Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. Hej wszystkim, tu Benia.:lol: Dawno się nie odzywałam, bo jakoś nie miałam czasu. U nas sporo się działo. Najpierw mieliśmy powódź, ja nie całkiem wiem co to znaczy, ale ciocia z wujkiem to mieli gupie miny i się bardzo denerwowali. Całą noc wujek biegał do stawu (może się kąpać, ale dlaczego w nocy?), a rano przyjechało dużo panów w mundurach i duży samochód z piachem (wujek na nas krzyczał, żebyśmy na niego nie włazili, ale to była taaaka fajna, duża górka). I ci panowie sypali piach do worków i układali wokół stawu. No ale w końcu powodzi nie było (tak powiedziała ciocia), za to dzień później trafiła do nas mała Gabi. Wujek mówił, że ktoś ją pobił a potem zostawił na cmentarzu:-(. Wujek z ciocią się bardzo nią opiekowali i jeździli z nią do cioci wet do Warszawy, ale Gabi nie przeżyła. Chyba nie miała siły... Śpi sobie teraz spokojnie w naszym ogrodzie obok Ledy, Niuńki i Fafika... ciocia mówi, że ona jest nadal z nami, że jej serduszko żyje i zostało przy nas. A my wiemy, że kiedyś się spotkamy z małą Gabi, po tamtej stronie tęczy... a ona patrzy na nas z góry i wie, że tu jest jej rodzina, że nigdy nie przestaniemy jej kochać. A teraz jest u nas wiosna :multi: i przyleciały bociany i kwitną już takie małe, niebieskie kwiatki i Kama ma cieczkę, a Jurand całkiem zapomniał o tym, że jest stary i że całą zimę leczył się na stawy :roll:. Gania za Kamą jak młodziak, ciocia ledwo go może dogonić. A wieczorem śpiewa i stepuje (pewnie myśli, że Kama się może w nim zakocha) :evil_lol:. Ja całymi dniami biegam z Inką, strasznie ją lubię, chociaż jest z niej niezła zołza :diabloti:. Czasami mi strasznie nagada i się obrazi, ale ja nie lubię jak się gniewa i od razu idę do niej i daję jej buzi :buzi: i znowu się razem bawimy. Z Bonusem też się bawię. I z Dorką. Z Kamą nie, bo to złośnica jest i nie lubi dziewczyn, tylko lubi Bonusa :eviltong:. Ale Bonusa to lubią wszyscy. I nawet kiedyś, dawno jedna pani chciała wymienić swojego psa na Bonusa, ale wujek z ciocią kazali pani spadać na szczaw ;). Kilka dni temu to wujek myślał, że Kama zjadła Inkę na śniadanie :razz:. Jak Kama wychodziła na dwór, to Inka wyskoczyła z boku pod schodami, a Kama za nią dyla!!! Kama do Inki z warkotem (a warczy jak stary traktor), a Inka w pisk, jakby ją ze skóry obdzierali. Wujek nawrzeszczał na Kamę i zagonił ją do domu, a Inka tak się schowała, że nawet do mnie nie chciała wyjść :-o. Ale okazało się, że oprócz omemlania nic jej Kama nie zrobiła (nawet dziurki na kolczyk, jak Dorce 2 lata temu). A teraz Inka się boi Kamy i jest ostrożniejsza-i dobrze! Z Kamą nie ma żartów, bo chociaż ma mało zębów, to jest przecież duża, a Inka malutka. I tak się u nas dzieje, mija sobie dzień za dniem, jest fajnie i coraz cieplej :p. Wujek ciągle biega z jakimiś workami, wiadrami i ciągle coś maluje, gipsuje, wygładza. A ciocia chodzi doglądać roślinki i nas rozpieszcza i dopieszcza, mizia, tuli i głaszcze, jak to mama. Bo ciocia jest przecież naszą mamą :multi:. Liźnięcia dla wszystkich. Niedługo znowu napiszę. A teraz już muszę biec się bawić, bo na mnie czekają. Benia
  2. [quote name='majku33krakow']ja wyznaje zasade ze jak biore to na stałe,wiec musiał bym jechac do radomia.[/QUOTE] Jeśli to miłość od pierwszego wejrzenia, to bierz :lol:. Jakiś czas temu, w analogiczny sposób zachęcano mnie do adopcji psiaka, który leży teraz obok mnie ;). Z Krakowa do Radomia nie jest aż tak daleko, tym bardziej, że prawie na pewno dałoby się wykombinować okazyjny transport. Co Ty na to... :roll: ;).
