KingaW
Members-
Posts
1612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KingaW
-
Gdgt pls wyślij sunieczki doktorowo-jackowe, bo zostawiłam je w sobotę, w niezbyt fajnym miejscu i mam wyrzuty sumienia. Albo daj mi mial do tego Pana, to sama mu wyślę, bo mam cała masę ich zdjeć w pięknych pozach.
-
A propos ogłoszenia.LittleMy - przepraszam za niewdzięczność i narzekanie, ale naprawdę dzwonili tacy idioci i w takich ilościach, że przez chwilę rozważałąm spuszczenie komórki w WC.Lika, dzięki wielkie.Bez 'lubi dzieci' chyba bym dała. Lepiej, że łagodny. Bo niby skąd wiemy, że lubi dzieci? Trzeba by mu jakiegoś dzieciaka skombinować i pod nos podstawić....Ma ktoś jakieś dziecię do wypożyczenia? ;-)
-
[quote name='gdgt']dzisiaj jestem w warszawie i mogę zawieźć posłanie dla berga. jutro już nie będę mogła, więc proszę o odpowiedź[/quote] Zawieź jak możesz. I nie - nie robi pod siebie...Ma tam jakiś śpiwór na którym śpi i ogólnie chyba nie jest mu na tym śpiworze źle, ale co szkodzi, zeby mu było lepiej....
-
W zwartek była Ania od Nonia! Z jedzonkiem. Dzięki wielkie. :loveu: Miałam dzisiaj (a raczej wczoraj) dzień debilnych rozmów telefonicznych. Nie wiem kto dawał ogłoszenie (dzięki za pamięć), ale nie ma w nim słowa, o tym, że pies jest po wypadku.... Czyli zerowa cezura, dzwonił każdy jołop. Dzwoniły więc do mnie rzesze prostaków (aż dziw, że byli w stanie wystukać numer w telefonie, takie durne), z których każdy chciał Berga wsadzić do budy....:angryy: Jak mówiłam, że do budy to mogę dać kundelka ze schroniska, który jest przyzwyczajony do mieszkania w budzie, to się rozłączali (czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć na jaka cholerę takiemu gamoniowi piękny rasowy pies, skoro go i tak prawie nie będzie widywał?). Jak mówiłam, że ma złamaną łapkę, to mówili, że muszą spytać żonę i że jeszcze oddzwonią. Jedna normalnie brzmiąca babeczka się nim na tyle zainteresowała, że pojechała do niego w odwiedziny, ale co z tego wyszło nie wiem. Miała oddzwonić. Nie oddzwoniła, a ja nie miałama czasu, żeby się do niej odezwać. Ot i tyle. [B]Jedno jest pewne. Rasowy owczarek niemiecki to na tyle "chodliwy towar", że można spokojnie zawyżyć standardy oczekiwań co do jego przyszłych opiekunów. Po pierwsze: z W-wy, po drugie: dom z ogrodem, po trzecie: chęć wzięcia udziału w rekonwalescencji i rechabilitacji psa. [/B] Pls, pamiętajmy o tym dając ogłoszenia Bergusia...:loveu:
-
Trzeba zakasać rękawy, użyć wszelkich najbardziej skitranych namiarów na hoteliki, zrobić cokolwiek. A propos, Fela mi obiecała przesłać na pw jakiś czas temu namiar na Hotelik p. Grażyny w Otębusach. Czy ktoś może ma ten namiar, bo jakoś dziwnym trafem nie dotarł do mnie... I namiar na hotelik, w którym jest Figa... Może ktoś ma?
