Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. Wenko mialas szczescie :-( nikt z was pewnie nie pamieta i nie zna Tani... Tania byla starsza wersja Weny :-( miala miec cudowny dom, spokojna starosc...mocno uwierzylam w to ze ma... siedze i rycze jak bobr ja Tanie chcialam wziac do siebie, caly czas na tym watku bylam , staralam sie pomoc, w koncu jak pojechala do ewy36 na DT i tam zostala uwierzylam jak cudownie tam ma... nie moge sobie darowac, Tania moja milosc straszliwie zaluje ze nie zrobilam nic zeby sprawdzic.... zeby cokolwiek...jak pomysle jak ona zyla ostatnie miesiace, boli straszliwie, widze moja Wene ktora mam od niedawna na DT, Wena jest mlodsza kopia Tani, zdrowsza i taka, ktora miala to szczescie trafic jednak do mnie, nie tam... i lzy sie leja same... link do Tani [url]http://www.dogomania.pl/threads/131916-Stara-zrezygnowana-oneczka-Tania-pilny-transport-Szczecin-Wwa-[/url]!!!!!!! Taniu biegaj szczesliwa za TM... :-(
  2. a ja siedze i placze... od poczatku czytalam watek Tani... cicho jej kibicowalam... bardzo lezal mi na sercu jej los... myslalam nawet, ze jesli nie bedzie miala domu, zabiore ja do siebie... ale znalazla dom, tak czytalam wielokrotnie bylo powtarzane, ze ma sie dobrze, cudowne warunki, pogodna starosc,wspaniale miejsce.... odpuscilam, pomyslalam no to dobrze, ma swoje miejsce i czlowieka..najwazniejsze ze jest kochana... Taniu :-( wciaz plyna lzy... okazalo sie ze nie miala, ze zostala sama z buda i miejscem bez milosci, a ja zostalam w jakims sensie oszukana, nie moge sobie darowac ze uwierzylam, nie moge powstrzymac łez, straszna gorycz, okropnie boli serce, dusza, wszystko krzyczy, przykro mi, ale wybaczanie latwo nie przychodzi jesli zycie jest tylko jedno...:-( Taniu.... brak mi slow. Kochana Taniu.
  3. dostalam pw z prosba o pomoc sprobuje przemyslec jak pomoc moge rozumiem ze moglby to byc kojec przy domu z ciepla budka?
  4. juz sie melduje po nieobecnosci rozmawialam w sprawie Niteczki, ma sie coraz lepiej, troszke przytyla,jest zwawa i zadomowiona, na noclegi wybrala lozeczko pani, za dnia urzeduje na sofie z psami, a szczegolna opieka otoczyla najmarniejszego z mlodych pieskow, i zajmuje sie nim jak zastepcza mama...:-) co tez napewno korzystnie wplywa na jej samopoczucie :-) leki na serce sie skonczyly i pani zadzwonila zeby umowic termin, prosilam zeby ustalila go z lecznica i dala mi znac. Przypuszczam ze w tym tygodniu to bedzie, wszystkiego sie dowiem i napisze. Jak troche odwale zaleglosci pojade obfotografowac Nitke, dostalam zaproszenie na wizyte :-)
  5. dziekuje wszystkim za zagladanie!! zamowilam obroze na allegro bo jest 10 zl taniej i czekam :-) koszt z przesylka 59 zl Marto dziekujemy!!! Wena coraz odwazniejsza, szczeka na podworku na calego, odstrasza kazdego przechodnia i goni wszystko co sie rusza, ma silny instynkt lowiecki co chyba jest chybione bo owczarek to jest pies pasterski a nie pies mysliwski :-o w tej chwili nadaje i szaleje bo za plotem sa a/koty b/bazanty c/konie ponadto goni do nieprzytomnosci male suczki i calkiem na powazne, z zebami, wskutek czego Sonia boi sie wychodzic z przodu domu :-(, a w domu siedzi albo pod samymi nogami albo ucieka na gore. Kropa, druga mala sunia, ucieka jej skutecznie, bo jest zywiolowo zwinna, ale widze ze gonitwa za nia przestaje miec forme zabawy, zaczyna wygladac jak polowanie...:shake: dlatego Wena juz ze trzy razy poleciala w kąt za kare, mam nadzieje ze uda mi sie to poskromic. Niestety w miare jak nabiera pewnosci siebie, sily i odwagi nabiera tez cech owczarkowatej niezaleznosci i zaczyna wymagac zdecydowanej reki i stanowczosci. Mam nadzieje ze podołam, jesli tylko moje metody beda skuteczne. Ponadto niewiele przytyla bo gania tak ze chyba wszystko spala,dalej lata z takim chudynm kregoslupikiem, wet zasugerowal dobra karme dla psow pracujacych bogata w skladniki, no nie wiem, narazie budzet mnie tu hamuje, ale moze ma racje?? poza tym franca pieknieje z dnia na dzien i nie ma osoby, ktora by sie nie zachwycila...