  3. I ostatnia porcja z "deserem" na koniec... [IMG]http://i42.tinypic.com/j6ts2s.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/20kr7kg.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/5o58uo.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/scc2nc.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/256xog7.jpg[/IMG]
  4. I jeszcze trochę... [IMG]http://i40.tinypic.com/25u01hc.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2jbp349.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2wfpn38.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/m7qh7c.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/ogjvpi.jpg[/IMG]
  5. Mała Niczka jest ukochanym psiakiem państwa, a na potwierdzenie tych słów, spora porcja fotek: [IMG]http://i44.tinypic.com/20rvkmr.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/ogmexh.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/28hev4o.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/qz28fn.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/1zzrepd.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/e03oqx.jpg[/IMG]
  6. Właśnie dziś otrzymaliśmy wiadomość z domku Lucka. Lucuś to najmądrzejszy pies na świecie, ulubieniec osiedla. Jest strasznie mądry i kochany. Jest jedynym psem państwa, który niczego w domu nie pogryzł. Kiedy zachwyceni psiakiem ludzie pytają o rasę, pani z dumą odpowiada, że to mini border colie ;-). Chodzi nawet bez smyczy i jest idealnie posłuszny. Wystarczy na niego spojrzeć, a już wie o co chodzi. Dokładnie jak Benia ;-). Udał jej się synek, nie ma to tamto :p.
  7. Muszę się do czegoś przyznać... Kiedy w niedzielę z samego rana zadzwonił telefon przerywając mi tym samym drzemkę, pomyślałem - a kogóż to niesie o tak "nieludzkiej" porze? Byłem nawet nieco wku... niezadowolony :razz:. Teraz już wiem, że najlepsze domki dzwonią w niedzielę po ósmej ;).
  8. Jesteśmy w ciągłym kontakcie z p. Anią, która podobnie jak my, nie potrafi pogodzić się z jej odejściem... A Gabi była z nią zaledwie 15 godzin...
  9. gallegro

    Metamorfozy

    Tak, tak... psie oczy "mówią" wszystko... Metamorfoza naszej Beni dotyczy przede wszystkim jej psychiki. W ciągu kilku miesięcy, z przerażonego i totalnie nieufnego psiaka, stała się wesołą, nad wyraz wdzięczną i prztylaśną sunią. Kiedy się cieszy, przekomicznie marszczy nochala, stąd jej przydomek "marszczynos" ;). Podczas zimowych zabaw z innymi psiakami do złudzenia przypomina foczkę, co w połączeniu z labkowatym charakterem, stanowi o jej oryginalności. Z tego też tytułu uzurpujemy sobie prawo do usankcjonowania nowej rasy pt. "fokador-marszczynos" :p. Mam nadzieję, że niektóre z fotek rozwieją ew. wątpliwości w tym względzie :lol:. Dla zobrazowania skali przemian w psychice Beni dodam, że kiedy pierwszy raz wnieśliśmy ją na rękach do domu, ze strachu zsikała się na podłogę :shake:. Link do wątku Beni: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/133434-Ofiary-statystycznego-quasi-katolika-Benia-rasy-fokador-koszewnicki[/URL] A teraz kilka fotek w porządku chronologicznym: [IMG]http://i42.tinypic.com/bdod2w.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/9aqx4o.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/34e8cw8.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/ibl6va.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/206kinb.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2dhy4pf.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/33namq1.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/204dih.jpg[/IMG]
  10. [quote name='malibo57'](...)Pomagają nam ludzie dobrej woli, Bekka, Golf, Paweł od Mru i [B]nowy domek Omara[/B]. Przynajmniej jeszcze tydzień będą trwały te jazdy.[/QUOTE] Wnioskuje z tego, że domek nie dość, że się nie rozmyślił, to jeszcze pomaga w tej trudnej sytuacji. Pracy "rzeźnika" nie ma co komentować... :angryy:.
  11. Jakbym czytał o naszym Jurandzie... On z kolei potrafił wyczuć z daleka Bonusa, którego nie cierpi (z umiarkowaną wzajemnością). Najlepiej jednak "widzi" Kamę w czasie cieczki. Ze względu na jej zaawansowany wiek, nie zdecydowaliśmy się na sterylkę, dlatego dwa razy w roku Jurand wyraźnie "ożywa". Wtedy nie ma problemu z penetrowaniem najdalszych zakamarków posesji, w wyniku czego czasem mamy problem z odnalezieniem kochasia ;).
  12. U Niki wszystko O.K. Poniżej kilka nowych zdjęć: [IMG]http://i41.tinypic.com/oumjaw.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/117ejpf.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/aea64i.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/14eazut.jpg[/IMG]
  13. Gabi jest z nami nadal... choć już w innym wymiarze, odbieramy delikatne sygnały... być może że bardzo chcemy w to wierzyć... Gabi, kochamy Cię.