-
UWAGA, MEGA PILNA SPRAWA: [SIZE="6"]-2 SUCZKI OD DOKTORA JACKA MUSZA ZOSTAĆ ZABRANE W TEN WEEKEND[/SIZE] (inaczej skończą wywiezione gdzieś do przypadkowego schroniska). B. prosze wszystkich o wykonanie kilku telefonów, poszukanie miejsc w hotelikach, SPRAWA BARDZIEJ NIŻ PILNA. Oczywiśćie, wiem, że temat nie jest tak interesujący jak temat desek, i pewnie niektórym osobom palcem się nie będzie chciało ruszyć po klawiaturze, żeby odpisać, ale może chociaż jedna osoba coś zrobi... Kimkolwiek by była, z góry dziękuję.
-
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
To co? Oko wyłupić? Nogę urwać? Czy jak? :-( -
Koło jakiego śmietnika??? Gdzie???Jednorodzinny dom to nie blok, gdzie sobie można wystawiać byle chłam pod śmietnik. Za każdy śmieć, nawet jeden dodatkowy worek, zabrany z mojego domu muszę zapłacić.A sterta desek to nie siatka z makulaturą, ot tak sobie nie wezmę i nie podrzucę komuś. Zresztą, dlaczego, nie rozumiem, mam z tym zostać sama? Obydwie myślałyśmy, że się do czegos przydadzą, O.K., nie przydadzą sie, trudno, ale dlaczego mam sama się teraz głowić, targać itd. I jeszcze być niby tą złą, co to super-cenne deski chce wywalić. :-(Dosyć tematu deskowego. Wysłałam Ci maila, bo skrzynkę na Dogo masz zapchaną. I się tak nie nabzdyczaj, co również ja też czynię. ;-)
-
Mam osbę zainteresowana Shippem. Ale mieszka na 1 piętrze (u Shippka marnie z chodzeniem)...
-
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
No nie wiem czy nie po tragicznych. O mały włos, a by zostały uśpione.... -
Słuchajcie, mam wielką prośbę. Nie wiem ko dawał ogłoszenie do GW ale błagam, piszcie w ogłoszeniach prawdę.Nie chcę wyjść na niewdzięcznicę podłą, ale zaraz mnie szlag trafi. Dzwoni do mnie masa osób w sprawie Bergusia, wszystko fajnie, ale jak mówię, że pies jest po wypadku, to im się odechciewa adopcji. Tak samo w sprawie Shippa. Kto wpadł na pomysł, żeby pisać, że on ma 6 lat? On ma najmniej około 10 lat.Berguś jest po wypadku, możliwe, że do końca życia będzie kulał na przednia łapkę. Takie rzeczy trzeba pisać w ogłoszeniach, bo inaczej dzwonią różne typy nieporządane.Z góry przepraszam, jeśli kogoś tymi uwagami uraziłam.
-
[quote name='Fela']Fela nie jest w stanie wszystkim problemom zaradzić. :mad: Nie mogę zabrać tych desek, na plecy je wezmę? No i nie są mi potrzebne. Może jakiś inny transport się znajdzie, co? [SIZE=1]PS[/SIZE] [SIZE=1]Kinga, nie krzycz tak. Ktoś gotów pomyśleć, że my tu sie nie psami, lecz wywożeniem desek zajmujemy[/SIZE].[/quote] Fela, nie pouczaj. A przynajmniej nie mnie! Dobre rady i dziurę w d.... ma każdy...Deski przywiózł Twój Własny, Osobisty Chłop. Miałam więc nadzieję, że tym samym samochodem, którym je przywiózł do mnie do domu, przy odrobinie zachęty z Twojej strony, je zabierze i podrzuci do schroniska, czy też do Ciebie na działkę. Wcześniej mówiłaś, że je ode mnie zabierzesz.Przepraszam, że się nie domyśliłam, że zmieniłaś zdanie.
-
Jezu. On wygląda identycznie jak moja Fergie. Czy wiadomo coś więcej o tym urazie? Jeśli można na pw. Spytam zaprzyjaźnionej wetki. Ostanio operowała kota ze złamanym kręgosłupem. Niby z przerwanym rdzeniem, a jednak się podjęła tej operacji. Już chyba nawet wiem, dlaczego "Państwo" już nie chcą pieska. Pewnie był zabawką dla dziecka (w tle na jednej fotce widać bachorskie zabawki), a teraz juz nie pobiega za piłeczką.
