Jump to content
Dogomania

KingaW

Members
  • Posts

    1612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KingaW

  1. [quote name='ronja']postaram się coś wygrzebać na bazarek dla niego. a jak on ma na imię?[/quote] A, no właśnie! On nie ma imienia!!!Ogłaszam kokurs na imię dla ślicznota!
  2. Zerknijcie na wątek ON-ka z otwartym złamaniem łapki...On taki bidny.Ale rokowanie nie są złe!!!
  3. Kochani, gdyby komuś zbywała choćby jedna złotówka, wielka prośba o wsparcie finansowe biedaka...Zapowiada się poważna operacja, a więc i koszt poważny.:-(Stowarzyszenie na rzecz Bezpańskich Zwierząt NICZYJE, ul. Sielska 1, 07-300 Ostrów Mazowiecka PKO BP 24 1020 1013 0000 0902 0150 0974 Z dopiskiem: 'Złamanie'.
  4. Pani Doktor po wstępnym obejrzeniu daje mu 80% szans na wyzdrowienie!!! :-)Stan nie jest fatalny (dla Pani Doktor fatalny stan to larwy much w ranie, brak czucia w łapie i wypadające włosy z chorej łapki, a tu takich obiawów nie ma), pies jest ogólnie w dobrej kondycji i całkiem możliwe, ze będzie go można zoperować już w sobotę.Tymczas pilnie potrzebny (dobrze, żeby przez jakiś czas był w W-wie blisko lecznicy, w której był operowany).Więcej info dzisiaj po 22.00, po jakiś 'grubszych' badanaich.Na pewno będzie miał podawany antybiotyk, na pewno mile widzine wizyty (byle nie masowe) z GOTOWANYM ŻAREŁKIEM (zwykłe suche, albo i puszkowe maja w lecznicy i podobno nie zmieni to diametralnie kosztów pobytu psiulka).
  5. Fotki bidulka na 850 str. tego wątku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=17010&page=850[/url]
  6. Łapa wygląda fatalnie. Całkiem jak u Kinga (Halsa) przed amputacją. Tfu, tfu, tfu... Poryczałam się. Po raz pierwszy od dłuższego czasu. [B]Dziewczyny, jakby co to tu jest jego wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6372023#post6372023[/url][/B] Jutro będę dzwonić (prośba: ja zadzwonię, Wy nie dzwońcie).
  7. [quote name='gdgt']a w warszawie mamy jakieś miejsce dla niego?[/quote] Zamówiłam na Tatarku.Jutro od rana jest p. Właścicelka, która ma specjalizację z chirurgii i lubi takie trudne przypadki. Z Felą gadałam i uznałyśmy, że to najlepsze rozwiązanie.Pies jest piękny i spokojny. I cierpi bidulek!
  8. ja też mam chętnych na włochaczka niedużego, ale czarnego! Chłopca raczej....
  9. UWAGA, UWAGA! POTRZEBNY TRANSPORT DLA PSA Z OTWARTYM ZŁAMANIEM KOŚCI! Z OSTROWI DO W-WY!!!Psina cierpi a na miejscu nie mozna mu pomóc. Jest to rasowy ON. Pani (przemiła osoba z sercem dla zwierząt), do której się przybłąkał będzie czekała na niego z tymczasem i zobowiązała się poszukać mu domu! Pomocy! Piesek już w lecznicy w W-wie. Dzięki natychmiastowej akcji Dausi i Esperanzy. Łapka w fatalnym stanie. Trzymamy kciuki. Więcej info jutro po diagnozie chirurga :-(
  10. UWAGA, UWAGA! POTRZEBNY TRANSPORT DLA PSA Z OTWARTYM ZŁAMANIEM KOŚCI! Z OSTROWI DO W-WY!!!Psina cierpi a na miejscu nie mozna mu pomóc.Jest to rasowy ON. Pani (przemiła osoba z sercem dla zwierząt), do której się przybłąkał będzie czekała na niego z tymczasem i zobowiązała się poszukać mu domu!Pomocy!
  11. Dziewczyny, przepraszam, że tak ni z gruszki ni z pietruszki i pewnie całkiem bez sensu to moje pytanie; ale czy Oskarkowi nie można 'zamontować' ludzkich pieluchomajtek? Jakby co, to mam paczkę na zbyciu. Tak na próbę....
  12. Dzieki Wilejkaros!Oplaaaaaaaaaaaa, sunieczki!
  13. Jedna z tych suń od Jacka, mimo, że płowa jest b. onkowata. Ta wyższa i młodsza.
  14. A to nie ode mnie...To sztafeta była taka.... W sensie, że rzeczy są z darów (łóżeczko i miseczki), a ja je tylko przytransportowałam.
