-
Posts
6014 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gallegro
-
Calina-prześliczny kudłaczek ze schr.Radom- już w swoim domku!
gallegro replied to red's topic in Już w nowym domu
Problem polega na tym, że Państwo prowadzą dom otwarty, gdzie zdarza się kilku odwiedzających w ciągu dnia. Raz jest to mama, innym razem znajomi, a często też koledzy dwóch synów. Izolowanie suni za każdym razem oznacza dla niej uwiązanie na smyczy, czy wielogodzinny pobyt w zamknięciu. Jak określiła to zainteresowana, nie ma sumienia zamknąć jej w kojcu, który pozostał po wcześniejszych psach stróżujących... Obawiam się, żeby ta ostateczność nie zmieniła statusu Caliny, z wszystkimi tego konsekwencjami włącznie (kojec i buda) :shake:. Póki co pani obiecała, że uzbroi się w cierpliwość... Tylko co poczniemy, kiedy wspomniana cierpliwość wyczerpie się, a Calina nie złagodnieje... Sunia miała być typowym przytulakiem, a ja zapewniłem ją, że nie jest agresywna. Agresja to pojęcie względne, ale jeśli wierzyć temu co usłyszałem, problem jest poważny... -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
gallegro replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Rudi wciąż szuka domu stałego... W DT radzi sobie dobrze... rzekłbym nawet, doskonale... Niedawno bowiem zjadł "obiad" za 80 pln :crazyeye:. Tyle bowiem kosztowała gęś sąsiada, którą "rozebrał" na czynniki pierwsze :cool3:. Przynajmniej wiemy, że do typowego wiejskiego obejścia, raczej się nie nadaje... -
[quote name='pixie'](...)co za cudo!!! i imie adekwatne do "osoby" czy naprawde chcecie sie go pozbyc? naprawde?:crazyeye: nie wierze![/quote] Ja również nie mogę w to uwierzyć, ale sytuacja nas zmusza...:shake:. No bo ile można... 1- Dorka 2- Bonus 3- Jurand (były tymczasowicz) 4- Leda (j.w.) 5- Kama (prawdopodobnie j.w.) 6- Baryłek (???) Doszło już do tego, że wieczorem liczymy psiaki, żeby któreś nie nocowało na zewnątrz. Dzięki Wandzi Szostek :loveu:, która zaopatrzy nas w odpowiedni specyfik, Baryłek zostanie dziś odrobaczony.
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/39/44fd5dfffd2d09ba.jpg[/IMG][/URL] Baryłek jest naprawdę wspaniałym psiakiem. Mimo młodego wieku, w domu zachowuje czystość. Nie jest też niszczycielem. Jest przy tym baaardzo wdzięcznym psiurem. Kiedy dziś rano wychodziłem do pracy, przez furtkę lizał mi dłonie, a kiedy nieco się oddaliłem, głośno zawodził... Serce mi się krajało :shake:. Jak wcześniej słusznie zauważyła Beka, ma sporo z Welsh Corgi. Kiedy siedzi ufnie wpatrzony w człowieka, wygląda prześlicznie. Może uda mi się uchwycić go w tej pozie. Oby jak najszybciej znalazł dobry domek.
-
Baryłek to wspaniały psiak. Jak na młodzieńca, jest bardzo grzeczny i karny. Uwielbia zabawy z innymi czworonogami. No, może z wyjątkiem Ledy, która jeśli się do niej zbliży, natychmiast wywala resztki zębisków :cool3:. Najładniej bawi się z Bonusikiem. Z przyjemnością patrzyłem dziś na ich harce. Zabawa trwała bardzo długo, a chłopaki byli zupełnie wyczerpani. Kiedy na spacer wyszła kama, Baryłek obszczekał ją solidnie i ganiał po całym sadzie. Nie dawał jej wytchnienia, więc koniec końców, musiała go postawić do pionu. Kiedy zobaczył, że sunia biegnie w jego stronę, nawiewał tak, że nie zdążyłem uchwycić go w kadrze ;). Właśnie... jutro postaram się wrzucić link do filmu z udziałem malucha. Naprawdę jest przeuroczy. Z całą pewnością zostałby z nami na stałe, gdyby nie to, że... zostać nie może :shake:. Już drugi tymczas zmienił swój status, a kroi się następny...
