Jump to content
Dogomania

lis

Members
  • Posts

    1073
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lis

  1. [quote name='epe']Ciekawe jak to udowodnią? Ten brak - czy znaja aktualna liczbę tych drobnych zwierząt?:razz: Jak wejdzie ustawa to będą robić spis?:evil_lol:[/QUOTE] Już oni coś wymyślą,skoro wszędzie rozgłaszają,że przez ostatnie siedem lat Skarb Państwa stracił przez działalność psów i kotów ok.370 milionów złotych / koszt zagryzionych zwierząt / aktualną liczbę niby znają,ok.pół miliona zajęcy,liczby ptactwa / kuropatwa,zając / obecnie nie pamiętam,zobaczymy wiec jak to się rozwinie.
  2. Na Polsacie też już mówili,że trudno będzie egzekwować to prawo,bo nikt nie będzie biegał po wsiach i sprawdzał,na jak długim łańcuchu jest pies i czy jest na nim dłużej/krócej niż te 12 godzin - myślę że takie sprawdziany będą się odbywać rzadko,przy innej okazji a na co dzień pozostanie po staremu,niestety ... jeszcze trzeba pamiętać że prawo prawem a i tak wszystko rozbija się o ludzi - jeśli sądy,sędziowie nie będą owego,nieważne jak ostrego i rygorystycznego prawa egzekwować,to nic się nie zmieni - a z ową egzekucją prawa w sądach jest różnie ... A ryk zranionych myśliwych już słychać,min.że to przez nas nie będzie już żadnych zwierząt w lasach i na polach / zwłaszcza zwierzyny drobnej /.
  3. Obawiam się tylko,że niektóre zmiany mogą pozostać jako tzw." martwy przepis " np.psy na łańcuchu: nieżyczliwi i myśliwi twierdzą że nie da się wyegzekwować tego,jak długo rolnik trzyma psa na łańcuchu,bo nikt się nie będzie fatygował do owego rolnika druga kwestia: odstrzał psów i kotów - tutaj też ponoć nie da się wyegzekwować wyłapywania wałęsających się psów i kotów i panowie będą robić to co do tej pory,tylko po cichu i z saperką w bagażniku obawiam się więc,że w niektórych kwestiach może się nic nie zmienić ... choć na pewno są też dobre zmiany; zakaz kopiowania uszu i ogonów,za znęcanie się nad zwierzętami zakaz posiadania zwierzęcia do 10 lat - choć ja dałbym dożywotni zakaz.
  4. Tylko żeby przyszły parlament niczego nie spartolił i nie zaczął grzebać w owej nowelce - owszem,jeśli zmiany byłyby na lepsze to ok,gorzej jeśli zaczną majstrować w drugą stronę ... A tak czytając wypowiedzi różnej maści wariatów,min.pod tym tekstem: [url]http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,opage,8,title,Nazwiska-znanych-politykow-na-czarnej-liscie,wid,13677969,wiadomosc_prasa.html#opOpinie[/url] ( min.o tym,że pies na łańcuchu ma lepiej niż pies w bloku,że adopcja powinna dotyczyć tylko ludzi,o zakazie trzymania zwierząt w mieście i o tym,że polityk ma robić " dobrze " ludziom a nie zwierzętom ) to popieram wypowiedź Stanisława Lema,że " dopóki nie zajrzałem do internetu nie wiedziałem,że na świecie jest tylu idiotów ".
  5. Ponoć nowelizacja przeszła,za było ponad trzystu posłów a przeciw,siedmiu mam nadzieje ze jeśli to prawda to ktoś zamieści cały tekst owej nowelki,ciągle ciekawi mnie aspekt odstrzału psów i kotów,bo ostatnio coś o tym przycichło ...
