnych kandydatów nie nadaje się na ten urząd,każdy z nich ma wady i grzeszki a dwaj najważniejsi kandydaci oprócz swoich wad i zalet maja jedną wspólną wadę: nijakość a to dlatego że oboje są kandydatami z przypadku,w zastępstwie - Komorowski zastąpił Tuska a Jarosław Kaczyński zmarłego brata - moim zdaniem teraz ten cały wyścig prezydencki zszedł na dalszy plan z braku wyrazistych kandydatów i chce się teraz wybrać po prostu urzędnika państwowego,którego brakuje. Emocje by były gdyby startowali kandydaci którzy stoczyli batalię pięć lat temu ale Tusk zrezygnował już jakiś czas temu ( w sumie mu się nie dziwię - lepiej być premierem i mieć władzę niż być mało znaczącym prezydentem ) a śP. Lech Kaczyński nie dożył momentu w którym miał ogłosić swoją decyzję - zresztą sam nie wiem czy ewentualny " pojedynek " L.Kaczyński vs Komorowski był by dla wyborców tak ekscytujący jak " pojedynek " L.Kaczyński vs Tusk - moim zdaniem,i teraz i w tej innej sytuacji starano by się wybrać kandydata który byłby przede wszystkim urzędnikiem współpracującym z rządem ( wszyscy pamiętamy niesnaski i spięcia na linii L.Kaczyński i rząd Tuska ) i właśnie dlatego tak promowany jest na ten urząd Bronisław Komorowski.
-
Tak,ale politykę kształtuje jednak rząd i szef rady ministrów,nie prezydent więc jego " wizja polski " schodzi niejako na plan dalszy - najważniejsze są podpisane lub zawetowane ustawy,rola prezydenta praktycznie tylko do tego się ogranicza / jeśli chodzi o ważne sprawy / nie licząc roli reprezentacyjnej i myślę że należałoby coś zrobić,cokolwiek - albo model kanclerski jak w Niemczech albo większe uprawnienia dla prezydenta ( jak w USA? ;) ). A wracając do najbliższych wyborów - problemem jest to ze tak naprawdę nie ma na kogo głosować - ot co.
-
Urząd prezydenta ogólnie jest w Polsce mało waży i mnie też najbardziej interesuje to jakie ustawy podpisze a jakie zawetuje - ale że funkcja prezydenta RP jest u nas funkcją raczej reprezentacyjną to i wykształcenie i znajomość języków obcych nie przeszkodzi a raczej pomoże,wszak - " jak nas widzą tak nas piszą " ;)
-
Nagonka czy nie,ja tam nie popieram ani jednego ani drugiego kandydata / mimo ze popieram PO /,obaj panowie jak już ktoś zauważył nie znają języków obcych i raczej nie mają się czym poszczycić w towarzystwie / no chyba że Komorowski znajdzie sobie polujących znajomych spośród polityków innych krajów ;) / szczerze to życzyłem wygranej Sikorskiemu w prawyborach w PO - mimo ze i On ponoć poluje :cool3::shake: to spełniał te wymogi których nie spełniają oficjalni kandydaci; młody,wykształcony i znający języki obce.
