Jump to content
Dogomania

Zosia4

Members
  • Posts

    2154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zosia4

  1. A ja cały czas o nich myślę - takie piękne, kochane psineczki. Piękne i kochane, bo starsze psy zajmują najwięcej miejsca w moim sercu.
  2. Każdego psa, który był ze schronu kąpałam już w drugim dniu pobytu u mnie (nie szło wytrzymać :diabloti:). Tego dużego Misia, którego zdjęcia tu wstawiałam, to wsadzałam do wanny przy pomocy rosłego chłopa, bo sama nie dałabym rady. Dobrze, że mam dużą wannę, bo do kabiny prysznicowej by się nijak nie zmieścił. Teraz w domu mam samca w typie onka, a dwie suki (ON) są na olbrzymim wybiegu i tam mają swoją budę i swoje królestwo, mają zbyt duży temperament na mieszkanie w domu. Kąpiel stosuję tylko w razie wytarzania się psa w jakichś śmierdzielstwach. Ale ogród mam solidnie ogrodzony i żadem obcy zwierzak się nie przekradnie do mnie więc obcych zapachów nie ma. A poza tym moje zwierzaki zaraz by intruza pożarły (dosłownie). W zasadzie czesanie to główny zabieg pielęgnacyjny. Im częściej to robię, tym ich sierść jest bardziej lśniąca i świeża. Poza tym co jakiś czas trzeba przyciąć pazury, bo od ganiania po trawie czy gołej ziemi one się nie scierają.
  3. Mareksy - ośmioletni pies to wg mnie jeszcze młodziak. Ja mam trzy wielkie dziesięciolatki. Żebyś wiedział co one potrafią wyczyniać :diabloti: - jak dzieci (albo jeszcze gorzej). Ale będziesz miał czesania, aż Ci zazdroszczę. Czesanie mnie zawsze uspokaja (chociaż z tym też różnie bywa :diabloti:). Ale widać, że Aramis lubi czesanko. To naprawdę piękny pies - och. Brązowa - są jakieś nowe foty ? No i jak on się czuje ?
  4. Lusiaczek w pełni snu zimowego: [IMG]http://images32.fotosik.pl/437/7ca4638bd5db8280med.jpg[/IMG]
  5. A czerwone to się zakłada psom na odczynianie jakieś, czy tak sobie jest po prostu czerwone i już ?
  6. Wstrząsające zdjęcia. Takie kochane psiny :-(.
  7. To ja nieśmiało też zaśpiewam "sto lat", bo wszyscy już byli, a ja ostatnia :oops:.
  8. Boże, Boże - staremu psu się tego nie robi. Ja się będę dokładać do hoteliku jeśli będzie taka potrzeba. Nie będzie tego wiele ale tyle ile mogę i regularnie co miesiąc. Jak Busiaczka wydostać stamtąd skoro jej Pani się ostentacyjnie i nieodwołalnie obraziła ?
  9. Za to bęc to kogoś chyba trzeba obtańcować, bo nie odśnieżył tam gdzie kaerjocik chadza. A z tym mózgiem to masz fajnie, ja też bym tak chciała :eviltong:.
  10. No i ja przeczytałam................ Muffel - odezwij się, podaj te informacje o Busi i zdjęcia jeśli naprawdę chcesz żeby ją uratować. Nikt Cię tu nie osądza, bardziej chyba podchodzimy do tego emocjonalnie, bo nie sposób tych emocji ukryć zwłaszcza, że chodzi tu o starszego psa. Ja o swoich emocjach nie piszę, bo nie ma sensu - trzeba ratować Businkę - to jest w tej chwili najważniejsze. Busia - trzymaj się psineczko, nie pozwolimy ci zginąć. Oby tylko nie było za późno.
  11. Sie czepiły, bo ślepe. Nie każdy ma akuchowe oczy, które wszystko wypatrzą.
  12. Oj do licha - same cuda. A Maszeńka nie dość, że piękna to jeszcze taka mądra. Reno - masz wspaniałego psa :loveu:.
  13. Lizka - moje psice mają wspólną budę, tzn. jedną i razem w niej przebywają, bo jest bardzo obszerna. One zawsze na zimę dostają gęste futra i przez to chyba dość rzadko w tej budzie siedzą (chyba tylko jak śpią). A w te mrozy lecę do nich skoro świt i wymieniam im przede wszystkim wodę (tzn. lód na wodę). Ta wymiana to w zależności od potrzeb jest kilka razy dziennie. Poza tym dostają po dwa ciepłe posiłki każdego dnia, no i objętościowo jest tego więcej niż zwykle. Humory im dopisują i niezmiennie harce w głowie.
