Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. Wena wstawia leb do glaskania oraz przychodzi na podworku na wolanie na swoje imie lub komende CHODZ Za kazdym razem gdy przyjdzie dostaje smakolyk. Ten pies zmienia sie w oczach, Mordka rozpromieniona. Niestety wyraznie dokuczaja stawy, mysle ze trzeba by zorganizowac suplement typu arthroflex czy aptoflex...czy inna glukozamina.. moze ktos ma dostep?
  2. a ja donosze w sekrecie, ze martaipieski, inicjatorka ratowania miedzy innymi naszej Weny ma dzisiaj URODZINY!!!!!!!!!!!!!!! WSZYSTKIEGO NAJLPESZEGO!! [IMG]http://lh3.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S8Rmwul40YI/AAAAAAAAA6A/emkqR7lvOck/happy-birthday.gif[/IMG]
  3. za Nitkę rachunek łączny z badaniami krwi i lekarstwami 150 zlotych na dzis. CAJUS JB jak dostane na konto fundacyjne to zaraz place do lecznicy przelewem. Wsystkie rozliczenia sa jawne i beda umieszczane tylko nie w 1 poscie bo nie jest moj :-( nie wiem gdzie. Na koniec miesiaca bedzie faktura z lecznicy gdybyscie chcieli zobaczyc to wkleje.
  4. o jaki ladny banerek!! Marta zapraszam i wszystkie inne ciocie tez :-) i wujków!! taaaaa, ten pies bioracy sie na umieranie wlasciwie w ogole nie porusza sie po placu IDĄC. CHODZENIE jest czynnoscia wykonywana w domu. Na dworze ona lata, biega, klusuje,.... tylne nogi daja sie we znaki, zad zamiata, ale przod tak ciagnie ze tyl jakby nie ma wyjscia... :-D No i zaczyna zwracac uwage na glaskanie, jakby podchodzila sprawdzic czy te glaski to sa stale, po co one sa, na co, i stoi, nie odchodzi juz tak od razu, przedtem odchodzila zaraz... z kotami nie mam sily, ona dostaje amoku po prostu....
  5. oj niewiele, naprawde, widzialam takie tluste parówy ze szok, widzialam normalne, ale Nitka zdecydowanie nalezy do tych chudych... przy czym teraz oczka jej swieca i wyglada na zadowolona z zycia. Cala wczorajsza wizyte domagala sie spedzic na raczkach u panci a nie na stole zabiegowym, i... spedzila :-D ona to sobie umie Pania wychowac, widze juz kto tu rządzi :-) dostane mailem informacje z podsumowaniem za Niteczke to zaraz Wam dam znac.
  6. [quote name='farmerka63']Dorotko - przekapałam na Terra Spei 25 zetów dla Weny - tylko tyle teraz mogę, ale zawsze to na jakieś waciki starczy ;)[/QUOTE] dziekujemy!!!!!:multi: to bedzie na dobry poczatek!!:calus:
  7. mozliwe ze by zrobila, nie mam pewnosci. Wszystko sie okaze z czasem. Moim nie zrobi raczej bo one zyja na zewnatrz glownie, chodza po polach, poluja, spotykaja sie z roznymi niebezpieczenstwami, nocuja w stajni, nie sa to kanapowce typowe, wiec z psem sobie radza sa szybsze oi zwinniejsze. Mlody kotek nie poradzilby sobie napewno, albo stary i chory, ale na szczescie takich tu niet. Koty w domu tez odpadaja Wena leci bez pamieci zrzucajac obrazy ze scian i wywracajac meble :-Djak juz dogonila raz kotke ktora siedziala na tarasie, to kotka sprala ja po pysku, na co Wena siadla i siedziala gapiac sie w nia namietnie, ale wojny nie bylo, kotka oddalila sie godnie Wena poszla szukac innego kota ktory ucieka, bo nieuciekajacy kot w dodatku bijacy po pysku to mala atrakcja :-D Wenka zadowolona, ona uwielbia biegac, Marta musisz przyjechac na wakacje do rodziny w gorach i ja odwiedzic to jej nie poznasz :-) siersc gubi straszliwie, mam nadzieje ze nie bede tu miala lysego owczarka :mdleje: ONA NA MNIE SZCZEKA BO SIE DOMAGA ZEBY JA WYPUSCIC NA DWOR DO KOTOW zaraz padne :mdleje: no siedzi teraz i szczeka na mnie!!i leci do drzwi, pokazuje mi (a wlasnie wrocilysmy ze spaceru wiec zadne siku) wraca i szczeka! Ona mnie opieprza!!:-D