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/38/e6b81e5d17e148c9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/302/af3619f53e00aebfmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/38/c16a17e8db0b0f4cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/38/cc813e140adb0f6cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/38/ccef32b72cb484d7med.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/420/c08f21359ea40fe9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/415/cd0368804b3c2ec9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/303/a1d194cf09a015aamed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/38/5880eda42a036ecamed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/302/5c91c08f41972461med.jpg[/IMG][/URL]
-
Baryłka znalazłem dziś. Ktoś wyrzucił tego ślicznego chłopaka, prawdopodobnie z pociągu. Widziałem go już kilka dni temu w drodze do pracy, jak siedział skulony na stacji kolejowej. Jest u mnie na tymczasie, bo nie mogłem zostawić dzieciaka bez pomocy na mrozie, ale bardzo pilnie szukam mu domu, gdyż zapsienie u mnie sięgnęło w tym momencie zenitu :roll:. Baryłek ma ok.8-10 miesięcy. Jest malusieńki. Okrąglutki jak piłeczka, prawdopodobnie z powodu lokatorów w brzuszku. Jest bardzo oryginalny, ma grubaśne, krótkie łapki, wielkie, stojące uszy i przemiłą mordeczkę. Do psiaków całkiem uległy. Ma obcięty "do spodu" ogonek, zostawiono mu 1 cm kikucik... Psiak jest bardzo przyjacielski, radosny, grzeczny. Jak na wyrzuconego psiaka, jest zadbany. Podejrzewam, że to brat Oli, którą udało się wyadoptować 2 tygodnie temu. Jest bardzo do niej podobny lecz mniejszy i niższy. Wątek Oli [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/malenka-ola-wyrzucona-z-pociagu-juz-w-swoim-domku-125209/[/URL] Szukamy domku dla naprawdę mini-pieseczka. Idealny psiak do bloku, ze względu na rozmiary.:lol: Za chwilę fotki.
-
Calina-prześliczny kudłaczek ze schr.Radom- już w swoim domku!
gallegro replied to red's topic in Już w nowym domu
Dziś zadzwoniła do mnie nowa Pani Caliny z informacją, że sunia jest bardzo agresywna w stosunku do obcych. Co ciekawe, poza posesją, na smyczy jest O.K., jednak w domu i na działce, doskakuje do nóg, z ewidentną chęcią ugryzienia delikwenta... Na początku było w miarę spokojnie, ale z biegiem dni, wraz z zadamawianiem się, Calina stała się groźna dla odwiedzających osób. Nie ważne czy młody, czy spokojna starsza pani, sunia rwie się do gryzienia... Póki co nie usłyszałem czegoś w stylu "proszę ją zabrać", ale pani nie ukrywała, że ma z tym poważny problem. Pyta za moim pośrednictwem, jak ma postępować w takim przypadku... Tutaj kilka słów wyjaśnienia... Cała podróż, z kilkoma przypadkowymi osobami, upłynęłą całkiem spokojnie. Sunia była wręcz uosobieniem łagodności i przymilności. Być może, było to spowodowane stresem... Skąd inąd wiem, że w schronisku miał miejsce pewien incydent, który spowodował, że przylgnęłą do niej opinia psa agresywnego... Sam nie wiem, co o tym sądzić... Osobom, które stwierdzą, ze należy dać jej trochę czasu odpowiem, że z każdym kolejnym dniem, problem nasila się. Tutaj trzeba fachowej rady... -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gallegro replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Niestety, dziecko zainteresowanej trafiło właśnie do szpitala :shake:. W ostatniej lakonicznej wiadomości otrzymałem zapewnienie, że po unormowaniu się sytuacji, sama skontaktuje się ze mną. Musimy czekać... -
Pani Ula planuje zabranie psiaków w połowie grudnia. O ile wiem, planuje pojechać po nie do Radomia. W transporcie do Warszawy prawdopodobnie pomoże jej Ania-tygrysiczka, a dalej być może ja ;). Dwa psiaki dla jednej osoby to ponad siły, zważywszy, że Kacper to nie ułomek :razz:. Jestem bardzo ciekaw ich reakcji na nową rzeczywistość... Bidulki nie przeczuwają, jak blisko jest ich szczęście...
