Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. Nie Sinuska, tylko hrabiego Sinuska ;-). Przeklejam z fb: [LEFT]Sinus w perfekcyjny sposób potrafi odróżnić Animondę czystą, od "skażonej" suchą karmą. Już wczoraj wieczorem mocno kręcił nosem, więc Ania zmuszona była zmotywować go kawałkami szynki konserwowej. Żeby nie drażnić lwa, dziś rano dosypałem mu dosłownie garstkę suchego na puszkę 400g, a i to ostentacyjnie mi podziękował. Nie pomogło okraszenie zawartości miski kawałkami szynki, którą sprytnie wybrał, nie trącając przy tym ani lekarstw, ani samej karmy. Kiedy przygotowałem kolejną michę, tym razem z samą Animondą, zjadł wszystko, choć niespiesznie. Taki z niego artysta-arystokrata ;-).[/LEFT]
  2. [quote name='Ania-tygrysiczka']Ło matko, oddał, bo ma chore uszy... świat się kończy.[/QUOTE] A co taka zdziwiona? Pewnie łatwiej/taniej było skombinować drugiego, niż tego leczyć. Niektórzy "ludzie" są cwańsi niż myślisz ;-)
  3. Tiaaa, choć Wolf122 sam nie może tego doświadczyć, ale za to słynie z tego, że uwielbia takie szczęśliwe zakończenia :-). Naprawdę fajny psiur, więc oddanie go byłoby, delikatnie mówiąc, nieroztropne ;-).
  4. Nie chciałem zapeszać, ale skoro pan nie zadzwonił z "reklamacją", zaraz zmienię tytuł na bardziej adekwatny. W uzupełnieniu wczorajszej relacji dodam, że Teo przywitał nas... wyszczerzonymi zębalami :crazyeye:. Przez kilka dni poczuł się już gospodarzem w tymczasowym miejscu. Sprawę załagodziły kawałki smacznej kiełbaski, którą państwo przywieźli ze sobą w celu jego obłaskawienia ;-). Doskonale się sprawdziły, ponieważ już po chwili pozwolił sobie założyć obrożę ze smyczą, którą również państwo mieli ze sobą. No i teraz okazało się, że trzeba nie lada wysiłku, żeby go utrzymać. Kiedy pan otwierał tylne drzwi do auta, zaczął zastanawiać się, czy Teo sam wejdzie. Kiedy był w połowie zdania, Teo zaczął się wdrapywać do środka, ale ponieważ auto było bardzo wysokie (terenowe), pan musiał go lekko popchnąć ;-). Zanim zdążył zamknąć za nim drzwi, Teo sforsował oparcie tylnych siedzeń, po czym zasiadł za... kierownicą :-). Śmiechu było co niemiara :-). Po podpisaniu umowy adopcyjnej, psiak wyruszył w drogę do swojego nowego, wspaniałego domu... Kolejny raz okazuje się, że jeden poniewiera i gardzi, a inny cieszy się jak dziecko, że znalazł przyjaciela...
  5. [quote name='_ogonek_']Ale wiesz, takie zalecenie obecne są w każdym niemalże miejscu w Polsce. Nie mówię o gminach naprawdę niezamożnych, ale w miarę normalnych(...)[/QUOTE] Masz rację, dlatego w ramach działań zgodnych z prawem, powinno się szukać też innych rozwiązań, pozwalających w rezultacie zmniejszyć ilość bezpańskich psów (sterylki), oraz takich, które dużo mniejszym nakładem środków, pozwolą "zagospodarować" okoliczne bezdomniaki. Może choćby worek karmy co jakiś czas, co pozwoliłoby takim jak choćby my, na finansowe ogarnięcie tematu, miast żebrać na dogo czy fb...
