Jump to content
Dogomania

Zosia4

Members
  • Posts

    2154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zosia4

  1. Lepimy, lepimy, lepimy .............. :evil_lol: .
  2. Co tam u ślicznego maluszka naszego ?
  3. Malutku - i jak tam ? Ktoś cie wypatrzyl dzisiaj ? Kogoś wzruszyly twoje zaplakane oczęta ?
  4. Maleńki, stęskniony psiaczku - powinieneś teraz wylegiwać się na kanapce, przy cieplym piecyku. Nie martw się zaplakana kruszynko - ciotki ci nie dadzą zginąć. Komu ślicznego, zaplakanego psiaczka ? Kto utuli zranione serduszko ?
  5. Józek, Józek - jaki ty jesteś śliczny. Ciotki serce już dawno skradleś. Ech, dobrze, że Michu tego nie slyszy bo bym miala :mad: .
  6. Irma - należy mu się. Należy mu się wszystko co najlepsze w życiu. Będziemy czekać na jego zdjęcia, na ten uśmiechnięty pyszczek.
  7. No nie wiem co napisać :-( . Trzymajcie się kochani, przesylam wiele pozytywnych myśli Tobie Irmo i temu ślicznemu i umęczonemu cialku.
  8. Kochamy, kochamy - a jakże. Black_sheep - jesteście tacy piękni na tych zdjęciach. Jak tam Denisek - ugniótl trochę tę slomę w swojej ślicznej budzie, czy nadal wchodzi jak do tunelu ?
  9. Pitty - mialam Ci napisać co z tą sierścią Bandiego. Otóż ja ze swoim kudlaczem postąpilam tak. Wykąpalam go, wysuszylam i wyczesalam. Jednak to czesanie - mimo, że dużo z niego wyszlo - bylo niewystarczające. Więc zaczęlam go po prostu ręcznie skubać. I to wlaśnie bylo to na co czekala jego zaniedbana sierść. Wychodzilo z niego i wychodzilo. Nie sposób opisać ile tego bylo. Mojemu psu tak się to spodobalo, że ciągle domagal się skubania. Po mniej więcej tygodniu (bo jest przeogromny) byly znakomite efekty. Z zaniedbanego siwego lwa zrobil się prawie czarny, piękny pies. Dopiero później dziewczyny z dogo mnie uświadomily, że to skubanie to nic innego jak trymowanie. Psy szorstkowlose nie linieją więc trzeba pomóc im pozbywać sie martwej sierści poprzez trymowanie wlaśnie. Możesz spróbować coś takiego z Bandim. Ręczę, że efekty będą znakomite.
  10. Wlaściwie to prawdę o tej brzózce wiem tylko ja. A winę przyfastrygowalam koledze TZ-ta twierdząc, że skosil ją jak wycofywal samochodem. I tu nie mam żadnych wyrzutów sumienia :evil_lol: , bo kolegi TŻ-ta nie cierpię i na dodatek rzeczywiście jeździ jak pacan :evil_lol: .
  11. Na tym trzecim jak biegnie do swojej Pani - co sil w nóżkach. Jaka ona jest prześliczna :loveu: .
  12. Demolka piękna - nie ma co. Ja niestety zdjęć nie mam z tych slawetnych czasów. Może to i lepiej, bo po co się wkurzać. Ale w pamięci przechowuję jeszcze obraz nędzy i rozpaczy. Neris - moje psice niewiele mniejsze od Miśka. To są wyjątkowo duże okazy suczydel owczarka niemieckiego. Rzeczywiście u siebie robią demolkę, co jakiś zas trzeba wyrównywać na ich terenie krajobraz księżycowy. A Misiek też ma na swoim koncie jedną brzózkę (czteroletnią). Ale on się "tylko" niechcący oparl o nią. Tak się oparl, że trzasnęla jak zapalka przy samej ziemi. Dosadzę wiosną, bo mam teraz dziurę w domniemanym szpalerze :cool3: .
  13. Jak idę do nich w konkretnych celach to jego zostawiam w domu. Obawiam się żeby mi się nie wysmyrgnęly. Zakladam zawsze najczarniejszy scenariusz. A on jawi mi się jako krwawa jatka. Zapewne przesadzam ale akurat przy takich wielkich psach myślę, że ostrożności nie za wiele. Nie mialam okazji przekonać się o sile Miśka ale psice już znam na tyle, że wiem czego się mogę spodziewać :diabloti: .
