-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzieki, wszystkim dziekuje za pamiec :calus: ten Klusek sie do mnie przyczepil strasznie ale wiem ze on ta kluskowatosc straci, oj straci, pani Doktor powiedziala ze to bedzie WIELGACHNY pies.:-o hihi swieta Dorota, no cos takiego, bylby to moj maz slyszal opowiedzialby Wam jaka ja swieta:evil_lol: wredna heksa i tyle :lol: na watku kluskowym nowe wiesci, tymczasem tutaj wstawie krotko, ze maly startuje do wszystkich stworzen w domu, niektore, te wieksze ustawiaja go bez wahania, inne, te mniesze (staruszka Bunia) wdrapuja sie w poplochu na moje kolana obszczekiwane przez chuligana, a najlepsze jest to, ze lobus obszczekuje dziadzia Filipa, probuje bawic sie jego lapami, podskakuje do niego, a dziadzio Filip - :crazyeye: wytrzeszcza oczy, cofa sie lekko i patrzy to na niego to na mnie z wyrzutem jakby chcial zapytac - no pani no i co ja mam zrobic z tym gówienkiem???:-o Biedny dziadzio Filip na co mu przyszlo....:shake: dziadkowac malym smykom... -
dziekuje Wam dziewczyny kochane wszystkie :iloveyou: Agnieszko- masz racje, to chuligan i lobuz jakich malo :evil_lol: ma charakterek ze niech go licho:lol: na szczescie moje duze psy go zaraz ustawily i jest dla nich mily, za to dziadziowi Filipowi wlazi na glowe i go oszczekuje, a dziadzio Filip zdumiony patrzy to na niego to na mnie jakby pytal - ty, pani, co ja mam zrobiec ztym szczekajacym gowienkiem???:crazyeye::lol: Za to staruszke Bunie oszczekuje lobuz jeden, staruszka w poplochu wdrapuje sie na moje kolana... On po prostu do kazdego stworzenia startuje sprawdzic, czy bedzie mozna nim porzadzic:evil_lol: No wiec u mnie bedzie wychowany, nie boj nic, Bertus juz go tu pare razy przywrocil do szeregu. Oczywiscie bezkrwawo, ale jak taki bobtail 50 kg zrobil mu nad uchem WOW WOW WOW to maluszek nagle spowrotem stal sie maluszkiem:evil_lol::evil_lol: Poza tym lobuzuje, ogryza mi nogi, rece, ciagnie mnie za wlosy jako ze dlugie, no chuligan okropny ;) Tak Jolu, w ostatniej chwili, powiedziala mi lekarka ze ten wrzod na galce ocznej jest bliski pekniecia. Jeszcze kilka dni i peklby i oko wylaloby sie... nie wyobrazam sobie tego.:shake: No i 11 zakropien, minimum, bo wlasciwie te sztuczne lzy jeszcze to co godzina powinnam :cool3: Acha, i Klusek WOLA KUPE!!! lata kreci sie i popiskuje pod drzwiami, przynajmniej dzis rano. Jestem zachwycona. Siku nie wola i nalal oczywiscie w czterech miejscach ale dajmy mu czas...:roll: dzieki za imiona, jak ja mam wybrac z takiej ilosci??:crazyeye: no nic, konkurs jeszcze troche otwarty:-) Kobold ja bardzo sie ciesze ze nie dajecie mi spokoju :evil_lol: w razie checi pomocy moje konto: D.Ingram Bank BZWBK 85109017400000000073009038 i bardzo dziekujemy D
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
Dorothy replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
