KingaW
Members-
Posts
1612 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KingaW
-
Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)
KingaW replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Nie miałam nawet ćwierć telefonu w sprawie Bartunia. Koleżanki-Aktywistki widzę, że się spełniaja w przywożeniu całej masy nowych psów z Ostrowi, ale chyba nie tędy droga...:shake: W końcu zostanie nam pusta kiesa (bo jakoś nikt sie nie martwi o to skąd brać kasę, a wszyscy chętnie po tę kasę sięgają) i kilka lub kilkanaście psów na utrzymaniu w hotelach i płatnych tymczasach. Bartek się przypomina i prosi o odwiedzanie. -
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/1928/dscf6498ro8sv5.jpg[/IMG][/URL] -
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa. Masa chętnych i mnóstwo osób odwiedzających wątek.... Sunie, absolutnie rewelacyjne i super fajne się pzrypominają. -
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Tina się przypomina. Jeśli nie znajdziemy dla niej odpowiedniego domu (ze stałaobecnoscią ludzi i najlepiej z drugim zwierzątkiem) skońzy albo uwiązana do budy, albo uśpiona w jakimś kolejnym pseudo - domu.... [IMG]http://img106.imageshack.us/img106/2777/tina1yn5.jpg[/IMG] [IMG]http://img106.imageshack.us/img106/61/tina2ea4.jpg[/IMG] [IMG]http://img501.imageshack.us/img501/5465/tina3bw2.jpg[/IMG] -
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Wielka szkoda, że sprawa Tiny zotała załatwiona tak jak została załatwiona. Sunia została zawieziona do Agnieszki Nojszewskiej (treserki)bez kocyka, posłanka, zabawek, ksiązeczki szczepień, o klatce już nie wspominając (klatka jest składana). Szkoda. Kolejna trauma dla suni. Do tej pory chowana w domu obecnie musi przebywaćw kojcu na zewnątrz, ze wzgledu na brak klatki. Na szczeście, pierwsza opekunka Tina, Pani Dorota ochoczo odpowiedziała na moją prośbę i dowiezie wszystkie rzeczy Tiny do Agnieszki, jak tylko uda jej sie umówić z kobietą, u której Tina spędziła ostatnie tygodnie. Jak dobrze pójdzie to dzisiaj (kobieta przez ostatnie 2 dni miała wyłączoną komórkę, ale disiaj oddzwoniła). Szkoda też wielka, że nikt do Tinusi nie zagląda. To słodkie i kochane stworzonko, cierpiące na starszny, fatalny lęk separacyjny. Bidulka. Ma pecha do wszystkiego. :placz: -
[quote name='jayo']dziewczyny, mam chetna na duza suke wysterylizowana lub duzego psa - byle akcpetowal kota i dobrze sie czul w samochodzie i przy ludziach - bedzie podrozowac ze swoja pania po raczej "zaludnionych" miejscach. Jakis pomysl???? Bo nam swietny domek ucieknie..[/quote] Oczywiście, że sunie z Teresina i Korę! No i jak moze być trochę mniejszego kalibru zwierz to Tinę (królika nie zjadła to i kota nie zje). No i uświadomić domek. że to zależy też jaki kot jest a nie tylko jaki pies. Mojej koci żaden burek ze schroniska nie podskoczy! Jeśli ktoś pyta o piesa, to b. b. proszę najpierw te z tymczasów oferujcie.