  6. czesc dziewczyny jestescie cudowne:multi::multi: jak zwykle niezastapione i jedyne :calus: oczywiscie ze sie ciesze, zajrzalam a tu taka zbiorka :-) wobec rozwazan o kodeinie jeszcze dzis pedze kupic thiocodin w takim razie!! ponoc jak mnie nie bylo mniej kaszlala, zakladam ze lezala w kaciku i nie emocjonowala sie niczym, nie chodzila za duzo, nie wstawala, pewnie dlatego... jak organizm potrzebuje wiecej tlenu albo serduszko musi pompowac wiecej krwi jak sie Morgana ozywia , to pewnie od razu pojawia sie kaszel... a ja i tak wierze ze jakos uda nam sie jej jeszcze poprawic komfort zycia. BIANKA1 czemu od razu nie mowilas ze jestes ekspertem?? ;) bardzo spolczuje takiego chorowania musi to byc paskudne, uprczywe i meczace:-( :calus:
  7. dziekuje najmocniej....:calus: wyjezdzam na dwa dni przepraszam za ewentualne milczenie...
  8. ja w ogole nie wiem o jaka skarpete chodzi, poprosze linka :-) marta musisz przyjechac zobaczyc na wlasne oczy, jak nic....:-)
  9. wiesz ze ja dla Morgany pojade dokadkolwiek. W ogole dla psa. Z Klusiorem sie w Warszawie poznalysmy :-) w dodatku jechalam pozyczonym autem. dla mnie nie ma rzeczy nie do zrobienia, tylko pieniedzy drukowac nie umiem...
  10. nie czytalam :-) Wenka zaczyna sie bawic , zabawy polegaja na lapaniu zebami garderoby, a czasem reki :-) musimy uwazac i przypominac ze za mocno nie wolno.
  11. Margi serduszko jest powiekszone juz od dawna :-( ekg robimy co 3-4 miesiace kontrolnie. Morgana ma wade zastawki trojdzielnej (nie domykalnosc) i arytmie. Moze jest jakies inne leczenie..jakies skuteczniejsze podtrzymywanie tego serducha ?? pojechalabym tam naprawde gdyby tylko bylo za co. :-( samo paliwo 150...
  12. oj dziekuje :oops::oops::oops: to bardzo mile :loveu:
  13. Nikus czy Ty sie poczuwasz byc głownym sponsorem Wenus?? Bo chyba musze jej szybko na ucho powiedziec ze ten facet co ja wiozl to bardzo za nia przepada :-D dobra kupie :-) ogromnie dziekuje i usciski
  14. przyznam szczerze ze sam wet sugerowal konsultacje z kims z uczelni we Wroclawiu chyba. Jak bede miala jakies pieniadze to niewykluczone ze pojade, to w koncu tylko 260 km. Niestety w tej chwili nie mam za co :-( Myslisz Margi ze sterydu nie odstawiac? A ciocia figa33 co mysli? Bo wet odstawic kazal ze nie dziala. Nie wiem. Furosemid leci dwa razy dziennie. Przy czym faktycznie zauwazam prawidlowosc ze Morgana kaszle jak sie sytuacja w domu ozywia, ja sie ruszam, chodze, cos sie dzieje. Jak siadam komputeruje i ona moze lezec na kanapie przy mnie wszelkie kaszle ustaja.
  15. Nikus co Ty taki tajemniczy?? Marta nie zalamuj sie, byc dobrze musi, po prostu musi. Nawet jesli Wena bedzie miala miec te uszy operowane to przeciez jakos damy rade a i jej moze bedzie lzej. Teraz wciaz trzepie ta glowa i z uszu plynie jej wydzielina. Nic milego... sluchajcie potrzebna koniecznie obroza KILTIX na pchly i kleszcze dla niej. Moze ktos????
  16. bylysmy wczoraj u weta. w bakteriologii nie wyszlo nic. Nic! W plucach nie ma nic. Lekarz zaczyna rozkladac rece. Ostatnim rzutem chyba desperacji wypisal mi sumamed ktory mam kupic i podawac 3 dni, 3 dni przerwy, znow 3 dni, kazal podwoic lotensin, odstawic encorton, kupic thiocodin i podawac 2 x1, powiedzcie mi czy to ma sens, dalej pchac w nia antybiotyki jak nic nie wyszlo na bakteriologii? poza tym dziwna sprawa, u weta nie zakaszlala ani razu. Moja rodzina twierdzi tez, ze jak mnie nie ma, to nie kaszle, lezy sobie w kątku. Jak tylko sie pojawie-kaszel, jak chce wejsc na kanape-kaszel, i tak dalej, jak sie rusze i ide, kaszel... wszyscy podejrzewaja ze to psychiczne jest, bo jak ona kaszle, to ja natychmiast sie nia zajmuje, a ja nie wiem, czy pies bylby w stanie tak dobrze takie odruchy wyksztalcic?? zaczynam sie poddawac i mam doła, po prostu nie wiem juz co robic...
