KingaW
Members-
Posts
1612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KingaW
-
A nie wiem. Wszak on u Ciotki Jayo, a to daaaaaleko strasznie jest. Ale jemu ta sierść taka delikatna rośnie.W ogóle w dotyku wygląda na całkiem inny typ psa niż ten włochacz z pierwszych fotek.
-
Tam banerek. Może i być banerek. Ale jemu tymczas od zaraz potrzebny: ON NIE MOZE DŁUŻEJ ZOSTAĆ U JAYO I GEMSI!!!
-
Się przypominam......[quote name='Wilejkaros']
-
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Tina szuka domu.Jest młoda, śliczna, radosna, ale nikt jej nie chce..... -
Muszę to napisać wprost (chociaż pewnie wszyscy już się domyślają): nie lubię ludzi. Im więcej tych telefonów odbieram, tym bardziej.
-
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Dorota nie ma aparatu, więc ja zdjęć nie wyczaruję.Aparat miała na tym wyjeździe koleżanka Doroty, ale, zważywszy, że Jej Małżonek na owym wyjeździe się utopił, chyba nie będziemy jej ścigać o te zdjęcia. -
Sami śmy są tu... :-(A Ciotka Jayo i Wujek Gemsi mnie ze skóry obedrą jak czegoś nie znajdziemy.:-( :-( :-(
-
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
U Halsa wszycho w porzo.Głównie dlatego, że ma zupełnie bezproblemową pańcię.Hals wykazuje wiele cennych umiejętności-np. na polu namiotowym zawsze przydźwiga do namiotu gwizdniętą skądś puszkę z pasztetem. -
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Dzięki Magdarynko. -
Lika, dzielna jesteś niebywale.Mogę Cie tylko pocieszyć, że wszystkie znane mi przypadki połączenia stada różnogatunkowego zakończyły się sukcesem.Ja mam pewnie więcej szczęścia niż rozumu, ale moja kotka niczego i nikogo się nie boi (oprócz nisko latających helikopterów może). Najpierw była kotka, potem moja sunia Fergie przyniesiona jako szczenię wilekości kapcia, potem dorosły 30 kg kundel.Stado może nie przyjaźni się ze sobą, ale żyje w symbiozie. Kotka od początku zlewała Brave'a (rzeczony kundel), kładła sie przy nim demonstarcyjnie spać, wypięta zadkiem do niego. I nic. Sunia od początku zapatrzona w kotkę naśladuje ją na każdym kroku (efekt uboczny; chyba myśl, że sama jest kotem bo nie lubi psów, a do kotów biegnie radośnie merdając ogonem). Brave ma do kotki wielki szacunek.Fergie nie pzrepada za Brave'm bo on jak się podnieci np. wyjściem na spacer podgryza ją lekko i łapami wali jak cepami, żeby się pobawić (jednak chyba dobija ją ta różnica gabarytów, on 30, on 6 kg). I tyle.Ale jak miałam przejściowo małego kociaka, to kotka go mało nie ubiła. Był u nas jakieś 3 m-ce i do końca nie było różowo. Nie wiem jak by się cała sytuacja rozwinęła, bo jakiś sqrwysyn postrzelił mi tego małego kociaka i kotek po 2 ciężkich operacjach umarł.
-
[quote name='beam6']Jestem, jestem - pobalowałam trochę w weekend na weselu ale już jestem na miejscu i dzisiaj odbiorę książeczkę Gumisi. Lika daj znać jak się umówimy - mogę Ci np wysłać listem poleconym do domu. Korzystając z okazji uprzejmie donoszę, że wyjeżdżamy na urlop :multi: (od 14 lipca do 5 sierpnia) i będę poza netem i poza Dogo :shake: . Będę natomiast w zasiegu telefonu :razz: .[/quote] Beam, to ja Cię jeszcze w imieniu Magadrynki poproszę o pomaglowanie wetów, zrobienie dochodzenia i odnalezienie EKG obydwu jej 'pociech'.
-
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Szukamy alteranatywy lepszej niż Paluch. Moze ktoś ma znajmych wolonatriuszy z jakiegoś lepszego miejsca niż Paluch.Suczki są juz wysterylizowane. Powinny trafić do jednego boksu, bo to siostry i są z sobą b. żżyte. -
Słuchajcie, MAMY 3 problemy, które mi spać po nocach nie pozwalają:-dom, lub DT dla Shippa-dom dla Tiny (vel Pestki)-2 suki u doktora Jacka.Specjalnie napisałam, że MAMY, bo jakoś mi się zdaje, że wygląda na to, że to tylko moje problemy (powyższe nie dotyczy Jayo, Gemsi, Liki i Esperanzy).O ile w przypadku Shippa to problem, mogę się zgodzić (acz niechętnie), że może być mój głównie (bo to ja go znalazłam), o tyle Tina i suki u doktora Jacka nie mogę być tylko moim problemem.Tina ma czas do 20.07 po tym terminie jej tymczasowi opiekunowie wyjeżdżają, suki u doktora Jacka i tyle czasu nie mają.Jeśli nie zajmiemy się nimi w te pędy, dr Jacek jest gotów je w trybie pilnym weksmitować na Paluch. Jeśli podejmujemy decyzję, że się nie wtrącamy, to O.K., ale nie chcę tego brać wyłacznie na moje sumienie. Może jest możliwe umieszczenie ich w jakimś lepszym miescu. Są b. z sobą zżyte, może więc jeden boks w jakimś lepszym niż Paluch miejscu. Tylko proszę bez rad typu, 'a może coś tam...'. Jeśli rady to tylko sprawdzone miejsca, na które mamy jakiś namiar, czy z którym mamy jakiś kontakt (np. przytulisko takie a takie, znam p. Olę, tel.....).Z hotelami jest bardziej niż bardzo krucho. Wszystko zajęte do końca wakacji, albo minimum do 15 sierpnia. O cenach nie wspomnę chyba rzucę robote w pierony i zaczne kundlom pokoje wynajmować, bo bardziej się opąłca niż ludziom).Nie mam pojęcia co zrobić z Shippem, a Jayo z Gemsi już pewnie z 10 lalek voodo z moją podobizną ukręcili i teraz mi szpile wbijają.Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
-
Do mnie czasem ktoś dzwoni...Ale to gatunek ludzi, którzy zadają pytania typu: 'pisaliście, że rasowy, a jak wygląda ta rasa?', albo stiwerdzają: ' muszę jeszcze porozmawiać z mężem' i 'na pewno oddzwonię'.F**k.
-
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Dzwonią tylko w sprawie Shippa (bo rasowy niby że). Popaprańcy jacyś. Pie***ni rasiści. -
Dopiero teraz na spokojnie obejrzałam wszystkie zdjęcia Figi. Jest śliczna. I wygląda na super rodzinną sunię i gdzie ją tam do budy. Ale wiem jakie są realia. :-(Nie wiem. Już nie mogę. Tyle tych psiaków, każdy kochany, przeuroczy i piękny (nawet jak 'piękny inaczej' to i tak piękny) a domów jak na lekarstwo.
-
Dzwoniła do mnie kobita, ale dla odmiany myślała, że owczarek nizinny ma coś wspólnego z owczarkiem niemieckim. Mieszka ta kobita tuż koło mnie, jakieś 200 metrów dosłownie. Bym miała codziennie ją na oku... Ale co z tego, ona chce coś w typie długowłosego ON-a. :-(