Jump to content
Dogomania

Zosia4

Members
  • Posts

    2154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zosia4

  1. Brązowa - jakby Misiek nie byl piękny - to przecież bym się po niego nie tlukla samochodem przez pól Polski. I co do urody Miśka - nie wiem jakie slowo by tu nie padlo - to i tak nic mnie nie przekona - jest mój, a jak jest mój to musi być wyjątkowy. A co do tej historii o psie, którego jakaś babka wzięla ze schronu po 20 latach - może to jest jakaś inna historia, może my nie wiemy o wszystkich ??
  2. Józuś - ja też z Tobą, chyba wiesz o tym. Jesteś nie tylko wielkim, pięknym psem - ale przede wszystkim będziesz doskonalym towarzyszem dla kogoś, kto jest samotny i spragniony bliskości wiernego przyjaciela.
  3. Tak też odebralam Twoje intencje w pytaniu - może trochę obok tematu odpowiedzialam. Generalnie jest tak, że Misiek wywoluje reakcje wielkiego zdziwienia i zaskoczenia na swoją "dużość", a jeśli chodzi o sam "psi" wygląd to pomijane jest to milczeniem. Rozumiem to tak, że się nie podoba. No cóż - mają prawo. W końcu Charles Bronson też byl brzydalem w mniemaniu ogólu, co nie przeszkodzilo mi aby go uważać za pięknego faceta (o ile takowi w ogóle mogą być:diabloti: ).
  4. Hau jest nagrane i uwiecznione dla potomnych ale jeszcze póki co - dla dobra tych potomnych - lepiej, że nie slyszą :evil_lol: , bo jest naprawdę groźne.
  5. Neris - do mnie bez przerwy ktoś przychodzi. I tak się sklada, że nie jestem zaniepokojona o jego reakcje wobec nieznanych mu ludzi. Wystarczy, że widzę, że jest to ktoś zupelnie obcy - to chowam Miśka w przepastnych zakamarkach mojego domu - i to nie dlatego, że obawiam się o reakcję Miśka lecz bardziej obawiam się o strachliwą reakcję gościa na widok tak dużego psa. No cóż - tak jak pisala Brązowa (i temu też zaufalam) - Misiek ze względu na swój dlugi pobyt na targowisku i styczność codziennie z wieloma nieznanymi mu ludźmi jest psem o niezwykle wysokim socjalu. Jest dokladnie takim psem jakiego chcialam mieć. Tak więc po chwili wypuszczam Miśka (szkoda mi moich drzwi w sypialni :evil_lol: ) i mówię do "nowoprzybylego" żeby się nie obawial psa, bo jest bardzo przyjazny. No i rzeczywiście jest przyjazny. Ale wielu się go boi i tylko ze względu na ich zaufanie do mnie - przelamuje tę "bojaźń" - no cóż - nie wszyscy lubią psy, tak duże psy - a jak już slyszą, że jest tak "stary" - to w ogóle jest to dla nich niepojęte.
  6. Mają, mają - i mieć będą :loveu: .
  7. Tarczą obronną to on jest sam w sobie. A tluszczyku nam nie potrzeba. Tluszczykowi mówimy - NIE. A tak na poważnie - to Miśkowi niewskazany tluszczyk. Przy jego poprzednich klopotach z serduchem myślę, że najlepiej dla niego żeby raczej mial "zdrową" masę mięśniową niż nadmiar wagi w postaci tluszczu. No i jak popatrzę na niego teraz, to jedno mi się nasuwa : mój kochany Michu ze zdrową masą mięśniową - samym swoim wyglądem jest dla mnie tarczą obronną. A komu to nie wystarczy - to jest HAU.
  8. A żebyś wiedziala, że aligancik się z niego zrobil, zwlaszcza po tym ostatnim czesanku przy swiecach. No i tu proszą się fotki - ależ będą będą. A tluszczyk - nie ma tluszczyku. To nie jest jakiś tam zasiedzialy na wlościach stary piecho tylko szczęśliwy, pelen życia i wigoru nadmorski wielkopies.
  9. Oj - muszę chyba nowe pomiary zrobić - bo to nigdy nic nie wiadomo. Misiek się rzeczywiście zmienia - a na tej swojej nowej drodze życia jaką rozocząl u mnie - to nawet jakby urósl 8 cm to do licha moglabym nawet tego nie zauważyć. Jutro oficjalny wynik pomiarów.
  10. Akucha - ile by tam ten Misiek nie mial - to on już jest mój, nie oddam go nikomu. A któż mi zagwarantuje, że jeszcze nie urośnie - toć on jeszcze nie dziadek.
  11. Pitty - wierzę Ci, bo znam to uczucie. To jest piękne - jak pies usiluje okazać to - czego przez cale swoje smutne życie nie mial okazji uczynić. A najważniejsze jest to, że my - jako ich kochani wlaściciele umiemy dostrzec to, czego nikt inny nie umial.
  12. [quote=Pitty;2824428Zdjec " normalnych" nie moge zeskanowac (chyba nie tak to sie pisze:oops:), ale chetnie przesle komus , kto to umie i moze zrobic. Pitty - możesz je przeslać mnie. Ale nie wiem, czy dobrze zrozumialam - takie normalne zdjęcia chcesz przeslać pocztą ? Jeśli tak - to nie ma problemu - zrobię z nimi co trzeba i odeślę ci je. Poproszę wiadomość na pw - podam Ci mój adres (ja niedaleko granicy mieszkam). A "zeskanować" - jak najbardziej tak się pisze.