  6. Teo wstępnie zaakceptował Dorę, którą na początku zawzięcie obszczekiwał. Zwyczajnie energia go rozpierała, bo kilka dni spędził na łańcuchu. Po kilometrowym spacerze (w jedną stronę) pozwolił już jej podejść do siebie, a przecież mieli jeszcze do pokonania drugie tyle, żeby wrócić ;-). Pan stwierdził, że będzie dobrze, a wie co mówi, bo ma duże doświadczenie. Dziękował mi jeszcze raz, za możliwość zaadoptowania Teo. Za kilka dni obiecał przesłać zdjęcia psiaka. Wygląda to na szczęśliwe zakończenie...
  7. Zapewne, ale do Belli jeszcze sporo mu brakuje ;-). Przy okazji pochwalę Sinuska za to, że pomógł nam znaleźć wspaniały dom dla porzuconego ONka, którego ogłaszaliśmy zaledwie od dwóch dni. Pan zadzwonił w sprawie Sinusa, którego ogłoszenie zostało zamieszczone w Tygodniku Siedleckim, ale po dłuższej rozmowie zdecydował w końcu o adopcji owczarka Teo (takie imię otrzymał). Tak więc Sinus okazał się niezwykle pożytecznym zwierzakiem ;-). A teraz chciałbym podzielić się z Wami pewnym spostrzeżeniem, dotyczącym poruszania się Sinusa. Otóż wszystko wskazuje na to, że ma jakiś niewielki defekt w układzie kostnym tylnej, prawej łapy, ew. w samej miednicy. Objawia się to tym, że podczas chodzenia paliczki prawej łapy odchylone są nieco bardziej na zewnątrz. Widać też, jakby miednica przy tym nie pracowała symetrycznie i można zaobserwować nieznaczną różnice jej wysokości, w zależności od tego, która łapa jest akurat zakroczną. Na pierwszy rzut oka nie jest to widoczne, a na początku jego chodzenie było i tak bardzo chwiejne, więc nie byłem tego pewien. Stawiam na uraz mechaniczny, w postaci silnego uderzenia (kopniak, łopata?), lub kolizji z autem. Nie widać jednak aby sprawiało mu to jakikolwiek kłopot. Podejrzewam, że to już mocno zaszła historia, a piszę to raczej z "dziennikarskiego obowiązku". Na koniec coś z typu "śmiać się, czy płakać?"... Ania podesłała mi ciekawą lekturę, w postaci protokołu z marcowego posiedzenia naszej Rady Gminy. Poniżej cytuję znamienny fragment: "Wójt przedstawił uzasadnienie do kolejnego projektu uchwały. Wyjaśnił, że nowe zapisy ustawy o ochronie zwierząt nakładają na gminę szereg obowiązków dotyczących bezdomości zwierząt domowych. W chwili obecnej według nowej ustawy koszty odłowienia jednego bezpańskiego psa będą kształtowały się na poziomie 3.000 zł za jednego odłowionego psa. Zaapelował o bardzo rozważne zgłaszanie bezdomnych zwierząt." Brawo panie wójcie, najważniejsze to nie dać ponieść się emocjom... może to "zapchlone bydle" w końcu samo gdzieś pójdzie, a jeśli już, to najlepiej na teren ościennej gminy... A może jednak wzorem innych miast i gmin, pomyśleć np. o refundacji sterylizacji, która nie zdrożała wraz z drastycznym wzrostem kosztów odłowienia. No ale teraz już rozumiem swojego sąsiada, który zapewne na podstawie powyższego uznał, że za każdego "odłowionego" psa, kasujemy trzy tysiaki, ponieważ twierdzi, że robimy to dla kasy ;-). Swoją drogą powinienem teraz pójść do wójta i zaproponować swoisty "układ". Nie wypuszczę swoich znajd, które wpuściłem na posesję tylko na chwilę, pod warunkiem, że odpali mi przynajmniej po 1500 od ogona. Fifty/fifty, jak mawiają Rosjanie ;-). Jedno jest pewne, od tej chwili wójt dowie się o KAŻDYM psie, który zostanie nam "sprezentowany", oraz o tych bezdomnych, które wymagają opieki lub powinny zostać odłowione za 3 patole. Może wtedy się okaże, że gmina jednak wysupła jakieś środki, choćby krojąc przy okazji koszty reprezentacyjne w postaci słonych paluszków...
