Jump to content
Dogomania

Zosia4

Members
  • Posts

    2154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zosia4

  1. Akucha pewnie coś tam wypatrzy na tym zdjęciu - coś czego ja pewnie nie zauważam.
  2. Zadowolony pies po jedzonku, który ma swoją własną panią na wyłączność:
  3. [quote name='kordonia'][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/5821/hondanajlepszeby3.jpg[/IMG] [/quote] Ależ to moje największe marzenie - Misiek i mój kot. N cóż nie zawsze się ma to co się chce:cool3: .
  4. Jestem w stanie sobie to wyobrazić - ale nawet nie próbuję sobie wyobrazić tego co Ty czujesz - to chyba o wiele bardziej niewyobrażalne :diabloti: .
  5. Pitty - nie wątpię - pomysłowość ludzka nie ma granic. Ale wytłumacz to moim dwunogom rodzaju męskiego, który aktualnie mam na stanie.
  6. [quote name='akucha']Moje siedzą na fotelach i kanapie... potrafią jeść z widelca :oops: :scared: Że ja to napisałam... No że teś Ty to napisała :diabloti: . Toż to chyba każdy robi oprócz mnie.
  7. No to jest chyba niezły pomysł - a jaki tani. Byłby jedynie problem z tym, że ja lubię zaglądać do cudego talerza i dziabnąć coś z niego widelcem. Misiek chyba by to jakoś zniósł ale ja nie wiem jakby on zechciał się poczęstować moim żarełkiem to chybaby mi już nic nie zostało. Fajne pomysły masz Akucha. Jakby to tak przenieść na Twój grunt - to musiałabyś jadać leżąc na podłodze :evil_lol: . Ot - problemy szczęśliwych właścicieli czworonogów. A jednak jeść trzeba (zwłaszcza w moim przypadku, bo ju chybam lżejsza od Miśka).
  8. Akucha - Tobie wybaczam znając Twój aktualny inwentaarz żywy - ale innym NIE !!!!!!! No i nieustająco proszę właścicieli wielkopsów o rady ( dobre a nie złe ;) ).
  9. [quote name='Zosia4']A może jakieś sugestie odnośnie zakupu misek na podwyższeniu ? Ponawiam - a konkretnie jakie wysokie. Bo wiecie - oni mi wcisną wszystko (im ktoś ma lepszy bajer tym droższe wciśnie - tak to już jest). A ja - zastraszona i biedna wezmę wszystko co mi każą ;) . No nie - oczywiście będę drążyć temat i walczyć jak lwica o najkorzystniejszy zakup. Ale proszę doświadczonych w tym temacie o jakieś podpowiedzi. W końcu chodzi tu o dobro mojego olbrzyma. A Misiek oczywiście leży już cały i zadowolony w świeżutkim i pachnącym łóżeczku
  10. Myszsza - i to jest dobre ?
  11. [quote=akucha;3411241 Skubanie, to dla Miśka taka pieszczota, że on dla niej odrośnie w jedną noc!!!! No tak, zaczynam w to wierzyć chyba, bo ile byś nie skubał - to zawsze jest co. Czary jakie czy co ? A oto relacja z naszego dzisiejszego dnia: Misiek ciągle przy mnie, a ja ciągle przy garach, przy pralce, przy lustrze (tak, tak - o siebie też trzeba zadbać - jestem nieustająco piękna), przy komputerze, przy dogo i przy wielu innych tym podobnie przyziemnych sprawach A jutro wybieram się po zakup misek do jedzenia i do picia na podwyższeniach stosownych dla psa o wys 73 cm w kłębie (zmierzyłam ponownie i ponownie tyle Misiek ma). Od mniej więcej miesiąca zastosowałam konstrukcję miski na wiaderku (zasugerowaną przez jedną z ciotek tu na wątku) i chyba się to sprawdza, że duży pies podczas jedzenia z michy na podwyższeniu nie łyka powietrza, bo tak jakoś chyba przestało mu grać "w kichach" po jedzeniu i nie ma już bezpośrednio po nim odruchów wymiotnych. A może jakieś sugestie odnośnie zakupu misek na podwyższeniu ?