  8. super, dziekuje :-) jeszcze trzeba Marte poprosic zeby w 1 poscie wstawila :-) Wenka zaczela dzien od pogoni za kotami oczywiscie, hihi, koty wreszcie ruszaja swoje tluste dupska i zaczynaja biegac a nie tylko miauczec o wpuszczenie do domu i o żarcie :-D zwykle okupowały okna drzwi blaty kuchenne, a teraz mam spokoj, dzis chodzily po plocie chybotliwym kroczkiem, dokad zapedzila je Wena. Chybotliwym - bo tak zaawansowane cwiczenia gimnastyczne rzadko sie im zdarzaja. Kicior w koncu zlecial na szczescie wybral druga strone plotu :-D potem byla micha-makaron z mieskiem (tuczymy kolezanke) a teraz na swoim poslanku ziejemy na posterunku bacznie wypatrujac kotow za oknem. jak sie tylko pojawiaja szczekamy straszliwie:evil_lol::evil_lol: przydalyby sie jej chyba jakies witaminy...zapytam weta jak zadzwoni z wynikami krwi.
  9. eech ze zdjec nic nie wyszlo, ale wizyta sie odbyla. Niteczka faktycznie wyglada lepiej, zachowuje sie tez bardziej otwarcie. Dostala leki dzis na serduszko, za dwa tygodnie bedziemy planowac zabieg. Wmiedzyczasie podjade do pani teresy na herbatke i zrobie foty. Ponoc Nitka mieszka na kanapie z mlodymi pieskami , spia razem , ponoc zawlokla na kanape juz trzeci koc :-D jak ona to robi na tych krotkich lapkach??
  10. konto jest na stronie fundacji tylko koniecznie dopisek ze na Wene ok zmiencie tytul kochani Nikus nie pisz pw bo nie da sie otwierac zepsute :-( pisz na maila podalam Ci na profilu Wenka dostala tez zalecenie jesc gotowanko, pojadla i spi jak niemowle :-)
  11. [quote name='martaipieski']Dorothy zmienie tytuł watku ale na jaki????[/QUOTE] nie wiem nie mam dzis weny na temat tytulu wątku Weny.... :-( jestem wykonczona Marto pomyslimy cos do jutra
  12. wyniki wizyty czyli o Wenie slow kilka - lat ma 9-10 -silny tylozgryz ktory utrudnia normalne jedzenie troche -kamien na zebach i stan zapalny dziasel -w uszach zapalenie i w jednym napewno ropa czyli jakas bakteria, jaka nie wiadomo pobralismy wymaz, dostalam narazie plyn do dezynfekcji (dwa razy dziennie mam nim czyscic) OTODINE uszy sa od dawna zaniedbane, wlasciwie chyba nigdy zadbane nie byly, malzowany w srodku znieksztalcone poprzerastane mozliwe ze niedoslyszy przez to. Zostaly wyczyszczone co okropnie ja swedzialo i bolalo na zmiane, i biedna do teraz trzepie glowa.. - na stawy zalecany arthoflex/aptoflex lub podobny suplement, wraz z naplywem kasy rtg by sie przydalo, bo zamiata i nie donca wiemy czy stawy biodrowe czy kregoslup lędźwiowy. - krew pobrano do badania i jutro beda wyniki, ktore pokaza jaki stan suni wewnatrz (nerki watroba itd) -osluchowo ma arytmie, zaleca sie wykonac ekg... :-( chyba bede musiala zrobic zbiorke na weterynarza, troche mnie ta lista przytrzasnela myslalam ze jest w lepszej kondycji.:shake: jutro cd konsultacji straszliwie goni koty sluchajcie podrzuccie jakis artykul co robic jak pies tak desperacko goni koty???