  6. Ja uważam ze człowiek powinien mieć mniej praw a więcej obowiązków,szczycimy się myśleniem więc powinniśmy robić z niego użytek ja to widzę tak,że zwierzęta hodowlane nie mają szans na życie na wolności w przeciwieństwie do zwierząt dzikich,niestety,zwierzęta hodowlane padły ofiarą przemysłowego chowu,chowu na wyrost,należałoby więc ograniczyć ów chów a także wybierać drób,itp.z hodowli ekologicznych,jeżeli już koniecznie chcemy jeść mięso - owszem,będzie drożej ale chyba warto?,dziczyzna też tania nie jest a dochodzą jeszcze nakłady związane z " pozyskaniem ',do tego wcale nie jest zdrowsza,zważywszy na to czym myśliwi dokarmiają dzikie zwierzęta oraz jeżeli spojrzy się na ilość ołowiu w środowisku dzięki działalności myśliwych ( wiele ptaków nie " pada w ogniu " lecz odnosi rany,ptaki także spożywają ołów pozostawiony przez myśliwych wraz z pożywieniem ).
  7. Cóż,gdyby każdy chciał mieć taki wybór to kaczek i innego ptactwa już by nie było lepszy wybór to kupno drobiu z hodowli ekologicznych,jeżeli już koniecznie chce się ów drób jeść / ja za drobiem jak i za jajkami nie przepadam /,niż zabijanie ptaków dziko żyjących dla własnego kaprysu mnie najbardziej zszokował aspirant na przyszłego myśliwego,16 - to latek,który stwierdził,że jeżeli myśliwi nie będą zabijać słonek / ok.800 sztuk rocznie / to drapieżniki tak się najedzą słonkami że rozmnożą się do tego stopnia iż zaczną zagrażać całej Polsce i ludziom - no,pogratulować wiedzy i intelektu - inny myśliwy twierdził że jeżeli myśliwi nie będą strzelać do kaczek,szczególnie do kaczorów to kaczki będą miały mniejsze legi lub nie będą ich miały wcale bo kaczory przeganiają samicę z jaj lub je niszczą / nie pamiętam dokładnie jego argumentacji / ale przez prawie rok nie poparł swoich rewelacji żadnymi dowodami.
  8. Od Iwony: Co do tego, że ktoś może sugerować, że kłamię, faktycznie... Należało iść z ukrytą kamerą :D A na poważnie, przeżyję ewentualne podejrzenia ;) Pacjentów wczoraj w lecznicy nie było, no chyba, że pochowali się po kątach, bo nikogo poza personelem nie widziałam (byłam około 15.20, lecznica czynna w niedzielę do 18, czyli nie zrobiłam zamieszania w ostatniej chwili przed zamknięciem). Troje pracowników, niczym specjalnie nie zajętych... Rozmawiałam z panią, a panowie stali obok, przysłuchiwali się i potakiwali pani. Maila do Fundacji Mrunio pisałam w środę, a wobec braku odpowiedzi w nocy z czwartku na piątek zwróciłam się do lecznicy. Tak wiec był czas na odpowiedź (choćby i odmowną 'przepraszamy, proszę nie przyjeżdżać, nie możemy udzielić informacji o Kubie'), był też czas na pokazanie mi pieska i poświęcenie kilkunastu minut na opowieść o jego stanie zdrowia. Tylko chęci nie było, i było to widoczne bardzo wyraźnie. Stwierdzenie, że wyłącznie pani doktor może cokolwiek powiedzieć o Kubie było stanowcze i nie pozostawiało pola do negocjacji... Nie wiem, co się za tym kryje, może tylko zwykła chęć zagrania ludziom na nosie... Nie jestem pewna, czy telefon do doktor Niedzielskiej cokolwiek zmieni... Tylko dlatego, że zadzwonię, zamiast pisać maila, blokada zostanie usunięta? Na jakiej podstawie? Śledzę wątek Kuby od początku, po pewnym czasie, kiedy piesek zaczął zdrowieć, a wątek odbiegł od jego tematu w stronę finansów, dałam sobie spokój. Niedawno wróciłam i ze zdziwieniem stwierdziłam, że nikt tu nie ma aktualnych wiadomości na najważniejszy temat. Nie rozumiałam, czemu nikt z wrocławskich dogomaniaków nie został poproszony o odwiedziny w lecznicy, ale nie dociekałam powodów, tylko zaproponowałam pomoc. Wydawało mi się, że nie ma co sprzeczać się o to, co się dzieje z Kubą, trzeba po prostu do niego pójść. Faktycznie, tylko mi się tak wydawało... Naprawdę jest mi przykro.
