-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
donacja :calus: :calus: :calus: co do mobilnosci to to jestesmy w identycznej sytuacji :-D dzis wyszlo SLOOOOONCEEEEEEEE:multi: -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
nie mam silosu ale mam sucha stodole i beczki duze zakrecane 200l do magazynowania zywnosci moge ich miec dowolnie duzo od okolicznegoproducenta wedlin. To cudowny pomysl! Tak w ogole!! 300 zl??? za tone??? matko jedyna!!! to jest tylko ciut wiecej niz polowa tego co ja tu place... no tak ale tu w tych cholernych gorach nikt nic nie uprawia wszystko woza z Polski centralnej i malopolski i handluja... jesli by sie dalo... jesli bylby transport, mysle ze moze byc zeszloroczne zboze, przynajmniej na jakis czas, moze nie na okres samej zimy wtedy lepiej swiezszy, ale i tak konie dostaja go u mnie caly rok, latem po prostu mniej i reszte dojadaja trawa. Czy raczej jedza trawe i dojadaja owsem. Ale to wlasciwie tylko 5-6miesiecy w roku... Tylko ten transport, kto przewiezie taki ciezar? To naprawde sporo, chyba ze jakos partiami ale i tak, ja autem zwykle wioze po 200-250 kg i czuje jak szoruje bagaznikiem po zawieszeniu.... -
Mam nadzieje ze z Luska wszystko ok, ona jest kuta na 4 nogi, tu nie ma stojacej glebokiej wody jak na plaskich terenach, tu po prostu zboczami gor plynely cale rzeki smywajac po drodze rozne rzeczy ale poki pies trzyma sie z daleka od tych rzek to przezyje. A musialby byc glupi zeby tam sie pchac. Druga sprawa tam gdzie juz zalało-jak moje łąki i podworko- wody bylo max pol metra, ta woda niszczy wszystko jest brudna plynie szybko robi wyrwy niesie kłody i gałezie ale nie topi, chyba ze male pieski i stare, te mogly byc zagrozone. Luska ze swoim sprytem biegami jak sarna i duzymi wymiarami wydaje mi sie miala duze szanse przetrwac. Jak tylko przeschnie i zejda bagna bede nadal szukac, narazie nie bardzo nawet da sie wyjechac koniem- konie na łakach i polach grzezna w blotnistej mazi i nie chca w ogole isc, boja sie tego. Poza tym wciaz leje!! Nadal leje ! Dzis caly dzien [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_frown.gif[/IMG]
-
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
[quote name='farmerka63']Dorotko - a ile owsa potrzebujesz na zimę dla swoich koników ?[/QUOTE] okolo 600 kg na miesiac srednio. Mam nadzieje ze z Luska wszystko ok, ona jest kuta na 4 nogi, tu nie ma stojacej glebokiej wody jak na plaskich terenach, tu po prostu zboczami gor plynely cale rzeki smywajac po drodze rozne rzeczy ale poki pies trzyma sie z daleka od tych rzek to przezyje. A musialby byc glupi zeby tam sie pchac. Druga sprawa tam gdzie juz zalało-jak moje łąki i podworko- wody bylo max pol metra, ta woda niszczy wszystko jest brudna plynie szybko robi wyrwy niesie kłody i gałezie ale nie topi, chyba ze male pieski i stare, te mogly byc zagrozone. Luska ze swoim sprytem biegami jak sarna i duzymi wymiarami wydaje mi sie miala duze szanse przetrwac. Jak tylko przeschnie i zejda bagna bede nadal szukac, narazie nie bardzo nawet da sie wyjechac koniem- konie na łakach i polach grzezna w blotnistej mazi i nie chca w ogole isc, boja sie tego. Poza tym wciaz leje!! Nadal leje ! Dzis caly dzien :-( -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
siano drozeje wtedy gdy sianokosy sa podczas deszczow. Wowczas ono nie ma szans wyschnac po skoszeniu, gnije itd. Poki co na ten rok zapowiadaja sie dobre sianokosy, bo teraz strasznie mokro a jak na to przyjdzie slonce to trawa wystrzeli i bedzie jej mnostwo na tej wilgotnej ziemi. A czerwiec narazie zapowiadaja sloneczny na czas koszenia. :-) gorzej bedzie z owsem, (i sloma) wiele upraw pozalewalo i stoja pod woda, kielkujace zboze obumarlo :-( owies kosztowal juz kiedys 800 zl za tone, teraz kosztuje 500, a ja sie boje ze znow po tegorocznych zniwach bedzie bardzo drogo.:-( \ -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
