Jump to content
Dogomania

Zosia4

Members
  • Posts

    2154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zosia4

  1. Al-ka - eksperymentuj ale nie zapomnij podzielić się swoimi doświadczeniami. A z serii niebieskich mam jeszcze to: przylaszczka [IMG]http://images48.fotosik.pl/104/1600da31a7476c19med.jpg[/IMG] i takie coś (chyba jakaś gęsiówka sądząc po listkach ale nie jestem pewna) [IMG]http://images47.fotosik.pl/104/0afa75cd6bc9cbfamed.jpg[/IMG] A to pies i paskudny po zimie trawnik [IMG]http://images48.fotosik.pl/104/41b2e7d428dc6691med.jpg[/IMG]
  2. Niebieskie to ułudka wiosenna. To jest niziutka bylinka kwitnąca o tej porze pięknym kobiercem. Rozpościera się toto tuż przy ziemi i rzczywiście robi wrażenie. Lizka - Barry teraz traci zimowy tłuszczyk i nabiera kondycji, bo przecież koszenie trawy "zaniedługo". Dzisiaj ganialiśmy z taczką, a teraz piecho chrapie.
  3. ........... [IMG]http://images42.fotosik.pl/100/040efecc4dcb57d3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/100/b4f6ba491616f480med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/104/ee126f26ee06aa62med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/104/257bf633a450cb00med.jpg[/IMG]
  4. Dzięki dziewczyny . Tak, to prawda, że piecho coraz ładniejszy, sama nie wiem skąd mu się to bierze :roll:. Od jutra rozpoczynamy wiosenną sesję zdjęciową z tulipanami i różnościami wiosennymi, bo dla mnie sezon już rozpoczęty. Barry oczywiście mi towarzyszy we szystkich pracach, a wieczorem pada jak betka i chrapie jak nie przymierzając mąż jkiś :lol:.
  5. A jesteśmy, jesteśmy. W końcu po długim, zimowym śnie dajemy oznaki wiosennego ożywienia. Dziękujemy pięknie za życzenia i również przesyłamy życzenia świąteczne wszystkim przyjaciołom z dogo, a portretowy Barry w szczególności: [LEFT][IMG]http://images43.fotosik.pl/102/47945d06cd032049med.jpg[/IMG][/LEFT] [LEFT][IMG]http://images41.fotosik.pl/98/6a65710c561d85a9med.jpg[/IMG][/LEFT] [LEFT][IMG]http://images39.fotosik.pl/98/8e342feab1b45ad9med.jpg[/IMG][/LEFT] [LEFT][IMG]http://images39.fotosik.pl/98/bca0acbbf1f7b622med.jpg[/IMG][/LEFT]
  6. Kasiu - tak mi przykro. Będziemy pamiętać Sendulca jako szczęśliwego, kochanego psiaka. Jestem z Tobą całym sercem.
  7. Co racja, to racja. Ja sama kiedyś miałam szczerą chęć wziąć bezdomnego koziołka (chyba nawet na dogo go wyczaiłam) ale bałam się, że mi go psy zamęczą, no a poza tym żeby wziąć koziołka to trzeba mieć jakąś infrastrukturę dla jego wygody i bezpieczeństwa. Koziołek był fajny. Jak widzę te zdjęcia to mi się zaraz moje dzieciństwo przypomina, bo często wakacje spędzałam na wsi, właśnie na łące, w oborze, kurniku czy w stajni. Piękne to było.
  8. Ha - fotki to chyba najlepsza strona całości, bo skóra mi cierpnie na samą myśl o tym, że trzeba zadać temu wszystkiemu i oporządzić toto. Doba to chyba mało, co ?
  9. Zobaczyłam zdjęcia (wczoraj) i umarłam !!!! To, że on jest piękny, to stanowczo za mało powiedziane. To jest pies - marzenie dla każdego miłośnika onków ( a przynajmniej ja się za taką śmiem uważać). Jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem (dla autora zdjęć również). Jeja - niech on pójdzie w naprawdę dobre ręce, bo w niewłaściwych się zmarnuje. Jest wielki i robi stosowne wrażenie - jeśli ktoś to niewłaściwie wykorzysta to będzie nie do wybaczenia. [SIZE=1]Jeśli o mnie chodzi, to ja bym go wpakowała na kanapę i kochała ponad wszystko - zapewne z wzajemnością.[/SIZE]
  10. Mareczku - Ty szykuj łoże dla wszystkich chętnych zagościć w nim :loveu:. Na pewno przyjdzie Ci to łatwo. Czy Ty wiesz jak futrzaki grzeją ? Nawet nie potrzeba używać tradycyjnego ogrzewnia - a jaka oszczęność.