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gallegro replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Przepraszam wszystkich za milczenie, ale wczoraj miałem bardzo ciężki dzień... Z domkiem udało mi się skontaktować dopiero przed chwilą, a i to rozmawialiśmy tylko minutę. Pani była bardzo zajęta i obiecała, że zadzwoni dziś po południu. Odgłosy jakie dało się słyszeć w tle, świadczyły o jakimś niezłym "zamieszaniu" (może planowana przeprowadzka)... Ja również nie mogę się doczekać, ale musimy uzbroić się w cierpliwość... -
Fochy... jakie fochy ??? Z punktu widzenia Dzielnej, sprawa wygląda zupełnie inaczej... "Co za osiołki z tych moich, skąd inąd bardzo kochanych, państwa" :razz: - zdaje się "mówić" sunia, kiedy po raz kolejny wychodzi z nią nie ten, z którym akurat planowała spacer ;). Co do posikiwania... Moja starszawa (siedemnaście mgnień wiosny ;)) Ledunia, potrafi tak zrobić, jeśli uzna, że ją lekceważymy... Kiedy wychodzi na posesję, bacznie obserwuje, czy aby towarzyszy jej ktoś z domowników. Nie ważne czy słońce czy słota, ktoś MUSI z nią być. W przeciwnym wypadku wraca do domu tylko po to, żeby tuż za progiem oznajmić, że w takim razie ona nas też "olewa" i to bynajmniej nie w przenośni :cool3:. Kiedy spacerujemy wspólnie, robi wszystko, co każdy grzeczny pies, na spacerze zrobić powinien. Takie fochy, to standard w przypadku staruszków. Ich złośliwość jest wprost proporcjonalna do stopnia rozpieszczenia, więc zachowanie zarówno Dzielnej, jaki Ledy, jest poniekąd naszą winą :p.
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gallegro replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tosia2'](...)....a od Milusia miałam telefon... Jest szczęśliwy, choc jego czas powoli sie kończy.... Do jego wszystkich schorzeń doszedł jeszcze nowotwór... :( Państwo byli u nas, wziełi całą jego dokumentację medyczna i walczą o niego ile sie da...... Nie moge uwierzyc, ze on znalazł dom........i to taki..... ;)[/quote] Takiego domku życzę wszystkim bezdomnym psiakom............................... -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gallegro replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='epe'](...)Ale ten domek ma sunię ONkę ze schronu(...)[/quote] Na początek sprostowanie. ONki miewali w przeszłości, a teraz mają przygarniętą, małą sunię, której fotkę zamieściłem w jednych ze swoich wpisów. Fakt przysłania mi tej fotki (z własnej inicjatywy), również jest na plus dla potencjalnego domku. Ale do rzeczy... Cieszę się Tosiu, że mimo wszystko bierzesz pod uwagę wspomniany domek. W całej tej sytuacji problem polegał na niedoinformowaniu. Gdybyśmy na bieżąco byli informowani o ustaleniach, można było uniknąć niepotrzebnego stresu... Żywię nadzieje, że teraz to się zmieni, z pożytkiem dla nas, a przede wszystkim Miłka. Tosia, Napisz mi proszę, na czym stanęło, jeśli chodzi o ostatni kontakt z domkiem. Byłoby mim łatwiej prowadzić dzisiejszą rozmowę. Nie chciałbym zachować się jak przysłowiowy "słoń w składzie porcelany". Na koniec kwestia techniczna... Pisałaś, że Miłek potrafi sforsować ogrodzenie z siatki. Na zdjęciach widać, że przebywa w niezbyt wysokim zagrodzeniu, aczkolwiek są to sztachety. Domyślam sie, że ogrodzenie, którego konstrukcja uniemożliwia wspinanie, niezależnie od wysokości, będzie bezpieczne. Zdaję sobie sprawę, że nic jeszcze nie zostało przesądzone, niemniej mamy moralne prawo mieć nadzieję... Trzymam zatem kciuki za Miłka !!! P.S. Paradoksalnie, na moją decyzję o odświeżeniu kontaktu z Katowicami, miała wpływ inna, podobno nieadopcyjna bida, która za moim i Tosi pośrednictwem, znalazła wspaniały dom. Na imię miał/ma Miluś... ;). Po analizie wszystkich faktów, doszedłem do wniosku, że wspomniany wcześniej element oddalenia domku od warszawy, ma zasadnicze znaczenie. Adopcja Milusia bowiem, przebiegła bardzo sprawnie, a psiak zamieszkał w... podwarszawskiej miejscowości ;). Niech starszy kolega Miłka, będzie dobrym duszkiem tego wspaniałego psiaka... -
Mimo wieku i ułomności, Szczęśliwy Pies - właśnie to przychodzi mi na myśl, kiedy dziś patrzę na Juranda. Długo trwało zdobywanie zaufania, ale w końcu udało się... Psiak w spontaniczny sposób potrafi okazywać swoje zadowolenie. Wie też, jak upomnieć się o należną mu porcję pieszczot ;). Pozwala przy tym na takie rzeczy, o których jeszcze niedawno, można było tylko pomarzyć... Tarmoszenie za pychola, kwituje delikatnym podgryzaniem. Pozwala praktycznie na wszystko... no, może prawie... :cool3: Jurand nie przepada za czesaniem, że o wycinaniu kołtunków nie wspomnę :razz:. Zbliżenie się z nożyczkami graniczy z cudem. W jemu tylko znany sposób, bezbłędnie wyczuwa nadchodzącego "fryzjera" i bardzo się denerwuje. Wygląda to jaj walka bokserska... doskocz, zrób swoje i szybko uciekaj ;). Jurand jest zdrowy i nie mamy z nim absolutnie żadnych problemów. Całą posesję zna jak "własną kieszeń". Bonus w dalszym ciągu jest jego wrogiem publicznym nr.1 i z uporem wartym lepszej sprawy, gania go zawsze, kiedy nadarzy się ku temu okazja. Jest nam razem dobrze i nie wyobrażam sobie, żeby go z nami nie było...