-
Skopiowane z innego forum: [QUOTE]Szanowny Panie Marszałku, My, obywatele Rzeczpospolitej Polskiej przeciwni zabijaniu zwierząt dla rozrywki, apelujemy do Pana o zaprzestanie działalności myśliwskiej i zrzeczenie się członkostwa w Polskim Związku Łowieckim. Zwracamy się do Pana głównie ze względów etycznych. Zabijanie zwierząt DLA PRZYJEMNOŚCI uznajemy za moralnie niedopuszczalne. Zwierzęta są czującymi istotami, ich system nerwowy, zdolność odczuwania bólu i strachu, ich emocjonalność - są wysoko rozwinięte i działają równie skutecznie jak u ludzi. To nieprawda, że zwierzę nie czuje bólu. Zwierzę nie jest przedmiotem ani zabawką. Tym bardziej nie wolno z niego robić żywej tarczy. Sam fakt odczuwania przyjemności z zadawania śmierci świadczy o czymś wielce niepokojącym. Jeszcze bardziej niepokojąco wygląda gdy ktoś jest zapalonym trofeistą i odczuwa dumę z tego, że może wieszać na ścianie czaszki, rogi, odcięte głowy, wyrwane kły, zdarte skóry. „Wybitna” kolekcja trofeów myśliwskich, za którą tak podziwia Pana hermetyczny światek myśliwych, dla przeciętnego człowieka nie jest żadnym powodem do chwalby. Najlepszy dowód, że gdy Pańska pasja trofeistyczna została ujawniona i nagłośniona w mediach, część wyborców, którzy zamierzali na Pana głosować - odwróciła się od Pana. Nie chcemy również, aby wizerunek naszego kraju ucierpiał na arenie międzynarodowej. W krajach Starej Unii pasja myśliwska jest bardzo źle widziana, marginalizowana i ośmieszana. Byłoby to na pewno źle odebrane gdyby prezydentem dużego europejskiego kraju został ktoś, kto nie mogąc polować na gatunki chronione w Polsce jeździ do Rosji aby robić to, czego w jego ojczyźnie nie wolno. Pańskie wyprawy na głuszce, podczas których korzysta Pan z tego, że nie ma tam cywilizowanych przepisów o ochronie zwierząt, wywołają wstrząs w nowoczesnych społeczeństwach. Głuszec, jak Pan dobrze wie, jest w Europie pod ścisłą ochroną. Jest to ptak zagrożony całkowitym wyginięciem, skrajnie nieliczny ptak lęgowy, objęty ochroną gatunkową ścisłą. Zabijanie go dowodzi, że nawet w ramach tak zwanych zasad łowiectwa postępuje Pan nieetycznie. Ale przede wszystkim zwracamy się do Pana w obronie zwierząt. Nie chcemy, aby kandydat na prezydenta naszego kraju swoją postawą zachęcał do znęcania się nad zwierzętami. Polska i tak ma w Europie jak najgorszą opinię jeśli chodzi o stosunek obywateli do praw zwierząt. Całkiem zasłużenie. Prawa zwierząt są w naszym kraju nagminnie łamane. Stosunek do przyrody, świadomość ekologiczna, sposób traktowania istot słabszych, to w dzisiejszych czasach nie tylko sprawdzian patriotyzmu. To również test przynależności do cywilizowanego świata. Świat ewoluował w tej dziedzinie bardzo mocno w ciągu ostatnich lat. Tematyka łowiecka, tak skrzętnie kamuflowana i ubierana w najróżniejsze mity uspokajające, fałszowana, przybierana w sielankowy obraz „myśliweczka-kochaneczka, który pojedzie „na łów do zielonej dąbrowy”, stała się obiektem wnikliwych analiz. Wyszło na światło dzienne jak naprawdę wyglądają polowania, co przeżywa ranne zwierzę, jak strasznym stresom podlega zwierzyna szczuta, ile procent zwierząt jest ranionych i nie dobitych podczas polowań zbiorowych, jakie intencje kryją się pod „szlachetną” ideą dokarmiania zwierząt... Wyszło na jaw, że myśliwi nie są żadnymi „obrońcami przyrody” tylko jej wrogami, a rzekoma „piękna tradycja myśliwska” dawno już zwietrzała i przerodziła się w sadystyczne hobby. Ukazuje się coraz więcej demaskatorskich artykułów, takich jak „Odrażający, obłudni z piórkiem” czy „Polska partia myśliwych” w Newsweeku, „Władza na rykowisku” w Polityce, ukazują się książki takie jak „Polowaneczko” czy „Farba znaczy krew”. Są też coraz częściej analizowane motywy psychologiczne, dla których do polityki garną się osoby o predyspozycjach do