Jump to content
Dogomania

gallegro

Members
  • Posts

    6014
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gallegro

  1. Powiadomiliśmy kilka fundacji zajmujących się tymi rasami. Mają sunię na uwadze, ale to przecież nie odosobniony przypadek...
  2. Wątek na PWP od początku funkcjonuje równolegle: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231885-Zat%C5%82ucze-mnie-kijem-a-jak-si%C4%99-zlituje-zastrzeli-M%C5%82oda-malamutka-b%C5%82aga-o-lito%C5%9B%C4%87%21[/url] Kolejny wątek (trzeci) na husky to chyba przesada, ale może poproszę moda o przeniesienie.
  3. Wspaniałe wieści. Widać, że nowym opiekunom Nero zależy na psiaku. Fajnie, bo na początku zżyje się z nimi i utożsami z domem i posesją. Co prawda z Lucyną w budzie z nie spałem, ale miałem na nią (budę rzecz jasna) baczenie ;-). Będę kibicować psiakowi w okresie adaptacyjnym.
  4. [COLOR=#000000]Osoba zaznajomiona ze szpicami stwierdziła, że Lena (takie imię dostała) to syberian husky. Wszystko zatem wskazuje na to, że wątek założyłem w niewłaściwej kategorii. No ale tak czy inaczej rasy pokrewne i mocno zbliżone wyglądem.[/COLOR] [COLOR=#000000]Sunia uwielbia zabawy z kotami i bardzo lubi dzieci. Obecnie przetrzymywana jest w stodole, skąd za wszelką cenę próbuje się wydostawać. Kiedy sztuka ta jej się uda, biega po okolicy i wraca dopiero wtedy, kiedy poczuje głód.[/COLOR]
  5. Osoba zaznajomiona ze szpicami stwierdziła, że Lena (takie imię dostała) to syberian husky. Sunia uwielbia zabawy z kotami i bardzo lubi dzieci. Obecnie przetrzymywana jest w stodole, skąd za wszelką cenę próbuje się wydostawać. Kiedy sztuka ta jej się uda, biega po okolicy i wraca dopiero wtedy, kiedy poczuje głód.
  6. [quote name='margoth137']ostatnio boje się wchodzić na dogo:( co tym o ile to można nazwać ,,ludziom'' chodzi po głowie...... taka śliczna i kochana sunieczka:([/QUOTE] Ja już nie mam siły, a tym bardziej ochoty, komentować "ludzkich" odruchów co po niektórych istot człekokształtnych... Nie wiem też czy zrozumieją coś z poniższego materiału, ale do zapoznania się z nim namawiam gorąco każdego, komu los zwierząt nie jest obojętny: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/231885-Zatłucze-mnie-kijem-a-jak-się-zlituje-zastrzeli-Młoda-malamutka-błaga-o-litość!?p=19636274#post19636274"]https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=eCeUdmkcxhA[/URL] Oprócz tego zachęcam do odwiedzenia poniższej strony: [URL]http://www.animalpastor.eu/html/polish.html[/URL] Dobrze jest bowiem wiedzieć, że wbrew obiegowej opinii, być może nie jesteśmy wcale bezmózgami i pomyleńcami...
  7. Prawdopodobnie jutro, ostatni z czwórki kociąt (Miłek) pojedzie do swojego domu. A teraz z innej beczki: Z góry przepraszam Benię za prywatę, ale to super ważne i ekstra pilne: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/231885-Zat%C5%82ucze-mnie-kijem-a-jak-si%C4%99-zlituje-zastrzeli-M%C5%82oda-malamutka-b%C5%82aga-o-lito%C5%9B%C4%87%21?p=19636274#post19636274"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231885-Zat%C5%82ucze-mnie-kijem-a-jak-si%C4%99-zlituje-zastrzeli-M%C5%82oda-malamutka-b%C5%82aga-o-lito%C5%9B%C4%87%21?p=19636274#post19636274[/URL]
  8. Z góry przepraszam za prywatę, ale to super ważne i ekstra pilne, a dotyczy suni podobnej nieco do Very: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/231885-Zat%C5%82ucze-mnie-kijem-a-jak-si%C4%99-zlituje-zastrzeli-M%C5%82oda-malamutka-b%C5%82aga-o-lito%C5%9B%C4%87%21?p=19636274#post19636274"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231885-Zat%C5%82ucze-mnie-kijem-a-jak-si%C4%99-zlituje-zastrzeli-M%C5%82oda-malamutka-b%C5%82aga-o-lito%C5%9B%C4%87%21?p=19636274#post19636274[/URL]
  9. 24 września Tuptek będzie konsultowany u dr. Jagielskiego, jednego z najlepszych onkologów w W-wie. A teraz z innej baczki... Z góry przepraszam za prywatę, ale to super ważne i ekstra pilne: http://www.dogomania.pl/forum/threads/231885-Zat%C5%82ucze-mnie-kijem-a-jak-si%C4%99-zlituje-zastrzeli-M%C5%82oda-malamutka-b%C5%82aga-o-lito%C5%9B%C4%87%21?p=19636274#post19636274