  9. Od Iwony: Witam :) Niestety, nie mam żadnych wieści... W lecznicy nie byłam umówiona. Pisałam maila do Fundacji Mrunio (bez odzewu), potem, kiedy dowiedziałam się z wątku, gdzie Kubuś jest leczony, bezpośrednio do kliniki... Nie chciałam telefonować, mail bezpieczniejszy, bo bez ryzyka, że się zawraca głowę w nieodpowiednim momencie... Pytałam, czy będę mogła dziś zobaczyć pieska, a jeśli nie, prosiłam o podanie innego terminu. Nie dostałam odpowiedzi, ale jednak dziś pojechałam na Energetyczną. Pani doktor Niedzielskiej już nie było, zastałam jakąś panią i dwu panów. Na pytanie o Kubę usłyszałam, że tylko pani doktor może cokolwiek powiedzieć. Spytałam wprost, czy jest blokada na informacje o psiaku, pani potwierdziła. Według jej słów to doktor Niedzieska zabroniła informować, czyli powinnam się z nią skontaktować i umówić. Powiedziałam o mailu bez odpowiedzi, ale pani powtórzyła, że tylko pani doktor może rozmawiać na temat Kuby. Spytałam, czy Kuba jest w tej chwili w lecznicy, usłyszałam, że tak, ale na pytanie, czy mogę go zobaczyć i pstryknąć fotki, odpowiedziano mi, że nie... I to wszystko, żałuję, że na nic się nie przydałam. Jeśli będę mogła jeszcze w czymś pomóc, proszę dać mi znać przez Lisa. Oczywiście mogę jeszcze próbować kontaktować się z doktor Niedzielską, chyba, że ktoś inny, bardziej uprawniony, zechce to zrobić. Pozdrawiam Iwona
  10. Wiadomość od Iwony: Witam wszystkich :) Sorki za zamieszanie z kliniką przy ul.Grunwaldzkiej. Wątek Kuby jest jednym z wielu, które śledzę na Dogo cichaczem ;) Pewnie pomyliło mi się z Mini Isią, która właśnie tam była leczona i którą także chciałam odwiedzić, ale ktoś inny zgłosił się wcześniej. Tak mi się jakoś skojarzyło, że i Kuba tam był/jest... Państwo Niedzielscy podobno nie pracują już razem, mają też lecznicę przy ul. Komandorskiej. Ale nie ma problemu, w niedzielę zajrzę i na Komandorską, i na Energetyczną i spróbuję czegoś się dowiedzieć. Oby tylko chcieli ze mną rozmawiać... Pozdrawiam.
  11. [quote name='rmatysiak']Czyli nakarmisz głodne zwierze a dziecku pozwolisz głodować ? No brawo. [/QUOTE] Ale o co Ci chodzi? dylemat typu: moje dziecko lub zwierzę?,czy ogólnie,dziecko lub zwierzę? myślę że to zależy od indywidualnego podejścia,jeden woli dać na przedszkole,drugi woli wesprzeć schronisko dla zwierząt i nie ma w tym nic nienormalnego,żadnych problemów z wartościami,po prostu każdy z nas wyznaje inne wartości. [quote] Czy ty nie rozumiesz że to jest konieczności ? Trzeba ograniczać liczbe dzikich zwierząt. [/quote] Jeszcze raz,to Twoje zdanie i jeszcze raz pytam: słonki,gęsi,kaczki,grzywacze,zające,bażanty - ich liczebność też trzeba ograniczać? [quote] Zabija się zwierzęta zęby mieć pożywienie lub bezpieczeństwo. Tak to skonstruowała natura. Tak więc pretensje proszę kierować do matki natury, że tak to ustawiła [/quote] Zabijanie dla pożywienia to nie jest domena tej części Europy,a w kwestii bezpieczeństwa to nie żyjemy w średniowieczu człowiek dawno się od przyrody odciął,min.lecząc choroby,utrzymując przy życiu nieuleczalnie chorych i produkując własne pożywienie,więc nie ma czego zwalać na przyrodę. [quote] Ps polecam zapoznanie się z trudnym słowem Antropomorfizacja. [/quote] A co to ma do rzeczy?,jaki to ma związek z łowiectwem?. [quote] bana dostałem za słowa "że osoba która woli pomóc zwierzęciu niż dziecku bo dziecku pomogą wszyscy ma poważny problem z wartościami". Słowa zacytowałem z pamięci więc mogę się mylić w słowach ale wymowa pozostała ta sama. I nadal podtrzymuje to co powiedziałem. [/quote] Bana dostałeś za całokształt swojej " działalności " na forum,za prowokacje,itp. Sam sobie jesteś winien.