  17. hihi, no dziekuje Wam :-) ciesze sie ze Wena daje poznac po sobie ze jej dobrze :-) wieczorem dzis bylysmy w lecznicy z uszami, niestety wiadomosci sa niezbyt optymistyczne, Wena przez przewlekle ropne zapalenie uszu nieleczone ma silnie zwężone kanały słuchowe, rzeczywiście z tego powodu moze gorzej slyszec. W srodku jest bardzo silny stan zapalny ktory nie ustapil mimo codziennego czyszczenia leczniczym plynem, dzis Wena dostala zatrzyk z natybiotyku, a od jutra mam jej podawac silny antybiotyk codzien przez tydzien, plus krople do uszu dostalam, no i lekarz ostrzegl ze jak to zapalenie nie przejdzie (a trudno je zlikwidowac bo wewnatrz ucha zamknieta ciasna ciemna wilgotna przestrzen jest doskonalym lokum dla bakterii) to moze sie okazac ze konieczna bedzie operacja. Zrobilam straszne oczy wiec juz nic dalej nie mowil jaka... Rachunek u weta wzrosl nam o kolejne 70 zl :-( bede probowala cos na jakies bazarki znalezc albo co...
  18. [IMG]http://lh3.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S88D1gzlF3I/AAAAAAAAA7k/b7UFrIhA2aE/6.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S88D1_XeEuI/AAAAAAAAA7o/sZEAMzZ4y18/s640/7.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S88D2KNyyvI/AAAAAAAAA7s/6OOpS2FwUok/8.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S88EETk6XeI/AAAAAAAAA70/OLzCwzfRtbU/s576/11.jpg[/IMG]
  19. dla wytrwalych milosnikow Weny pare zdjatek, Wenus na spacerze: [IMG]http://lh3.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S88D2fmSD0I/AAAAAAAAA7w/Qn6upX1lUaM/10.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S88Dhj3wUcI/AAAAAAAAA7Q/earrG7NX8is/1.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S88DiNQWpnI/AAAAAAAAA7Y/IvB6Up69YPE/3.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S88DiBR07BI/AAAAAAAAA7c/250Gd6t4SCw/4.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S88DibdxA9I/AAAAAAAAA7g/eOmoWH2l4mA/5.jpg[/IMG]
  20. Odrobaczane byly wszelkie stworzenia duze i male koncem lutego. Morgana dalej kaszle, szczegolnie nad ranem, za dnia troche mniej ale nad ranem prawdziwe koncerty, wciaz czekamy na wyniki badania bakteriologicznego (wczoraj pytalam ale jeszcze nie bylo) podajemy doxy i encorton i zestawik na serce (furosemid, vetmedin, lotensin, theoplus) i na watrobe hepatielle, Zestaw jest ogromny i Morgana powoli wyklucza z diety rozne kielbasy i parowki odkrywszy w nich nadzienie, narazie podajemy w szyneczce wysmarowanej pasztetem w srodku....
  21. Marta nie martw sie pieniedzmi ja mam u weterynarza linie kredytowa :-D niestety nieco nadszarpnieta bo mi bardzo Morgana choruje (serce, zapalenie krtani czy oskrzeli, starosc ogolnie), i ostatnio sporo nas to kosztowalo, ale jakos wet wykazuje zrozumienie i czeka. Zreszta ja zawsze predzej czy pozniej ze wszystkich rachunkow sie rozliczam u niego. Najwazniejsze ze Wena zaczyna sama do mnie przychodzic!! Podchodzi przyklada glowe do moich kolan i czeka w skupieniu... :-) a dzis na spacerze chciala sie bawic!! Ja ja odeslalam - zabawa! zeby biegala, a ona jakby rozumiala i dawaj przysiupy i podskoki do mnie, i za rekaw mnie zebami, i przysiupy jak szczenie z drugiej strony GALY MI WYSZLY cudowny widok!!!! szczeliwa Wenecja co sie chce bawic!!! Ech mowie Wam....
  22. no cóż, nie zawsze KOCIE RACJE musza byc na wierzchu. A szczerze mowiac juz mnie kiciory ostatnio wkurzaly, bo posuwaly sie do niezlych sztuczek zeby tylko dostac sie do domu. Na przyklad siadaly za drzwiami opierajac sie o nie calym cialem, i czekaly, a kiedy otwieralam drzwi wychodzac kot jak torpeda wpadal do domu miedzy moimi stopami i niknal gdzies miedzy meblami i szukaj wiatru w polu. A ja wychodzilam wlasnie i nie mialam czasu po domu latac kota szukac. Tym sposobem kot spal w pieleszach kocykach albo gdzies w mojej odziezy zakopany zamiast myszy lowic. A teraz- guzik z petelka :-D odczuwam dziwna satysfakcje :-D :-D
×
×
  • Create New...