  13. zaraz napisze dopiero weszlam do domu, wezcie pod uwage ze do weta jezdze ze wsi do Bielska :-) musze cos zjesc i Wenka tez, potem napisze
  14. bywaja psy ktorym wcale nie doskwiera brak kanapy i dywanu a ciepla buda i duzy ogrod to szczyt marzen, sama mam teraz sunie ktora wyraznie meczy sie w domu... jak bedzie fajny domek z ogrodem to mysle ze sie chlopak ucieszy :-)
  15. znajac polskie schrony badanie polega na osluchaniu i obejrzeniu w najlepszym razie, tak drobiazgowe przeglady jak uszy to moze byc ponad sily. Z drugiej strony musieli jej chociac krew robic skoro jej zrobili sterylke! No chyba ze ida na zywiol i sterylizuja bez badan krwi, jada z taśmy jak leci. co do sprzatania to norma, hehe, przywyklam, jak nie w domu to w stajni i tak na zmiane :-D dziecko ma ten komfort przynajmniej, ze nie jestem mamusia ktora wchodzi do pokoju i mowi ALEZ TU MASZ BALAGAN NATYCHMIAST POSPRZATAJ mamusia juz takie balagany w domu widziala, ze gacie spadaja, i w dodatku robia je jej ukochane zwierzatka ktore ona sama przyprowadza, takze ... Julia ma luz :evil_lol:
  16. biore aparat, pani Teresa meldowala dzis ze Nitka przytyla troszke i nabiera bursztynowego koloru. Udokumentujemy :-)
  17. o 19 wizyta u weta, bedziemy meldowac o wynikach. Srake niemilosierna dzis miala psica, i to akurat jak pojechalam do banku i sadu, wiec jak wrocilam.... no w sumie byl to w ogole pierwszy raz gdy zostala sama z psami w domu. Wiec ona zalatwila kwestie aromatyczne (sraka) oraz dostarczyla mi pracy (sprzatanie) a potem wraz chyba z Kropka, najmniejsza z moich psow i najbardziej dozarta zalatwily kuchnie- wylaly wode z konewki pociapkaly wszystko w tym plywa owczarkowata siersc wiec sprawca jest ewidentny, poskakaly po kanapach, domniemam ze kropa skakala a Wena za nia gonila, bo poskakane male la[pki po stole nawet a duze lapy wokol stolu i miedzy fotelami, potem wywrocily doniczke dwa krzesla sciagnely obrus i chyba na tym wszystkim lezaly :-D jak wrocilam wygladaly na bardzo zadowolone z siebie. Wena nadal woli byc na dworze ale za duzo kombinuje przy plocie wiec nic z tego, nie zostawie jej tam. Juz mi ostatnio jedna aparatka z Kielc nawiala zrobiwszy dwie dziury- w kojcu i w plocie. Wybieramy sie na spacer ale nie wiem jak dlugi, ona jednak zamiata tylnymi nogami. A jak pospi dluzej i wstanie to widac szczegolnie dobrze ze ze stawami jest problem ogolny, nawet w przednich nogach. Marto mialas racje z tym co napisalas mi w mailu - ona byla przybita w schronie nie tesknota za czlowiekiem, lecz tesknota za wolnoscia i przestrzenia. Wyszlam z nia w pola na moment na dluuugiej lince co ma z 15 metrow, psica wygladala jak ogier arabski ktory poczul zew pustyni.... :-) uwielbia biegac, uwielbia przestrzen, odżywa:-)
  18. ja od dawna poszukuje takiej lapki na Luske. Nikt nie ma :-( karma znika ale nikt nie widzial suni :-( :-( pogoda byla szpetna moze dlatego, dzis wyszlo slonce moze sie pokaze... jestem niespokojna :-(