  11. Odpowiadam wszystkim: Poczucia humoru są różne - ja je mam na szczęście ( jakie by ono nie było - sarkastyczne czy inne w podobnym typie lub też w zupełnie innym typie)i zawsze mi pomagało. Ale jak wiedziałam, że chcę i że mogę wziąć psa - jak byłam tego pewna -to pisałam o tym na forum w chwili gdy go mogłam wziąć choćby jutro, bo wiadomo, że deklaracja, iż mogę go zabrać np. za dwa "miechy" lub, że jak coś tam mi się pomyślnie się ułoży to go wezmę - jest jak wygrana w totka. Też mam koty i też mam psy. I zawsza wiedziałam, że to jest wielka niewiadoma - biorąc następnęgo psa czy następnego kota. Zawsze ufałam swojej intuicji, że to ja gram główną rolę w relacjach i kocich i psich i ludzkich. I mimo, że nie zawsze było różowo w tych relacjach, to zawsze panowałam na sytuacją (nie zanotowano żadnych ran drapanych, gryzionych, szarpanych ani na kocich, ani na psich, ani na ludzkich osobnikach :eviltong:). A Kajtek ile będzie jeszcze czekał ? I żeby nie było: wątek Kajtka ślezę od początku !!!
  12. No nie mogę, każda chce oddać walkowerem czyli żadna tak naprawdę go nie chce (a przynajmniej mi tak na to wygląda). Ja będąc zdecydowana na Kajtka powiedziałabym, że jadę po niego w jak najszybszym czasie i w najbardziej dogodnym dla obu stron terminie (obojętnie czym - samochodem, pociągiem, autobusem, czy hulajnogą). Dziewczyny - zdecydujcie się, bo żadna z Was nie chce go na sto procent. Nawet nie można tu się odnieść do przysłowia, że "tam gdzie się dwóch bije, tam trzeci korzysta", bo Wy się o niego nie bijecie (a i tego trzeciego nie ma niestety). A Kajtek czeka. Walkower - też mi coś. I to "obiedwie" naraz. No pała jak nic: :mad::mad::mad:Jak się go chce - to się go bierze (a przynajmniej ja tak zawsze działam).
  13. No śliczna w tej koszulce - jeśli dobrze widzę, to Marek użyczył jej swojej koszulki polo (czy dobrze widzę kołnierzyk ?). Przesłodziutka - taka niewinna i dziewczęca Dora. No fajnie jej dobrałeś te kolorki, masz gust (no chyba, że przypadkiem - jak to się zazwyczaj facetom zdarza).
  14. Zdjęcia Dory w koszulce !!!!!! I to koniecznie !!!!!!!!
  15. A ja moje suki sterylizowałam za namową weta po pierwszej cieczce. Tak mi to mądrze umotywował, że posłuchałam go. Mówił, że tak jest lepiej ze względu na ich prawidłowy rozwój. Szczegółów nie pamiętam, bo to było "sto lat temu" ale jego wywody trafiły do mnie. Jest z pewnością wiele teorii na ten temat no i trzeba też brać pod uwagę to, czy się ma warunki i samozaparcie do bezwzględnego upilnowania ich w trakcie cieczki - ja miałam.
  16. Mareksy - jasne, że nie chcę tu "dziamgać" jak nawiedzona. Pies, a zwłaszcza taki jak Aramis to przede wszystkim źródło wielkiej radości, (Dora i Dżeki również). Ciesz się i czerp z tego jak najwięcej radości - o to przecież chodzi w byciu z tymi naszymi psiakami.