  8. [quote name='*Gajowa*'](...)chciała w ten sposób zasłużyć na smaczek jako że straszny łakomczuch z niej.[/QUOTE] Mądra sunia :p.
  9. Teo (takie imię otrzymał), pojechał właśnie do swojego wspaniałego domu. Zawdzięcza go poniekąd Sinusowi, bo pan zadzwonił właśnie w jego sprawie. Ponieważ jednak nie jest jeszcze gotowy do adopcji (chcemy go jeszcze poobserwować ;-)), zaproponowałem mu ONka. Po obejrzeniu fotek i filmiku, bez wahania zdecydował się dać mu dom. Dziś pan przyjechał z żoną. Są niesamowicie wrażliwymi ludźmi i jestem pewien, że psiakowi niczego u nich nie zabraknie. Teo zamieszkał z koleżanką, również ONką, która jest po sterylce. Poprzedni ich psiak odszedł w wieku 12 lat. Przywieźli ze sobą jego zdjęcia. Ogrodzona posesja o pow. 6 ha, z czego większość stanowi sad. Każdy pies ma do dyspozycji 2 budy (letnią i zimową). Buda zimowa składa się z dwóch pomieszczeń i jest bardzo solidnie ocieplona. Zaprzyjaźniony wet (znany nam dobrze), w razie potrzeby zawsze przyjeżdżał na miejsce. Państwo zamożni, ale przede wszystkim odpowiedzialni i kochający zwierzęta. Nie przyjechali do nas z pustymi rękami, ale w prezencie zostawili wór karmy dla naszych psiaków. W przyszłości obiecali też wymierną pomoc finansową. Dom znaleziony trochę "na wariata", okazał się naprawdę fajnym domem dla tego fajnego psiaka. Mam tylko nadzieję, że Teoś zaakceptuję sunię rezydentkę i vice-versa. Pan obiecał jeszcze dziś zdać relację z ich zapoznania.
  10. Ziutka, toż to nieprzyzwoite wprost, żebyś to Ty się o to upominała ;-). A tak poważnie to wstrzymajmy się jeszcze kilka dni. W najbliższą środę ukaże się artykuł poświęcony Sinusowi w Tygodniku Siedleckim i mam nadzieję, że jego historia skruszy czyjeś serducho. Jeśli jednak nie, pod koniec tygodnia ruszymy z ogłoszeniami. Zrobilibyśmy to wcześniej, ale po drodze pojawiły się krwotoki z nosa, więc zmuszeni byliśmy trochę odczekać. Teraz jest już O.K., choć dla odmiany powróciły luźne qpy. Pewnie wynika to ze zmiany karmy, ale było to niejako wymuszone, ponieważ RC nie bardzo akceptował. Husse na razie zjada ze smakiem, choć wciąż musimy mieszać ją z Animondą.
  11. [quote name='_ogonek_'](...)na tablicy nie, ale nie wyglada to na skomplikowane.[/QUOTE] Chodziło mi o Gumtree. Z Tablicą nie ma problemu, no może poza tym, że trzeba... zapłacić ;-)
  12. To niech się Ziutencja sama wypowie w temacie ;-). Muszę zapytać Ani, jak "ugryzła" wyróżnienie na Gumtree, bo albo mnie oszwabiła :cool3:, albo płaciła kartą (szczerze w to wątpię).
  13. [quote name='_ogonek_'](...)Gdyby coś mogę jej zrobić na ok. 20 portalach[/QUOTE] Jeśli możesz to zrób, a my Ci zwrócimy kasę za wyróżnienie na Tablicy i Gumtree.
  14. [quote name='mestudio'](...)Czy Kiko ma aktualne ogłoszenia - szczególnie wyróżniona tablica by się przydała. Ostatnio aktualizowałam to co przyszło na maila, ale to dosłownie 3 ogłoszenia na mniej znanych portalach.(...)[/QUOTE] Poproszę Anię to zrobi wyróżnione na Tablicy i Gumtree (chyba, że ma). Ostatnio robiła dla naszego Kleksa, to ma już wprawę. Nie mamy już sumienia wciąż obarczać tym Ziutki ;-).