-
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Tina miała w piątek jechać do hotelu do Agi Nojszewskiej, ale kobita w ostatniej chwili zrezygnowała z oddania Tiny. Zostawiłyśmy jej klatkę (podziękowania dla Danusi za klatkę) - My tzn Felka i ja.... I umówiłyśmy na czwartek wizytę Agi Nojszewskiej i uradowane powlokłyśmy się do domów (piątek był, późne godziny wieczorne, i byłyśmy zje..ne). W niedzielę póxnym wieczorem dostałam SMS-a że mam psa jednak zabierać. Już nie wytrzymałam i ubłagałam Felę (przekupiłam w zasadzie) żeby zadzwoniła do kobity. Fela jest w trakcie negocjacji - chce namówić kobietę na kolejny dom tymczasowy. Ale to i tak sytuacja absolutnie patowa.:-( Błagam, jeśli któraś z Ciotek nabierze kiedyś ochoty na kolejnego psa niech weźmie pod uwagę Tinę. Tina jest psem wybitnie słodkim, bezproblemowym i kochanym, świetnie dogaduje sie z innymi psami, a nawet królikiem, ale wtedy kiedy ktoś z nią jest w domu. Jak tylko jej człowiek wychodzi Tina wpada w szał z rozpaczy i niszczy.... Nad Tiną trzeba popracować, a nikomu z tzw. normalnych ludzi sie najzwyczajniej nie chce. A to młoda i śliczna niunia jest i strasznei by jej było szkoda. REASUMUJĄC> szukamy domu albo z osobą chetną do pracy z treserem (Stow. opłaci lekcje), albo z kimś permanentnie obecnym w domu (emerytka?, dom wielopokoleniowy,pełen ludzi?) ewentualnie moze dom z innymi psiakami by sprawę rozwiązał.... Ciotki - popodbijajcie trochę, pls, bo mam średnią możliwość włażenia w parcy na Dogo... -
Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)
KingaW replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Szkoda z tym domem................ Dziękujemy za te 37 zł! Bartek wczoraj narozrabiał jak pijany zając w kapuście, więc dzisiaj cichy jak trusia. Co do stanu koop to zero poprawy.(ale od jutra będę go przestawiać na intestinal. może to co pomoże i jak dam radę podjade w sobotę na posiew). Ale temperament dopisuje... Wczoraj na porannym spacerku rzucił się na dużego starego psa (w typie ON). (-w ogóle, to spacery z 3 psami w mieście to przeżycie nie lada). Zaczęłam go odciągać i drzeć się na niego (tamten pies był w kagańcu, ale mógłby Bartka jedną łapą załatwić), Brave doszedł do wniosku, że Bartek jest niegrzeczny i krnąbrny, i ....... rzucił sie na Bartka. Dobrze, że w całym tym zamieszaniu Fergie poszła grzecznie pod furtkę i tam na nas czekała. Brave gryzie Bartka, wszystko to się dzieje w połowie ulicy, Bartek płacze w niebogłosy, ja się dre bo się boję puścic Bartka, że jak zacznie uciekać to zwieje na amen, a jak nie puszczę to znowu będzie w zasięgu Brave.a, Brave gryzie Bartka zapamiętale.... Nie, no cyrk. A wieczorem dzwoni do mnie mama i mówi, ze Bartek sie nagle rzucił na kocisię. Mama rzuciła w niego kapciem (nie tak, żeby wcelować, ale. żeby spłoszyć) i nakrzyczała na niego, Bartek uciekł na dwór i schował się w naszym miniaturowym ogródku, tak skutecznie, że mama przez 2 godz. nie mogła go odszukać. Teraz sie mamy boi i chodzi na podkurczonych nogach... Ogólnie> w domu. dla ludzi - przytulanka, na spacerach -pies zaczepno-obronny. Jak tylko wydobrzeje kłania się obcięcie nabiału... -
[quote name='malagos']Kochane dziweczyny, PAX !! Dziś porozmawiamy z lekarzem w Ostrołęce i ustalimy plan działania. Sunia moze być u nas do czasu znalezienia domu. Szkoda pieniędzy na razie na platny tymczas. Po sterylizacji, o ile nie wypali nasz plan z Ronją (moze domek stały?...) poproszę o pomoc z allegro i innymi ogłoszenami. sorki za zamieszanie, ale nie ma tego złego -jakoś sie zmobilizowalam do działania i zaraz zacznę działać :cool3:[/quote] Sorry jeśli odebrałaś mojego posta tak jak dziewczyny. Nie było to moją intencją. Ale nie ma tego złego. Teraz pzrynajmniej wszyscy wiedzą o małej suni w potrzebie. Idę do domu bo Bartek pogryzł naszą kocię i zwiał gdzieś i mama do mnie zadzwoniła z awanturą. :-( Czy Owca gdzieś te suńki wczorajsze wstawiła?
-
[quote name='jayo'][B]Kinga, nie przeginaj...[/B] Malagos jest "my", a nie "oni". Jak Ty znajdowalas psy na ulicy albo od pana Jacka albo ch* wie skad - prosilas o pomoc - bylo i tak, ze placilo Stowarzyszenie, Shippy byl u nas, operacja na konto Niczyje, dziewczyny dawaly ogloszenia itd itd Platny tymczas dla suni od malagos mozemy pokryc, sterylke tez. Jaka roznica czy sunia trafi do schronu i dopiero wtedy bedziemy sterylizowac i szukac domu czy zrobimy to od razu. A wlasciwie jest roznica, bo poki co wiemy gdzie jest i co z nia jest. Zadalam Ci pytanie, czy mam pomoc ustalac cos z Nojszewska, choc akurat nie mam szczescia do trafiania na jej wolne chwile, transport sie tez uda z nami ustalic. Wspolczuje Ci klopotow rodzinno-sądowych - na pewno zżeraja Wam nerwy... [B]Malagos[/B], jak tylko macie jak dotransportowac sunie.. - pogadam z nowym kandydatem na DT - to moze wszystkie sie uda gdzies umiescic.[/quote] Suki od dr Jacka (który nota bene znalazł domy dla 2 naszych podopiecznych i służył kilkukrotnie bezpłatnym kilkutygodniowym tymczasem dla naszych zwierzaków) były ustalone z Felą. Schipp - jak skończył obie wiemy.... Powtarzam> odpowiedziałam Małgosi tak jak odpowiedziałam, bo nie chciałam Jej pozostawić bez odpowiedzi, a pomóc inaczej niz pzrekazując namiar na dom tymczasowy i organizując sterylkę, w tej chwili nie mogę.
-
Ronja - to Ty się tak do mnie nie odzywaj. Nie życzę sobie takich uwag. Ja Malagos napisałam tylko prawdę. Wymieniłam wszystkie czynności, które trzeba przedsięwziąć, żeby pies miał realne szanse na znalezienie domu. Co w tym obraźliwego? Dodatkowo, Malagos już drugi raz nas prosi o zajęcie sie tą biedną pisnką, a nikt (jak zwykle zresztą, co jest jak na mój gust znacznie bardziej obraźliwe niż moja odpowiedź) nie raczył Jej odpowiedzieć. Teraz nagle jesteś taka obrończyni, ale jakoś wcześniej się nie odezwałaś. Mój post miał jedna intencję> jasny otwarty przekaz, że owszem, można coś w W-wie wskórać w sprawie psiniki, ale przy maksymalnym zaangażowaniu ze strony Małgosi, bo po prostu nie mamy już wolnych mocy przerobowych. Ja się nad sobą nie użalam. Nie chcę poświecić całego swojego życia na zajmowanie się psami. Moje życie należy tylko do mnie i to ja będę o nim decydować, a nie np jakaś Pani od lepienia garnków. Ponawiam prosbę o zgłaszanie się do koordynowania adopcji i pobytów w lecznicach DT czy hotelikach wymienionych poniżej suczek, ja nie będę sie tym zajmowac (Sobie zostawiam 2 suczki, które sa na tymczasie w Teresinie i Bartusia)> -[B]Tiny - Lika?[/B] -[B]Kory - Ludwa?[/B] -[B]suczki [/B]włochatej yorkopodobnej przywiezionej wczoraj (ustaliłam z [B]Beam[/B], że przy ogłoszeniach będziemy podawać jej nr tel) na Tatarka -[B]suczki [/B]podobnej do mini collie też przywiezionej wczoraj ([B]Beam[/B] sie też zgodziła na ogłoszenia z Jej nr tel) - też na Tatarku -rudej niedużej [B]suczki [/B](jest w Radości w lecznicy, też wczoraj przywieziona) - tu Ludwa wyraziła zgodę na zamieszczanie jej nr tel pzry ogłoszeniach
-
Ronja and company - super sprawa. Niesamowita przemiana po ta krótkim czasie. Wielkie dzięki. Ten pies od kiedy zobaczyłam jego zdjecie był moim wyrzutem sumienia... Dzięki Tobie mogę spać spokojniej. Nieco. Jak się jakiś pies albo kot na mnie nei pcha....
-
[quote name='malagos']Dziewczyny kochane! Pomóżcie znaleźć domek maleńkiej, 2-letniej suńce ode mnie ze wsi...Taka królewna maleńka, podobna do charta afgańskiego, tylko mini. [IMG]http://upload.miau.pl/3/33259.jpg[/IMG] Moze macie wolny dom tymczasowy?...:oops:[/quote] Malagos - mamy wolne tylko płatne DT. Uzbierasz choćby część kasy na DT i sterylkę? Będziesz nadzoriować kiedy trzeba robić przelewy za DT. i pilnować Feli, żeby je w terminie robiła? Będziesz ją ogłaszać w necie, poprosisz Magdarynkę o zrobienei aukcji Allegro, bedziesz ogłaszać w piatkowej wyborczej, rozmawiać z ludźmi dzwoniacymi w jej sprawie? Zrobisz mail pzrechodni i ogłoszenie do drukowania i rozklejania? Jak tak, to przywoź ją do W-wy na sterylkę.
-
Beatka - na razie nie. Jakby coś do dam Ci cynk. Dzięki, że pytasz. Ronja - wszystko pięknie, tylko, że co innego jak się ktoś sam decyduje na pomoc konkretnym psom (vide przykład dzielnej ciotki Jayo), a co innego jak zostaje wmanewrowany w zajmowanie się psami, które zostały radośnie przywiezione do W-wy i są de facto pod opieką całego stowarzyszenia. Bardzo mnie zasmuca, że żadna z Was nie odpowiada na moje apele o pomoc. Albo odpowiada mądrze radząc, np>. Zawieź do hotelu... Jak, czym, kiedy? Zadzwoń, załatw, klatkę porzyczy Pani Danusia, psy wytresuje Aga Nojszewska. Kurcze, na to wszystko tzreba czaaaaasu. Na każdy tel., na każdą pojedyńczą akcję trzeba czasu, a ja mam go b. mało. Nie jestem zmotoryzowana, mam w tej chwili 3 własne zwierzaki, 1 chorego na DT, chorą mamę, absorbującą pracę i sprawy w sądzie od lat 6 (dodam, ze nie z mojej chęci czy winy).... I bardzo, ale to bardzo bym chciała pomagać zwierzętom, ale w granicach, które sama wyznaczę. Nie chcę już żadnych ogłoszeń z moim n-rem tel. (oprócz ogłoszeń Bartka i suń jackowych). Żadnych telefonów z lecznic, że mam zabierać konkretnego psa, bo siedzi już za długo. Żadnych lamentów, że pies demoluje. [B]Bardzo Was proszę o ustalenie, kto ma być odopiedzialny za adopcję, opiekę, ewentualne załatwianie i nadzorowanie DT czy hotelików, a w wersji optymistycznej domów docelowych, nadzorowanie płacenia za DT czy hoteliki itd itp następujących psów>[/B] -[B]Tiny (Lika ?)[/B] -[B]Kory[/B] -[B]suczki [/B]włochatej yorkopodobnej przywiezionej wczoraj (ustaliłam z [B]Beam[/B], że przy ogłoszeniach będziemy podawać jej nr tel) na Tatarka -[B]suczki [/B]podobnej do mini collie też przywiezionej wczoraj ([B]Beam[/B] sie też zgodziła na ogłoszenia z Jej nr tel) - też na Tatarku -rudej niedużej [B]suczki [/B](jest w Radości w lecznicy, też wczoraj przywieziona) Uważam, że byłoby dobrze podzielić sie jakos tak, że za 1 psa są odpowiedzialne 2 osoby, i podawać w ogłoszeniach po 2, nr telefonów. No i zawsze co 2 głowy to nie jedna. [B]Jayo[/B] - w przypadku tej małej rudej jeden nr tel. mogę podać do Ciebie?
-
Sed (Ostrów) - czekał na dom 3 lata i doczekał się !!!!
KingaW replied to Milady's topic in Już w nowym domu
Sedziku szukaj domku! -
Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)
KingaW replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Multos gracias Wszystkim. Bartuś, chociać wiem. że na mnie nakrzyczycie (sama w podobnej sytuacji bym na siebie nakrzyczałam) pięknie chodzi bez smyczy (oczywiście na małych odcinkach, koło domu i bez bliskości ruchu kołowego). Jest to przeurocze (chociaż dość zadziorne) stworzonko... Chodzi stale zagladając człowiekowi w oczy. Kąski z ręki bierze delikatnie, jak moja Fergunia, na fotelu śpi z gracją i ukontentowaniem. Tylko te stolce ma wciąż nieuformowane, Przerzucę go na intestinala, tytułem próby... -
Gajowo jak tylko dam radę kogoś namówić postaram sie podjechać. Dziewczyny, a zwłaszcza te zmotoryzowane, żadna nie jest chętna na wycieczkę w najbliższy weekend?
-
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
KingaW replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
[B]Tina jest do zabrania od dotychczasowej (trzeciej już) opiekunki do końca tego tygodnia.[/B] [B][SIZE=5]W przeciwnym razie trafi na Paluch.[/SIZE][/B] Bardzo proszę o pomoc w transporcie i podjęciu decyzji co dalej z nieznośną Tiną zrobić.... -
Informuję. że mamy czas na odbiór Tiny od dotychczasowej (trzeciej już) opiekunki do końca tygodnia. [B]Potrzebny jest transport[/B] i [B]pomysł co dalej z Tiną zrobić[/B]. Przypominam> Tina niszczy. Wszystko. Jak oszalała. Znowu apeluję o pomoc! Jeśli decydujemy się wspólnie korzystać z pieniędzy stowarzyszenia, wspólnie też zajmujmy się pomocą psom. Nie moze być tak, że ja się obtryniam z psami które są w W-wie od kilku miesięcy a część z Pań decyduje się przywozic coraz to nowe przypadki ze schronu nie oglądając sie za siebie i nie patrząc na to, że psów w W-wie praktycznie nie ubywa.... :shake: Nie mogę też sama podejmować decyzji. Bo jeśli chodzi o Tinę to naprawdę nie wiem co robić.:placz:
-
Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)
KingaW replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Jayo - zdradź coś... Jacy chętni? Fajni jacyś? Na fotelach będzie mógł spać? -
Szkielet psa juz nabiera ciala we wlasnym domu!! Kinga jest aniolem :-)
KingaW replied to jayo's topic in Już w nowym domu
[quote name='Owieczka']A jak on jest dokładnie na wielkość ... bo mam kobitke z dzieckiem z zespołem Downa ( czy jak się to tam pisze...) i szuka malego psa :roll: do mieszkania w bloku. On jest taki drobniutki to może... napisz gdzie dokładnie siega swoim łebkiem ( do kolana ?) ... ?? W tym tygodniu przeprowadzę z nia wywiad ... to moja sąsiadka z bloku obok i przypadkiem sie dowiedziałam , że chce małego psa.[/quote] Owieczko ile razy mogę pisać> do kolana, mojego kolana. Waży teraz 8,3 kg. Ale dla dziecka z zespołem Downa to raczej bym polecała jakiegoś masywniejszego psa. Nie koniecznie większego w kłębie, ale mocniejszej budowy.Ten jest taki drobny, że dziecko (a takie z Zespołem Downa kochają wszystkich i wszystko i bardzo wyraziście to okazują) może mu zrobić krzywdę. Sama nie wiem. -
[quote name='beam6']Witam 13-tego :lol: Zgłosił się do mnie poważny domek szukający nowego członka rodziny. Najlepiej żeby był to nieduży ( tak 10 - 12 kg, do pół łydki ), kudłaty piesek/suczka podobny do Magdarynkowego Felka tylko niższy. Nie mogę sobie przypomnieć czy mamy "coś podobnego" do wyadoptowania ;)[/quote] BARTUŚ!!! BARTUŚ waży teraz 8,3 kg (docelowo troszku więcej, bo teraz jest b. chudziutki). Bartuś jest psem domowym-kanapowym, oprócz kradzieży jedzenia nie ma żadnych cech psa schroniskowego. Ślicznie chodzi na smyczy, przytula się jak panieneczka, nie jest uciążliwy jeśli chodzi o szczekanie w domu (jak już się coś dzieje to szczekać zaczyna jako ostatni a kończy jako pierwszy).
-
Błagam - polecajcie Bartusia wszystkim fajnym ludziom. Odnośnie suni z podobnymi problemami jak Bartek - poproście Danusie o transport - na pewno nie odmówi. Na Tatarku jest teraz mały ruch, z pewnościa psiaka przyjmą. Owieczko - nie sposób mieć dobre zdjęcia+wiedzieć wszystko o 170 psach. Proponuję - skupmy się na tych, które mamy w domach tymczasowych i w hotelach.