  17. Mareksy - z samcami oko w oko to nie spiesz się (już o tym pisałam, wiem - ale mam naprawdę doświadczenie z dużymi psami). Z Dżekim czy nie z Dżekim - z każdym innym też (tak fajnie i z humorem piszesz o tym KGB). Dżeki jest rezydentem (tzn. jest cały czas na swoim terenie i zna go) - aż tu nagle pojawia nowy, duży i przystojny facet, który szarogęsi się na jego (Dzekiego) terenie. Mogą (lub może nie) być spore kłopoty z konfrontacją obu panów. Podczas spotkania może być problem (dla nich - nie dla Ciebie). Dlatego (przynajmniej na razie) zrób wszystko, żeby Dżeki ani żaden inny samiec nie sforsowł ogrodzenia i nie przedostał się przez nie. Ja (w mojej, innej niż Twoja sytuacji) zawsze zakładałam najgorszy wariant. Nie wiem czy mi się to opłaciło czy nie - ale nie zostałam nigdy postawiona pod ścianą, tzn. nie byłam bezradna wobec poczynań moich psów względem siebie (tzn. w kontaktach pies - pies). Raz byłam zaskoczona kiedy mój "nowy" pies tak już się poczuł moim obrońcą, że chciał się rzucić na mojego ludzkiego gościa. Wybrnęłam z tego chyba tylko swoją intuicją, bo już widziałam i czułam początek ataku dzikiego psa (one w takich momentach są naprawdę dzikie). Mam nauczkę, bo nigdy bym nie przypuszczała, że pies, dla którego ja jestem wszystkim -może mnie nie posłuchać tak wprost (mam na myśli, że jest głuchy na wydawane przeze mnie komendy). Tylko mój refleks uratował pana, który mnie odwiedził, od niechybnego uszkodzenia cielesnego ( ja nie wątpię, że tak by było). A myślę, że mogłoby się to skończyć jeszcze gorzej - nawet wolę nie myśleć jak. Mam nauczkę - ot co. Piszę to wszystko ku przestrodze i może na wyrost ale naprawdę lepiej mieć większą wyobraźnię niż to czego możemy się spodziewać.
  18. To ostatnie jest po prostu świetne - taki wielki niedźwiedź. Jeszcze ze dwa miechy bym się wstrzymała ze zbytnim wyczesywaniem, bo zima w pełni, a on potrzebuje żeby futro go grzało. Ale tak gdzieś w marcu to już nie ma zmiłuj. Czesanie i czesanie, bo wyobraź go sobie w lecie - będzie mu okropnie gorąco. Co najmnij połowę kłaków trzebaby z niego wyczesać.
  19. Mareksy - nic na siłę z psami i to w dodatku z samcami. Ja zawsze dawałam ze dwa miesiące na zapoznanie sie przez ogrodzenie każdego nowego psa z moimi sukami. Bałam się po prostu, bo wszystkie były lub są wielkie a mogłam liczyć tylko na siebie. Przy takich gabarytach nie ma szans na ewentualną reakcję ludzką (można sobie jedynie pogwizdać :evil_lol:). Aramis jest wielki i pewnie ma stosowną do tego siłę -nawet sobie nie wyobrażamy jak wielką.
  20. No jasne - jakżesz nie chcieć !!!!! A może razem brykają po tym ogrodzie i zapomnieli o fotach ?
  21. A ja jak chcę foty - to moje chcenie jest nie do opisania :cool3::cool3:.
  22. Ale Misiek piękny, piękne te wszystkie Twoje psy. Teraz pewnie ganiacie wszyscy po ogrodzie. Jak minęła noc ?
  23. Mareksy - jak jeteś cierpliwy to na pewno Aramis będzie Twój. Aha - jeszcze o kąpieli, o której pisałam, że po schronie od razu kąpałam swoje psy. Tak kąpałam ale wtedy była inna pora roku no i one były u mnie w domu od początku i na stałe (tzn. w domu mieszkały od początku co jest równoznaczne, że w łóżeczku spały, he,he - pomyśl o tym mimo wszystko).
  24. Obejrzałam wszystkie zdjęcia, przeczytałam wszystko co było do przeczytania. Ale mi najbardziej podoba się to zdjęcie - niby wie, że już ma dom, niby wie, że jest kochany ale jeszcze nie może uwierzyć, że to już na zawsze (i tak bardzo się stara być grzeczny - tak mówi "jestem i będę grzeczny tylko nie oddawajcie mnie już nigdzie): [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/dc9c41e54a6e6ce0.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/46/dc9c41e54a6e6ce0.jpg[/IMG][/URL] Ale największe brawa dla taty, że go umiejscowił w swoim łóżku - to najbardziej odpowiednie miejsce dla takiego psa jak Kodi. Kodiczku - jesteś piękny i masz swój wspaniały dom.
×
×
  • Create New...