Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. Karmel zadomowił się na dobre. Uwielbia biegać po zaspach, w związku z czym Pani przechodzi automatyczną kurację odchudzającą. Bywa, że w nocy ładuje się do łóżka i pełni w nim rolę termoforu ;-). Od adopcji minęły już prawie 2 tyg., więc myślę, że wszystko jest na dobrej drodze. Najwyższy czas zamienić banerek Karmelka, na Romcia ;-)
  2. A toś nam ćwieka zabiła Ciotka... Niby to w żartach, ale pomyśleliśmy o tym samym. Coś jednak musi być na rzeczy :p. Nika to niesamowity żarłok, dlatego jest już dokarmiana. Wczoraj została odrobaczona. Za ok. 2-3 tyg. powtórka. Ma już swoje Allegro. Co prawda adopcja będzie możliwa najwcześniej ok. połowy marca (w ósmym tygodniu), ale liczymy na to, że tak jak kiedyś w przypadku Lucka, już teraz skruszy czyjeś serducho. Nie muszę chyba pisać, że potencjalny domek będzie prześwietlony do kilku pokoleń wstecz :eviltong:.
  3. [IMG]http://i47.tinypic.com/ori82d.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/33nxjex.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/25syde1.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/hsnayp.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/f00qys.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2rot4qu.jpg[/IMG] A na deser filmik: [url]http://www.youtube.com/watch?v=viDt0z8rhm8[/url]
  4. [quote name='Ania-tygrysiczka'](...)Czy chłopaki koniecznie muszą iść razem do adopcji? A jeśli znajdą się chetne 2 domki? Ciężko znaleźć domek dla 2 psiaków razem.[/QUOTE] Przykład Igi i Kacpra (Ania wie o co chodzi ;)) zdaje się potwierdzać, że mimo wszystko, jest to możliwe. Niestety, takie przypadki to rzadkość... Absolutnie nie chcę Was namawiać do rozdzielenia psiaków, ale gdyby prawie równocześnie zgłosiłyby się dwa domki, należałoby zweryfikować dotychczasowe ustalenia. Problem w tym, że równoczesna adopcja jest też mało prawdopodobna... Jeśli chodzi o Allegro, postaram się zrobić swoją wersję, podając wszelkie namiary z dotychczasowego. Zawsze co dwie aukcje to nie jedna ;).
  5. Nika rośnie jak na drożdżach. Waży 1,3 kg. W ciągu pięciu dni przybyło jej 400 g. Inka ma dużo pokarmu, więc mała skwapliwie z tego korzysta. Nika ma już wszystkie kiełki, a teraz właśnie zaczynają wyrzynać się jej siekacze. Za kilka dni zaczniemy dokarmiać Nikę.
  6. Dziś, kiedy TZ-ka weszła na górę, żeby sprawdzić co u dziewczyn, została solidnie obszczekana :crazyeye:. Zgadnijcie przez którą z nich :razz:. Tak, tak... przez małą goowniarę :p. Jest przekomiczna kiedy przysiada na pupie, nieporadnie rozglądając się dookoła. Jest już dużo bardziej mobilna, w związku z czym, za kilka dni czeka mnie podwyższenie prowizorycznego ogrodzenia legowiska. Boimy się o reakcję Juranda, gdyby weszła na teren jego azylu. Inkę toleruje, ponieważ ona stara mu się nie narzucać.
  7. Obiecane fotki... [IMG]http://i50.tinypic.com/28w2uev.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/20z36sy.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/f22alw.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/11rcfba.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Ania-tygrysiczka'](...)Wiesz o czym mówię ;-)[/QUOTE] Tiaaa... Ze względu na porę obiadową nie chciałem o tym pisać, ale ponieważ sama zaczęłaś :razz:. Kama ostatnio ma swoje ulubione zajęcie. Ni mniej, ni więcej, tylko wygrzebuje spod śniegu zamarznięte hmmm... qpy i przynosi je do domu w charakterze przysmaków :crazyeye:. Może jednak poprzestanę na tej lakonicznej informacji :oops:.
  9. [IMG]http://i45.tinypic.com/2m2j0w1.jpg[/IMG] Benia z Bonusem przepadają za sobą (szczególnie Ona za Nim ;-))... [IMG]http://i46.tinypic.com/25fk7rm.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/nxwfsy.jpg[/IMG] A tutaj nasza futrzasta Doloresia w pełnej krasie... [IMG]http://i48.tinypic.com/efnrxl.jpg[/IMG]
  10. Karmelek ma się dobrze. Przesypia całą noc na fotelu. Ma wilczy apetyt. Raczej już nie tęskni. Wiadomość tej treści otrzymałem właśnie od jego nowej pani.
