-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mi? No lepiej, ruszac sie moge, ketonal dziala cuda. Tylko na psyche nie pomaga... Filip dzis straszliwie oszczekal panow ktorzy przyszli w sprawie stajni, a oni nie chcieli mi uwierzyc ze nie chodzi. Baaardzo bali sie wejsc. A mlody uczy sie od niego i tak holofi ze uszy wiedna...;) -
a jednak mial szczescie, spotkal Ciebie :-)
-
Finek adoptowany :) dziękuje wszystkim za pomoc :)
Dorothy replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
[FONT=Arial Narrow][FONT=Verdana]no to zazdroszcze, bo ja siwych wlosow mam pelno niestety[/FONT]:-( a ze brunetka jestem wyglada to niedobrze. serdecznie przepraszam ze Cie podejrzewalam o siwe wlosy. [/FONT] -
Finek adoptowany :) dziękuje wszystkim za pomoc :)
Dorothy replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
ech przepraszam ciotka, cos wnerwiona dzis jestem za duzo zmartwien. A szacunek dla siwego wlosa mam, sama juz musze farbowac, coz... :roll: matura byla 16 lat temu.:shake: wkleily to konto w pierwszy post? -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziekuje Wam... ja tez co chwila siadam obok Filipa, tule jego łeb i mowie mu, jak bardzo chcialabym, aby było inaczej. I jak bardzo mi przykro, ze nie umiem tego zmienic....:shake: w dodatku dzis w nocy cos trzasnelo mi w kregoslupie ponizej karku, jestem sparalizowana od pasa w gore bo kazdy ruch i skinienie glowy to potworny ból. Chyba jakis korzonek nerwowy przycisnelo. Z trudem przewleklam glowe przez sweter bo trudno podnosic rece. Teraz troche lepiej, ketonal polknelam, zobaczymy, moze przejdzie.... i tak sobie oboje biedujemy.,.. -
Finek adoptowany :) dziękuje wszystkim za pomoc :)
Dorothy replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Jezu Iwona czy Ty czytasz watek? dwie strony temu walnelam konto takaimi literami ze slepy by zobaczyl. Gdzie ja mam to konto powiesci zeby co strona ktos nie pytal??:placz::placz: no chyba ze nie jest jasne ze FUNDACJA AFN to Fundacja nasza, dogomaniacka. Nie tamta dziwna ktora nie chce czegos wyplacic czy wyplaca tylko za obcinanie ew. usypianie :-( D -
Finek adoptowany :) dziękuje wszystkim za pomoc :)
Dorothy replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4]sluchajcie, jesli ratowanie łapy bedzie kwestia pieniedzy, to olewajcie Fundacje, poradzimy sobie bez Fundacji!!!! uzbieramy!! [/SIZE] -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
coraz mniej, Alu...:-( jest coraz smutniejszy... mnie jego chec do zycia dodawala sil. Gdy widze jego smutek to mam chwile zwatpienia... Widze jak mu smutno ze nie moze pobiec z psami, dzis gdy go wystawiulam na dwor poczulam, ze on... nie chce. On chce do domu. Na swoje poslanie. Lezec i trwac. Moze gorzej sie czuje, a moze to poczatek... rezygnacji?:-( ciezko mi... -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
smutne... rano bylo sloneczkowanie, potem dzien jak codzien, lezenie... dzis Filip jest wyjatkowo smutny:-( D -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
Dorothy replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
oby. A ja przepraszam bo zarazem wylalam tu zale z tytulu niegdysiejszych krzywd, ktore wszyscy olali, wiec tez reaguje nadmiernie. D -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
Dorothy replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
zajrzyjcie na MAPE DOGO przeciez po to powstala -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
Dorothy replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
owszem, wszystko sie zgadza. I byloby cudownie, gdyby wszystkie dogomaniaczki przez CALY CZAS dyskusji zachowywaly sie tak godnie, uprzejmie, rzeczowo i kulturalnie jak WY DWOJE tutaj i teraz. Ale sie nie zachowywaly. [U]I tylko o to mi chodzi.[/U] Bo ja tez robie dla psow ile sie da, sama mam w domu 6 psow, w tym 3 niepelnosprawne, a jeden nie chodzi, i NIERAZ BYLAM OFIARA TAKIEGO SZCZUCIA krzykow i obrazania mnie przez dogomaniaczki, ktore czegos nie doslyszaly, nie dowiedzialy sie, albo po prostu musza wyrazic swe gwaltowne emocje. Jest to bolesne, trudne, i nieraz przez to ryczalam mimo ze jestem osoba odporna psychicznie. Czy te owe dogomaniaczki (nie bede uzywac slow dosadnych) i inne podobne nie moglyby zachowywac wiecej [U]spokoju, wstrzemiezliwosci slownej, godnosci[/U]? Czy dogomania zawsze bedzie zionac ogniem i siarka, wredota, pyskowaniem, obrazaniem sie wzajemnym? Obrzydliwe. D -
