-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
dzieki Olenko kochana za nazwy lekow!! Ola srake on mial wczoraj inna niz przedtem, po tym cholernym pieczywie. Straszliwa sikajaca z niego jak woda ze sclaucha pod cisnieniem. Dzis po tabletkach sie uspokoilo chwala Bogu, wiem mysle ze opanowalismy problem. Koopy narazie nie robil ale mysle ze bedzie dobrze.
-
ciotka co Ty gadasz ja mam klopoty z roznych innych powodow, to ze maly ma srake to wina Hossy ktora kradnie jedzenie nie od dzisiaj, od poczatku mam z nia problemy, i to ona jest winna sraki malego. Czemu mialabym Cie przeklinac? Ja mam zwyczaj byc odpowiedzialna za wlasne decyzje :-) bylismy u weta, mlody dostal tabletki, ktore mialam mu rozgniesc i dac do zarcia, oczywiscie zarcie z tabletkami zignorowal calkowicie. Tabletki duze, polamalam na mniejsze zatem dwie nastepne i zaczelo sie pracowite wpychanie mu ich do gardla, no bo JAKOS musialam mu je podac. Zezarl i zobaczymy. Moze nie bede miala obsrane pol domu do rana:roll:
-
żebyś wiedziala, czasem... czasem brak mi sił. Bo jak nieco niedomagam wszystko sie wali. ech...:shake: a wlasnie troszke niedomagam, i mam wrazenie ze zycie sklada sie wylacznie z walki z sama soba o zwlekanie sie z lozka i sprzatanie kup, sikow, sraki, wynoszenia psa,przynoszenia psa, karmienia psow, sprzatania po psach... jak jestem taka słaba to to jest ciezko...
-
Olenko dziekuje, tobrex maly dostaje, i atropine, i tears natural, pozostalych o ktorych mowilas nie, moze w poniedzialek? Tez na jednym oku ma wrzod, a drugie jest mniejsze i ma zrosty na rogowce, takie szare i czarne jakby slady jak faktura na suszonej sliwce...:shake: pocieszylas mnie bardzo, ja wierze ze on wzrok odzyska. Narazie mamy nieszczescie, ma straszna biegunke, ale po prostu trsyka z niego pod cisnieniem sraka, jestem przerazona, zostawilam go na 2 godz samego z Hoska na dole, i Hoska ukradla bulki z chlebownika, 10 szt, i razem je zjedli, i pol chlebam przyszlam wszystko rozwalone pelno okruchow i resztek:placz: czy to moze byc od tego?? biegunka od chleba?? Jak nie to nie wiem, boje sie chorob szczeniecych, nie wiem czy mam juz leciec do weta???:placz::placz::placz:
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Filip sie weranduje, niestety wladzy w lapkach zero. Za to szczeka tam i ujada na kazda przechodzaca osobe. Ale musze go zaraz zabrac bo zimno, a nie wiem jak on zimno znosi w tej chwili. -
nie sprawdzalam:oops: przepraszam jutro dam znac czy sa no i OGROMNIE DZIEKUJE:buzi::buzi: Agnieszko narazie kupilam mu specjalne suche dla Juniora z Royala i to mu daje, moim psom zazwyczaj biegunka uspokaja sie po suchym porzadnym royalu. a kasze dostal bo Filip dostaje zeby jelita lepiej pracowaly, wiec za jednym zamachem... ale jak widac malemu pracuja jelita lepiej bez kaszy;) zobaczymy jutro jak bedzie wygladala koopa lobuziak maly znow byl na spacerze z nami i jest niesamowity. tylko przeszkody stale stanowia trudnosc (rów, strumyk) bo ich nie widzi i wpada... krople dalej kroplimy jutro bedzie tydzien, w poniedzialek idziemy po kolejny zestaw lekow.
