Jump to content
Dogomania

KingaW

Members
  • Posts

    1612
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KingaW

  1. [quote name='gdgt']widzę, że jakaś cisza zapanowała. Albo wszyscy powyjeżdżali, albo czyszczą posłania i łóżka ;) Czy ktoś się wkrótce wybiera do hurtowni? I czy ktoś chciałby pojechać ze mną do schronu, w czwartek albo piątek wczesnym rankiem? sama wolę nie jechać...[/quote] Milady ma być przejazdem w Ostrowi, jeszcze w tym tyg. Może zdzwoń się z Nią.
  2. Kto Może Disiaj Wyprowadzić Berga Na Spacer???Te spacery to mają być takie dłuższe, półgodzinne, zeby się zmęczył i dał spokojnie ludziom w lecznciy pracować. Może być nawet wieczorem, byle by był taki spacer.
  3. Włazi, ale ze schodzeniem gorzej. Nie to, że mu nie można, tylko, że mu długo idzie, to schodzenie... Np. do mnie do domu by się nadawał, bo mam mało schodów (w sensie, że od ziemi do parteru domu), ale do mojego Brave'a średnio, bo oba samce, i chociaż mój bezjajeczny, to by marnie to wyglądało, bo zarówno mój, jak i Berg, potrafią wyjechać do innego samca na spacerze z zębiskami... Berg znalazł sobei nawet wroga w lecznicy (rottka jakeigoś) i warczą na siebie zza krat.
  4. Czyli, należy przypuszczać, ze domku będziemy szukać tylko dla tej panny:[quote name='KingaW']</p> [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img177.imageshack.us/img177/1306/dscn0980kf0.jpg[/IMG][/URL][/quote] quote]
  5. [quote name='gdgt']A ja dostałam takiego smsa: "Napewno za darmo owczarka oddajesz?" Ogłaszam konkurs na najlepszą, najbardziej złośliwą i inteligentną odpowiedź![/quote] A ja dostałam SMS-a 'za co oddajesz sznaucera'. Pewnie to ten sam kretyn. Mój idiota ma numer 504845138, a Twój?Bo zgaduję, że to ten sam....Miałam zamiar odpisać, że oddaję za to, że mu z ryja jedzie, ale się opanowałam (szkoda nawet grosza na SMS-a). Ale mogę oddzwonić i nawtykać, za nas obie....
  6. Gdgt - napisałam przecia w moim przedostatnim poście, ze na kontrolę raz na 2 tyg. Jakby sie kto uparł to nie zaszkodzi pewnei raz na tydzień.
  7. Sunie nadal w Teresinie, ale tak miało być... Pan (ustaliłyśmy, że to nie ten od Kapitana i od Kasiprodex) miał tylko oglądać. Umówieni jesteśmy na środę. Pan bierze wiekszą z suczek dla siebie, mniejsza będzie u niego na tymczasie (warunki tymczasu jeszcze negocjuję), chyba, że sunieczka tak mu zapadnie w serce, że też ją zatrzyma. Ja w kazdym razie, póki nie ma domu dla tej mniejszej, nie chcę ich rozdzielać. Ta mniejsza jest b. uczuciowa i nie chcę jej zostawiać samej w boksie w Teresinie...
  8. Bardzo, bardzo dziękuję Wszystkim za każdy, choćby najmniejszy datek na rzecz zapłaty za operację i leczenie Berga.Chętnym prześlę wstępną kalkulację na PW (nie jestem upoważniona, żeby pisać na wątku ile mamy zapłacić)...
  9. Musimy Bergusia jak najszybciej zabrać z lecznicy, chociaż do domu tymczasowego, on dostaje kręćka w tej klatce... I naciski są juz od Pani Właścicielki lecznicy, żeby go zabierać, bo rozrabia. Co tu duzo gadać, poczuł się już tak dobrze, że spokojnie może zniknąć z oczu wetów na 2-3 tygodnie. Po 2 tyg. kontrola i tak przez 2-3 miesiace do czasu operacji wyjęcia śruby.Byłam u niego w sobotę i w niedzielę, za każdym razem byliśmy razem na półgodzinnym spacerku. Pije po tym chłopak jak dzik, ma zresztą zwiększone pragnienie (najprawdopodobniej po lekach, jak później mu nie przejdzie, to się zaczniemy martwić), więc nie dziwicie się, że ma pustą miskę... Ma zalecenie aby bilans płynów nie przekraczał, bodajże 2 litrów na dobę...
  10. Wilejkaros przeczytaj mojego poprzedniego posta.
  11. To moze być dobra miejscówka na małę posterylkowe sunie. Shippku, do góry, kochany!
  12. Zdecydowanie poniżej 2 lat. Raczej rok, lub niewiele ponad rok.Trudno stwierdzić jak u niego będzie z pilnowaniem posesji, póki co obcych wszystkich traktuje jak potencjalnych wyprowadzaczy na spacerek... Czyli sie cieszy. Ten pies nie jest po przejściach (tzn oprócz tego, ze jest najprawdopodobniej po wypadku samochodowym), patrzy w oczy, liże po twarzy, podaje zdrową łapkę, przytulał się do mnie jak mały kotek. Z tym, że nadal wymaga kontroli u weta, być może jeszcze jakiś zastrzyków z antybiotyku będzie potrzebował (dowiemy sie dopiero w chswili wypisywanai go z lecznicy), no i za 2-3 miesiace powtórnej operacji w celu wyjęcia tych gwoździ z łapy. Masz w podpisie Kraków, czy ta Rodzina ewentualnie też z Krakowa? Bo tam to nie znamy żadnego weta, więc sprawa rekonwalescencji Berga musiałaby spocząć w całosci na barkach rodziny adopcyjnej....
  13. Milady, a może ten tymczas w Teresinie?Całkiem nowy. Nie dokońca sprawdzony (mamy tam sunie dopiero przez tydzień) 10 PLN/doba. Bez luksusów, w zaniedbanych kojcach (pan mi powiedział, ze juz troszkę pozprzątał i zmienił dach w budzie, w której mieszkaja nasze podopieczne), ale u ludzi, którzy znają i lubią psy. Sami mają niedużą suczkę kundliczkę (niestety niewysterylizowaną).
  14. Halo, czy ktoś ze mną i panem wstępnie zainteresowanym adopcją moze jutro pojechać do Teresina? Pan dysponuje transportem, jesteśmy umówieni o 15.10 w Centrum.
  15. Dobra. Ten pan zadzwonił, umówiłam się z nim na jutro o 15.10. Jedziemy z Centrum. Czy ktoś może ze mną jechać? Nie ukrywam, że by było mi raźniej. Bo tak, to sama nie wiem. Ja się zupełnie nie znam na ludzich... :-(
  16. [quote name='kasiaprodex']czy tego pana z Piaseczna komorka kończy się na 01 ?[/quote] Tak. Imienia nie znam, ale nazwisko zaczyna się na U.Bo co? Pisz Kobito, może na PW!
  17. [quote name='Magdarynka']Jeśli się dba o zwierzaki to ich w domu nie czuć. Wystarczy psa wykąpać i wyczesać. Jeśli np. jest zbyt zimno na kąpiel to można psa "odświeżyć" przecierając sierść wilgotną szmatka z roztworem wody z octem.[/quote] No to samo mu wykrzyczałam do słuchawki. Zobaczymy. Z drugiej strony, jakby spytać psy, czy by wolały na kanapach i w puchach, kąpane co miesiac, ale w bloku, czy w budzie i z wybiegiem 1000 metrów, to większość by pewnie wybrała opcję nr 2. ;-)
  18. Nie. Póki co musi brać kontynuację leczenia antybiotykiem. No i od czasu do czasu pewnei mu w tę nogę będa chceili zaglądać, czy się nie babrze.Ale, jeśli masz zaufanego weta gdzieś blisko siebie, nie widzę przeszkód (oprócz oczywiście przeszkód natury transportowej).
  19. To też ja bym mu na stałe nie dała tylko i tak bym z nim pojechała pod Ostrów do jego domu razem z suniami...A potem pod pretekstem spisania umowy podjechała drugi raz (znaczy się licze na czyjąś podwózkę). Ale skoro facetowi chce sie jechać do Teresina (kawał drogi) żeby sunie zobaczyc to już to o nim dobrze świadczy. Z drugiej strony się z nim pokłóciłam, jak mi powiedział, że trzymanie psów w domu to głupota, bo dom później psem śmierdzi.... U mnie nie śmierdzi. A, jak tego jego domu nie widziaam, tak śmiem twierdzic, że mój i tak ładniejszy, czyściejszy i bardziej pachnący.O! Pewnie jak mu powiem, że w łóżku z Fegunią śpię to zawału chłop dostanie.... ;-). A może któraś z Was by mogła znami podjechać? Zawsze o jedna opnię na temat faceta więcej. Jestem umówiona na piątek po 15-tej.
  20. Wilekaros i Maćka: LAMBLIE... Cytuję za forum dogs.pl: 'lamblioza powodowana jest przez wiciowca Gardia canis (gardioza). Wiciowiec ten atakuje dwunastnicę i jelito czcze. Pies zaraża się przez zjedzenie cyst (wystarczy kilka) które pod wpływem soku dwunastniczego uwalniają trofozoity. Okres od zarażenia do wystąpienia pierwszych objawów trwa 6 dni. Gardie uszkadzają kosmki jelitowe powodując zaburzenie wchłaniania. Powoduje to przewlekłe lub okresowe trudne do leczenia biegunki. Rozpoznanie stawia sie na podstawie badań kału. Suka nie powinna mieć łopotów z porodem, ale może zarazić szczeniaki. Nie ma na to szczepionki w polsce. Chorobę tą najlepejzwalczać fenbendazolem (Panacur) 50 mg/kg przez 3 dni.'
  21. U mnie w pracy też. Patrzą na mnie jak na debila jak mówię np. o sterylkach wszystkich psów nierodowodowych... :-(
  22. [quote name='ronja']Dzwoniła do mnie p.Beata, która ma 2 maluszki na tymczasie. Martwi się, bo pomimo leku przeciwbiegunkowego, maluchy cały czas mają rozwolnienie. Czy ktoś wie co robić?Może trzeba podać inny lek? Czy ktoś ma podkłady przeciwsikawkowe?Bardzo potrzebne są p. Beacie 9ja będę mogła kupić dopiero w sobotę)[/quote] A P. Beata w jakiej dzielnicy mieszka? Ja wiem, że u jakiś szczeniaków ze schronu okazało sie, że za srakę dopowiedzialne były lambdie i to jakoś inaczej sie leczy, niż srakę ot srakę, ale ja jakoś straszny 'lajkonik' jestem w sprawach farmaceutycznych. Esperanzy się trzeba spytać.
  23. Mogę coś spłodzić.... Tyle, że o Misiu-Pysiu to ja niezbyt wiele wiem.
  24. jestem wstępnie umówiona z tym Panem na piątek na wycieczke do Teresina. W celach ''oglądnięcia' jak to niektórzy mówią ;-)
×
×
  • Create New...