zabijania, jest podnoszona kwestia nieprawdopodobnej statystycznie nadmiarowości myśliwych w sejmie (na każdych sześciu posłów przypada jeden poseł-myśliwy, podczas gdy w społeczeństwie jeden myśliwy przypada na... trzystu sześćdziesięciu obywateli.). Podnoszone są kwestie ponadpartyjnego lobby myśliwskiego, gigantycznych zarobków producentów broni i akcesoriów myśliwskich, tudzież całego biznesu „okołopolowaniowego”. A w przypadku zaistnienia prezydenta-myśliwego będzie takich artykułów i książek więcej. Dużo więcej. I chociaż ten fakt w perspektywie długofalowej zadziała na korzyść zwierząt, to i tak powtarzamy nasz apel: niech Pan, Panie Marszałku, odstawi strzelbę i pozostawi zwierzęta w spokoju. podpisz apel na petycje.pl: [URL="http://www.petycje.pl/petycja/5410/apel_w_sprawie_polowania_do_marszalka_sejmu_pana_bronislawa_komorowskiego.html"]http://www.petycje.pl/petycja/5410/apel ... kiego.html[/URL] oraz na FB: [URL="http://www.facebook.com/group.php?gid=129363553744649&v=app_2392950137#%21/group.php?gid=129363553744649&v=wall"]http://www.facebook.com/group.php?gid=1 ... 649&v=wall[/URL][/QUOTE]
-
[QUOTE]jest prawo CZARNO na BIAŁYM napisane że pies nie ma prawa biegać luzem bo grozi to odstrzeleniem zwierzaka.. [/QUOTE] Puszczenie psa luzem grozi mandatem a nie odstrzałem psa - odstrzał psa to prewencja [QUOTE]Przepisy o ustawy o lasach stanowią, iż zabronionym jest puszczanie w lasach psów luzem, bez smyczy. Straż leśna spełnia nadzór nad egzekwowaniem zakazów odnoszących się do sposobu korzystania z terenów leśnych. Do kompetencji strażników należy między innymi legitymowanie osób podejrzanych o popełnienie przestępstw, wykroczeń, nakładania grzywien, mandatów karnych. Przy wykonywaniu powyższych obowiązków strażnicy mogą używać siły fizycznej, broni. [FONT=Verdana][B][U]Ustawa[/U][/B][/FONT] dokładnie określa przypadki użycia broni w celu odparcia bezpośredniego bezprawnego zamachu na życie własne lub innej osoby, przeciwko osobie, kora usiłuje odebrać broń, wobec osoby, która wezwana do natychmiastowego porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia tego nie czyni, a jego zachowanie wskazuje na bezpośredni zamiar użycia ich przeciwko funkcjonariuszowi lub innej osoby. W sytuacjach więc, kiedy psy nie będą przeznaczonych do tego typu ataku nie powinno się do nich strzelać. W pozostałych sytuacjach uśmiercanie psów odbywa się tylko i wyłącznie na podstawie ogólnych zasad wyrażonych w ustawie o ochronie zwierząt i w sytuacjach tam wskazanych. Psy, których właściciela trudno ustalić mogą być schwytane i umieszczone w przeznaczonych do tego schroniskach.[/QUOTE] [url]http://e-prawnik.pl/domowy/prawo-karne/wykroczenia/odpowiedzi/puszczenie-psow-po-lesie-luzem.html[/url] Problemem są różne ustawy i przepisy / ustawa o lasach,o ochronie zwierząt,łowiecka / i głupie określenia typu " oznaki zdziczenia " / według myśliwych zdziczałych psów i kotów nie ma prawie wcale / - oto fragment starej ustawy która pozwalała na zabijanie psów i kotów: [COLOR=#000000]Ustawa z dnia 17 czerwca 1959r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim Dz. U. 36 poz. 226 z 1959r. (ze zmianami) [/COLOR] [CENTER][COLOR=#000000] Art. 23 Osoby uprawnione do wykonywania polowania (art. 29 ust. 2), funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej, strażnicy łowieccy, na terenach leśnych pracownicy lasów państwowych, a na terenach rolnych upoważnieni pracownicy gospodarstw rolnych mają obowiązek strzelać włóczące się psy i koty w obwodzie łowieckim.[/COLOR] [COLOR=#000000] [/COLOR][/CENTER] Myśliwi bardzo by chcieli aby Minister Środowiska sporządził listę ' szkodników łowieckich ' do których zaliczałyby się drapieżniki czworonożne ( psy,koty,lisy,kuny,jenoty,itp. 0 oraz ptaki drapieżne,na szczęście u nas takowej listy nie ma.
