Jump to content
Dogomania

KingaW

Members
  • Posts

    1612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KingaW

  1. No nie mów! Jak miał włosy to wypisz wymaluj PON: P-olski, O-wczarek, N-izinny.....;-)
  2. Bo w pracy nie mogę mieć non stop tel. na prywatną komórę. Jakby co dzwoń na moją służbową (zazwyczaj to z niej do Ciebie dzwonie, więc numer jak nic masz).Nie wiem, może jestem jakaś rąbnięta, ale nie mam sumienia wydać tych suczek znowu w miejsce , w którym nikt sie nimi nie będzie zajmował...:-(
  3. Ale masz wakacje....Z deszczu pod rynnę (w kontekście Twoich opowieści o pracy i o rozmazanej brzoskwini na swetrze i kupie na klamce)......;-)
  4. Ronja, z tym sikaniem w chałupie, to u mnie moja własna rodzona Fergunia, która jest u mnie od kiedy wyglądała jak włocahty kapeć damski rozm. 35, sika jak najęta na dywan, a czasem walnie i kupę dla urozmaicenia. Doszło już do tego, że szkoda nam oddawać dywany do pralni to je pierzemy (tzn moja mam pierze) w wannie, nogami.... Jak jest ciepło i szybko schną to i 2x w miesiącu. Fergie wie, ze robi źle, bo jak tak naleje w nocy to później unika mojej mamy, a jak do niej mówimy 'ty sikawako' to chowa się do szafy... Najgorsze jest to, że u mnie latem i wiosną non stop są otwarte drzwi na taras i ona może sobie wyjść na siku o każdej porze dnia i nocy. Ale tego nie robi....Brave tylko raz nam zrobił niespodzianke...Z podniecenia, jak jacyś goście byli, wpadł do pokoju, zadarł nogę i zaczął sikać na stolik.Nigdy więcej tego nie zrobił, a jest w gorszej sytuacji, bo on przez taras wyjsć nie może w nocy, bo się miedzy kratami już nie mieści.Co pies to schiza. Ale obserwuję, że te małe częściej leją niż te duże (w sensie gabarytu a nie wieku).
  5. Ale swoja drogą ludzie są rąbnieci....Dzwonić i pytać co to za rasa ten Rain....Ja bym mówiła, że to taki 'mieszaniec deszczowy'...
  6. Powinny. Powinny. Ale świat nie jest idealny...:-(A moze by można było tego Pana namówić, żeby i druga poszła do niego, tylko, że na tymczas?Bosz. A właśnei, jak na złość, ta mniejsza i mniej urodziwa jest bardziej wrażliwa i spragniona kontaktu...
  7. Shipp jest stary (ok.10 lat), i nie może (nie umie i nie chce) chodzić po schodach. Sięga w kłębie prawie do kolana ale jest chudy i drobny (tylko jaja miał jak dzwony, ale już nie ma w ogóle, więc może iść do domu gdzie jest już suczka). Jest jasny, prawie biały, ale jak mu kłaki odrosną nieco ściemnieje.Ma w d.... koty, może iść do chałupy z kotami. Wali mu z japy, ale nie jest uciążliwy, może oprócz tego, że wymusza wszelkie zainteresowanie swoją osobą szczekajac (ale z drugiej strony to dobrze bo w ten sposób informuje, że chce być wypuszczony na siku czy co innego).Troche niedowidzi, trochę niedosłyszy, ale za to jest jedynym psem, który asystuje przy koszeniu trawnika ;-)
  8. WSZĘDZIE NAPISANE JAK WÓŁ, ZE OBIE WYSTERYLIZOWANE.Ale jakie warunki on oferuje? Nic o tym nie piszesz.Bo to kojca NIE DAM!
  9. Ale jej to mieszkanie? Bo jak studentka i mieszkanie 4 pokojowe, to moze raczej wynajęte... A taki myk to już przerabiałysmy z Felą przy okazji Ściemy.
  10. carolinascotties, uciekaj z tamtego forum, tam masa kretynek... (tylko najpierw im napisz o mieszańcach i o traktowaniu psów jak zabawek, tak, żeby im kapcie spadły). Moja przyjaciółka z grupą 'odszczepieńców' zwiała i założyła własne forum, zobacz, może będzie Ci bardziej odpowiadać: [url]http://www.femineus.pl/[/url]
  11. No własnie nie....Ja nie mogę tego pojąć, ale został zaszczepiony jak juz weci podejrzewali parwo. Dostał też antybiotyki i w ogóle pakiet leków.Parwo złapał na spacerze, najprawdopodobniej, bo organizm już był osłabiony po antybiotykach, które brał na nogę. Zdrowy pies, nawet nei zaszczepiony nie koniecznie by się zaraził, ale on miał osłabioną odporność.Dzwoniłam wczoraj wieczorem i czuł się już dobrze....Qrwa, chyba w zła godzine napisałam, że Berg nie robi pod siebie :-(