  12. [QUOTE]o ile mi wiadomo, to Kubą zajmowała się p. dr Niedzielska - w każdym razie ona wypowiadała się w mediach na temat jego leczenia.[/QUOTE] A czy Kubuś nie jest przypadkiem w klinice przy ul.Grunwaldzkiej? - pytanie od Iwony ;)
  13. Wiadomość od osoby z Wrocławia: Witam :) Mam na imię Iwona, mieszkam we Wrocławiu. Jeśli jest taka potrzeba, mogę wybrać się do kliniki, wypytać o Kubusia, pstryknąć zdjęcia... Proszę mi tylko podać nazwisko osoby, która zajmuje się pieskiem. Pozdrawiam.
  14. [quote name='rmatysiak']1) Dziś nie ma prawdziwych lasów gdzie była by możliwa samoregulacja ilosci zwierzyny. 2) Lasy to pola na których hoduje się drzewa a w nich hoduje się zwierzynę dziką. [B]I trzeba redukować jej stan ilościowy.[/B] [/QUOTE] To Twój pogląd,każdy może mieć inny a powiedz mi,co się stanie jeśli myśliwi nie będą polować na słonki ( ok.800 sztuk rocznie ),kaczki,gęsi,grzywacze? [quote] Przykłady pokazują nam że tam gdzie zakazano myślistwa w zamian wprowadzono inne formy ograniczania ilości zwierzyny. Np. w dani gazuje się gęsi a w paru kantonach Szwajcarii zatrudnia się urzędników którzy robią robotę myśliwych. [/quote] Z tymi gęsiami rozpowszechniasz nieprawdę,która była już wielokrotnie prostowana na forum przyrodniczym. [quote] Ps co jest lepsze całe życie w klatce i śmierci w rzeźni czy życie na wolności i śmierć od kuli ? [/quote] Oczywiście że lepsze jest życie na wolności ale pamiętaj o tym,że dziczyzny jest za mało dla wszystkich,nie wykarmi ona całego społeczeństwa,tak więc hodowla jest na razie,niestety,nieunikniona. [quote] Ps 2 bana dostałem za słowa "że osoba która woli pomóc zwierzęciu niż dziecku bo dziecku pomogą wszyscy ma poważny problem z wartościami". Słowa zacytowałem z pamięci więc mogę się mylić w słowach ale wymowa pozostała ta sama. I nadal podtrzymuje to co powiedziałem. [/quote] Przypomina mi się czytany niedawno fragment artykułu w prasie łowieckiej: [quote] [B]Czy kultura nas obroni? II Międzynarodowy Kongres Kultury Łowieckiej z jednej strony unaocznił nam zagrożenie wynikające z pogarszającego się wizerunku polskiego łowiectwa, a z drugiej – co jest o wiele ważniejsze – wskazał sposoby sprostania temu wyzwaniu.[/B] Myśląc o kulturze, odruchowo spoglądamy wstecz na minione dokonania i nagromadzony przez wieki dorobek naszych poprzedników. Obawiamy się, aby go nie roztrwonić i przekazać możliwie najwięcej naszym następcom. Tymczasem w naszych czasach wśród przeciwników łowiectwa istnieje ogromna potrzeba zdyskontowania naszej kultury tu i teraz. Aby sprostać wyzwaniu, jakie coraz bardziej kładzie się groźnym cieniem na przyszłości polskiego łowiectwa, musimy naszą bogatą i wspaniałą kulturę przetłumaczyć na współczesny język dyskursu o ochronie przyrody i użyć jej w walce o poprawę naszego wizerunku, gdzie coraz bardziej liczy się nie to, co my myślimy o sobie, lecz to, co myślą o nas inni. [B]Współczesne wyzwania[/B] Dlatego z wielkim uznaniem należy odnotować zwołany w dniach 10–12 czerwca br. w Niepołomicach pod Krakowem II Międzynarodowy Kongres Kultury Łowieckiej. Patronat honorowy nad kongresem objął wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Żuchowski, który w swym wystąpieniu zwrócił