  15. Kurna! Fotek nie widzę! Tych nowych!Może piszmy wszędzie, że sznaucerowaty, bo jak było, że owczarek (nie ważne, że polski i nizinny) to ludzie myśleli, że to 'wilczur', albo pytali jak to to wygląda.
  16. Bosz, jaka bida! Podnoszę!
  17. Nasze stowarzyszenie (NICZYJE) też miało pod opieką psa z amputowaną łapą, który w końcu znalazł ciepły, kochający dom u mojej koleżanki z pracy. Hals jest super sprawnym psem, bez łapki nie tylko biega (też jak Kasia, czyli do ostatniego tchu), ale też i pięknie pływa... Rodzinka za nim przepada.Na Kasię pewnie też czeka jakaś rodzinka...:-)
  18. daję! Fajnie dzięki!Wiesz, który wątek?O ten:[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65951&page=5[/url]
  19. Gdgt, Nuka jest wysterylizowana i młoda (1-1,5 roku) i sympatyczna.Ale ma ADHD. Trzeba jej poświęcić dużo czasu na zabawy, rzucanie patyków, spacery, bo sunia nieustająco coś musi robić: a to nosi kamienie, a to je zakopuje, a to kładzie się koło drzewka i je podgryza jak turkuć podjadek.... Z wysteryliowanych, ON-kowatych są jeszcze te (uratowane przez dr Jacka): [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65951oraz[/url] Pesteczka (vel Tina): [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=68207[/url]
  20. [quote name='LittleMy']czy te szczeniaki maja watek albo zdjecia? chcialabym pokazac komus.[/quote] Niestety, zapewne nie, skoro o ich istnieniu wiemy tylko z rozmowy telefonicznej, to fotek pewnie niet....:-(
  21. Halo, czy ktoś się zgłasza do wstawienia fotek na wątek suniek uratowanych przed uśpieniem przez dr Jacka?
  22. Fotki zrobione, podeślę jakimś litościwym ciotkom jutro z pracy. Sytuacja przedstawia się dosyć dramatycznie. Suńki mieszkają na budowie. Budowa się już prawie kończy, dr Jacek z rodziną i 2 własnymi psami (w tym jednym wiekowym staruszkiem) za chwilę się będzie wprowadzał. Plac jest na tyle mały (praktycznie mieści się na nim dom i niewiele więcej), że naprawdę nie ma gdzie tych suczek umieścić. I tak dramatyczną sytuację pogarsza fakt, że na czas prac wykończeniowych, kładzenia kostki, etc, został zdjęty tymczasowy płot. Zanim postawią docelowy trochę potrwa, a sunie teraz, praktycznie ganiają samopas. Nie ma tam też już ekipy budowlanej, która w jakimś stopniu nadzorowała suczki i dotrzymywała im towarzystwa. Młodsza z suczek, (na oko tuż po pierwszej cieczce, zachowująca się jak szczeniaczek i bardzo sympatyczna) szczuplejsza i wyższa od siostry ma zapalenie sutka. Mimo leczenia (dostaje antybiotyk i jest smarowana maścią ze sterydem) cycuch jest opuchnięty i jest prawie wielkości kurzego jaja (sunia w trakcie sterylki była we wczesnej ciąży i pewnie stąd ten problem). Starsza jest zapewne siostrą przyrodnia z poprzedniego miotu tej młodszej, czyli tez jest b. młoda. Należy przyjąć, że nie ma jeszcze 2 lat. Wyraźnie szefuje w „stadzie” ale też jest b. sympatyczna i nastawiona na kontakt z człowiekiem. Ogólnie sunie są radosne, wesołe, otwarte na świat i ludzi i w ogóle nie agresywne. Są świetnymi stróżami (stróżują na zmianę: jedna śpi, druga pilnuje i na odwrót). Są niesamowicie z sobą zżyte (cały czas jedna drugą pielęgnuje, liże, wszystko robią razem). Mają wielką frajdę z tej wolności, która mają, (np same wybrały się na spacer do lasku i wróciły zadyszane dopiero po jakiś 15 minutach), ale niestety ta wolność stwarza też wielkie zagrożenia dla suczek. Koniecznie potrzeba dla nich obroży z adresówkami!!! Mamy gdzieś u kogoś?
×
×
  • Create New...