  12. Lepszy tymczas w domu niż hotel, ale z drugiej strony....Trzeba by podjechać i zobaczyc jak on tam się czuje w tym hotelu. Ja się nie rozerwę (muszę w najbliższy weekend do tych suczek do Teresina jechać). Bo przecież każde takie przenosimy to stres dla chłopaka....
  13. No ba! One są bardzo słodkie! I dodatkowo dwa w jednym, bo jak są na 'swoim' terenie to straszliwie pilnują. Wyglądaja naprawdę groźnie, ale jak sie już wejdzie na teren i wiedzą, że się jest znjomym 'pana' to się wdzięczą przeokrutnie... Iczing, dzięki wielkie! To się jakoś musimy umówić. A te domki (domek?) to fajne, coś uchylisz rąbka tajemnicy? Choćby na PW? A kimże Ty jesteś Iczing, tak w ogóle? Oprócz tego, że psiarą.... Chyba się nie znamy, albo ja jakaś jołopa ;-) ?
  14. Nic. 0 telefonów. A jej tymczasowa Pani raz mnie częstuje bardziej optymistyczną wizją, a następnym razem stawia sprawę na ostrzu noża. Już była nadzieja, ze Tina u niej zostanie, teraz, ja same wiecie, nadziei tenj mnie pozbawiła. Mam już dosyć tego rollercoastera, który mi funduje :-(
  15. Dzieki Wilejkaros. I tak muszę kogoś prosić, zeby mnie tam zawiózł w najbliższy weekend. Trzeba z kasą podjechać.
  16. Wysłałam kobicie SMS-a, ale chyba sie obraziła. No bo ona chciałą 2 na raz barć. Jeszcze takiego Berka (nie 'naszego').A Berek już ma dom. Oj, oj. :-(Nie mam siły juz do tych ludzi dzwonić i z nimi gadać. Istny obłęd jakis. Dzwonia do mnie głównie jacyć biedni, prości ludzie z kwaterunkowych przedwojennych ruder, z moich okolic albo Pragi Północ, albo z jakis obskórnych okolicznych miescowości...Nie mam nic przeciwko biednym ludziom, ale uważam, że ludziom poniżej pewnego poziomu socjalnego nie można wydawać psów, bo poprostu nie bedzie ich stac na ich utrzymanie. Nie znaczy to oczywiście, że można dać psa każdej dobrze lub chociaż średnio sytuowanej osobie....Wiecie, mam nadzieję, o co mi chodzi....
  17. Wysłąłam do was obu.I do Iczing (adres wzięłam z Twojego profilu) i do Gdgt (adres znam na pamięc normalnie - nie musisz mi już przypomninać ;-) )
  18. Część fotek jest tu na wątku, resztę mogę Ci przesłać na e-mail.Suczki są daleko, za Ożarowem, w Teresinie (to koło Niepokalanowa), ale nie ma sensu się tam wlec, bo zrobiłam im sporo fotek, tyle, że nie wszystkie są na wątku.[quote name='Wilejkaros'][IMG]http://images27.fotosik.pl/28/165ec5764a523152.jpg[/IMG] Jeszcze raz portret rodzinny dziewczynek w dużym formacie[/quote]
  19. No. Takie trochę byle jakie (zaniedbana posesja, zaniedbany boks, ale Pani, która się będzie nimi opiekować b. miła i ze swoją suczką śpi w łóżku) i w ch... daleko.Słuchajcie, sunieczki są tak kochane, że ciężko jest mi podjąć decyzje o oddaniu którejkolwiek do kojca. One były wychowywane przez ludzi, na butelce, pchają sie do domu, pięknie podróżują samochodem, mają rok, są wysterylizowane, każda ma książeczkę szczepień. Jedna jest piękna i skora do zabawy, druga za to b. mądra i wrażliwa...Ja wiem, że wszystkie psy sa kochane, ale trzeba przyznać, że część psów schroniskowych, to psy, które nie są az tak nastawione na kontakt z człowiekiem, a nasze Siostrzyczki to psy stwozrone do życia w domu, z ludźmi. I nie maja jeszcze schroniskowej traumy. Kurcze. Bardzo mi w serce zapadły....
  20. Ronja, a wiesz czy to jest dziewczynka czy chłopiec? I jakiej to to jest wielkości? Takie małe na jakie wygląda (czyli wielkości sznaucera miniaturki)?[quote name='ronja'][IMG]http://<p><img src=[/IMG] [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/9159/image096hj2.jpg[/IMG] [IMG]http://img410.imageshack.us/img410/6073/image111md1.jpg[/IMG][/quote]
  21. Bardzo się cieszę. Gdyby maluchowi czegoś było potrzeba b. proszę nowy domek o kontakt, może będziemy mogli pomóc (Stowarzyszenie NICZYJE).Trzymam kciuki!
  22. Mój schroniskowy Brave, typowy wiejski 'Burek' też łatwo się podziębia i wtedy strasznie kaszle (jak satry dziad: ychu-dychu); dzień albo dwa. Potem, jak już zaczynam sie martwić i kombinować czy to Brave'a zawlec do weta, czy weta do Brave'a, kaszel sam przechodzi...
×
×
  • Create New...