uwagę na narastające wyzwanie, przed jakim stają polscy myśliwi. Wyzwanie, które potęguje się wraz z upływem czasu, a które jest wynikiem zderzenia dwóch antagonistycznych postaw światopoglądowych: z jednej strony wywodzący się z kultury ziemiańskiej [B]etos myśliwego, łowcy, pana ziemi i wszelkich stworzeń, który troszczy się rozważnie o podlegający mu świat przyrody, jego piękno i harmonię, decydując o tym, co jest dla niego dobre, a co złe; z drugiej zaś bardzo uproszczony pogląd, zgodnie z którym zwierzęta różnią się od człowieka jedynie wyglądem, posiadają duszę, wrażliwość i inteligencję taką jak my i mają – siłą rzeczy – równe z nami prawa. Ten drugi pogląd prowadzi rzecz jasna do obłudy, gdyż rzeczywistość – jak wiemy – radykalnie odbiega od Disnejowskiej wizji świata zwierząt.[/B] Resztę artykułu przeczytasz w papierowym wydaniu "Łowca Polskiego" [/quote] [url]http://www.lowiecpolski.pl/lowiecpolski.php?aID=4083[/url] wydaje mi się,że Tobie i tobie podobnym brakuje szacunku do zwierząt.
  15. [quote name='m98']Asiakot , to co piszesz to skrajny przykład hipokryzji !!! Czym różni się zabijanie zwierzęcia w rzeźni od zabijania zwierzęcia przez myśliwego - czy różni się z punktu patrzenia zwierza.[/QUOTE] Teoretycznie nie różni się niczym,ale jeśli przyjrzeć się uważniej ... to różni się [b]motywacją[/b] zwierzęta hodowlane są udomowione w jednym celu,niestety,nie mają też szans życia na wolności,gdy dany gatunek przestanie być użyteczny,po prostu skończy się jego hodowla rzeźnik wykonuje po prostu swoja pracę,nie chwali się nią,nie opisuje na necie ani nie chwali się rodzinie przy obiedzie,jakiego to in tucznika dzisiaj " pozyskał " myśliwy zabija z dreszczykiem emocji,nie jest to dla niego praca,tylko hobby,ważna jest adrenalina,emocje,atawizm. Nie jestem miłośnikiem chowu zwierząt na rzeź,nie jestem także wielkim miłośnikiem mięsa jako takiego - myśliwi cały czas piszą o hipokryzji ich oponentów ale sami nie byliby w stanie ani pozbawić się mięsa,ani przyjemności z polowania - stąd niechęć do wegetarian i wywyższanie się ponad innych,np.że tylko oni jedzą mięso a reszta / czyli my / je " padlinę ". Myśliwi oponują też pomysły prac nad syntetycznym mięsem,bo to dla nich nienormalne - a przecież,skoro tak im jest żal rzeźnych świń i krów to powinni przyklasnąć takim badaniom. Należy pamiętać też o tym,że łowiectwo nie jest w stanie wyżywić nawet jednego społeczeństwa - mięso z hodowli jest gorsze ale jest tańsze,jest go dużo,nawet o wiele za dużo a dziczyzna stanowi mniej niż 1% produkcji mięsnej w Polsce na dodatek mięso z naszych jeleni,saren i dzików służy,min.jako karma dla psów i kotów w Austrii,Niemczech czy we Francji myśliwi nie są w stanie wyżywić społeczeństwa a mimo to utrzymują zawyżone stany zwierzyny / min.poprzez dokarmianie / po to,aby było na co polować,a jednocześnie wybijają drapieżniki nie po to,żeby zajączek sobie kicał po łące a sarenka skubała trawkę - chodzi o to żeby sarenkę " pozyskał " mysliwy a i zajączka też,choć w o wiele dalszej perspektywie. A w kwestii hipokryzji - ludzie nie dostrzegają,min.tego,że łowiectwo i wędkarstwo to jedno i to samo - wędkarstwo wydaje się być o wiele czystsze niż łowiectwo.