  19. no teraz jest taka inna troszke bo postarzala sie, nie widzi, slabo slyszy, podąża za mna jak za przewodnikiem, zawsze blisko zawsze obok, nie biega za szybko nie eksploruje swiata ale to wciaz moja Mordzian :-)
  20. Morganka dostala leki przeciwzapalne antybiotyk i mniej kaszle, mam wrazenie ze chyba utrafilismy i to mogl byc kaszel ktory tez pochodzi z infekcji. Tule ja ile moge, daje jej tyle milosci, ocean prawdziwy, gigantyczne morze, i wierze ze to choc troche uleczy biedne serduszko. Wierze w to mocno... Morganka jest najwazniejsza tu, najwazniejsza... mam od wczoraj druga babcie na przechowaniu, tej z kolei siadaja rozne inne rzeczy, moze macie ochote zagladnac http://www.dogomania.pl/threads/182917-onka-dA-ugowA-osa-staruszka-piekna-A-agodna-i-zrezygnowana-pilne?p=14470957#post14470957
  21. a kuku a kuku [IMG]http://lh3.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S8Iujf8v8sI/AAAAAAAAA5Q/deUo_rLS5LA/s512/14.jpg[/IMG]
  22. no mysle ze nie ma z czego, bo to chodzacy szkielecik. Mimo to odzyskuje energie, goni koty az sie kurzy... dostala od mojego znajomego gnata dzis na powitanie i obrabiala go pracowicie, wiec cyknelam jak sie z nim rozprawia, i mamy pare zdjec nowych pokąpielowych, kiedy juz wyschla. Ma swoje ulubione miejsce oczywiscie przy oknie tarasowym, skad dobrze widac koty :-D tam dostala legowisko i najpierw usilowala klasc sie kolo niego ledwo sie mieszczac miedzy nim a sciana, i ewidentnie jej przeszkazalo zajmowalo jej miejsce, wreszcie odkryla ze mozna lezec NA NIM. i teraz sie z nim nie rozstaje, po wyjsciu pedem leci na swoje włości. :-) z gnatem i z jęzorem uchwycone [IMG]http://lh5.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S8Ita2VvnnI/AAAAAAAAA40/kn-P8BkBWVE/11.jpg[/IMG] "mam gnata nie oddam go nikomu..." a nieprawda bo moglam jej go wyjac z pyska, udawac ze jem i oddac, nie pisnela nawet. Zero sprzeciwu! widac ucho w strasznym stanie, cieknie z niego.... [IMG]http://lh6.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S8ItbCp3W2I/AAAAAAAAA44/L-vw8Rst3Dg/10.jpg[/IMG] gnacik i ja [IMG]http://lh3.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S8ItbLp8qfI/AAAAAAAAA48/hCsGEOq5Mgk/12.jpg[/IMG] co chcialas?? [IMG]http://lh6.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S8ItbbHOEjI/AAAAAAAAA5A/an-53b5aX6M/15.jpg[/IMG] jestem tu na zdjeciu wielka piekna puszysta - a tak naprawde jestem szkielecikiem w lichym futerku... [IMG]http://lh6.ggpht.com/_b59jItY0KQM/S8ItbiO9OKI/AAAAAAAAA5E/u5M56HvadZA/s512/13.jpg[/IMG]
  23. a siersc wychodzi jej doslownie garsciami po kapieli, wzielam szczotke to zostaja cale kępy i pasma sierści. Nie wiem czy to stres czy kapiel czy jeszcze cos innego, wygląda to fatalnie, w tym tempie bedzie łysa za chwile :-) No chyba ze to wymiania sezonowa zimowo-letnia i zaraz narosnie nowa piekna siersc. :-)
×
×
  • Create New...