Jump to content
Dogomania

Zosia4

Members
  • Posts

    2154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zosia4

  1. Ale cudo - rarytas wręcz. Chyba wyższy od Misia, on miał 73 w kłębie. A do tego słuszny wiek - ech, już ja zrobiłabym z niego "czempiona" wystawowego i kanapowca (no ale ja to wariatka :eviltong:).
  2. Magorek - no to Ci nie zazdroszczę. Masz najgorszą sytuację z możliwych czyli masz swoje lata i jesteś w jakimś stopniu zależna jednak od woli rodziców (no tak, skoro z nimi mieszkasz - i dobrze, że szanujesz ich wolę). Sama musisz znaleźć złoty środek - nikt Ci w tym nie pomoże. Najlepiej byłoby gdybyś jednak próbowała się usamodzielnić i sama decydować o swoim życiu i o tym co zamierzasz z nim zrobić.
  3. Akuszko - nie martw się - jeśli Tolka już śpi lub jeśli zaśnie, to sen ją zregeneruje. A poza tym jeśli się szlajała w tych trawskach, to na pewno jakieś kropelki rosy tam spijała. Jeśli będzie coś nie tak - dzwoń do mnie (numer Ci prześlę ma PW), nie ma sytuacji bez wyjścia !!!!!!!!!!!
  4. Nie o wzrost tu chodzi, chodzi o to, żeby przeżył tę swoją niedowagę, ewentualne choroby, żeby przeżył tę swoją poniewierkę, stany psychiczne i żeby w ogóle przeżyl i znalazł dom. Tak wielkie psy to chyba tylko ja kocham :placz:.
  5. No - ubaw był niezły, bo ludziska nigdy nie widzieli psicy w kitlu pielęgniarskim. Nawet niektórzy się dziwili, że nie miała czepka "pielęgniarkowego", bo to dopiero byłby niezły cyrk. No tak już jest niestety, że na tych naszych wiochach mamy, jak mamy. Pisz co z Tolką - jedna doba bez picia jeszcze nic nie znaczy groźnego ale dwie - to już nie przelewki. Kroplówę trza by jej zaordynować po takim czasie niepicia. Tatę pozdrawiam - jeśli czyta.
  6. Akucha - taty nie stresuj, przyjechał w dobrych zamiarach - jak każdy tata. Jak z Pynią dobrze - to dobrze, i tak ma być. A wet - jak to wet, musi prawić kazania, jak ma serce do zwierzaków to pewnie ci jakiąś mówkę walnie. Najważniejsze, że Pyniulec zdrowy - przecież wet sam to zobaczy. Gorzej z Tolką - a o grzybka się nie martw. Zwierzaki wiedzą co zjeść. Chyba to intuicyjnie czują. Grzyb nie jest śmierdzący a psy tylko smrodliwe rzeczy raczej "napoczynają". A najgorsze było to jak moja "świeżo" wysterylizowana suka Berta (wielka suka ON) zwiała mi z ogrodu jeszcze z fartuchem ochronnym. Boże co ja wtedy przeżyłam - tego nie oddadzą nawet najbardziej wyszukane "emotikonki" - i też wet walnął mi wtedy takie kazanie, że chciałam się schować u niego pod biurko ze stydu i z tej mojej niemocy. Ale ludzie we wsi mi później mówili, że jakś "psia pielęgniarka" latała po wsi (no wiesz - w białym fartuchu).
  7. Akucha - ja twarda baba jestem (chociaż nie mam specjalnie na czym usiąść, ha - to mnie akurat najmniej martwi :multi:). Nie martwić się o mnie, nie spadnę, bo za sufity robią u mnie tzw. regipsy. Najwyżej jak nie trafię na poukładane dechy to spadnę wraz z sufitem do którejś z izb - ale też chyba raczej nie, bo i masa u mnie nienajwiększa. Pisz co z Pynią - sama sobie zdjęła te szwy ? (wylizała ?). Jeśli tak - a jest z nią dobrze - to nie ma powodu do obaw (moja kiedyśniejsza kotka też sama sobie wylizała szwy po sterylce i wet powiedział, że on by tego lepiej nie zrobił). A Tola ? Co to znaczy "flak" ? Przyznam, że to dość niepokojące jest :cool1:.
  8. No świetna reklama :multi:, a zwabiła Cię żeby chociaż taki garnek kupić ;) ? Może lepiej żeby koty tam powystawiali, bo kociarze moim zdaniem są bardziej zakręceni niż psiarze (tak na marginesie mam psy i mam koty). Ale sam pomysł wydaje mi się bardzo fajny (może oni też psiarze ?)