-
[B][SIZE="6"]UWAGA PILNE: Słuchajcie mam do zabrania deski z rozebranej boazerii. Przywiozła mi je kilka miesięcy temu Magdarynka z TZ Feli.[/B][/SIZE] Miały być dla stolarza, na budy, albo do zawiezienia do schronu. Stolarz powiedział, że bez sensu, takie deski na ch...j komu (tzn ten ch...j to już moja licencia poetica), bo taka rozebrana boazeria to jest naszpikowana drobnymi gwoździkami, takimi bez łebków, i strach to wrzucic pod piłę elektryczną bo tylko ją popsuje, a ręcznie to tego już nikt nie robi. W domu mam awanturę, że deski w garażu to niebezpieczne, że mama się zgodziła na tydzień, max 2 je przechować, ze mam sie z deskami w ten weekend zabierać. Fela się wypięła (chociaż wcześniej coś przebąkiwała, że je zabierze), ja już dwukrotnie je przekładałam, bo ta sterta się rozpada. Ciężkie to nie jest, ale długie iniewygodne! Nie ma siły. Nie miejcie mi za złe, ale zakładam na te deski osobny wątek i niech je zabiera kto chce!
-
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Czy dlatego, że młode, czy dlatego, że ładne, czy z jakiegoś innego powodu nikt tu nie zagląda.... -
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
"Pani KingoProblemy nadal utrzymują się. Obecnie nawet ja mam trudność z przywołaniem Tiny. Kidy ma ochotę przychodzi sama i łasi się do mnie i do gości, jednak na zawołanie ma reakcje obronne i nie podchodzi- nawet gdy chcę iść na spacer i mam smycz.Jeżeli balkon jest zakmęty można sobie poradzić,ale gdy jest na ogrodzie nie. Niestety metody nęcenia smakołykami nie sprawdzają się, ona z ręki niechętnie je bo węszy w tym jakiś podstęp. Zostawianie jej wygląda różnie - zamykamy okiennice balkonowe wtedynie niszczy ramy, ale czasem wyje. Jesteśmy już zmęczeni i tkwimy w "martwym punkcie" a nawet czasem wydaje się,że prezentuje reakcje regresywne, które w mieszkaniu w Warszawie nie miały miejsca. Pani Kingo - może ten hotel prowadzony przez behawiorystę byłby rozwiązaniem,bo my w sierpniu nie damy rady a działka z miejsca wypoczynku stała się miejscem nerwowym. Każde wyjśce po zakupy, czy gdziekolwiek to cały rytuał. Dopóki nie otworzymy balkonu pies jest grzeczny, a gdy poczuje wolność tokoniec. Jedncześnie nie da się zostawić na terenie bo przez cały czas wyje a sąsidzi też mają urlop. Pani Kingo -proszę o informację co dalej.Na prawdę staraliśmy się ale przynaszym trybie życia nie damy rady dalej opekować się Tiną - koszty zaczynają być zbyt wysokie. Pozdrawiam serdecznie - Dorota." -
Zgredek błaga o ratunek - czy pomożecie??? Zgredek za TM.
KingaW replied to paros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czyli moze nie jest taki strasznie stary... Mam schroniskowego psa ze startymi prawie do dziąseł zębami i gdybym chciała oceniać tylko po zębach, to powinnam sie już zacząć z nim żegnać. Pies jest u mnie ponad rok i po jego zachowaniu i ogólnej kondycji mogę stwierdzić, ze nzajduje się dopiero na półmetku psiego życia.Do góry Zgredku! -
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
</p> [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img177.imageshack.us/img177/1306/dscn0980kf0.jpg[/IMG][/URL][/quote] A Pan Doktor się już w ten weekend wprowadza do domu i nie widadomo jak to będzie... -
A daj.A lepiej na komórę.