-
To jest trochę śmiech na sali bo wszystkie informacje pochodzą z mediów i nie zostały potwierdzone według myśliwych na dzień dzisiejszy Bronisław Komorowski nadal jest członkiem PZŁ i żadnej rezygnacji nie było i nie będzie a Schetyna który o rezygnacji mówił ma być pozwany o " zniesławienie " ciekawe,kto tu mówi prawdę a kto się z nią mija? - czy Komorowski i jego sztab badają opinie i nastroje wyborców? - i czy pan marszałek naprawdę wierzy w to że ludzie nabraliby się na jego nagłą zmianę? - bo jak w tv pytała pani Olejnik: " dlaczego fakt że Komorowski jest myśliwym nie przeszkadzał wtedy gdy był posłem i marszałkiem sejmu a przeszkadza dopiero wtedy gdy jest on kandydatem na prezydenta? " - pan Schetyna poprosił o inne pytanie ;)
-
Należy jeszcze zauważyć że sami myśliwi niewiele robią w kwestii rozwiązania problemu ( oprócz strzelania do psów,oczywiście ) bo według nich czipowanie jest za drogie i nie skuteczne a Państwo zbyt biedne,sterylizacja i kastracja to gwałt na naturze ( według myśliwych zabiegi te są nienaturalne,nie zgodne z przyrodą i nie godne miłośników zwierząt ) a każdy normalny człowiek powinien wspierać szpitale,żłobki i szkoły a nie jakieś tam schroniska dla zwierząt :shake: ... wystarczy sobie poczytać łowiecki :roll: Ogólnie,zabijanie psów i kotów to " najtańszy " społecznie sposób rozwiązywania problemu nie tylko psów puszczanych luzem ale ogólnie bezdomności zwierząt domowych ... :shake:
-
[QUOTE]W jednym popieram Żabę: las jest dla dzikich zwierząt. Nie jest miejscem gdzie nasze pupilki mogą się wybiegac ganiąc zwierzynę. Dlaczego za głupotę właścicieli psów mają płacic dzikie zwierzaki? Powinni płacic właściciele psów. Słone mandaty! [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/anger.gif[/IMG][/QUOTE]Z tym się też zgadzam i nikt tu nie propaguje puszczania psów luzem w lesie problem polega na tym że pies może zginąć nie tylko w lesie ale i na polu,na łące,poza tym za puszczenie luzem psa grozi mandat a nie utrata psa ze skutkiem śmiertelnym ... powinno się surowo karać ( finansowo ) właścicieli psów którzy puszczają luzem swoje psy ale nie karać psów bo od tej kary nie ma odwołania,jest ona ostateczna ... Ludzi trzeba uświadamiać ale nie w taki sposób,bo to jest przede wszystkim kwestia ludzi a nie zwierząt. Zabijając człowiekowi psa nie nauczymy go odpowiedzialności i szacunku dla dzikich zwierząt a rolnik który w ten sposób straci psa szybko zastąpi go kolejnym i też będzie go puszczał samopas - nie tędy droga. Weźmy jeszcze pod uwagę psy myśliwych,one też w sposób niekontrolowany zaganiają i zagryzają dzikie zwierzęta,podczas polowań zbiorowych lub podczas spacerów po lesie w innym celu - pamiętam post myśliwego który pisał że jego pies,ot tak sobie zagryzł jenota na spacerze,na to też mało ludzi zwraca uwagę.
-
[QUOTE]Widocznie niektórym ludziom sprawia przyjemność zabijania zwierząt...[/QUOTE]Cóż,pozostawię to bez komentarza ... [QUOTE]z dwojga złego wole myśliwego niż kłusownika ... różnica jest ogromna..[/QUOTE]Kłusownicy też są różni - mi łatwiej zrozumieć gościa który nie ma co do gara wrzucić niż hobbystę ze spluwą za 10 tyś.zł oczywiście,są też kłusownicy polujący dla kasy,dla szpanu,dla przyjemności ... [QUOTE]zresztą myśliwi również dokarmiają zwierzynę, dlaczego inni miłośnicy zwierząt tego NIE ROBIĄ?