Finek adoptowany :) dziękuje wszystkim za pomoc :)
Dorothy replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
[SIZE=5]kase wplacac na konto Fundacji! [/SIZE][SIZE=5][FONT=Arial,Helvetica,sans-serif][B]ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEJI[/B][/FONT] [FONT=Arial,Helvetica,sans-serif][B]Nr konta 31 1140 2017 0000 4902 0527 0923 [/B][/FONT] [FONT=Arial,Helvetica,sans-serif][B]MultiBank Z dopisem "Finek ze zlamana lapa" [/B][/FONT] [/SIZE] NIE DAJCIE MU OBCIAC TEJ LAPY, mam kilku kolegow chirurgow i wiem ze obcinanie jest naprawde ulubiona terapia wielu z nich!!!! W wielu wypadkach mozna walczyc o konczyne a oni tna bo-LATWIEJ nie pozwolcie!! Zbierzemy kase, dogomania nigdy nie zawiodla pod tym wzgledem! Przeciez udalo sie nazbierac na operacje po 1500, 2000 a kiedys nawet 3000 zl!!Tu tez sie uda! D -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
Dorothy replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
coz, jak sie czyta watek to niesmak jest, owszem, silny, ale po zachowaniu dogomaniakow. Dlaczego zakladacie z gory ze jak ktos NATYCHMIAST ale to NATYCHMIAST nie udzieli informacji wielkim dogomaniakom to znaczy ze jest przestepca? To dopiero jest arogancja tak myslec. D Ps. co do adresu pobytu Wedelka szczerze mowiac nie dziwie sie ze nie zostal ujawniony natentychmiast. Skoro zaszlo faux paus i pies trafil do innego domu niz poczatkowo zamierzano to ujawnienie adresu moglby skonczyc sie dla nowych wlascicieli telefonami z pogrozkami albo Bog wie czym. BYLY JUZ TAKIE SYTUACJE. Wiem ze Niemcy sa ostrOzni w takich sprawach i adres pobytu psa jest tajemnica miedzy adoptujacym a ORGANIZACJA WYDAJACA DO ADOPCJI. Dlaczego tu wszyscy roszcza sobie prawo natychmiast go poznac to nie wiem:shake: -
Daga jestes kochana. AFN nigdy nie zawiodlo, nie zostaniesz sama beda pieniadze. Potrzeba tylko tymczasu... i jesli mu go dasz sa szanse. Uwazam jednaki ze wyjac go stamtad trzeba NATYCHMIAST a Twoj tymczas bylby za tydzien dwa, wiec na ten czas moze hotelik? moze lecznica?? cokolwiek!!!! Macie pomysly?
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
Dorothy replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Faux paus to nie jest powod do histerii i do obrazania bez zastanowienia osoby biorace udzial w tej historii. Przypomina mi to polskie media- prase i tv. Cos tam slyszano ale nie dokladnie wiadomo co i gdzie, i z powodu koniecznosci POCZEKANIA NA INFORMACJE czego polacy nie potrafia historie dopowiedziano sobie samemu. Gromadnie i zbiorowo. Oczywiscie byla to historia z watkiem dramatycznym, Wedelek lezy w rowie Roma zaciera rece... dowiedzcie sie najpierw ile pani Roma robi dla zwierzat i znajdzcie kogokolwiek, kto ma jej do zarzucenia nieuczciwosc, klamstwo, falszywa adopcje, czerpanie zyskow z adopcji lub podobne historie. A potem mozecie sie na nia rzucac prosze bardzo. Dla mnie reakcja dogomanii jest obrzydliwa w swym wydzwieku choc sama jestem dogomaniaczka. Histeria, histeria i jeszcze raz histeria. Nic nie usprawiedliwia histerii i wynikajacych z niej obrazliwych slow. Gallegro sam powinienes wiedziec o czym mowie bo Ty jakos nie wpadasz w histerie i jestes uprzejmy. A wiec DALO SIE. -
moznaby zrobic z niego PIEKNEGO PSA
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
Dorothy replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
ot i cala dogomania. rozhisteryzowany szalejacy tlum ktory nie poczeka spokojnie na informacje. tylko w owczym pedzie snuje domysly towrzy historie i ukrzyzuje kazdego kto sie nawinie zanim ten wypije poranna kawe. Beznadzieja, wybaczcie. Sama bylam ofiara takiego krzyzowania i niedobrze mi sie robi. a wystarczylaby cierpliwosc, i to co zrobil gallegro. JEDEN TELEFON. a juz w glowie mi sie nie miesci ze mozna wieszac na krzyzu Tundre ktora nigdy nie rzuca slow na wiatr, a zawsze ROBI. Wystarczy przejrzec watki, sprawdzic kto to jest. Poczytac co zrobila. Podobnie jak inne osoby.. :shake: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziekujemy!