KingaW
Members-
Posts
1612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KingaW
-
Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)
KingaW replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję za każdą złotówkę dla Bartka. Nie wiem czym go karmić, kupy wciąż brzydkie, a to już 2 tyg. minęły od czasu jak jest u mnie. Intestinal bym chętnie przyjęła ten od Liki tytułem próby - po puszkach (high calorie i a/d) ma cały czas te stolce luźne i strasznie śmierdzące bąki puszcza.... Bardzo proszę reklamujcie go gdzie się da. To super psiak, pięknie przyjaźni sie z moim Bravem, bawią się jak 2 szczeniaki... Jest b. grzeczny, tylko przed jednym sie nie jest w stanie powstrzymać> przed kradzieżą jedzenia... No i na spacerach obowiązkowo musi obszczekać każdego psa po drugiej stronei płotu. Dla domowników to anioł jest. Zakochany już we mnie i w mamie po czubeczki swoich słodkich uszek.... -
Sed (Ostrów) - czekał na dom 3 lata i doczekał się !!!!
KingaW replied to Milady's topic in Już w nowym domu
A siedzi jak siedział u Gajowej, a Gajowa niebawem idzie na operację (mam nadzieje, że nic tu niestosownego nie zdradzam w tej chwili, Gajowo...:oops:) i nie może takiego kłoptliwego lokatora-hotelowca zostawić pod cudzą opieką, wiec już w ogóle padaka.... Chyba, żeby się ktoś zgłosił na jakieś 2 tyg. do zamieszkanai u Gajowe, opieki i nadzoru nad psią czeredą.... -
O.K. Dzięki za bazarki Bartunia. Bo Bartunio też kasiory potrzebuje bo mu trzeba teraz intestinala albo/i High Calorie kupować... A to wydatek jakiś 18 zł dziennie (powinien 3 puszki High Calorie jeść, a w lecznicy są te puszki, czy raczej puszeczki po 6 zeta...). Wetak powiedziała, że sam kurczak z ryzem ma za mało witamin i tych wszystkich makro i mikro - elementów. Pytałaś kiedyś o te kubki z psami myśliwskimi - sklepiku, w którym je kupiłam już od dawna nie ma...:shake:
-
Kurcze, ten Fin to chyba najdłużej nam "ze stanu" nie schodzi. A to taki fajny psiak. Naprawdę. Jak to wszystko jest kwestią szczęścia... Nawet wśród psów. Mój Brave ani mądrzejszy, ani ładniejszy (chociaż oczywiście najukochańszy na świecie) a miał więcej szczęścia.... Tzn jeśli szczęściem można nazwać totalne zapasienie przez moją mamę...:evil_lol:
-
Ronja, jakby co to mam jeszcze jakeiś filmy DVD, kosmetyki... Jeśli byś miała wolne moce pzrerobowe -bazarkowe to daj znać. Podeślę Ci fotki i opisy. Pewnie kilka groszy by wpadło.
-
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
[quote name='lika']A na czym polegają obecne kłopoty z Tiną? Jakie zastrzeżenia ma jej aktualna właścicielka "kociara i psiara z rodziny zwierzolubów"?[/quote] Takie same jak wcześniej. Tina jest niszczycielką. -
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Nie ma co miec wyrzuty sumienia, tylko trochę mi pomóc kiedy tego najbardziej potrzebuję... :-( A nie tylko mi jeszcze roboty dokładać (pan w sprawie ON-kowatej suczki np). -
Do Liki dzwonił dzisiaj Pan w sprawie ON-kowatej suczki. Dostał ode mnie fotkę Kory MMS-em, ale ma jeszcze jakąś suczke oglądać, i dopiero naszymi propozycjami sie zainteresować... Szkoda,Lika, że ne załatwiłaś z gościem od razu żeby pojechał do Gajowej, bo jak ja zadzwoniłam, to powiedział. ze już za późno, i ze już nie ma czasu dzisiaj nic oglądać, a na jutro ma już jakąś wizyatę w celu oględzin nie naszej suni...:-( Niby ma się jeszcze odezwać, ale jak znam życie.....:shake:
-
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Pan pojedzie sam. A szkoda.... Sunie powinny być obejrzane, powinny mieć zrobione nowe fotki, powinnyśmy zawieźć nowy wór karmy dla nich. Bardzo szanownym paniom dziękuje za pomoc. Jedna jedyna Jayo była skłonna swą własna Rodzinę zatrudnić przy przewozie suczynek... Obie suczki wysłałam MMS-em Panu, który dzwonił dzisiaj do Liki. Ale Pan ma jeszce oglądać jutro jakąś sunię, więc raczej nam fajny domek koło nosa przejdzie...:-( Podesłałam mu też fotkę Kory. Jełśi tamta jakś obca sunia nie wypali, to moze jutro podjedzie Korę obejrzeć. -
Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)
KingaW replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Malutki Bartuś wcale nie jest taki maleńki! Okazało się. że waży 8,2 kg! No i mojego Brave`unia całkiem niesłusznie posądziłam o to, że chapnął Bartusia. [COLOR=red][B]Bartuś ma na boczku nie ranę po ugryzieniu ale ODLEŻYNĘ!!![/B][/COLOR] Nie było tego wcześniej widać i odleżyna ukazała nam sie w całej okazałości po kilku dniach pobytu Bartunia u nas, ponieważ ta odleżyna sobie spokojnie "dojrzewała" pod futerkiem (tak podobnie jak pęcherz na pięcie) i dopiero potem jak skóra pękła ukazała się naszym oczom.. Bartuś uwielbia spać na lewym boczku, więc odleżyna jest właśnie na tym lewym boczku na kości miednicy wystającej jak cholera. Bartunio dostał na odleżynę maść, dostał zastrzyk, dostał kontrast do brzusia (pododbno kontrast, który sie podaje przy prześwietleniu ma także jakieś walory lecznicze, b. wskazane w przypadku Bartka), dostał jedzonko specjalne - [COLOR=red][B]A PROPOS CZY MAMY JAKĄŚ NAMIERZONĄ HURTOWNIĘ Z EUKANUBĄ HIGH CALORIE? ALBO INTESTINALEM W PUSZCE?[/B][/COLOR] Dostał też elektrolity w proszku (do wymieszania z wodą), no i Pani Doktor kazała mi odstawić Metronidazol, jako wysosce niebezpieczny (zabija wszelką florę w jelitach). I jeszcze taką brązową tabletę wielka dostał, też na flaki, ale nie pamiętam co też miała ona uczynić dobrego. No i jeszcze płyn z antybiotykiem do uszu, bo łepetyną potrząsa cały czas i po uszkach sie drapie. Jednym słowem cały weekend był Barunio nacierany, zakraplany, karmiony jak pisklak co 3-4 godz., pasiony biła mazia (kontrast) i głaskany bo jest przekochany. Bartunio nadal słodziak. Uwielbia wszelkie głaskanki i jest strasznym zazdrośnikiem. Do Bravea to się boi wyskoczyć, ale na Fergunie mi parę razy zawarczał. Fergunia się go boi i w ramach protestu całymi dniami siedzi w szafie. A. Zapomniałam dodać, że Bartuś uwielbia jazdę samochodem! I świetnie ją znosi. Pies ideał - prosze brać, bo to super okazja. -
Biedny psiak. Szlag mnie trafia. że tylu chodzi patafianów po świecie, zdrowych jak byki, jakiś pijusów obfajdanych, a biedne psiny tak cierpią. Za nic. Bez powodu. Dzisiaj mam kiepski dzień. Brave wczoraj odgryzł Bartusiowi kawałek futerka, skóry i mięcha.... :placz:
-
Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)
KingaW replied to jayo's topic in Już w nowym domu
[quote name='Owieczka']Sprawa wygląda tak: pan przywiezie sunie do Warszawy w poniedziałek , wtorek lub środę najpóźniej a z Warszawy ktos musi z nim pojechać do Teresina odstawić sunie. :placz: Ja niestety nie mogę :shake: Trzeba jak najszybciej dac znac :modla:[/quote] Kochani, w związku z tym, że musze gnać do domu i opiekować sie Bartusiem, mam remont, organiuzję imprezę firmową i pracuję do 18-tej, a nie mogę teraz brać urlopu, wielka prośba o pomoc w transporcie suczek z W-wy do Teresina. Zajmie to zaledwie 2-2,5 godz. Gdzieś w okolicach popołudniowych. We pon., wt., albo śr. Trzeba będzie zgadać tam na miejscu, zapłacić z góry za tymczas (oczywiście naszą kasą), no i dopilnowąć, żeby suńki sie dobrze poczuły... Transport z W-wy do Tersina i powrotny zapewnia Pan Jacek. -
Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)
KingaW replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Jest jeszcze u mnie... Ale lada chwila matka zrobi awanturę i nie wiem co zrobię z tym małym frędzlem....:roll: A jest przeuroczy. Nie sposób go nie kochać. Najgorsze jest to, że wczoraj wieczorem odkryłyśmy regularnie okrągłą ranę (z pół raza większą od 5 złotówki) na jego chudym zadku (tak z boku raczej). Taką do mięcha. Będzie miał bliznę w tym miejscu do końca życia.:placz: Nie było nas kilka godzin, Brave i Bartuś zostali sami - no i masz babo placek... A normalnie merdają do siebie ogonami i jest spoko... Inaczej bym ich nie zostawiła. Zresztą nie byli razem... Brave był na werandzie, a Bartuś w domu. Ale pewnei wyszedł na siku (zostawiamy mu otwarte drzwi na taras, ale z zamkniętą krata, a on sie przez tę kratę mieści, bo chudy jak przecinek). Zresztą gdyby Brave tylko chciał to by Bartka jednym chapnięciem załatwił (Brave waży powyżej 30 kg, a Bartuś z jakieś 4). Nie wiem co się stało...:shake: Początkowo nawet sie zastanawiałam co to moze być, ale cudów nie ma. Ktoś to musiał zrobić, a w domu był tylko Brave i Kocisia.... Fergie ma alibi bo była z nami na zakupach. Zryczałam się wczoraj strasznie. Nie wiem co ta biedna psina zawiniła, że go takie straszne rzeczy spotykają. Bartuś (nie dość. że z chorym brzyszkeim to i z bolącą pupką i ogryzionym boczkiem) się przypomina i prosi o dom!!! -
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Z Tiną znowu problemy. Nie mam już siły. Czy jest może ktoś gotów przejąć ode mnie kontakty dotyczące Tiny? Przypomnę, ze zostałą ona przywieziona do lecznicy na sterylkę (wcale nie przeze mnie) i od tego czasu ja sie z nią obtryniam. Wydzwania do mnie już 3 opiekunka tego psa. To już chyba 4 miesiąc. A ja mam stale telefony w jej sprawie. Niezliczoną ilość razy. Szczerze mówiąc mam ochotę powiedzieć jej obecnej opiekunce, że guzik mnie obchodzi co sie z psem stanie. Nie mam już siły. -
[B][SIZE=5]UWAGA!!![/SIZE][/B] [B]POTRZEBNA POMOC W TRANSPORCIE 2 SUCZEK.... W PON., WT., ALBO ŚR.[/B] [B]JEST TRANSPORT, POTRZEBA KOGOŚ DO POMOCY. TO ZAJMIE MAX 2,5 godz. W godz. popołudniowych.[/B] [B]Suczki bedą wiezione z Ostrowi do Teresina. Ktoś musi sie zabrać do auta w W-wie i dopełnić formalności na miejscu w Teresinie.[/B] Ja nie mogę. I na 100% nie pojadę!!! Póki Bartuś jest u mnie nie mogę sie z domu ruszyć. Wczoraj przez parę godzin Bartuś został sam z Bravem, a wieczorem znalazłyśmy na jego chudym zadku wychapaną dziurę do żywego mięcha. Mam remont, organizuję wyjazd firmowy na 120 osób. pracuję minimum do 18-tej. NIE POJADĘ BO NIE MOGĘ A KTOŚ MUSI JECHAĆ. -
-
[quote name='doddy']Czy mogę prosić o więcej informacji o amstaffie? I najlepiej jakieś dobre fotki, bo na tych mało co widać :oops:[/quote] :shake: Doddy, jak zapewne wiesz, schronisko jest w Ostrowi. My wszystkie w W-wie. Czyli nie da rady od reki dorobić kilku fotek. A jeśli Jayo zamieściła takie fotki to pewnie tylko takie udało jej sie zrobić. Starała się obfotografować najwięcej jak się da psiaków - a jest tam ich ponad 150... Historii poszczególnych psiaków też zazwyczaj nie znamy. Czasami nie jesteśmy w stanie otrzymać info gdzie który pies został odłowiony, czasami psiaki zabieramy bez książeczek zdrowia (w ogóle książeczki w tym schronisku to niedawny wynalazek) i nie wiemy kiedy i czy w ogóle i na co, dany pies nbył zasczepiony. Ale jeśli Jayo coś więcej wie, to na pewno odpowie, jak tylko znajdzie momencik. Wiem, że jest w tej chwili w rozjazdach....
-
Dzięki Gajowo, jesteś wielka! :loveu:
-
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Jak zwykle cisza........:shake: Żeby sprawa była jasna - ja nie dam rady pojechać. Głównie ze względu na BarTusia, ale też z wielu innych powodów. Znowu to samo. [SIZE=6]NIE JESTEM W STANIE TAM JECHAĆ! [/SIZE] [SIZE=6]KTOŚ MUSI.[/SIZE] [SIZE=6]JA NIE MOGĘ![/SIZE] [SIZE=6]TO TYLKO 2-2,5 GODZ., POPOŁUDNIU, W PONIEDZIAŁEK, WTOREK ALBO ŚRODĘ.[/SIZE] [SIZE=6][/SIZE] -
Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)
KingaW replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Bartuś może zostać u mnie tylko do końca tygodnia. :-( Po dzisiejszej porannej akcji z Korą, zapowiedziałą mi to mama. Moze uda mie się to jakoś odwlec, ale na pewno nie będę mogła sie udzielać pro psio póki Bartek jest u mnie... Prośba o pomoc przy transporcie suniek z Ostrowi do Teresina. Transport jest, potzrebna tylko osoba do pomocy. Zapewniony będzie transport z W-wy do Ostrowi. z Ostrowi do Terseina i z Tresina do W-wy. Optymalnie> w sobotę. Potem sunie trafią do naszego ulubionego schronu.... -
[B][SIZE=4]UWAGA PILNE!!!![/SIZE][/B] Potrzebny transport z Ostrowi do Teresina dla 2 suczek (tych od dra Jacka). W zasadzie transport już jest , [B]chodzi tylko o towarzyszenie przy przewozie tych suczek.[/B] Osoba, która sie tego podejmie zostanie zawieziona z W-wy do Ostrowi, z Ostrowi wraz z suniami do Teresina,a potem odstawiona do W-wy. Jeśłi nikt sie tego nie podejmie sunie trafią, a jakże, do naszego ulubionego schroniksa z super opieką medyczną, całkiem nie zatłoczonego.... Zgadnijcie do którego...
-
Niestety sunia po przewiezieniu do Gajowej zaczęła krwawić... Została zawieziona do lecznicy w Konstancinie (Gajowo - dzięki wielkie). Stan póki co taki sobie. Jest osłabiona, odwodniona, ma obniżoną temperaturę. Zapewne zostanie podjęta decyzja o ponownym cięciu. Nie wiem tylko czy ją ciąć tam w Konstancinie, czy przewozić na Tatrka. Łeee.
-
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Kto pojedzie jako pomocnik do transportu suczek w sobotę, chodzi o trasę> z W-wy do Ostrowi, a z Ostrowi do Teresina? Ja nie mogę. Mam w domu chorego psa - Bartusia, którego lada chwila mama wystawi za furtkę. Bardzo proszę o pomoc. Chodzi tylko o towarzyszenie Panu Jackowi. Transport jest zapewniony. Pan Jacek zabierze chętną do pomocy osobę z W-wy do Ostrowi a potem wraz z suniami do Teresina, a po wszystkim i odstawi do W-wy. Zajmie to 4-5 godz maksymalnie. Ja naparwdę nie mogę. Mam jeszcze remont mieszkania i kupę roboty w pracy. -
Emergency: [B]Kora [/B](sunia po operacji ropomacicza) przewieziona wczoraj wieczorem przez Jayo z lecznicy do Gajowej[B] krwawi.[/B] POTRZEBNY TRANSPORT NA JUŻ Z KONSTANCINA NA PRAGĘ POŁUDNIE! BŁAGAM, POMÓŻCIE! Jayo nie może jej przetransportować (zresztą kobita i tak jest święta wczoraj wiozła Korę do Gajowej, Gąbkę do p. Grażyny, wstawiła w nocy te fotki co sa powyżej, a dzisiaj jedzie o 13-tej też w pisej sprawie i musi się urwać z roboty. Gajowa jest chora i od jakiegoś czasu nie jeździ samochodem. PLS, PLS! SUNIECZKA SIĘ WYKRWAWIA! EDIT Kora z braku innych możliwości została przewieziona do pobliskiej konstancinskiej lecznicy. Piszę na wypadek gdzyby kogoś to jednak obchodziło.