  12. No i co tam tak te nasze ciotki "zaniemrawiły" się ? Miał być przepis na gołąbki Pitty i co ? Jak nie ma tak nie ma :placz: . A u nas to jest tak: Misiek spał wczoraj przy łóżku na podłodze. Nie pozwoliłam mu wejść do łóżka, bo jeszcze było wilgotne po jego ekscesach - ja spałam na suchej połowie, a Misiek karnie i bez protestów spał na kocyku przy łóżku. Co prawda w nocy próbował cichcem wejść ale ja przez sen mamrotałam, że NIE WOLNO - i wyobraźcie sobie, że jak nie wolno to nie wolno - i nie wszedł. Zobaczymy jak będzie dzisiejszej nocy, bo łóżeczko wyprane, suchutkie, zaopatrzone w pachnącą pościel. Jak myślicie - wpuścić go ? Aha - znów dziś miałam "tydzień dobroci dla zwierząt" i troszkę poskubałam Micholca. Ja nie wiem, że też z niego ciągle wyłazi i wyłazi :cool3: . Czy to jest możliwe, że doskubię go tak na amen ?
  13. Źle ale też i dobrze ze względu na to, że odszedłeś Lisku w cieple domowego ogniska. Musiałeś odejść - wszystkich nas to czeka. Mam nadzieję, że zaznałeś co to prawdziwy dom. Lisku - pokazałeś wszystkim, że każdy pies - nawet z takimi doświadczeniami jak ty potrafi pokochać i przystosować się do życia w prawdziwym domu, pokazałeś, że stary pies jest wspaniały, że możesz dać człowiekowi to co jest najcenniejsze - prawdziwe uczucie i wierność.
  14. Dzięki Isabel. U Miśka zdarzyło się to po raz pierwszy, tzn. pierwszy raz na żółto. A u mnie numer z gołąbkami wege nie przejdzie. Mięcho to mięcho i tyle.
  15. Wypróbujemy następnym razem. Dzięki za cenną radę. A jutro pośpimy sobie do 7.00 - hurra :loveu: .
  16. O wycinaniu grubych żył wiem ale o podsmażaniu na złoto pierwsze słyszę. A śniegu już nie ma i Misiek już nie bryka.
  17. Te gołąbki nie były poranne, były wczorajsze wieczorne - a poranne to było wstawanie do roboty. Za to po powrocie były jak znalazł. Poszły trzy na dzień dobry. Żółć - wiem, że to coś niedobrego. I na dodatek od wątroby. Jak się powtórzy to do weta. A najlepiej jutro wpadnę sama o pogadam o tym. Akucha, a do gołębi użyj kapusty włoskiej. Ta normalna jest już za twarda.
  18. No i już wróciliśmy po dniu pełnym wrażeń. Misiek miał dziś coś dziwnego, bo zauważyłam, że pościel w łóżku zanieczyszczona żółcią. Zwrócił po prostu czymś z żółcią.Taka gęsta, obfita wydzielina, oczywiście żółta. Tak więc znowu pranie. Nie wiem czy to powód do niepokoju ta żółć, bo menu mu nie zmieniłam żeby cokolwiek mu zaszkodziło. Poobserwujemy, jak się powtórzy, to zasięgniemy porady weta. Za to niezmiennie cieszył się na mój widok.
  19. U mnie wygląda to dokładnie tam samo z tym, że taka garść jeszcze wyłazi nawet po niedbałym przejechaniu jakiejkolwiek części miśkowej. Pozdrowienia dla ślicznego kochanego terapeuty i jego opiekunów.
  20. Kubusiu, Kubusiu - taki jesteś śliczny i nadal bez domku. W Walentynki ślę ci wiele najcieplejszych myśli, ślę ci życzenia żebyś nareszcie trafił na swój prawdziwy domek, kochający i cieplutki.
  21. Pitty - ślij zawsze jak będziesz coś miała. Wiesz, że Bandiego jesteśmy wszyscy bardzo ciekawi.
  22. Józek - wiesz, że w dzisiejszym walentynkowym dniu na pewno bym się odezwala do ciebie. I wiesz na pewno co ci chcę powiedzieć. I wiesz też czego ci życzę z całego serca.
  23. Dziękujemy walentynkowo - szykujemy się dziś do jutrzejszego porannego wstawania o godz. 4.00 (to oczywiście ja - Misiek nie musi) i zabieramy się za "narobienie" olbrzymiego gara gołąbków na najbliższych kilka dni coby było co jeść. Pozdrawia Was walentynkowo Misiek i wiecznie zapracowana Zosia. Myszsza - czytałam Wasz wątek - jesteś niesamowita.
  24. Pitty - dla Was też najlepsze życzenia - kochamy Was.
  25. Biedactwo nasze kochane. I już na nóżkach - to dopiero dzielny pies. Jesteśmy myślami z Wami.
×
×
  • Create New...