  15. W takim razie zerknij na kolejne foty, a potem zobacz krótki filmik, na którym donośnym głosem odstrasza intruza. Sorki za słabą jakość, ale było już ciemno. [video=youtube_share;bnXNvd6l8jU]http://youtu.be/bnXNvd6l8jU[/video] [URL="http://img803.imageshack.us/i/sinus058.jpg/"][IMG]http://img803.imageshack.us/img803/3321/sinus058.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img9.imageshack.us/i/sinus065.jpg/"][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/720/sinus065.jpg[/IMG][/URL]
  16. Wygląda to na wygolenie pod wenflon. Nie jest to jednak całkiem świeża sprawa.
  17. [LEFT]A tymczasem zaprezentuję Wam Sinuska, jakiego jeszcze nie znacie ;-). Psiak identyfikuje się już z naszym stadem do tego stopnia, że co i rusz wtóruje im w pyskówkach z psiakami za ogrodzeniem. Aż podskakuje w kojcu, jakby za wszelką cenę chciał za nimi pobiec. W stosunku do obcych za ogrodzeniem jest już dość obcesowy. Wczoraj donośnie obszczekał listonosza, aż sam byłem w szoku. Obawiam się, że teraz już nie wpuściłby intruza na posesję całkiem bezkarnie. Sinus ma bardzo silny instynkt terytorialny. Kojec jest jego przestrzenią i nie toleruje w nim żadnego psa, nawet takiego, z którym zwykle bawi się na posesji. Najbardziej upodobał sobie Kleksa, z którym potrafi biegać i go podgryzać. Kleksik nie ma na tyle odwagi, żeby zrewanżować się tym samym, a kiedy Sinus podbiega, pozwala się tłamsić i widać, że obu im sprawia to przyjemność. W oczach Sinusa na próżno już doszukiwać się rezygnacji, strachu i niepewności, które dominowały jeszcze przed kilkoma dniami. Przestał "przepraszać, że żyje" i stał się "pełnowartościowym" psem. Objawia się to również w jego postawie i sposobie trzymania głowy. Wygląda bardzo dostojnie. Aby nie strzępić sobie języka po próżnicy, poniżej wklejam zdjęcia: [URL="http://img52.imageshack.us/i/sinus055.jpg/"][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/6631/sinus055.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img546.imageshack.us/i/sinus056.jpg/"][IMG]http://img546.imageshack.us/img546/4008/sinus056.jpg[/IMG][/URL] [/LEFT]
  18. Mam pewien pomysł, ale chciałbym go z Wami skonsultować... Pomyślałem o założeniu wątku na forum/forach, traktujących o lokalnych problemach. Jedno działa w ramach Tygodnika Siedleckiego i są tam między innymi tematy dotyczące naszej gminy, a nawet miejscowości. Jest jeszcze forum gminne, gdzie napotkałem wpisy ludzi z wyobraźnią, choć oszołomów też tam nie brakuje. Wspomniany wątek miałby potrójne zadanie. Po pierwsze pokazać szerszemu gremium psiaki, jakie w ostatnich miesiącach zostały nam perfidnie podrzucone. Może ktoś coś skojarzy. Po drugie, uświadomić społeczeństwu, że taki proceder stał się już nieomal normą i uczulić, aby ludzie reagowali na podejrzane przypadki. Po trzecie, może udałoby się w ten sposób znaleźć dom dla choćby jednego psiaka. Oczywiście nie ma mowy o podaniu dokładnej lokalizacji, bo to byłoby przysłowiowym "strzeleniem sobie w kolano", a ew. kontakt byłby możliwy jedynie via PW. Wątek zawierałby zdjęcia i telegraficzny opis poszczególnych przypadków. To tak z grubsza. Co o tym sądzicie?