  11. Przeprasza, że dopiero teraz, ale mieliśmy małe zamieszanie z Inką... Oto Karmelek podczas naszej wspólnej wizyty w nowym domu: [IMG]http://i47.tinypic.com/ru4n6d.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/35c1llf.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/so5ny9.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/r0auli.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2h81fg0.jpg[/IMG]
  12. Inka ma robale... Z zaprzyjaźnioną ciotką-wetką skonsultowaliśmy pewne tego symptomy i w efekcie postanowiliśmy ją niezwłocznie odrobaczyć. Sprawa nie była prosta, ponieważ w okresie laktacyjnym nie jest wskazane stosowanie typowych środków, ze względu na niekorzystny ich wpływ na pokarm i malucha. Co prawda dostałem namiary na konkretny specyfik, ale zdobycie go nie było takie proste. Na szczęście sztuka ta udała się i mam nadzieję, że już jutro Inka pozbędzie się "sublokatorów" :cool3:. W tym miejscy chciałbym podzielić się z Wami pewną tragikomiczną "scenką"... Dzwoniąc do któregoś już z rzędu weta, zapytałem, czy będę mógł zaopatrzyć się u niego w środek na odrobaczenie o nazwie "Panacur" (fonetycznie Panakur - ma to niebagatelne znaczenie). Po kilku sekundach całkowitej ciszy, usłyszałem: cyt. "Zosia!!! mamy coś na odrobaczenie dla kur???!!!" Zastanawiałem się, czy aby nie pomyliłem numeru :crazyeye:. Pozwólcie, ze pozostawię to bez komentarza :cool3:. Obiecanie zdjęcia wrzucę jutro.
  13. Hau hau, tu Benia Dzień dobry wszystkim kochanym ciociom w zimowy, piękny dzień. U nas wszystko dobrze. Dziś to sobie cały dzień biegamy, bo jest ładna pogoda. Wychodzimy na zmianę, raz ja z Dorką i Bonusem, a raz Kama z Bonusem. Inka z tym małym krecikiem i Jurandem siedzą na górze, ale ciocia już wypuszcza trochę Inkę razem z nami. Lubię Inkę bardzo i ona o tym wie. Tylko, że ona teraz ma dziecko i jest bardzo zajęta i dla mnie ma mniej czasu, bo mała krecikowa bez przerwy ją woła. No rozumiem, też przecież wychowałam synka... Jak mały krecik urośnie, to sobie odbijemy ;-) Jesteśmy zdrowi i zadowoleni. I pozdrawiamy wszystkich psiejsko. A co tam, wrzucę Wam kilka fotek, żebyście zobaczyli jak u nas wygląda zima :-) [IMG]http://i50.tinypic.com/20934ow.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/1zytvu9.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2numw7c.jpg[/IMG]
  14. Mała Nika waży 90 dag. Jej mama Inka 6,5 kg. Mamy nowe fotki, wrzucimy wieczorem. Malutka robi się coraz fajniejsza, tłuścioch z niej. Głównie je i śpi. Mamusia coraz weselsza, z dnia na dzień odzyskuje wigor.
  15. [quote name='Luczater'](...)Jaki chcesz, krótko czy długometrażowy :razz:.(...)[/QUOTE] Jaki wyjdzie, byle było widać jego typowe zachowanie. Stosunek do ludzia, żywiołowość itp. Jeśli Ci się uda, możesz też zaprezentować objawy agresji w stosunku do innych psów.
  16. Tak jak w przypadku Karmelka, proszę o dokładne info na temat Romcia. Czy agresję przejawia jedynie w stosunku do innych psów (suk też?), czy też do wszystkiego co się rusza? >Luka1, czy twoim zdaniem nadaje się do zamieszkania w domu/mieszkaniu? Czy zachowuje czystość, jak może zachować się pod nieobecność domowników, itp.? Jeśli było o tym na wątku, to sorki, ale chwilowo nie mam czasu szukać. Prosiłbym o coś w rodzaju "kompendium wiedzy o Romku". Czy udałoby się zarejestrować jakiś krótki filmik z jego udziałem? Zanim będę rozglądać się za domkiem dla niego, muszę wiedzieć czego tak naprawdę szukać...