  10. Z góry przepraszam za prywatę, ale to super ważne i ekstra pilne: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/231885-Zat%C5%82ucze-mnie-kijem-a-jak-si%C4%99-zlituje-zastrzeli-M%C5%82oda-malamutka-b%C5%82aga-o-lito%C5%9B%C4%87%21?p=19636274#post19636274"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231885-Zat%C5%82ucze-mnie-kijem-a-jak-si%C4%99-zlituje-zastrzeli-M%C5%82oda-malamutka-b%C5%82aga-o-lito%C5%9B%C4%87%21?p=19636274#post19636274[/URL]
  11. Z góry przepraszam za prywatę, ale to super ważne i ekstra pilne: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/231885-Zat%C5%82ucze-mnie-kijem-a-jak-si%C4%99-zlituje-zastrzeli-M%C5%82oda-malamutka-b%C5%82aga-o-lito%C5%9B%C4%87%21?p=19636274#post19636274"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231885-Zat%C5%82ucze-mnie-kijem-a-jak-si%C4%99-zlituje-zastrzeli-M%C5%82oda-malamutka-b%C5%82aga-o-lito%C5%9B%C4%87%21?p=19636274#post19636274[/URL]
  12. Dziś nawiedził nas mieszkaniec naszej wsi, który oświadczył, że MUSI pozbyć się psa... Słyszał, że mamy przytulisko (jakaś paranoja), więc chciałby nam oddać sukę alaskan malamute. Kiedy stanowczo odmówiliśmy (nasz obecny poziom zapsienia sięgnął absurdu) stwierdził, że w takim razie ją zastrzeli (emerytowany policjant). Uwierzcie mi, nie było to obliczone na zastraszenie nas, ale zwyczajne, logiczne stwierdzenie. Po chwili dodał, że sąsiedzi dziwią się, że chce marnować amunicję i powinien zatłuc ją kijem. Żachnął się przy tym i stwierdził, że kijem to może trochę przesada... Gdybym tylko mógł, przeciągnąłbym go przez zamkniętą bramę i sam użył nielichego kołka do wymierzenie sprawiedliwości, ale póki co musimy być w miarę "grzeczni". Kiedy sunia będzie bezpieczna (wierzę, że uda się ją uratować), wrócimy jeszcze do tego wątku :mad:. Obiecaliśmy rozesłać info na temat suni gdzie się da, dlatego obiecał zatrzymać sunie do końca września. Powodem takiej decyzji jest fakt, że na stałe mieszka w mieście, a matka staruszka nie ma już sił opiekować się sunią w zimie. Będąc na miejscu celem zrobienia fotek i nagrania filmiku (link wrzucę później), stwierdziliśmy, że jest tak w istocie. Przy okazji okazało się, że gość przygarnął wychudzoną sunię podczas ostatniej zimy :crazyeye:. Jak widać, dobroć i wrażliwość tez ma swoje granice... Rozpaczliwie szukamy nowego domu dla tej ślicznej i miłej suni. Malamutka ma 1,5 max. 2 lata (białe ząbki). Ufna i łagodna (widziała nas pierwszy raz i wywalała się do góry kołami). Pomimo zakroplenia spot-on (podobno) drapie się i wyciągnęliśmy jej kleszcza. Ma końcówkę cieczki, więc zakładamy, że była/może być na dniach pokryta (potrafi uciec i wrócić po dłuższym czasie). Gość jest bezwzględny i stać go na zastrzelenie jej z premedytacją. Znam ten typ ludzi - nie drgnie mu przy tym powieka. W razie czego jesteśmy w stanie pomóc w transporcie np. do Wa-wy. Istnieje też możliwość bezpłatnego wykonania sterylki (aborcyjnej?) tuż przed potencjalną adopcją (nie wcześniej jak przełom września i października). Link do filmiku: [B][URL]http://youtu.be/2nEdxNsfPHA[/URL][/B] [URL="http://img717.imageshack.us/i/laska007.jpg/"][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/1158/laska007.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img707.imageshack.us/i/laska010.jpg/"][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/4218/laska010.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img838.imageshack.us/i/laska012.jpg/"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/7618/laska012.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img109.imageshack.us/i/laska013.jpg/"][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/5507/laska013.jpg[/IMG][/URL]
  13. Mam pewną sugestię w związku z info od Jamora, odnośnie tego, że Nero uciekał DO ludzi, a nie na odwrót. W tym konkretnym przypadku problem może zaistnieć wtedy, kiedy Nero zobaczy panią wychodzącą rano do pracy. Kto wie, czy nie zechce dotrzymać jej towarzystwa. Moim zdaniem, zwłaszcza w początkowym okresie, pan powinien mieć na niego szczególne baczenie (najlepiej być w tym czasie przy nim). Postarajcie się to im zasugerować.
  14. Dziś nawiedził nas mieszkaniec naszej wsi który oświadczył, że MUSI pozbyć się psa... Słyszał, że mamy przytulisko (jakaś paranoja), więc chciałby nam oddać sukę alaskan malamute. Kiedy stanowczo odmówiliśmy (nasz obecny poziom zapsienia sięgnął absurdu) stwierdził, że w takim razie ją zastrzeli (emerytowany policjant). Uwierzcie mi, nie było to obliczone na zastraszenie nas, ale zwyczajne, logiczne stwierdzenie. Po chwili dodał, że sąsiedzi dziwią się, że chce marnować amunicję i powinien zatłuc ją kijem. Żachnął się przy tym i stwierdził, że kijem to może trochę przesada... Gdybym tylko mógł, przeciągnąłbym go przez zamkniętą bramę i sam użył nielichego kołka do wymierzenie sprawiedliwości, ale póki co musimy być w miarę "grzeczni". Kiedy sunia będzie bezpieczna (wierzę, że uda się ją uratować), wrócimy jeszcze do tego wątku :mad:. Obiecaliśmy rozesłać info na temat suni gdzie się da, dlatego obiecał zatrzymać sunie do końca września. Powodem takiej decyzji jest fakt, że na stałe mieszka w mieście, a matka staruszka nie ma już sił opiekować się sunią w zimie. Będąc na miejscu celem zrobienia fotek i nagrania filmiku (link wrzucę później), stwierdziliśmy, że jest tak w istocie. Przy okazji okazało się, że gość przygarnął wychudzoną sunię podczas ostatniej zimy :crazyeye:. Jak widać, dobroć i wrażliwość tez ma swoje granice... Rozpaczliwie szukamy nowego domu dla tej ślicznej i miłej suni. Malamutka ma 1,5 max. 2 lata (białe ząbki). Ufna i łagodna (widziała nas pierwszy raz i wywalała się do góry kołami). Pomimo zakroplenia spot-on (podobno) drapie się i wyciągnęliśmy jej kleszcza. Ma końcówkę cieczki, więc zakładamy, że była/może być na dniach pokryta (potrafi uciec i wrócić po dłuższym czasie). Gość jest bezwzględny i stać go na zastrzelenie jej z premedytacją. Znam ten typ ludzi - nie drgnie mu przy tym powieka. W razie czego jesteśmy w stanie pomóc w transporcie np. do Wa-wy. Istnieje też możliwość bezpłatnego wykonania sterylki (aborcyjnej?) tuż przed potencjalną adopcją (nie wcześniej jak przełom września i października). Link do filmiku: [B][URL]http://youtu.be/2nEdxNsfPHA[/URL][/B] [URL="http://img717.imageshack.us/i/laska007.jpg/"][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/1158/laska007.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img707.imageshack.us/i/laska010.jpg/"][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/4218/laska010.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img838.imageshack.us/i/laska012.jpg/"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/7618/laska012.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img109.imageshack.us/i/laska013.jpg/"][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/5507/laska013.jpg[/IMG][/URL]
  15. [quote name='Lucyna'](...)Do tej pory nikt się nie odezwał. Poczekam jeszcze ... ale mam wrażenie, że się wahają. Jeśli tak jest to Nero nie powinien tam jechać. Zaczekam jeszcze troszkę i zadzwonię ponownie.[/QUOTE] Podczas naszej wizyty państwo sprawiali wrażenie zdecydowanych. Być może zmienili zdanie po korespondencji email, o ile jej treść mogła ich zaskoczyć/wystraszyć (podpisanie umowy?).
  16. Z relacji córki państwa wynika, że Sinus ma się bardzo dobrze. Chodzą razem na spacery. Niebawem spodziewamy się nowych fotek naszego pupila. Kiedy je otrzymamy, niezwłocznie wrzucę je na wątek.
  17. Widać, że Sylwek czuje "respekt" przed obiektywem, ale przy swojej Pańci czuje się bezpieczny. Dzięki Malagos za info.
  18. [quote name='Lucyna']Napiszę jeszcze maila, aby Nero został zabrany na weekend, żeby można go było poobserwować.(...)[/QUOTE] W rachubę wchodzi tylko weekend, ponieważ córka z mężem odebraliby go i zawieźli jadąc do rodziców. Nie wiem tylko, czy chodziło im o piątek po południu, czy sobotę. Jeśli zaś chodzi o ew. obserwację nero, nie powinno być z tym żadnego kłopotu, ponieważ pan jest prawie cały czas w domu.
  19. [quote name='Lucyna'](...)Według Jamora na początek lepsza od linki będzie lekka siatka (taka jak na rusztowania) rozpostarta nad kojcem, linka może być dla niego niebezpieczna. Siatka wyeliminuje chęć wyskoczenia górą.[/QUOTE] Moim zdaniem taka siatka to bardzo dobry pomysł. Oprócz tego dobrze byłoby, aby przez pewien czas Pan obserwował go choćby przez okno, cze nie próbuje jej poszarpać pazurami lub zębami. W razie czego w odwodzie pozostanie linka lub podpiwniczenie.
  20. Nie zapomnijcie też wyjaśnić istotnej kwestii ewentualnego obsikiwania krzaków i drzewek. W jednym przypadku było to głównym powodem uwiązania na stałe, a w rezultacie powrotu psiaka z adopcji. Nie wiem jak bardzo przywiązują do tego wagę, ale zawsze lepiej przegadać to wcześniej.
  21. [quote name='Lucyna'](...)Tylko ta buda, ktoś powinien jeszcze z Państwem porozmawiać na ten temat.(...)[/QUOTE] Buda ma być zrobiona we własnym zakresie. Co prawda 2 małe stały obok kojca, ale do żadnej z nich Nero nie wejdzie. Myślę, że wykonanie nowej budy jest uzależnione od tego, czy Nero do nich trafi. Sądzę, że jeśli otrzymają takie zapewnienie, buda będzie na niego czekać. Materiał do jej wykonania jest na miejscu. Prosiłbym jednak o wcześniejszy kontakt z nimi i ustalenia szczegółów odnośnie optymalnej jej wielkości. Jeśli chodzi o termin jego odbioru, to prawdopodobnie w rachubę wchodzi początek przyszłego tygodnia (ustalcie to proszę z zainteresowanym, bo mogłem coś pokręcić). Część kojca jest zacieniony przez koronę sporego drzewa. Kiedy zajechaliśmy widać było, że prawdopodobnie wczoraj trwały w nim jeszcze prace porządkowe (koszenie, grabienie itp.) Ogólnie warunki miałby tam dobre. Ja również podzielam zdanie, że lepszy byłby kojec (jego docelowe lokum) i linka takiej długości, aby nie sięgnął przęseł (zwłaszcza tego, które stanowi fragment ogrodzenia zewnętrznego). Napiszcie proszę, co Jamor myśli o przeprowadzeniu testu na uwiązanie Nero w kojcu.
  22. [quote name='Poker']Myślę, że taka szansa dla Nero może się nie powtórzyć. A co się stało z poprzednimi psiakami?[/QUOTE] Czytaj mój wcześniejszy post, który edytowałem.
  23. [quote name='Poker'](...)Zabezpieczenie przed kleszczami nie jest a,z tak istotne, bo może faktycznie na tym terenie nie ma tak jak i u mnie.Moje psy od 7 -8 lat nie miały kleszczy.(...) Czym tłumaczyli wypuszczanie go tylko na 2 godziny?(...) Jak duży jest kojec? Duża ilość drzewek jest atutem ,bo może będzie podsikiwał po kolei i nie zniszczy ich dzięki temu.;) Na ile ich by to wkurzało? Co się stało z poprzednimi psami? Reasumując , myślę ,że trzeba Nero dać szansę , jeżeli nie ma zagrożenia życia dla niego. Ciekawa jestem zdania Lucyny i DORY.[/QUOTE] Kleszcze na tym terenie są z całą pewnością. Zięć ma jednak świadomość stosowania spot-on'ów, więc docelowo to nie problem. Podpiwniczenie to wariant mocno awaryjny i tak naprawdę nie ma pewności, ze zechcą go urzeczywistnić. Odnośnie czepiania na czas aklimatyzacji, sugeruję przeprowadzić taką próbę choćby dziś wieczorem. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że w obecnych (znanych psiakowi) warunkach może nie być ona miarodajna. Nieprecyzyjnie opisałem godziny wypuszczania psa z kojca. Pan stwierdził, że od 15-tej, a zięć poprawił go, że być może od 17-tej do rana. Kojec spory ok. 20-25 m2. Oprócz drzewek jest tam trochę roślin delikatnych (nieduże iglaki), a posesja jest ogólnie zadbana. Poprzednie psy odeszły prawdopodobnie z powodu wieku (niewykluczone też, że jakiejś nieuchwyconej w porę choroby). Jeden z dwójki ostatnich padł (tak się wraził zięć) ok. 2 mies. temu. Nie były to jednak psy rodzinne. Za swój dom uważały kojec, gdyż nawet po jego otwarciu, niechętnie go opuszczały. Nie ukrywam, że znalezienie właściwych ludzi z idealnymi warunkami (2 metrowe, lite ogrodzenie) nie będzie łatwe, więc tak czy inaczej, w przypadku Nero prawie w każdym przypadku będzie to mniejszy lub większy kompromis. Jednak czy to będzie jego dom, zadecydować musicie sami...
  24. Wynik wizyty umiarkowanie pozytywny. Poniżej zaprezentuję swoje spostrzeżenia. Plusy: - Państwo zamożni, więc nie powinno być problemu z inwestowaniem w wyżywienie, leczenie czy prewencję (szczepienia itp). - Zarówno senior jak i dzieci - inteligentni, kontaktowi i mili oraz otwarci na wszelkie sugestie. Pochodzą z Otwocka, a w tym miejscu mieszkają od 30 lat. Pani pracuje po przeciwnej stronie drogi (pielęgniarka w Ośrodku Zdrowia), - poziom empatii u pana oraz córki z zięciem, zadowalający. Lubią zwierzęta. - potrzebują psa, z którym bezpiecznie wychowywałyby się małe dzieci (córka z mężem i dziećmi przyjeżdżają systematycznie prawie co tydzień). - pies miałby porządną, ocieploną budę. - zięć byłby skłonny osobiście pojechać po Nero do Warki i zawiózłby go na miejsce. Minusy: - niskie ogrodznie posesji (140cm) oraz kojca (150cm), praktycznie do sforsowania w kilka sekund (zwłaszcza ogrodzenie kojca podatne jest na wspinanie, a jeden z boków jest częśćią ogrodzenia zewnętrznego. - brak świadomości celowości szczepień profilaktycznych oraz zabezpieczenia przeciwko kleszczom. Poprzednie psy ponoć nigdy ich nie miały, ale nie mogli o tym wiedzieć, ponieważ prawie cały czas spędzały w dużym kojcu, gdyż miały tendencje do ucieczek (ostatnie dwa równolatki były małe, więc nawiewały każdą nieszczelnością w płocie). - błędna świadomość, że pies po kastracji nie obsikuje drzewek (co będzie jeśli zacznie obsikiwać sporą ilość roślin znajdujących się na posesji?). Czy Nero jest w tym zapamiętały? - asfaltowa droga przbiegająca bezpośrednio przy posesji, na której odbywa się niewielki ruch (dojazd do Ośrodka Zdrowia?). Niewiadome: - w domu jest jeden kot, a drugo dochodzący (czy Nero je zaakceptuje)? - moim zdaniem pierwsze dni Nero powinien być czepiany w kojcu, aby nie miał szansy ucieczki (jak na to zareaguje?). - w ostateczności istnieje możliwość "przechowania" psa na czas adaptacji w podpiwniczeniu w połączeniu z długimi spacerami na smyczy. Warunkiem jest zachowanie czystości i niedemolowanie. Docelowo pies absolutnie w kojcu. - pies wypuszczany z kojca od ok. 16-tej do rana, oraz niewykluczone, że w weekendy na cały dzień. Zależałoby to głównie od jego zachowania (małe dzieci, koty itp). Reasumując: Jeśli miałbym wyadoptować psa, który nie miałby tendencji do ucieczek, zrobiłbym to bez wahania. W przypadku Nero należy wziąć pod uwagę to ryzyko. Nie ma bowiem pewności, jak zdeterminowani będę jego nowi właściciele, aby mu to uniemożliwić. Mogłem coś pominąć - jeśli sobie przypomnę, napiszę. Jeśli macie jakieś pytania, proszę śmiało...
  25. Wizyta dziś ok. godz. 13-tej. Tuż po niej skontaktuję się telefonicznie, aby na gorąco przekazać swoje odczucia. Gdybym miał jakieś dodatkowe pytania/wątpliwości, w zależności od ich charakteru skontaktuję się z kimś z Was jeszcze w trakcie wizyty.
×
×
  • Create New...