na dzien dzisiejszy z prac juz niewiele do zrobienia sprzatalismy prawie tydzien i jest ok, remont w stajni ma sie ku koncowi, natomiast na inne rzeczy ktore trzeba zrobic nie mam teraz pieniedzy, to musi poczekac do lipca, to nie tylko kwestia rak do pracy lecz takze materialow. Dlatego jesli w lipcu ktos chcialby cos porobic w towarzystwie licznych zwierzakow to przyjmuje zgloszenia na pw :-D w tej chwili musze odlozyc jak najwiecej pieniedzy na siano, ktore jest najtansze jak sie je kupuje w sianokosy, a one sa od polowy do konca czerwca i to juz niebawem jest. :-) ale ten czas leci niedawno lezal snieg! -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
za kazdym razem jak tu wchodze mysle sobie ze gdyby nie Wy, tyle rzeczy byloby niemozliwych, i tak czesto brakowaloby nadziei i sil. Zwyklego emocjonalnego wsparcia. To takie wazne... Pisalam przed chwila na moim watku konskim, co u nas, tu przekopiuje bo lece z nog ze zmeczenia: Podstawowe rzeczy porobione, zostala masa blota wokol i nadal codzien pada i przechodza burze. Ziemia wcale juz nie przyjmuje wody, wszystko co spadnie stoi i smierdzi okropnie, na pastwiskach drogach sciezkach polnych, to bloto jest jak gnijacy szlam cuchnie i kwitnie na zielono szaro. Ostatnio ugrzezlam nawet moja terenowka !!! Nie pomogly napedy na 4 i jakis ten system blokowania czegostam roznicowego. Kola zakopaly sie i bezradnie mielily wylewajace sie zwaly blota, musialam ciezko i powoli kombinowac jak tylem wybrnac i nie zostac na zawsze tak. Ale ma przyjsc slonce :-) czekamy z niecierpliwoscia... -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
lista potrzeb to duzo slonca :-) oraz jesli ktos ma dostep pasty do odrobaczania koni siano wolalabym kupic sama, mam stalego dostawce a za transport z daleka czasem wychodzi wiecej niz samo siano poza tym tymczas czyli najwazniejsze mamy :-) sa jeszcze kwestie nie poruszane na tym watku, i jesli nadal bede tkwila w martwym punkcie to napisze z prosba o pomoc narazie wszystkim dziekuje! -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Artur ma wspaniale konie, przepiekne, i widac ze szczesliwe, ani przez moment nie mialam zreszta watpliwosci ze moje beda sie tam mialy dobrze. Okolica zreszta cudowna, wspaniale łąki, lasy, po prostu marzenie. No i cudowni ludzie. Bardzo jestem wdzieczna za ta pomoc. -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
jechalismy te 150 km łącznie 7 godzin!! Mnostwo drog pozalewanych i zamknietych, objazdy, korki... tyle pozalewanych terenow, ze az w dolku sciska. :-( Moje konie dwa maja sie wspaniale, sama bym chciala miec teraz tak cieplo i sucho jak one w DT. Wrocilam i NADAL LEJE jak z cebra od godziny, plus przechodza burze, czy to sie nigdy nie skonczy???? za organizacje tej pomocy jeszcze raz goraco dziekuje!!! nawet nie wiecie jak jest wazna! -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
wlasnie wrocilismy, konie bezpieczne reszte napisze pozniej nie bylo mnie 7 godzin a dom pelen glodnych i stesknionych psow kotow i innych stworzen -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cajus JB']Doczytam w nocy. Dopiero wróciliśmy ze schronu. Dzięki wszystkim za odzew.[/QUOTE] schron ewakuowany? Ponoc czesc Torunia ewakuowano, u was ok wszystko??? -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
spokojnie, jesli te dwa jutro pojada, z reszta dam rade, poupycham na czas remontu uszkodzonych miejsc pozostale w 2 boksach. Niestety szesciu upchnac nijak sie nie dalo....:-( dzis splukiwalismy smierdzzace bloto, ohyda...:-( tak dla odmiany, przy niedzieli zamiast sumy i tak mamy spoko jak patrzylam na domy zalane po dachy, ludzie naprawde przezywaja dramaty :-( a zwierzeta? Kolo Oswiecimia zalalo jakies Budziejowice czy jakos tak, w ciagu 15 minut przyszlo 4 metry wody potonely konie krowy zwierzeta wszelkie gospodarskie ludzie cudem sie poratowali...:-( to dopiero dramat... -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
dziekuje :calus: przyznaje, ze tak naprawde najbardziej pomocna jest swiadomosc, ze o mnie pamietacie, zagladacie... czlowiek nie czuje sie tak okropnie sam :-( naprawde to BARDZO wazne. A juz ta dzisiejsza akcja z tymczasem dla koni - po prostu postawila mnie na nogi do pionu, zupelnie wlasciwie nieznane mi osoby zalatwily bez moich staran pomoc z transportem wlacznie do wykonania natychmiast.... to naprawde jest cos, co daje sile by przestac ryczec wstac i isc dalej. Dziekuje Wam!! -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