[/QUOTE]Ponieważ dokarmianie jest szkodliwe? zaburza naturalne prawa przyrody,powoduje że zimę przeżywają też słabe osobniki które powinny paść ofiarą selekcji naturalnej i stanowić pożywienie dla drapieżników - poza tym,myśliwi nie dokarmiają z dobroci serca a po to,żeby zatrzymać zwierzynę w swoim łowisku oraz żeby w sezonie łowieckim mieć na co polować. Zauważ jeszcze,czym myśliwi ową zwierzynę dokarmiają - często nie jest to żywność najlepszej jakości a wśród niej jest także pieczywo którym nie powinno się karmić dzikich zwierząt. [QUOTE]piesek biedny bo nie żyje, ale rozszarpana sarna która kona kilka godzin w lesie bo nikt jej nie dobije ani do weta nie wezmie jest jak najbardziej Twoim zdaniem w porządku? [/QUOTE]A sarenki,jelenie,dziki i lisy poranione przez myśliwych / tzw.postrzałki /? - one nie cierpią? niektórzy myśliwi nie dochodzenie postrzałków tłumaczą ... brakiem psa w kole Idealną ' wylęgarnią ' postrzałków są tzw.polowania zbiorowe i dewizowe ( zagraniczni myśliwi płacący za zabijanie zwierząt w naszym kraju ) - część zwierząt jest tylko raniona przez myśliwego,ssaki najczęściej się wykrwawiają a ptaki uchodzą ze śrutem w ciele. [QUOTE] ale przepis jest jasny, NIE DLA WOLNOBIEGAJĄCYCH psów w lesie... [/QUOTE]Tylko że pies nie MUSI być w LESIE żeby mógł zginąć - wystarczy że będzie na łące lub na polu,to także obwody łowieckie i tu też pies nie może bez smyczy chodzić. [QUOTE]tak samo nie podobają mi się wolnobiegające psy przy ulicach, co z tego że chodnik? ale pies ma być na uwięzi, wpadnie pod koła bo się czegoś przestraszy i mordercą będzie UWAGA: KIEROWCA bo się nie zatrzymał, nie pomógł psu, a ja pytam gdzie właściciel miał oczy? gdzie wyobraźnia... to ta sama zasada... ten pies wbiegając na ulice mógł spowodować poważny wypadek, gdzie mogli zginąć ludzie.. dziecko.. niemowlę... nie możemy mieć klapek na oczach ... dla takich ludzi powinny być duże kary... nie zabijanie psa.. ale pieniądze też cuda działają ...[/QUOTE]Widzisz,równie dobrze można by powiedzieć że dzieci też powinny chodzić " na uwięzi " bo także mogą spowodować wypadek ;) - a kierowcy? - wszyscy możemy spowodować wypadek tylko że większość z nas nie robi tego rozmyslnie,z namysłem - mysliwy strzela do psa z pełną świadomością i premedytacją. [QUOTE] tylko mi chodzi o to że mnie również nie podobają się rozszarpane zwierzęta leśne przez psy .. właścicieli to bawi, bo piesek się pobawił..[/QUOTE]To już zależy od właściciela i szczerze wątpię że są tu tacy,którym sprawiłoby to przyjemność czy by go to bawiło ...
-
[QUOTE] jedni robią to z zamiłowania inni szukają dodatkowej atrakcji. [/QUOTE]Tylko jak można zabijać z " zamiłowania "? - dla mnie to raczej nie jest normalne. [QUOTE]Jednak myśliwego który odstrzelił te dwa psy rozumiem , bo prawo jest prawem pies nie może biegać luzem po lesie! i koniec kropka, tutaj nie ma dyskusji, myśliwy wykonał swoja robotę, a właściciel jest sam sobie winien, szkoda tylko zwierząt... tak ciężko kupić 15 metrową linkę? czy koniecznie trzeba wybiegać psa w LESIE? [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_eek.gif[/IMG] gdyby jedni drugim nie wchodzili w drogę nie byłoby tylu nieporozumień .. [/QUOTE]Chyba nie Znasz przypadków zabitych psów,wystarczy że pies się oddali a już go można odstrzelić,na dodatek mamy durny przepis o " oznakach zdziczenia " - mało tego,myśliwy może zabić psa na polu właściciela bo pole to wchodzi w skład obwodu łowieckiego dzierżawionego przez koło tego myśliwego - zauważ że ponad 90% powierzchni kraju to obwody łowieckie i pies lub kot mogą zginąć wszędzie - są też odważni którzy " wala " do psa i uciekają samochodem,zacierają ślady,chowają zwłoki psa / psów,itp. lub mylą psy z osłami ...
