-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kobold... ale Czarodziejka ma racje... nadzieja... nie ma juz nadzieji ze Filipowi bedzie lepiej TU, na tym swiecie. Zrobilam wszystko co mozliwe. Filip tez... jednak widze, jak pomalutku opada z sil, dzien po dniu... jest coraz slabszy, coraz trudniej ustac mu na nogach przy siku na dworze... Leci mi przez rece gdy go nosze. Staje sie coraz lzejszy, zanikaja miesnie... Nie mam nadzieji na poprawe, bo gdybym ja miala kazdego dnia cierpialabym widzac ze jest odrobine gorzej. Zreszta - do niedawna tak bylo. Wypalalam sie, codzien plakalam... Teraz wiem ze nie moge tak, musze widziec rzeczy jakimi sa, zapewniac mu kazdego dnia maksimum opieki, i nie smucic sie i nie cierpiec, bo nie tego mu trzeba... Trzeba mu zrozumienia... tak jak ktos napisal na watku, nie mozna zmuszac zwierzecia zeby zylo za wszelka cene, torturowac go zabiegami lekami terapiami setkami zastrzykow, wiedzac juz ze to bezcelowe... Trzeba BYC z nim, i pomoc mu przechodzic to co ma przejsc.... -
jeśli masz serce, to CIESZ SIę BO MALINKA W NOWYM DOMKU SZALEJE :):)
Dorothy replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
Zdecydowalyscie juz moze, ktory prawnik bedzie pisal zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa do prokuratury? Bo mysle ze nie ma na co czekac, ona czyta posty i smieje sie z nich.... a trzeba zeby bylo wiadomo, ze takie czyny nie uchodza tu płazem. -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No coz, Filip nadal bardzo slabiutki, nie chcial wyjsc na dwor... jednak slonce tak pieknie grzalo ze wynioslam materacyk, i mimo jego protestow wynioslam go przed dom. Za chwile widzialam ze z wyrazna przyjemnoscia drzemie wyciagniety na materacu na sloneczku. Naprawde wygrzewal kosci, i spal jak susel, polozylam go w miejscu oslonietym od wiatru. Chodzilam tylko odwracac go z boku na bok, bo sam nie daje rady. Tyle ma teraz, ze sobie na dworze polezy. Chodzic juz tez nie daje rady, nawet z pomoca....:shake: Ale slonce nawet jemu jest potrzebne. Ciesze sie ze jest taka sprzyjajaca pogoda. -
Byloby cudownie :calus: pomysl wspanialy!!!! przed nami na pewno sporo wydatkow, maluch potrzebuje witamin i wapno tez musze mu kupic, mysle takze o karmie dla szczeniat, bo przeciez to najwazniejszy okres w jego zyciu, kurczak z ryzem to troche malo... No i czekaja nas wyprawy do Warszawy, pewnie ze dwie , na konsultacje i moze jakis zabieg, tak ze ja sie juz zaczynam przygotowywac, takze finansowo.... A Maluch jest przekochany, naprawde uroczy psiak, dzis plakal okropnie bo Bert mu zabral gryzaka i on probowal nie dac, i Bert go lapnal zebami (niezbyt mocno, bezkrwawo, raczej na zasadzie "odwal sie mlody") ajajajaaj jaka histeria byla, a jaki placz, i skowyt zalosny potwornie, i dluuuuugie utulanie u mamusi w raamionach ....:cry::cry::cry:
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O rany no to moze to jednak nie bedzie bernenczyk:evil_lol: wszak wazy "tylko" 8 kg:lol: wleczenie 13 kg to jest wyzwanie, nie bylas przygotowana?? hiehie -
narazie trudno stwierdzic... pani doktor powiedziala ze 10 dni mam zakraplac i jesli nie bedzie gorzej, to dopiero wtedy przyjsc po nastepne dyrektywy i leki. Uprzedzila mnie lojalnie, ze to bedzie dluuugie leczenie...:shake: ale oczywiscie bede meldowac. Obecna kuracja ma na celu tylko zaleczenie antybiotykiem tego wrzodu, nawilzanie i ogolne "rozkurczenie" galek ocznych, nic wiecej-poki wrzod jest- nie mozna.