  16. Skoro baza danych istnieje,choć jak widzę są z tym kłopoty,to teraz konieczny byłby obowiązek chipowania zwierząt domowych i ich rejestracji w takowej bazie,tak aby można było identyfikować zwierzęta i karać właściciela,min.za puszczanie psa luzem,itp.
  17. A co z urządzeniami,czytnikami? / nie wiem jak to się dokładnie zwie / do odczytu chipów?,ponoć nie ma ich zbyt wiele na terenie naszego kraju.
  18. [quote name='Agata Balu']Jaki projekt ustawy??? Idiotyzm .... przepraszam. Istnieje w Brukseli centralna europejska baza danych EuroPetNet dostępna bezpłatnie 24 godz/dobę przez okrągły rok: [FONT=Arial][URL]http://www.europetnet.com/MembersList.aspx?IDCountry=PL[/URL] [/FONT] Jej jedynym nieodpłatnym przedstawicielem w Polsce jest safe-animal: [URL]http://www.safe-animal.eu/[/URL] Przepraszam bardzo, ale czy tworzenie nowej ustawy po to by wydawać NASZE pieniądze na serwery i obsługę bazy przez pracowników? Przypuszczam że Gdańskie "[FONT=Arial]Polskie Towarzystwo Rejestracji i Identyfikacji Zwierząt" [/FONT][FONT=Arial]([URL]http://www.identyfikacja.pl/www/[/URL] ) [/FONT][FONT=Arial] i Gdański "[/FONT][FONT=Arial]ANIMAL ID" ([/FONT][FONT=Arial][URL]http://www.animalid.eu/[/URL][/FONT][FONT=Arial] ), którzy za rejestrację zwierząt w tej bazie EuroPetNet pobierają pieniądze [/FONT]napewno optuja za taka ustawą!!! Kahoona kto jest autorem tego projektu ustawy??? Chyba, że być może pomyliłaś temat ustawy. Może to ma być ustawa o OBOWIĄZKOWYM oznakowaniu zwierząt towarzyszących? BO CENTRALNA BAZA DANYCH JUŻ JEST!!! Wystarczy zadzwonic do safe-animal. Ja to juz pół roku temu zrobiłam[/QUOTE] Chodzi o to,że wielu właścicieli psów,także tych zachipowanych twierdzi że obecnie chipowanie nie ma sensu,bo nie można znaleźć własnego psa w takiej bazie danych,a i urządzeń do odczytu chipów jest niewiele skoro baza danych istnieje,to dlaczego wiadomość ta nie jest nagłośniona?,dlaczego wiele środowisk domaga się obowiązkowego chipowania i utworzenia takowej bazy?.
  19. Wiem,nowelizacja,jeżeli przejdzie to zacznie obowiązywać bodajże od 1 stycznia 2012 roku.
  20. Mam nadzieję że w miarę szybko pojawi się cała nowela w pdf,oraz że znajdujące się tam zapisy będą jasne i czytelne,bo myśliwi nadal uważają,że to: " [B]3. Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego może podjąć działania zapobiegające wałęsaniu się psów na terenie obwodu poprzez: 1) ustalenie właściciela psa w celu pouczenia go o obowiązku sprawowania kontroli nad zwierzęciem; [FONT=&quot]2) odłowienie psa i dostarczenie go właścicielowi, a jeżeli ustalenie tej osoby nie jest możliwe dostarczenie do schroniska dla zwierząt; odłowienie i dostarczenie psa odbywa się na koszt właściciela. " - [/FONT][/B][FONT=&quot]to tylko zalecenia a nie obowiązek,więc myśliwi nie muszą się doń zastosować. [/FONT]
  21. A czy będą trwały jakieś prace dążące do utworzenia ogólnopolskiej bazy danych zachipowanych psów i kotów,oraz karania / min.za puszczanie psów luzem / na koszt właściciela psa?.