-
[QUOTE][B]Myśliwy - czuły morderca - list[/B] [B]Najgorsze, że mój list zostanie zbagatelizowany, a na mnie nie zostawicie suchej nitki, bo jestem ''mordercą'' niewinnych zwierząt. [/B] Od wielu lat jestem pasjonatem łowiectwa, a od kilku miesięcy stażuję w jednym z kół łowieckich niedaleko Gorzowa Wielkopolskiego. Artykuł [URL="http://wyborcza.pl/1,75515,7895705,Nie_darzbor__Komorowski.html"]"Nie darzbór, Komorowski[/URL] Ewy Siedleckiej mną wstrząsnął. Także nadawane audycje radiowe (choćby w Tok FM) i artykuły na temat jak złe i mordercze jest łowiectwo. Bo są bardzo niesprawiedliwe i nieprawdziwe.Jak można napisać, że myśliwy strzelał do psa na smyczy? Prawo wyraźnie mówi, że jeśli w lesie pies jest na smyczy, to myśliwy nie ma prawa zareagować, ale jeśli pies biega luzem, to wówczas nawet powinien. Nie od razu strzałem do zwierzęcia, raczej pouczeniem, ale co robić, jeśli słowne upomnienie nie przynosi odpowiedniej reakcji właściciela? Spytacie dlaczego myśliwy interweniuje, i dlaczego miałby w ogóle strzelać do domowego Puszka? [B]16 pięknych saren, nie saren, muflonów...[/B] Dam prosty przykład, minionej zimy, podczas dokarmiania zwierząt, bo myśliwi nie tylko strzelają, ale też dokarmiają leśną zwierzynę, znalazłem 16 muflonów zagryzionych w okolicach paśnika! 16 sztuk, pięknych! Sprawcami były psy, których właściciel biegał sobie po lesie, i podczas gdy ćwiczył, jego psy bawiły się w zagryzanie dzikiej zwierzyny. I co, wyraził skruchę? Chęć naprawienia szkody? Bez słowa skruchy powiedział, że psy się pobawiły i że dobrze, bo mają instynkt!? Po ustnym ostrzeżeniu, że następnym razem psy będą odstrzelone, kilka dni później znowu wypuścił psy, aby pobiegały po lesie. Zagryzły 6 saren! Zgodnie z ostrzeżeniem zostały odstrzelone. Zgodnie z prawem. Właściciel najpierw pobił myśliwego, potem wytoczył mu proces. I przegrał! Bo inaczej być nie mogło! Tym media się nie interesują?! Podkreślę, że w moim kole, introdukcji muflona myśliwi dokonują za własne pieniądze! Po kilkanaście tysięcy rocznie, z własnej kieszeni płacimy, aby zanikający gatunek przywracać przyrodzie. Pal licho pieniądze, wielu z nas wydaje majątki na karmę, szczepionki, introdukcję czy inne rzeczy. Pieniądze się nie liczą, liczy się dobro lasu - aby bór darzył, nie tylko nam, myśliwym, ale i ludziom, którzy mogą po zdrowym lesie biegać. Byle bez "luzackich" psów, które bawią się w zagryzanie dzikich zwierząt. [B]Zasady, kultura i ceremoniał[/B] Dlaczego nikt nie broni prawa zwierząt w lesie, które nie mają właściciela? Jeden kot w ciągu roku może zabić do 2 tysięcy zwierząt w lesie. Ptaków, młodych zajęcy, a nawet koźląt saren. Jeden pies może zabić około tysiąca zwierząt, od młodych dzików, po cielaki jelenia. To są badania prowadzone przez naukowców, nie myśliwych. Jednocześnie tenże kot czy pies ma zawsze miskę pełną w domu! A zwierzyna leśna? Co z nią? Kiedy zaczynałem interesować się łowiectwem, byłem sceptyczny. Jednak kiedy się wgryzłem, to spostrzegłem, że obracam się wśród ludzi, którzy swój wolny czas i pieniądze poświęcają lasom i zwierzynie. Obowiązują pewne zasady, kultura i ceremoniał, który nie humanitaryzuje czy ukrywa fakt zabijania, tylko podkreśla, że odebrało się życie, ale ta śmierć ma sens! Dlaczego? Ludzie budują domy przy lasach, ingerują w naturalne środowisko, zwierzyna nie ma szans sama dbać o swoją kondycję. Gwarantuję, że gdyby zawiesić działalność łowiectwa na dwa lata, to z pól rolnicy nie mieliby co zbierać, bo zwierz by wszystko wyjadł, a dodatkowo zaczęłoby się plenić kłusownictwo. Jedynym organem, który ściga, realnie mając jakieś efekty, kłusowników w tym kraju są myśliwi. I o tym nikt nie mówi! Dlaczego ja nie widziałem żadnego ekologa zwierającego wnyki po lesie? Ja zbieram ich około 200 kilo rocznie! Nie wspominam o chorobach, które by zdziesiątkowały populację saren i dzików! Poza tym zarzucanie, że Prezydent - myśliwy blokowałby ustawy, które poprawiałyby życie zwierząt, to kłamstwo. Co ma myśliwy do chowu drobiu? Która ustawa mówi o kondycji zwierząt leśnych? Tylko myśliwy dba o ich kondycję! Po to stworzone są zasady selekcji. Ale pewnie nikt z dziennikarzy nie wgryzie się w temat, by sprawdzić na czym one polegają. Łatwiej dowalić! Nikt nie pisze, że za zastrzelenie lochy można ze związku łowieckiego wylecieć. Bo się zabiło dające potomstwo stworzenie! A najgorsze, że mój list zostanie zbagatelizowany, a na mnie nie zostawicie suchej nitki - bo jestem mordercą niewinnych zwierząt. A ekolodzy? Przykład. Kiedy zorganizowaliśmy wraz ze wszystkimi kołami w naszym regionie akcję sprzątania lasu, to do współpracy zaprosiliśmy też lokalnie działających ekologów. Nie przyszedł żaden... [LEFT][COLOR=#000000] Więcej... [URL]http://wyborcza.pl/1,95892,7916039,Mysliwy___czuly_morderca___list.html#ixzz0oaDRuoB7[/URL][/COLOR][/LEFT] [/QUOTE] Panowie chcą ocieplić swój wizerunek i tłumaczą się z zabijania psów i kotów ... przy użyciu drastycznych przypadków zagryzień,min,muflonów.