  19. [quote name='wolf122'](...)a swoją drogą ogłoszenie na pierwszej stronie...Nigdy nie wątpiłem w Twoje intencje:cool3:[/QUOTE] Pozory mylą ;-). Jest to zasługą nieocenionej Marioli Zaczyńskiej, która od dawna już robi co może, aby pomóc nam "upłynnić" nadprogramowe ogony. Artykuł, który ma się ukazać w najbliższym papierowym wydaniu, poświęcony Sinusowi i innym porzucanym psiakom, powstaje również dzięki niej. Z tego miejsca kieruję pod jej adresem gorące podziękowania!!!
  20. Psiak znalazł się na głównej stronie wspomnianego Tygodnika Siedleckiego. Mam nadzieję, że ktoś się odezwie. [URL]http://www.tygodniksiedlecki.com/[/URL]
  21. [quote name='wolf122']Można też wrzucić na "główną" FB ze zdjęciem(...)[/QUOTE] Gdybyś mnie oświecił... Na wątku Sinusa już zamieszczałem na fb i na dogo.
  22. [quote name='taks'](...)swoją drogą ciekawa koncepcja skoro do krwi skaleczył dziecko - z tego co wiem to w takiej sytuacji obowiazuje obserwacja psa no ale może w Mławie zasady sanitarne są inne...)(...)[/QUOTE] Kto w takiej sytuacji jest zobligowany do przyjęcia psa na kwarantannę? Lokalne schronisko, powiatowy wet, czy jeszcze inna instytucja? Problem jednak jest taki, że schron w Mławie słynie ponoć z dużej ilości eutanazji, więc w tym przypadku Gacek trafiłby "z deszczu pod rynnę"... Moim zdaniem tylko nowy DT daje 100% pewność, że nie stanie mu się krzywda. Przyłączam się do apelu taks.
  23. Prawdopodobnie jeszcze dziś ukaże się ogłoszenie ze zdjęciem psiaka, na stronie www poczytnego, lokalnego tygodnika. Postaram się wrzucić link. Jeśli się zgubił, jest szansa, że opiekun go dostrzeże (jeśli mu zależy, to z pewnością szuka też w necie), a jeśli nie, to może znajdzie się chętny na adopcję.
  24. [quote name='toyota'](...)powiedziałam szczerze, że Gacek stwarza problemy, jest nieprzewidywalny w kontakcie z dziećmi i być może będę musiała go przywieźć z powrotem. Nie sądziłam, że takie będzie ich stanowisko. Nie jest to jakaś złośliwość z ich strony. Uważają, że jeśli pies gryzie nie może zostać wydany do adopcji. Czy do innego schronu przyjmą psa, który ma właściciela ? Pies ma czip, więc nie ma możliwości, aby to ukryć.(...)[/QUOTE] Cóż, mleko się rozlało, ale moim zdaniem nieporozumieniem jest wrzucanie psa do wspólnego worka z naprawdę chorobliwie agresywnymi. Przecież on może być spokojnie wyadoptowany do domu bez dzieci, ew. z dziećmi starszymi. No i niech jeszcze ktoś powie, że w tym schronie pracują "normalni" ludzie. Jak można ot tak sobie, ferować wyroki. Kim są, aby decydować o życiu czy śmierci, w taki sposób, jakby chodziło o dobór krawata do koszuli czy garnituru. Brak mi słów... A jak wygląda sytuacja z chipem? Czy właścicielem jest schronisko? Jeśli tak, to może jeszcze z nimi pertraktować. Może warto byłoby namówić ich na przyjęcie i obserwację psiaka, a w międzyczasie intensywnie szukać nowego DT. Może piszę głupoty, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy...
  25. Pisząc o braku zainteresowania, miałem na myśli konkretną pomoc w wyadoptowaniu, czy choćby zaoferowanie DT, ale z tym na dogo coraz trudniej ;-). Wiem, że na wielu wątkach jest sporo kibiców, którzy jednak nie są w stanie pomóc, choćby tego bardzo chcieli. Skąd wiem? - z autopsji ;-).
×
×
  • Create New...