  17. Z info uzyskanych od pani Kamelka wynika, że psiak powoli aklimatyzuje się. Dużo z nim spacerują, dlatego po powrocie nie ma siły tęsknić ;-). Wczoraj często stał w przedpokoju, wpatrzony w drzwi wejściowe... Na spacerach jest posłuszny i zawołany bez problemu podchodzi do pani. Bez obawy - spaceruje oczywiście na lince treningowej. Pani obiecała mi codzienne relacje z postępów psiaka, którymi będę dzielić się z Wami. Luczater, czekam na fotki Karmelka :razz:.
  18. Wczoraj Nika otworzyła oczka. Je, tyje i rośnie. W czwartek wrzucimy nowe fotki.
  19. Niczego nie obiecuję, ale... ;-).
  20. Karmelek zamieszkał w Siedlcach. Tereska z Patrycją aktualnie w drodze, ale mam nadzieję, ze po powrocie podzielą się z nami swoimi wrażeniami. Osobiście mam dobre przeczucia, ale czas pokaże... Karmelek złapał dobry kontakt z nową panią, która co i rusz częstowała go psimi przysmakami. Patrycja udzieliła pani wielu cennych rad odnośnie postępowania z psiakami, ze szczególnym uwzględnieniem Karmelka. Odniosłem wrażenie, że ich ilość nieco ją "przytłoczyła" ;-), ale ufam, że z czasem wprowadzi je w życie. Karmelek był wyluzowany, a zajęty żebraniem nie zauważył nawet, kiedy ulotniliśmy się po "angielsku" ;-). Później wkleję kilka fotek, które po powrocie prześle mi Luczater.
  21. [quote name='elmira'](...)Ale ja Wam zazdroszczę, że macie takiego malucha.[/QUOTE] Długo nad tym myśleliśmy, ale po głębokim zastanowieniu, zważywszy na Twój wkład w pomoc zwierzakom, tudzież wielkie serducho, nie mamy serca Ci odmówić ;-). Przywieziemy Ci Nikę jak tylko przestanie ssać mamę. Adres podaj na PW :eviltong:. A już się martwiliśmy, że trzeba będzie robić ogłoszenia... Kamień z serca :evil_lol:.
  22. Wizyta potwierdziła przypuszczenia, że domek powinien być O.K. Pani jest wyjątkowo zwierzolubna, a pan stara się dotrzymywać kroku ;-). O swoich (rodziców) psiakach wypowiadała się z wyjątkową empatią. Pekińczyk, którego rodzice przygarnęli przed ośmiu laty, miał stałą opiekę weterynaryjną. Między innymi miał operowane oko, które niestety ostatecznie zostało usunięte. Jakiś czas temu pani zabrała go do siebie, ale ponieważ przeokropnie tęsknił (jego pan również), po tygodniu odwiozła go rodzicom. Po głębszym zastanowieniu zdecydowali się przygarnąć innego psiaka. Co ciekawe, pani jest po zootechnice, więc jako takie przygotowanie posiada. Podczas długiej rozmowy okazało się też, że jest organizatorką obozów szkoleniowych dla psiaków, pupili swoich podopiecznych - dzieci, których uczy w szkole. Przez dwa tygodnie dzieci ze swoimi psiakami uczą się postępowania z nimi pod okiem behawiorysty. Do tej pory rola pani sprowadzała się tylko do organizacji przedsięwzięcia i transportu dzieci, ale teraz nie jest wykluczone, że na kolejny obóz pani zabierze że sobą Karmelka. Nauczony doświadczeniem ostrożny jestem w ostatecznej ocenie domku (taka możliwa jest po dłuższym okresie pobytu psiaka), ale wygląda to bardzo obiecująco. Karmelek prawdopodobnie we wtorek odbędzie swoją podróż w nowe życie...
  23. Wszystko uzgodnione. Wizyta umówiona na sobotę. Potencjalna opiekunka Karmelka zyskuje w bezpośredniej rozmowie. Bardzo ciepło wyraża się o psiaku, który mocno zapadł im w serca. Trzymajcie kciuki.
  24. [quote name='Neigh']No wiec tak : ja jestem sroga jedza i każdego traktuję jak potencjalnego mordercę:-).(...)[/QUOTE] Dokładnie takiej osoby potrzeba. Spodziewaj się PW, gdzie znajdziesz listę moich wątpliwości, nad którymi trzeba "popracować". Być może już na podstawie tych informacji odrzucimy ofertę. Z Patrycją rozmawiałem i o psiaku wiem w zasadzie wszystko. Jak mniemam, Ty również jesteś/możesz być z nią w kontakcie. Jeszcze jedno... Potraktujmy to co najwyżej jako "niewykluczone", to będzie nam łatwiej przełknąć ew. niepowodzenie...
×
×
  • Create New...