  14. Koszmar. Zabrać psy nie wystarczy. Trzeba pilnować faceta, żeby nie wziął nowych...
  15. Jestem podobnego zdania, choć wspomniany koszt jest niebagatelny :roll:.
  16. Pan z Łukowa zrezygnował ze względu na temperament Romcia. W domu jest małe dziecko.
  17. Oto fragment wiadomości jaką otrzymałem od Pani Hani: "DORA jest bardzo kochana!Ma swoje lęki,ale cały czas robi postępy.Lęki dotycza różnych rzeczy.Czasem nawet jest to zabawne. Jej miska do picia stoi już na podłodze,obok stołka na progu dużego pokoju,który jest otwarty na pzedpokój.Zawsze chętni do niej biegnie i popija.Aż tu w poniedzałek widzę,że popiskuje,zbliżając się do niej,po czym oddala się. Nie wiedziałam co się dzieje.Sprawdziliśmy wodę -była.Kucnęłam obok,zachęcając Ją do przyjścia. Podchodziła,ale chowała się za mnie i popiskiwała.Trwało kilka minut zanim wyczaiłam o co Jej chodzi.Na stołku postawiłam torbę z długimi uszami.Zdjęłam ją i problem zniknął.Podeszła do miski i chłeptała wodę. Oczywiście mogłam wziąć mikę do ręki i podać Jej,ale wolałam znależć przyczynę Jej lęku. Na spacerach podchodzi już do obcych psów.Obwąchuje starannie i potem już akceptuje.Nie lubi tylko,jak obcy duży pies Ją goni.Ale nie ucieka przed nim, jak dawniej.odwraca się i krótkim szczekiem go odpędza. Uwielbia długie spacery i choć oddala się coraz śmielej,to zawsze ma mnie na oku. zaprzyjażniła sie też z moim mężem.Lubi leżeć obok niego,a wieczorem zachęca go do zabawy. Jej powitania te codzienne i te kiedy nie widzę Jej przez kilka dni są cudne.Tańczy,podskakuje,śpiewa.Tak samo wita się z dawno niewidzanymi przyjaciółmi na górce,gdzie chodzimy na spacery. Wciąż uczy się nowych rzeczy. Nie uwierzę już żadnemu weterynarzowi,Ze po roku trauma minie,prawie całkiem.Wciąż w niej jest.Ale każdy miesiąc przynosi nowe umiejętności.Jest trochę jak szczeniak, który boi się nieznanego,ale jak pozna to akceptuje. Jest dla mnie wszystkim." Nic dodać, nic ująć... [IMG]http://i43.tinypic.com/oppipx.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2mxejib.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/21c6ozr.jpg[/IMG]
  18. Ci ludzie mieszkają w Krzywdzie k/Łukowa. Nie ma u nich żadnych psiaków. Mieli kilkunastoletniego Filipa lecz odszedł niedawno ze starości. To nie oni. Na bank. TZ-ka gallegro
  19. Miałem pierwsze zapytanie o Romcia. Pan mieszka w Łukowie. Podesłałem mu zdjęcia oraz link do filmu i czekam na odpowiedź. Na razie tylko tyle...
  20. Chaplinek był szczęśliwy i wdzięczny za to, że ktoś okazał mu serce. Wiem o tym, bo nasz staruszek Jurand jest w podobnej sytuacji. Nie widzi i ma problemy z chodzeniem (czasem musimy nosić go na rękach). Nam również czasem się wydaje, że niczego nie użył w ostatnim okresie, ale kiedy podchodzi do łóżka, żeby go pogłaskać po pysiu, wiemy, że jest mu u nas dobrze. Z Czaplinkiem było dokładnie tak samo. Kochaliście go, a on odwzajemniał to uczucie.
  21. gallegro

    Metamorfozy

    [quote name='fioneczka']gallegro czasem fajnie jest dać komentarz do każdego zdjęcia ... regulamin zabrania?(...)[/QUOTE] Naturalnie, że można, a czasem nawet należy. Miałem na myśli jedynie minimalne wymagania, aby wpis zawierającego fotki został uznany za poprawny.
  22. Pochowaliśmy Gabrysię w cieniu pod świerkami, obok Fafika, Ledy i maleńkiej Niuni. Pani Ania była z nami cały czas. Dużo rozmawialiśmy. Opowiedziała nam jak przebiegły ostatnie godziny życia Gabrysi. Na koniec również do niej pomachała ogonkiem. Odeszła czując ciepło ludzkiej ręki. Nie cierpiała. Pani Ania bardzo mocno to przeżyła. Nie potrafiła powstrzymać łez. Jedno jest w tym pocieszające... Pokazaliśmy jej, że psie życie nie składa się jedynie z bólu i cierpienia, wywołanych okrucieństwem człowieka. Poznała co to ciepły dotyk ludzkiej ręki, bezpieczeństwo oraz miłość, którą na pewno czuła. Na zawsze pozostanie naszą Gabi... Obawiamy sie, że ten, który tak ją urządził, może mieć więcej zwierząt nad którymi się pastwi. Zamierzamy odszukać jej psedowłaściciela. Mamy już plan działania, a jeśli się powiedzie, będziemy wiedzieć co z tym zrobić.
  23. Gabrysia odeszła za Tęczowy Most................................. Gabryniu kochana <'> <'> <'> Niebawem przyjedzie pani z Gabrysią i razem pochowamy ją na naszej posesji, obok innych czworonogów za TM... Przepraszam, nie potrafię teraz więcej napisać... Może później...
×
×
  • Create New...