moze byc, na szkody powodziowe dziewczyny jestescie cudowne :calus: -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
jestescie cudowni, kocham was!! Jest tymczas dla dwoch moich koni, odezwal sie Artur inspektor OTOZ Animals i wezmie dwa zwierzaki, rozmawialismy, natomiast pan od transportu okazal sie byc moim dlugoletnim kolega i dobrym znajomym z Oswiecimia ktory nic nie wiedzial o moich klopotach, jak dostal do reki moje nazwisko i telefon to rozgoraczkowany dzwonil DOROTA RANY BOSKIE CO SIE DZIEJE MAM WIEZC TWOJE KONIE???? jestesmy umowieni na jutro, dla mnie to OGROMNA, powtarzam ogromna pomoc, BARDZO DZIEKUJE ORGANIZATOROM OWEJ POMOCY, ktorych to nie znam i na oczy nie widzialam!! Jestem niesamowicie wdzieczna i pelna radosci ze w trudnej chwili nagle ludzie mysla o mnie, zwykle to ja pomagam... BARDZO DZIEKUJE takze za kazdy grosz wplacony na konto fundacji, mamy ciezkie chwile i wiele pieniedzy potrzebnych jest ludziom w potrzebie, ja ogromnie dziekuje ze chcecie pomoc takze mi. !!! wielkie serca!! -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Elu to jest idiotyczny play na ktory jak sie wlasnie dowiedzialam nikt nie chce dzwonic bo jest drogo, zaraz lece na stacje kupie jaki starter moze w plusie albo orange za 10 zl i tyle STRASZNIE WAM DZIEKUJE tymczas na miesiac dwa dla dwoch koni bylby bardzo pomocny danal dziekuje za pw moze cos sie uda jak nie moze kto inny dzis mylismy wszystko jestem padnieta ide do koni wieczorem sie odezwe -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Danal a Ty mozesz DT dla koni?? telefon mi zalalo mam z nim straszny problem , Julka nie ma nic na karcie, nie mam kasy na karte, dopiero jutro wszystko zalatwie i bede mogla telefonowac\gdzie ten DT? -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
[quote name='majku33krakow']jak to sama?a tz gdzie?[/QUOTE] sobie mieszka i pracuje we Wroclawiu, a co? przywyklam do donkichotowania... a Wroclaw tez zalany... po uszy... -
Dorothy zalało. Pada nieustannie. Koszmar i bezsilność. Biesko-Biała.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
nie tragizujmy domu mi nie splukalo na szczescie tylko podworko stajnia i wokol konie staly dzis na pagorku jutro nie wiem, szukam miejsca , kazda burza powoduje przelanie strumienia na dzialce na ktorej mamy dobytek i to potem splywa i tak w kolko dzis byla burza z gradem ze dwa razy na szczescie nasz teren nie jest zalewowy ze woda stoi, bo to sa gory i jest stromo,wiec ja to w gorach teren przeplywowy czyli woda idzie zmiata wszystko zostawia bloto brud smieci i odchodzi i tak co rusz CAJUS CB dziekuje za watek ale naprawde jest wiele ludzi w wiekszej potrzebie ktorzy stracili wszystko.... -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wlasnie uslyszalam ze maja ewakuowac torunskie schronisko czy to prawda??? ja wydzwaniam wlasnie z pozyczonego tel w sprawie miejsca dla koni moze jakas stodola nie jest tragicznie dom suchy psy w domu woda splynela z podworka woda powoli schodzi ale najgorsze ze tu kazda kolejna burza to woda..a na najblizsze dni progonozy to codzien burze -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie wiem jutro dam znac co sie udalo zrobic, najgorsze ze nie mam gdzie dac koni jutro musze zabrac z tego awaryjnego miejsca gdzie sa a nie mam na dzis innego Jezu zeby juz nie padalo blagam :-( -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie wiem, rece do pracy, jakas energia nadprzyrodzona żebym miała siłe działać, bo powoli ją tracę, cud jakis zeby woda zeszla ze stajni, dzis po burzy z gradem ponownie mnie zalało zeszla potezna fala z gór prosto na nas, moze tez z pięćdziesiąt kostek siana i cos co zlikwiduje to wszechobecnoe bloto w ktorym grzezniemy :-( -
Nitka odeszła. Dziękuję za pomoc w Jej leczeniu.
Dorothy replied to Cajus JB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przepraszam zalalo mnie :-( telefon utonal