-
[QUOTE][B]Komorowski rzuci krwawe hobby?[/B] Ruch na rzecz Zwierząt Viva zbiera wśród organizacji i osób zaangażowanych w ochronę praw zwierząt podpisy pod apelem do marszałka. Domaga się w nim, by zaprzestał działalności myśliwskiej i zrzekł się członkostwa w Polskim Związku Łowieckim. – Zabijanie zwierząt dla przyjemności uznajemy za moralnie niedopuszczalne. Niepokoi nas więc, że ktoś, kto ma spore szanse, by zostać wybrany na prezydenta, oddaje się takiej pasji – mówi Cezary Wyszyński z fundacji Viva. Do niedawna marszałek Sejmu nie ukrywał, że jest zapalonym myśliwym. Jednak w kampanii wyborczej okazało się to drażliwym tematem. Zaczęło się od e-maili, jakie rozsyłali sobie internauci. Dzielili się zdjęciem zajączka, przy którym umieszczono napis: “Kaczyński dokarmia zwierzątka, Komorowski do nich strzela”. Teraz do akcji włączyły się organizacje ekologiczne. – Prezydent powinien dawać dobry przykład. Człowiek, który zabija dla przyjemności, nie daje gwarancji, że będzie bronił praw słabszych – dodaje prof. Magdalena Środa, która jest jednym z pomysłodawców akcji. Prócz względów społecznych i humanitarnych padają również poważniejsze argumenty. “Nie chcemy, by wizerunek naszego kraju ucierpiał na arenie międzynarodowej. W krajach starej Unii pasja myśliwska jest źle widziana, marginalizowana i ośmieszana” – piszą autorzy apelu. – Jest spora grupa osób, dla których dbałość o prawa zwierząt jest naprawdę istotna. Oni może nie pójdą głosować na kogoś innego, ale na pewno nie zagłosują na myśliwego – przekonuje Grzegorz Lindenberg z Koalicji dla Zwierząt. Miłośnicy zwierząt powołują się przy tym na jeden z sondaży, w którym instytut Homo Homini zapytał, czy dla wyborców ma znaczenie pasja łowiecka Bronisława Komorowskiego. 64 proc. badanych odpowiedziało, że nie. Ale aż 15 proc. stwierdziło, że tak. Kalkulacja jest więc prosta. Zakładając, że do wyborów prezydenckich pójdzie ok. 15 mln Polaków (tak było w wyborach prezydenckich w 2005 r.), z których ok. 45 proc. mówi, że jest gotowa poprzeć kandydata PO, można wyliczyć, że dla ok. miliona myślistwo marszałka nie będzie bez znaczenia. Sztab Platformy zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie dla kandydata może stanowić krwawe hobby. – Bronisław Komorowski rozstał się z dubeltówką i skończył z myślistwem – ogłosił szef Klubu PO Grzegorz Schetyna w Radiu Zet. – Przeszedł na łowy bez-krwawe za pomocą aparatu fotograficznego – twierdzi z kolei Małgorzata Kidawa-Błońska, rzeczniczka sztabu. Ale zapewnia, że nie ma to związku z kampanią, lecz z namowami ze strony rodziny. Schetyna przyznaje jednak, że były w tej sprawie naciski ze strony partyjnych kolegów. Czy autorzy apelu są usatysfakcjonowani? – To nie rozwiązuje sprawy – zaznacza Cezary Wyszyński. – Będziemy się domagać publicznej deklaracji o rezygnacji z członkostwa w kole łowieckim. Magdalena Środa obiecuje z kolei, że organizacje prozwierzęce sprawdzą, czy marszałek dotrzyma słowa. [/QUOTE] [url]http://blog.rp.pl/zwierzeta/2010/05/19/113/comment-page-1/#comment-333[/url] Jak widać z artykułu i z przeprowadzonych badań,tylko ok.milion polaków ma za złe Komorowskiemu że jest / lub był / myśliwym,dla większości nie ma to żadnego znaczenia ...