moze nie powinnam sie wtracac bo co to da, ale tez uwazam ze sytuacja mogla qroqieta przerosnac i nalezy wykazac zrozumienie, naprawde. Nie kazdy czlowiek jest stworzony do tego zeby podolac roznym tego typu wyzwaniom. Ja tez mialam rozne psy w domu i czasem bylam u kresu sil. I dlatego wieszajac qroqieta na krzyzu tylko zwiekszymy jej frustracje. A wcale nie zmusimy jej do zmiany stanowiska, bo ani to madre, ani potrzebne. Przeciez chodzi o dobro psiaka! Moze wiec skupmy sie na nim! Tundra jest odpowiedzialna i nie rzuca slow na wiatr, mysle ze mozna jej zaufac jesli oferuje jakas pomoc, a dla Wedla moze ten stres zmiany domu lepszy jak stres wiecznej niepewnosci co bedzie jutro? Skupmy sie na rozwiazaniach, za duzo na dogo klotni i obiwniania....:shake: -
[quote name='majafaja']nie ma co liczyc na jakakolwiek wypowiedz Vutz. prosze, zebyscie pisaly na watku Malinki kto i ile daj Vutz pieniedzy!! WSZYSTKO W RAZIE CZEGO BEZDIE TRZEBA ODZYSKAC!!!!!! PS: Jesli nie odda otrzymanej kasy, piszcie do mnie:D mam jej numer telefonu i zostanie upubliczniony, jesli kasa nie bedzie zwrocona:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:[/quote] zadzwon do niej majafaja, a w razie czego opublikuj telefon. Przeciez te pieniazki sa Malince potrzebne.,...:-( dlka mnie to zwykla kradziez. Jak mozna?? Kosztem takiego biednego stworzenia...:shake:
-
ta tajemnicza pani to ja, niektorzy mnie tu juz znaja :evil_lol: No wiec Klusek Olinkiem przez Was zwany jest u mnie. Lobuz z niego niezly... Bylismy dzis u lekarza. Stan oczu zly, zaniedbany. Po pierwsze zespol suchego oka (do konca zycia krople) po drugie na jednej galce ocznej silne zmiany pigmentacyjne i albo to oczko takie mniejsze bylo, albo nastapilo jakby zapadniecie galki ocznej. Bedzie trudno wyleczyc, tam sa juz jakby zrosty. Drugie oczko - na srodku duzy wrzod, i pies przybyl do lekarza wlasciwie w ostatniej chwili. Wrzod moze peknac powodujac perforacje galki ocznej i wylanie oka....:angryy: ciekawe co na to wet ktory ogladal psiaka w schronie.... Wrzod spowodowany zainfekowaniem, ranka, nieleczonym zapaleniem spojowek, nie wiadomo czym. Po wyleczeniu go, jesli przebiegnie z sukcesem, bedziemy pracowac nad odzyskaniem wzroku w tym oku. Z drugim okiem nie wiadomo...:shake: narazie dostalam 3 rodzaje kropli, jedne mam zakrapiac 2xdziennie, drugie 3x dziennie, trzecie 6 razy dziennie, i nigdy wszystkie naraz, w sumie mi wyszlo 11 zakropien za dnia, biedny szczenior...:-( ale jest nadzieja.... nastepna wizyta za 10 dni jesli nic nie bedzie niepokojacego, i wtedy dostane nastepna partie lekow, niesterydowe przeciwzapalne przeciwbolowe, potem sterydowe miejscowe, potem jakas masc tez, mnostwo tego nie zapamietalam, powtorzyc nie potrafie. Klusek jest kochany, bede wklejac zdjecia. Gdyby ktos zechcial wspomoc leczenie bede wdzieczna, mam pod opieka kilka psiakow... pozdrawiam D
-
zarzuty vutz wobec AFN swiadcza o tym ze nie przeczytala jak dziala fundacja. Wyraznie jest napisane, ze najpierw wydatki, potem faktury, a potem fundacja zwraca. Poza tym nie wiem jak mozna nie zajac sie rozpaczliwie potrzebujacym pomocy psem z powodu jakiegos papierka. Pies jest kradziony!:angryy: Co za bzdury jakies!:angryy::angryy: chocby byl kradziony sto razy leczylabym gdybym sie zobowiazala psa w takim stanie ! po trupach ale bym o niego walczyla! Czarodziejka ma racje, zlej baletnicy.... I co teraz z Malinka.??
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
moj dom jest nowy, w dodatku nie skonczony, a jak wiadomo nowy dom wypelnic trzeba zapachem.... albo zapachami .... no to moj sie wypelnia!!!:diabloti: sluchajcie nie wiedzialam ze Klusek ma na dogo watek :-o hihi poslijcie link co do Kluska wrocilismy wlasnie od lekarza, i mam sporo newsow co do oczu, ale moze bede o tym pisac na watku Klusia skoro takowy jest, a dziadzio Filip odzyska swoj watek?? CHoc czy ja wiem, czy on sie gniewa ze my tu urzedujemy, chyba nie... narazie ide jesc robic tej zgrai glodomorow -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:D:D:D no nie moge. Myslalam ze moja Sunia obsikujaca doniczki z kiatami na podlodze jak pies z noga do gory to juz szczyt wszystkiego, ale widze ze sa lepsi...:evil_lol: A Klusek nalal na materac :diabloti: ot, uroki posiadania szczeniaka....:evil_lol: mauzonek nie wiem co powie, jak przyjedzie na Juli ferie, ale chyba bedzie mi ciezko wytlumaczyc mu ze Bunia leje i nie tylko, Filip wiadomo, Klusek leje, Sunia obsikuje, a ja sie na to wszystko zgadzam I sprzatam a przeciez to k... NOWY DOM!!!:angryy: wylecimy wszyscy....:evil_lol: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hihi, lista nam sie wydłuża :-) ale prosimy o nastepne, potem bedziemy wybierac. Poki co chyba go nazwe piszczek bo jak znikam z zasiegu wechu to awantura placz i zgrzytanie mleczakow:evil_lol: Jak ja sobie poradze?? Jakos sobie poradze... Fakt, Hosia dzis znow narozrabiala jak bylam u koni i zdjela z pieca zamkniety gar z kolacja dla psow, otwarla sobie o pożarła.:crazyeye::angryy: Życzę jej żeby dostała sraczki, naprawde. pół kilo wątróbki....:shake: Filipek leży i naprawde nie jest mi z nim ciężko, raczej smutno czasem... Bunia ciotka śpi cale dnie, ostatni atak miala dwa tygodnie temu. Tyle ze wciaz sprzatam bo ciotka nie raczy zalatwiac sie na dworze, tam jej w d.. za zimno albo co?? Jakby co to pomożecie.... :diabloti: D -
[quote name='pajunia'] Bardzo by mnie ciekawilo, kto tak probuje ofiarnosc, pomoc ,prace dla tych psow, w taki negatywny sposob w Niemczech przedstawic. I jaki ma sie w tym cel? Wiadomo, ze nie jest dobrze, ale dlaczego np.uspionego psa, przedstawia sie jako leczonego w klinice i prosi o pmoc dla niego, nie rozumiem. kto to zrobil? Czy wiecie cos o tej osobie??[/quote] a ja abstra***ac od tego sie tylko zastanawiam, po jaka cholere od razu leciec do niemcow ze wszystkim, informowac opowiadac i szum robic, polacy pieknie sie zebrali, ludzie pomagaja, psy znajduja domy, sa leczone, pieniadze ludzie wplacaja, dary przywoza, pracuja... Musimy jak te zebracze syny od razu leciec do nieocenionych braci niemcow po pomoc? Musimy? Musimy im opowiadac koniecznie o kazdym nieszczesciu na naszym podworku ?? Juz ja znam ich dobre serca. Z autopsji. Jak sie nam noga powinie to potem wlasnie tak jest, niewybredne zarty zlosliwosci i odwieczna niechec do brudnych polakow z nich wychodzi.... Przestanmy im moze do d... wchodzic wreszcie... nie oni jedni na swiecie. Sami sobie poradzimy z wieloma sprawami. Wrrr. ale to moje prywatne spostrzezenia. D
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hihi no weźcie, Haker, Tyson, to tak brzmi ze strach oblatuje, a Wy nie wiecie jak to fajowy Klusek, narazie jeszcze smierdzielek :evil_lol: poki co raczej Pompon niz Tyson :evil_lol: ale wiem, imie musi byc PRZYSZLOSCIOWE;) -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:calus: dziekuje ciocia Alaa kochana, i dbaj o siebie, i okropnie szkoda ze nie przyjedziesz :-( :-( ale zdrowie wazniejsze.. mi grypa wlazla w zatoki i nie chce wyjsc :shake: co do Kluska to miejsce jeszcze w domu mam, wiec czemu nie? Mam ze dwa wolne pokoje :-) I w domu jestem wiec sie zajme. On wielkich szans nie mial a jest kochany, szkoda psa. Filip tylko sie za nim oglada i patrzy na mnie z niedowierzaniem jakby pytal : A TO-TO - CO??:-o Za to Hosia probowala malego zebami za kark lapac, chyba mu pokazywala ze tu rzadzi, Bertek tez sie rozochocil, i do niego dawaj nad nim szczekac, a ja sobie mysle poczekajcie, jak urosnie Klusek to Wam da...:evil_lol::mad: Filipa Klusek nie zaczepia, Filip patrzy na niego jak na zjawisko. I taki mamy wesoly domek.:roll: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witam Agatko! Filipek bez zmian, lezy sobie, jest slaby... wynioslam go dzis na dwor i musialam trzymac przy siusianiu. Przednie lapki takie slabe... Slabiutki jest i ja juz nie wiem, chyba to z powodu nerek. Masuje go, gimnastykuje, ale widze jak zanikaja miesnie...:-( nie moze juz spacerowac, nawet podtrzymywany recznikiem, nie daje rady. Wiec go wynosze na werandowanie, zeby choc swiat ogladal i poczul. Glaskam go duzo, przytulam leb, szczotkuje. Lezy sobie raz na jednym boczku raz na drugim. Nie wiem skad takie zalamanie sie wzielo, bo jeszcze miesiac temu dreptal sobie i optymistycznie patrzylam na niego... lekarz mowi ze to nerki i watroba, niewydolnosc, z powodu wieku, lekow i paralizu... ponoc tak bywa ze jak pies przestaje chodzic wszystko sie sypie w srodku :-( Ale narazie- ma opieke i staram sie dac muw wszystko co najlepsze, co tylko jeszcze moge. a maluch - wpisujemy na liste propozycji imie Bej :-) -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No wlasnie wszelkie propozycje imienia mile widziane :loveu: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Żywiec!! maluszek u mnie! Jest boski. wydaje mi sie ze to samo mial Leonek, co to mial byc Leonka a w koncu jednak jest Leonkiem, pamietacie ten watek? Tez takie same oczka. I diagnoza weta ze schro ze to nieuleczalne. A uleczyli i Leonek widzi.:multi: Wierze ze Kluskowi tez sie uda!! Klusek oglasza konkurs na imie! -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wbrew pozorom to nie jest taki ogromny wysilek, wierzcie mi. To glownie... dobre checi. I troche serca. Dzis za to Filip jest kompletnie zaskoczony, podobnie jak reszta psiego towarzystwa, wszystkie robia :crazyeye::crazyeye::crazyeye: poniewaz mamy w domu nowy nabytek-zdobytek a wyglada tak: a z drugiej strony tak: jestem maly nie mam chyba 3 miesiecy, wyglada na to ze mam cos z owczarka i moze troche z bernenczyka, Pan Bog raczy wiedziec, bede wielki bo mam lapiszony jak nie wiem co. Ale mam tez chore oczy, i prawie nie widze. Moje rodzenstwo znalazlo nowe domy, mi pozostalo schronisko albo... wiecie co.:-( A dzis mnie tu zabrali i bardzo sie dziwie wszystkiemu wokol... -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zyjemy sobie pomaleńku... Filip nie ma już sił na dwór wyjść, wiec jest "werandowany" na materacyku na podeście... łapie pierwsze promyki wiosennego słońca, patrzy na strumyk ktory wezbrał po górskich roztopach, wdycha zapachy ktore niesie górski wiatr i szczeknie czasem na przechodnia, ktory mija dom JEGO dom. -
[quote name='Kobold'] A mowia ze ciaza to blogoslawiony stan taaa... sa to mniej wiecej takie same głupoty jak haslo ze kobiety to plec slaba :crazyeye: ta slaba plec trzyma w kupie na swych barkach caly swiat , bo bez nas ta plec silna dawno by umarla: z brudu, glodu, i ogolnej bezradnosci zyciowej, albo by sie wyrzneli jak prosieta. Ale nic to, wytrzymamy:roll:
-
mnie lekarz na niskie cisnienie zalecil wiecej ruchu :evil_lol: i byl zdegustowany - to ja nie wiem ze ruch, ruch i jeszcze raz ruch na swiezym powietrzu?? Wtedy rozruszam metabolizm? dopiero na koniec wizyty mu powiedzialam ze ja kilka godzin dziennie jestem na swiezym powietrzu z czego wiekszosc na konskim grzbiecie:lol: no i poddal sie.. Romenko a Ty sie nie poddawaj trzymamy za Ciebie