  14. Buda jak się patrzy, zdolny jesteś :loveu:. Ale coś mi się widzi, że ten płotek za nią to on może pokonać. Nie widzisz w tym problemu ?
  15. Z kaukaza nie miał nic a nic. Bardziej z wilczarza. No i był przeeeogromny. Sam jego wygląd wzbudzał niemały respekt. Ale dobrota z niego była nieprzeciętna. Mareksy - jak tam buda ? Gotowa ?
  16. Nie ma prawa zamarznąć. Stosowna dokumentacja ma być i koniec.
  17. O rany, to ja chyba nie dożyję tego czwartku. Pamiętaj o zdjęciach, tego to nie tylko ja Ci tu nie odpuszczę. Koniecznie zdjęcia, począwszy od wyprowadzania ze schronu aż po domowe. Mój Misiu takie tutaj na dogo ma.
  18. Misiu przeżył u mnie niecałe pół roku. To był naprawdę wspaniały pies. Teraz mam już trzeciego psa z dogo. Ale jakbym miała "wolną chatę" to bym Ci sprzątnęła tego misiaka sprzed nosa. Wierz mi, że jestem do tego zdolna - dziś decyzja a jutro pies u mnie (pomimo iluśset km, które mnie od niego dzielą). No ale to jest wątek Aramisa i tego się należy trzymać. Bierz go !!!!!!!!!!!
  19. No to proszę: A na proporcje łóżko - pies nie patrz, bo łóżko mam ogromne. No i jak widać wyczesałam go nieziemsko.
  20. Poniżej mój Misiek po pierwszej, poschroniskowej kąpieli u mnie w domu. Zwróć uwagę na proporcje: pies - drzwi (to był naprawdę wielki pies). Zaraz znajdę "sceny łóżkowe".
  21. A zaraz poszukam. Ale uprzedzam - mój "kaukaz" był o niebo większy od Twojego i od razu mi się w łóżku zadekował. Był olbrzymim, 11-letnim psem, który 10 lat spędził na gdyńskim targowisku wśród ludzi i łóżko nawet mu się nie śniło. Chwila cierpliwości - zaraz wstawię.
  22. Mareksy - starszy. duży pies (choć to kaukaziątko raczej u mnie nie zasługuje na miano "starszy") i to nie bardzo wiadomo jakiego pochodzenia (w sensie jakie było jego dotychczasowe życie) - jest wielką niewiadomą. Z tego też przede wszystkim musisz zdawać sobie sprawę. Może być fajnie jak jest w środku zdrowy (czego misiowi i Tobie baaaardzo życzę) ale mogą też ujawnić się jakieś dolegliwości w krótszym lub dłuższym czasie. Musisz być przygotowany na ewentualne leczenie (tak jak pisała brązowa), które może naprawdę bardzo dużo kosztować (tak jak w przypadku naprawdę wiekowych psów, które brałam z pełną tego świadomością). Na dzień dobry musiałbyś zdiagnozować psa w dobrym gabinecie weterynaryjnym, tzn. wszelkie podstawowe badania czyli: serce, nerki, wątroba, a przede wszystkim badanie krwi, które bądź wykluczy bądź nie - stan tych narządów wewnętrznych. Jak na razie rokowania są dobre, bo nic nie wskazuje na jego chorobę i z tego należy się cieszyć. Również należy się cieszyć z tego, że jak na tę naszą tegoroczną zimę, kojec dla tego akurat psa jest dobrym wyjściem, bo szatę zewnętrzną ma ku temu odpowiednią (przepiękną zresztą). Ale w upalne lata należałoby pomyśleć o cieniu dla niego - i to o głębokim cieniu - najlepiej duże drzewa, pełna micha zimnej wody, a w razie potrzeby zimna, kafelkowana podłoga w domu. A zęby ? albo je ma albo ich nie ma, bierzemy psa takim jakim jest. Ale co ja Ci tu truję, pewnie o tym wszystkim wiesz - jak nie ode mnie to od innych. A na koniec jeszcze jedno: dużo kontaktu z psiakiem, dużo fizycznego i przede wszystkim psychicznego kontaktu z nim. Musi być kochany, on to wyczuje w sobie wiadomym wymiarze i bardzo Co za to odpłaci (moje "starszaki" mi dały tyle radości, że nie sposób tego opisać). A tak zupełnie na sam koniec to: szykuj mięciutkie łóżeczko dla kaukaza, bo jakoś mi to najbardziej w związku z nim pasuje :diabloti: . No i jak wytrzymujesz bez tego misia będąc na niego zdecydowanym ?????????????????
  23. Burze wyczuwa sobie tylko wiadomym zmysłem na długo przed. Jak zaczyna się trząść to już wiem, że coś będzie. Taki to jest pies, o !
×
×
  • Create New...