-
No właśnie," spece od wizerunku " i doradcy z komitetu honorowego a nie sam kandydat,to pokazuje nam że pan Komorowski jest człowiekiem o niestałych poglądach,bez kręgosłupa moralnego i - jak piszą myśliwi - bez jaj ;) skoro nie potrafi obronić własnego hobby i zmienia poglądy jak rękawiczki - w takim razie,jaki z niego będzie prezydent?.
-
Wydaje mi się że gdy Komorowski wygra wybory a sprawa trochę przycichnie to będzie chciał on wrócić na łono " kolegów po strzelbie " ( już parę tygodni temu czytałem że Komorowski zawiesił działalność w PZŁ na czas kampanii prezydenckiej więc i ta rezygnacja może być picem na wodę ;) ) - pytanie tylko,czy " koledzy " go przyjmą po tak jawnej zdradzie? ;)
-
Nie zapominajmy że jest już jeden twór polityczny propagujący ekologię ( zieloni 2000 ) a ich guru,profesor Ludwik Tomjałojć popiera łowiectwo i noszenie futer naturalnych: [url]http://przyroda.osiedle.net.pl/teksty/wywiad_z_Tomialojciem.htm[/url]
-
Heh,dokładnie: [URL]http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7904631,_Rezygnacja_z_myslistwa_to_gleboka__wewnetrzna_przemiana_.html[/URL] [I][quote] [/I][B]"Rezygnacja z myślistwa to głęboka, wewnętrzna przemiana"[/B] [I]Po deklaracji Grzegorza Schetyny, że marszałek Bronisław Komorowski zrezygnował z myślistwa, pojawiła się wątpliwość: czy to szczere działanie, czy może zagranie na potrzeby kampanii. - Takiej decyzji nie podejmuje się z dnia na dzień - mówił w TOK FM Zenon Kruczyński, były myśliwy. Do takiej decyzji może doprowadzić proces przemiany świadomości. Punktem zwrotnym jest chwila, w której rezygnuje się z polowania. Ale pomimo tego proces trwa - mówił w TOK FM Zenon Kruczyński, były myśliwy i autor książki "Farba znaczy krew". - To bardzo osobista sprawa. Wierzę Komorowskiemu, że nie jest już myśliwym. - To czego dokonał marszałek, to jest inne spojrzenie na myślistwo. Związane z naszą relacją z ziemią i zwierzętami. To jest spojrzenie na wzajemne współistnienie. Pytany o argumenty naukowe, przemawiające za myślistwem, Kruczyński odpowiedział: - Na każdy naukowy argument za i przeciw polowaniom można znaleźć kontraargument. Tutaj lepiej skupić się na filozofii współistnienia na ziemi. Jak usłyszałem tę informację o Komorowskim, to zrobiła ona na mnie duże wrażenie. Bez względu na okoliczności, taka decyzja to poważny zwrot życiowy. Nawet jeżeli można się tu domyślać kwestii politycznych, to pozostaje to głębszym, osobistym wyborem. To jest krok Komorowskiego w kierunku elity proekologicznych, europejskich polityków.[/quote][/I]
-
[QUOTE]Są myśliwi i "myśliwi". Najważniejsze to nauczyć się ich rozpoznawać. [/QUOTE] Wiesz,jedni i drudzy zabijają nie mam też usprawiedliwienia dla kandydata na prezydenta który nie polował z głodu a dla przyjemności - głuszce na wschodzie,niedźwiedzie na Syberii,wiele z tych eskapad finansował inny myśliwy i polityk,pan Palikot. Co do źródeł to nie wiem o co Ci chodzi - pisałem że głuszec był gatunkiem łownym do 1995 roku co jest zgodne z prawdą: [url]http://cepl.sggw.waw.pl/publikacje/ptaki/gluszec.htm[/url] a co do głuszców w Polsce i ich reintrodukcji: [url]http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2186,article,3529[/url]