  9. Akucha - jaka Ty sama ? Przeca nas jeszcze masz - kurka wodna. My tu z Tobą duchem, bo z ciałem ciut gorzej. Jeśli to pocieszenie - to powiem Ci, że mi się zawsze wszystko zdarza jekem sama - i to dobre i to złe. Ostatnio przez te burze zaczęło mnie zalewać. No cóż - dopotąd, dopokąd nie zostaną ustalone terminy budowlane, to mam na "strychu" porozstawianych kilka misek i po każdej ulewie włażę tam i znoszę po kilkanaście litrów wody. Uprawiam ekwilibrystykę, bo mój dom parterowy, a strych tylko strychem raczy się mienić !!! Lepiej Ci już ?
  10. Akucha - ja Ci zaraz dam "szlag trafi" :mad:. Pyńka zdrowa (lub prawie) - to dobrze, Tolka chora - to już gorzej. A gdzie Akuchowy optymizm i humor ? Bo co, bo kibla rodzonego jeszcze nie ma ? Po to wieśniaki mieszkają na wsi żeby chodzić za stodołę w razie czego (chociaż ja nawet stodoły nie mam w razie czego ale jakieś chaszcze się znajdą). Ej - uszy do góry, remont to nie koniec świata !!!!!!!!! Pisz co z Tolą, bo to "cóś" niedobrze wygląda z Twego opisu.
  11. Magorek - ja bym proponowała żebyś się jednak jeszcze raz zastanowiła. Twoja sytuacja jest taka, że jesteś jeszcze małoletnia i zależna od rodziców. Nie możesz sama decydować o wielu sprawach. W razie choroby zwierzaka to rodzice będą ponosić koszty jego leczenia. Nawet chyba nie wiesz ile kosztuje zwykłe odrobaczanie, odpchlanie czy szczepienia. Za to będą też płacić rodzice. A jak gdzieś wyjedziesz dalej pobierać nauki to co - zabierzesz psa ze sobą ? Pomyśl o tym.
  12. O jezu - wilczarz, to pewnie coś jak Misiek.
  13. Odi - wiesz coś o dalszym losie terrierka ? A może ja mogłabym go odwiedzić i zobaczyć jak mu się żyje ? Nie da się ukryć, że to wszystko dziwne jakieś :razz:.
  14. Nowy właściciel Dina jeszcze mi powiedział, że on lubi czesanko. Tak - możecie być spokojne, tylko przez pierwsze dwa czy trzy dni był zakagańcowany a teraz już biega i całkiem dobrze im się razem żyje.
  15. Zdjęcia są stare - z pierwszych chwil pobytu Dina w domu. Już chodzi bez kagańca, a nowe zdjęcia będą zrobione i pan mi je dośle. Najważniejsze, że jest kontakt i pan nie ma nic przeciwko temu kontaktowi.
  16. Oto Dinuś w domu: [IMG]http://images46.fotosik.pl/168/b52effc906e249b4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/168/f91d9e8657448ac6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/164/69e720a24eeb4187med.jpg[/IMG]
  17. Gabi - no chyba nie "sewenap" , bo jeśli tak, to młodzież nasza jest jakaś uwsteczniona i w czytaniu i w jęzorach obcych.
  18. Betbet - dawaj te myszki. Ten piękny prezent mnie zainspirował :). A tak na poważnie - jeśli się wybierasz na wyjazd gdzieś w Polskę i akurat moja skromna osoba będzie umiejscowiona w pobliżu trasy Twojego przejazdu, to nie widzę przeszkód w tym aby się nimi zaopiekować. U mnie każdy zwierz ma dobrze, dostaną osobny pokój coby ich koty nie denerwowały. No - ale jak wyjeżdżasz na jakieś Kanary, to będzie kłopot. Gabi - a co to ten zup ?
  19. Piszcie dziewczyny dalej - ja idę utulić mojego psa, bo jak nic zbliża się burza. Wiolka - pisz, niechaj to będzie dla potomnych, bo to przecież najprawdziwsza historia zawarta w tych powiedzonkach naszych przodków.
  20. Znamy, znamy Akucha - właśnie gmeram w mej pamięci żeby coś sobie jeszcze przypomnieć. Gabi - ale dlaczego czipa to kosz ? Nijak mi to nie kojarzy się.
  21. Noooo Brązia - z tym "avemaryja" to rzeczywiście news - alem się uśmiała.
  22. Eeee - no to cienko, ja to znam od zawsze.
  23. No to co robimy - będziemy się tak po cichu wstydzić, czy piszemy ? Może ja pierwsza zacznę. Moja babcia jak coś "capiło" to określała to tak : "pachnie jak z dupy Kachnie" :oops:. O Jezu - nie wiem czy tego nie usunę jak mnie spostponujecie.
×
×
  • Create New...