  13. Pitty - a nie możesz tych zdjęć "normalnym aparatem" robionych zeskanować. To jest pierwszy etap - jeśli to możesz zrobić - napisz, a wtedy będziemy dalej myśleć. A ten "facet od komputerów" to pewnie innej nacji niż Polak lub Niemiec, bo niemiecka solidność jest znana w calej Europie, a polska solidność na obczyźnie też się dala już poznać z dobrej strony. Tak się dopominam o te zdjęcia, bo wiem, że wszyscy na nie czekają, tak jak czekali na zdjęcia Liska i teraz Miśka.
  14. Isabel - w istocie - mam prawie wilczarza. sprawdzalam wielokrotnie opisy i zdjęcia - Misiek ma tylko leb z wilczarza, sierść no i trochę wzrost, bo najstarsze wilczarze - te z najstarszych opisów dochodzily do 120 cm w klębie, a te ze wspólczesnych opisów - do ok. 100 cm. Miśkowi do tego daleko - ale jak tu kiedyś napisala Brązowa - Misiek nie jest jakimś tam sztampowym wzorcowym wilczarzem tylko jest moim Miśkiem. A trymer to są moje palce - innego nie znam.
  15. Zima nadeszla, dziś od rana -4 stopnie. Ha - Miśkowi chyba w to graj - bo biega, harcuje na dworze, że hej. Gorzej moje psice - bo bardzo chcą pić, a, że co chwila im woda zamarza - więc staram się wymieniać im na bieżąco (wyjąwszy czas gdy jestem w pracy). Sprawdzalam dzisiaj - krokusik jest, a nawet drugi wylazl - och naturo zdecyduj się - albo już wiosna albo spóźniona zima.
  16. Ja też pozdrawiam wszelkie krakowskie istoty.
  17. Irma - nigdy niczego nie da się do końca przewidzieć. Masz rację - los wiedzial co robi. A Pirulcowi może by tak kłódeczkę na mordkę ?
  18. Isabel - witamy Cię serdecznie. No widzisz - I Ty i ja mamy teraz nadmorskie psy. I niech ktoś coś zlego na nie powie :mad: . Rudy - dostalam zdjęcia Twojego rudzielca - jestem pod wrażeniem. A i silę takie coś to pewnie też ma.
  19. Misiek ma 73 w klębie - i to też o ile dobrze mierzę :evil_lol: . Rhodesian - piękny pies. dużo o tej rasie czytalam. Jeśli możesz - to wyślij mi jego zdjęcie na pw. A co do podwyższenia: za nim przemawia lykanie powietrza podczas jedzenia z miski na plasko. Kojarzę nasze objawy i myślę, że to gulgotanie w brzuchu bierze się z nadmiaru powietrza. Karmię go 2 razy dziennie - bo już wiem, że starszy pies wolniej przyswaja. Myślę, że najlepsze rezutlaty daje jednak zapoznanie się z większą ilością opinii i żródel - na podstawie których powstawaly. Każde żródlo ma to do siebie, że jest "jedynie najbardziej wiarygodne" - no cóż - weryfikacja należy do nas.
  20. Dzieki, że się odezwalaś - każda rada cenna. A twój pies też wielki ?
  21. Krokusik - co prawda jeszcze "stuśniony" - ale jeeeeeest :lol:
  22. Jeszcze mam jedno pytanie do wlaścicieli wielkopsów. Czy to prawda, że wielkopsom miskę z żarelkiem trzeba podawać na podwyższeniu. I czy ma to jakieś inne zalety porócz tego, że pies nie musi się "rozplaszczać" podczas jedzenia. Misiek co prawda się nie "rozplaszcza" ale widzę u niego coś niepokojącego. Otóż od jakiegoś czasu ma odruchy wymiotne w jakiś czas po jedzeniu. Ostatnio się to dosyć nasililo więc szukam jakiegoś związku . To co zwraca nie jest niepokojące, bo to są jakieś przetrawione resztki jedzenia albo gęsta ślina z wodą. Wlasnie jak pije wodę, to najczęściej zaraz po tym "coś" mu wypada z pyska. No i to ciągle "przelewanie się" w brzuchu - dość glośne. Próbowalam stawiać miski na malym stoleczku ale koniec byl żalosny, bo jedno machnięcie i cala zawartość michy lądowala na podlodze. Przymierzam się do kupna normalnej psich mich na stojaczku. Dobrze kombinuję ?
  23. Krokusik jest - sprawdzaliśmy z Miśkiem rano. Poczekamy tak gdzieś do poludnia aż się mordka do sloneczka bardziej rozchyli, bo teraz jest taki "stuśniony".
  24. Józek - no i cóż z Tobą zrobić ?????????? Gdybyś mi obiecal, że nie będziesz darl kotów z Miśkiem - to biorę Cię w ciemno. Wiem, że nie obiecasz - wiem też, że jesteś psem wyjątkowym - i dlatego spędzasz mi sen z oczu. Czy naprawdę nie ma nikogo kto by pokochal Józka ?????????????????
  25. Na szczęście dzisiaj nam elektryki nie zabrano - więc trochę popiszę i się poskarżę. Ot - takie przyziemne sprawy. Takie przyziemne jak choćby ostatnia nieziemska wichura, która nas nawiedzila. Pewnie nie tylko nas nawiedzilo toto, więc temat nieobcy. Rano po wichurze poszlam z Miśkiem zrobić obchód i oszacować straty. Musiala być rzeczywiście nieziemska ta wichura, bo jak mi urwala wielgachną galąź bzu czarnego - to już jest coś. Poza tym masa polamanych galązek brzózek. Pozbieralam wszystko co polamane i cóż zobaczylam : kwitnącego żóltego krokusa. Krokus kwitnący w styczniu - to też jest coś. Jutro go "zdejmiemy" i okażemy ogólowi.
×
×
  • Create New...