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gallegro replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Epe, poczekajmy do jutra, kiedy to pani sama do mnie zadzwoni. Nie ukrywam, że zechcę zapytać o meandry niedoszłej adopcji :razz:. Może to pozwoli nam prawidłowo zinterpretować intencje Tosi. Jeśli chodzi o podejmowanie decyzji za założycielkę wątku i osobę, która przynajmniej teoretycznie pomaga w opiece nad psiakiem, może być z tym "mały" problem.... Nie zamierzam niczego forsować na siłę... -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gallegro replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tosia2'](...) Z Katowicami rozmawiała moja mama. Ponieważ od 2 dni jestem juz w domu, postanowiłam jeszcze sama z nimi teraz porozmawiac i napiszę co i jak. W poprzednim poście napisałam odczucia mamy, która dla mnie stanowi spory wyznacznik (jest po prostu świetna w adopcjach), ale wiadomo że człowiek najbardziej ufa sobie... ;)[/quote] Powyższy fragment z 4 września. Do chwili obecnej brak obiecanej informacji... Mamie Tosi domek się nie spodobał... Byłoby dobrze, gdybyśmy mogli poznać choćby lakoniczne uzasadnienie... O ile pamiętam, domek zamierzał przyjechać tylko po to, żeby poznać Miłka przed właściwą adopcją. Wtedy na miejscu, można było zorientować się z kim mamy do czynienia. Oprócz tego fakt, że wcześniej przygarnęli inną bidę, wydaje się świadczyć o tym, że mamy do czynienia z ludźmi kochającymi zwierzęta. Czy jedna rozmowa tel. może przekreślić szanse na adopcje? Może warto byłoby poprosić kogoś o sprawdzenie domku na miejscu... Dlaczego tego nie zrobiono? Miałbym więcej pytań, ale póki co poprzestanę na tym... >Epe, tak, to ten domek. -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gallegro replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66'](...)ale wiesz Gallegro..może to jest trop...może faktycznie trzeba się skontaktować z ta rodziną(...)[/quote] Mówisz-masz ;). Jak to dobrze, że mimo upływu tak długiego czasu, nie wykasowałem numeru (intuicja...?) Nie chciałem stawiać Pani z Katowic "pod ścianą", dlatego zdecydowałem się napisać smsa. Po krótkiej chwili otrzymują odpowiedź, że jak najbardziej, domek w dalszym ciągu jest zainteresowany :crazyeye:. Z treści wiadomości wynikało, że Pani jest mile zaskoczona i wręcz szczęśliwa, że odświeżyłem kontakt. Obiecała, ze jutro sama zadzwoni do mnie w tej sprawie... Nie będę tego komentować, a wnioski niech wyciągnie każdy sam... Tosiu, jeśli nie zależy Ci na wyadoptowaniu Miłka-Jacusia, powiedz o tym wyraźnie. Wyszukiwanie problemów, unikanie kontaktu itp. nie jest dobrym rozwiązaniem. Napisz szczerze o co Ci chodzi, a wszystkim nam będzie łatwiej... -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gallegro replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='epe']Myślisz Gallegro,że to o to chodzi?(...) Co do wieku Miłka to jednak znalazłam - w środku wątku!- wpis Tosi,że on starszy,a na pytanie skąd to wie- napisała,że po uśmiechu. Przejrzałam wszystkie zdjęcia z uśmiechem- no sama nie wiem! Poza tym on był u chłopa- to wiadomo jak karmiony:-([/quote] Nie wiem czy o to chodzi w tym konkretnym przypadku, ale o wspomnianej zasadzie, na innych wątkach pisała sama Tosia... Jeśli chodzi o uśmiech... nie rozumiałbym tego dosłownie ;). Pewnie chodziło o jego zęby, które mogła widzieć na żywo. Tylko, że to też nie jest do końca miarodajne, ponieważ zależne od nawyków żywieniowych (np. twarde kości, czy dieta pozbawiona niezbędnych składników).