  22. [quote name='dosia.wil'][FONT=Calibri][SIZE=3]a jednocześnie w art. 33a dodano ustęp 4, w myśl którego KAŻDY (czyli myśliwy też), kto napotka porzuconego psa lub kota, ma obowiązek powiadomić schronisko, straż gminną lub policję, więc myśliwy także nie będzie mógł do takiego zwierzaka strzelać, a jedynie powiadomić stosowne organy :) Tak to przynajmniej zrozumiałam.[/SIZE] [/FONT][/QUOTE] A czy oprócz dodania ustępu 4 zniesiono zapis o odstrzale psów i kotów,.bo jeśli nie to będą to chyba sprzeczne ze sobą zapisy ... obecnie wygląda to chyba tak: [quote]Art. 33a. 1. W przypadku, gdy zwierzęta stanowią nadzwyczajne zagrożenie dla życia, zdrowia lub gospodarki człowieka, w tym gospodarki łowieckiej, dopuszcza się podjęcie działań mających na celu ograniczenie populacji tych zwierząt. 2. Sejmik województwa, po zasięgnięciu opinii Państwowej Rady Ochrony Przyrody, organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, oraz Polskiego Związku Łowieckiego, określi, w drodze uchwały, miejsce, warunki, czas i sposoby ograniczenia populacji zwierząt, o których mowa w ust. 1. 3. Zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich. Art. 33 ust. 4 stosuje się odpowiednio. [/quote] znalazłem też takie coś: [quote] [B]Rozmowa Tadeuszem Sechem, powiatowym lekarzem weterynarii w Tarnobrzegu. - Kiedy myśliwy może strzelić do psa?[/B] - Wtedy, gdy ma upoważnienie wydane przez zarządcę lub dzierżawcę danego obwodu łowieckiego. Nie może tak po prostu przyjechać, strzelić i po sprawie. [B]Ponadto zwierzęta domowe muszą być bez opieki i wykazywać oznaki zdziczenia oraz znajdować się 200 metrów od domów. Muszą też stwarzać zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym łownych. Mówi o tym wyraźnie ustawa o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 r., art. 33a ust 3.[/B] Jeszcze raz podkreślam, [B]wszystkie te czynniki muszą wystąpić jednocześnie.[/B] [/quote] tyle że w art.33a nie ma nic o oznakach zdziczenia - jak to będzie wyglądać teraz i czy jest jasny zakaz odstrzału,czy nadal każdy będzie mógł dowolnie interpretować to prawo?.
  23. [b]Kahoona[/b] - jaki jest konkretny zapis w kwestii odstrzału bezpańskich psów i kotów? artykuły prasowe powtarzają w kółko tę samą notkę z której nic nie wynika,zainteresowani owym zapisem twierdzą że żadnego zakazu odstrzałów nie będzie w owej noweli,że dopóki nie będzie w tekście ustawy czarno na białym,ze nie wolno strzelać do psów i kotów to będzie można do nich strzelać,bo w Polsce obowiązuje zasada,że jeżeli coś nie jest zabronione prawem to jest dozwolone.
  24. Czy ktoś mógłby przytoczyć konkretny zapis,jak ma wyglądać kwestia odstrzału psów i kotów? z artykułu opublikowanego w necie wynika tylko,że: [quote] Projekt przewiduje, że każdy, kto napotka w lesie lub poza terenem zabudowanym porzuconego psa lub kota - w szczególności na uwięzi - musi powiadomić o tym schronisko dla zwierząt, straż gminną lub policję. Oznacza to m.in., że myśliwi nie będą mogli odstrzeliwać błąkających się zwierząt domowych. [/quote] [url]http://wiadomosci.onet.pl/kraj/beda-wieksze-kary-za-znecanie-sie-nad-zwierzetami,1,4806895,wiadomosc.html[/url] a zdaniem zainteresowanych,czyli myśliwych,nie oznacza to,że nie będą oni mogli strzelać do psów i kotów.
  25. Ustawa była nowelizowana,min.bodajże w 2002 roku za czasów SLD wprowadzono przywilej odstrzału psów i kotów a pan Suski też nie jest dla mnie szczególnym bohaterem,zwłaszcza wtedy gdy w tv namawiał myśliwych do zabijania innych zwierząt,zamiast psów.
×
×
  • Create New...