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzieki dzieki :-) widzialam ze mamy Kobolda2 :evil_lol: ale widze ze juz w normie... -
A tak, wesolo. Mlody juz nie placze po nocach, dzis przespal cala noc bez pobudek ( a poprzednie- jak male dziecko, co dwie godziny pobudka i placzemy az mamusia nie utuli. Albo chcemy sie bawic:evil_lol: bylam juz troche zla bo przy moim trybie zycia niewyspanie to morderstwo, po prostu nie mam sil ciagnac a nikt nie pomoze i padam na nos) O ilez szybciej niz przy dziecku....:roll: Poza tym maly gryzek przezuwa wszystko, dzis poczytal moja zabytkowa ksiazke od babci w plociennej oprawie (oprawy juz nie ma:placz:) gryzaki nie wystarczaja... na dworze genialnie chodzi za noga za dzwiekiem krokow, jestem w szoku, poszlismy na dlugi spacer i caly czas szedl za mna, jak sie gdzies zawachal starczylo ze zawolalam, genialnie lokalizuje dzwieki, fajnie jest na spacerach. Pyszczek mu sie wydluza, diabel w niego wstepuje, ma napady tatraciny swinskiej, biega szczeka skacze jak pingpong :evil_lol: Oczy zakrapiany mnostwo razy dziennie,, no i chyba musimy kupic inne zarcie, na przyklad sucha karme, albo co, bo po gotowanym caly czas rzadka kupa.
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziekuje Wam, kochani. Za to ja wczoraj nie zagladalam. Sa takie dni ze padam z sil. Moze to przesilenie wiosenne? Z tym ze mroz chwycil i nie wiem co z ta wiosna....:shake: ale w powietrzu juz ja czuc. pozdrawiam Was wszystkich z wiochy:lol: -
kapitalny psiak, i ta radosc zycia- mimo wszystko!
-
widze ze sie oswajasz z ta mysla :evil_lol: mowie Ci zycie konsultanta jest o wiele spokojniejsze....:razz: Piekny pies, rzeczywiscie REX
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Basia- dziekuje... wszystkim Wam dziekuje to wazne wiedziec ze nie jest sie samemu, zwlaszcza gdy otoczenie wykazuje raczej malo zrozumienia...:shake: Peterku no widzisz, u mnie stale cos sie dzieje. Jak zobaczylam tego malego to pomyslalam no tak, jak nie ja, to kto? Poza tym - pomijajac dodatkowe obowiazki- szczeniak dodaje sil do zycia, do walki o innych... Dziekuje Peter za pomoc i w ogole mamy do pogadania:mad: bo malo nie umarlam zagladajac na konto:crazyeye: jestes niemozliwy:shake: Neris Filip wlasnie nie zobojetnial na dotyk, glaskanie, widac ze chce , potrzebuje tego,a jak lezy na sloncu widac jak sie odpreza, rozluznia sie, zasypia blogo... narazie chyba nie boli nic, jest ogromny dyskomfort z powodu niemoznosci ruchu, chce wyjsc, pobiec z psami rano, a nie da sie nawet na lapach ustac, i ta slaba kontrola nad fizjologia, mysle ze to tez mu nie jest obojetne... -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
chcialabym zeby tak bylo, ja wciaz mysle - jeszcze nie, jeszcze ma apetyt, jeszcze wystawie go na sloneczko, poglaskam, pogadam do niego...podczas gdy wszyscy napadaja na mnie wokol- daj spokoj! JUZ! A ja wciaz nie moge, nie umiem wbrew sobie...:shake: Jakie to trudne...:-( -
tak, przepuklina jeszcze nie teraz, tez lekarka mowila ze dopiero za jakis czas. Masuje mu to i troszke mnie to czasem przeraza, jak mu wylazi taki balonik... ale nic nie poradze. Karmie trzy razy dziennie, Wy nie wiecie ile to-to je:crazyeye: i wiecznie glodne... a jak sie duzym psom laduje do misek!! Hosia odchodzi jak on sie jej do miski wepcha:-o! Musze go pilnowac bo by jej zezarl wszystko a ona dostaje co innego.:shake: Po oczach narazie nijakich zmian nie widac...:shake:
-
dziki szczeniak [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/71/76cdd6dfb90fbdad.jpg[/IMG][/URL] dziki szczeniak odpoczywajacy [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/71/a5f5fd348e0c8e67.jpg[/IMG][/URL] bierzemy przyklad z dziadka Filipa: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/71/16c6627441353ac6.jpg[/IMG][/URL] a czasem chowamy sie za nim jak cos narozrabiamy:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/71/1627ea88789af1f6.jpg[/IMG][/URL]
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
z góry.... :roll: Dziekuje Wam, ale bez tej pomocy z gory to nie byloby mozliwe;) Oto jak maly bierze przyklad z duzego...: albo sie za nim chowa jak cos przeskrobie Filipek... tu widac, ze jest slabiutki:-(