  14. Pitty - są takie miejsca i nic na to nie poradzimy. Niejednokrotnie takie miejsca są jedynym ratunkiem dla psa, a bywa też inaczej. Wypatrzylaś go i uratowalaś, dalaś mu szansę na wspaniale życie i teraz może być już tylko lepiej.
  15. A suczydla się też przyzwyczajają. Starsza to już w ogóle nie nadaje. A mlodsza to taki wieczny, roześmiany dzieciak - pogania sobie z Miśkiem wokól ogrodzenia. Jak chcę żeby Misiek się rozruszal to zabieram go do nich i sobie poganiają naokolo. Myślę, że lada dzień spróbujemy spotkania na żywo. Pojedynczo oczywiście, no i TŻ-ta wezmę, bo w razie czego to nie ma mowy żebym sobie z nimi dala radę - za wielkie te egzemplarze do ewentualnego ujarzmienia. A wczoraj się uśmialam, bo nie wiedzialam, że z Miska taki strachliwiec. Przestraszyl się jak strzepywalam wypraną, mokrą poszwę od koldry (oczywiście od Miśkowej koldry :cool3: ). Kwiknąl, podkulil ogon i uskoczyl w bok. No więc przytulilam zaraz to wielkie, przestraszone cielę - z czego byl bardzo rad :evil_lol: .
  16. No rzeczywiście, przecież widzialam. Szczególnie na tych ostatnich bardzo dobrze to widać. Dzięki za podpowiedź.
  17. No to taka jak u mojego. Pitty - myślę, że dziś to już nie będę o tym pisać, bo musicie ochlonąć po tych przeżyciach. Ale jak już dojdziecie do siebie - to napiszę jak z jego "szatą" postępować, żebyś nie miala klaków w calym domu. Mi się to udalo bez nożyczek.
  18. A masz możliwość żeby zrobić mu zdjęcia ? Chodzi mi o jego futerko wlaśnie. Wiesz, bo ja tego olbrzyma co mam teraz to sama odklaczylam - bez golenia. Byl wielkim, siwym, niemożliwie kudlatym psem, a teraz isę zrobil czarny i taki chudy po moich zabiegach. Jakiego typu sierść ma Bandi ?
  19. Fotek do Świąt nie będzie. Aparat pożyczylam, mam nadzieję, że wróci. A opowiadanko, no cóż, rozleniwiliśmy się. Kotek caly i zdrowy. Jakby się mniej boi ale reakcje Micha się nie zmienily. Kotkowi ustawilam wiklinowy domek na lodówce żeby się przyzwyczajali, że są obaj pelnoprawnymi domownikami. Wyglada na to, że Misiek jest "pelnoprawniejszy", bo to nie on musi siedzieć na lodówce :evil_lol: . Kotek sobie tam podsypia, a Misiek szalu dostaje "na dole". Szczeka na niego i tyle. Tlumaczę mu: to jest tylko kotek, kotek ma tu takie same prawa jak ty. A kotek wtedy na mnie tak patrzy z wyrzutem jakby chcial powiedzieć: ja nie jestem tylko kotek, tylko aż kotek. No więc "aż kotek" podsypia sobie w domku na górze, stoluje się w osobnym pokoju, gania po dworze i ma się dobrze.
  20. Kilka dni i będzie dobrze. Widać, że z niego dżentelmen. A ta Twoja psica to jest mniejsza od Bandiego ?
  21. Pitty, już go masz, już jest Twój. Jeszcze raz powiem, że masz wielką odwagę. Ja nie wiem czy pociągiem bym się zdecydowala. I to jeszcze "przez dwa kraje". Wiesz - to jest też dowodem, że naprawdę go chcialaś, że jesteś odpowiedzialną osobą. Należą Ci się wielkie slowa uznania za upór, wytrwalość i wspanialą postawę.
  22. Jesteś dzielną osobą. Poradzilaś sobie a to najważniejsze. A jak Bandi w domu ? Na pewno jeszcze zdezorientowany ?
  23. Fajnie. Te TŻ-ty to są niby takie twarde a jak co do czego to serce im mięknie. Jak Bandi zniósl podróż ? Nie bylo niespodzianek?
  24. Pisz, pisz, bo my tu już usychamy.
  25. Przepiekne Mikolaje, cudne. Tylko śniegu brakuje, ale to widać wszędzie go brakuje. Śliczne psiaki, śliczny Józio, śliczny Ursus. Zwlaszcza ten drugi budzi respekt. Ale skoro piszesz, że jest lagodny, to widać wszystkie Wasze psiaki są takie fajne. Tylko dlaczego bez domków ????????
×
×
  • Create New...