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przesylajcie, Filip teraz bardzo potrzebuje wsparcia... Potrzebuje czuc ze nie jest sam. Wodzi za mna wzrokiem jakby badal, czy jeszcze go zauwazam, czy jestem, czy wspolodczuwam... to spojrzenie zaczyna byc takie ... ciemne, glebokie jak woda w studni... inne niz kiedys. Ciocia Neris - siostrzyczek juz nie ma. Wszystkie sie rozeszly do domkow zostal tylko ten bidul bo chory, no to nikt nie wzial. Łapiszony na zdjeciach imponujace, Klusek ma takie same:evil_lol: Tylko futro nie ma faliste. Ma taki szczeniecy puchaty puch. Baaardzo puchaty. A co z waga? Klusek waży prawie 8 kg a ma max 3 miesiace. Moze nawet ciuteczke mniej jak 3. -
[quote name='Alaa']Dorotka a bedzie coraz gorzej :diabloti:[/quote] i ze to niby pocieszenie mialo byc, co ciotka Alaa???:angryy: nic juz nie mowcie...:shake: Kobold hihi no nie wiem, czy Ty aby o mnie piszesz. dobrotliwa:evil_lol: bede sobie czytac ten post w ciezkich chwilach :lol: Klusek postanowil wlasnie zjesc materac :cool3: poza tym moj mauzonek przyjechal i mlody jakims podstepem zdobyl serce mojego mauzonka informatyka, ktory nigdy nie byl psiarzem. Balam sie co powie jak przyjedzie a tu...:crazyeye: Skojarzylo mnie sie to z niespodziewanym wlamem do systemu informatycznego. Nie wiem czy go nie nazwe Haker:diabloti:
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Neris- naprawde jak BERNENCZYK?? nigdy nie widzialam malego bernenczyka ale to bylo moje pierwsze skojarzenie jak zobaczylam malego w schronie. Dziewczyny FIlip wykazuje naprawde wiele cierpliwosci, poza tym jest bardzo slaby i widze ze nie ma sily tracic energii na daremne przepychanki, ale jak mlody zaczal bawic sie jego lapa i ja ogryzac to dziadzio nie wytrzymal. Bylo głośne OPR i potem dlugie cieniutkie skuczenie i plakanie do mamusi :evil_lol: Filip jest naprawde slabiutki, podziwiam jego wole zycia.... Bardzo chcialby wyjsc na dwor, ale nie ma juz sil... bardzo duzo go glaskam i siedze z nim, mowie do niego, chcialoby sie przelac mu choc troche energii, ktora roznosi malucha.. Moj kochany Filip dziadzio owczarek. -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zgadza sie, Klusek bedzie smoczy :evil_lol: co do oczek - bylismy u weta, jest kuracja ustalona, wybiore sie tez do Wa-wy do dr Garncarza, jest wszystko na watku Kluska zapraszam serdecznie ;) Dzis mlody znow probowal podryzac Filipa a ten patrzyl na mnie z rozpacza - "no zrob cos bo bede zmuszony go ugryzc...:shake:" mlody bezczelny niesamowicie, mowie Wam, jak wielki lapy tak mocny charakterek. Filip nauczylbys go moresu... -
Parson terier 6 m-cy , slodki maluch MA WSPANIAŁY DOMEK!!!
Dorothy replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
nie, no, po prostu zjechalam pod biurko, CUDO!!!!!!!!!!!!!!!! kochani jestescie, dzieki za te zdjecia:multi: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie wiem jak to bedzie :shake: tymczasem zobaczcie sobie kilka zdjec.. wiecej zdjec Kluska na watku Kluska. Filip jak widac cierpliwie znosi nowa sytuacje.... -
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/54/1b12e86009c7eb1c.jpg[/IMG][/URL] to-to za chiny ludowe nie wyglada na ON-ka... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/54/16ac116ee9f39f82.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/55/ac43dcd688303bb4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/55/6370a967b89474d3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/54/5ae8280a855e7730.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/55/1cadd339972b5b00.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/54/4487c7db6bb47fe4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/54/06b14ef036341c05.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/55/1b471ff225aec72c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/55/2f799f80e7c3233e.jpg[/IMG][/URL] zwroccie uwage na MINE HOSI (Lady Devil Schwarzcharakter) na tym zdjeciu:diabloti:: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/55/bc114f29d4c6a720.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Kobold']:mdleje: :mdleje: :mdleje:Dorotka ja sie juz boje pomyslec co moze Hovawartowy Onek ze spojrzeniem aniolka ale siodme wcielenie diabla :diabloti: podpowiedziec zielonemu ale zadnemu wiedzy Bernenskiemu Onkowi o wygladzie Rotka [/quote] ciotka ja Cie bardzo prosze czy Ty moglabys to tu zaraz ODSZCZEKAC???? :mad::mad::mad: Klusek jest juz sporo wiekszy niz na tych zdjeciach, i bardziej charakterny "z mordy" zaraz postaram sie cos wstawic.
-
to nie jest takie proste :shake: musialam zrobic grafik i stawiam kreski ktore krople ile razy juz zakropilam... a maly po trzecim zakropieniu sie poddal i znosi te zabiegi ze stoickim spokojem. I nie wiem co z niego za ONek, kufe ma raczej... rotweilera? a umaszczenie i kluskowatosc bernenczyka:cool3:
-
nie, Zofio, nie rozmawialismy doglebnie o przyczynach, znaczy lekarz powiedzial ze moze ich byc kilka - mechaniczne (pourazowe), wirusowe, jakis zespol maloocza (jedno oczko jest wyraznie mniejsze, i moga sie podwijac powieki z rzesami drazniac mechanicznie przez caly czas rogowke), napewno przyczynia sie do tego zespol suchego oka (troche tych lez produkuje, bo badalismy, ale za malo)i cos tam jeszcze. O nosowce nie mowila, tylko o wirusowym pochodzeniu, moze to miala na mysli, ale jakos nie rozwijalismy tematu przyczyn. A czy to zmienia ew. sposob leczenia? Ponoc male nie byly chore, dziewczyny je tam dogladaly wczesniej w schronie. Nie wiem. Co na to Ola?
-
byloby wspaniale anda!!:multi: wlasnie nad tym dumalam, jak by to zrobic, ale ani kompletnie nie znam Warszawy, ani nie umialabym tam trafic, i w ogole...:-( a gdyby ktos mi pomogl to ja bardzo chetnie, naprawde. Tylko sie Klusek troche zaaklimatyzuje, a ja zalatwie opieke do Filipa i reszty psow, co pewnie troche potrwa, nie wczesniej niz za dwa tygodnie chyba, bo teraz sa ferie, Jula w domu, ale mysle ze wizyta u tego doktora to wspanialy pomysl. Dziekuje :calus::calus: pomozesz mi w tym? w tym znalezieniu lecznicy itd?? bede bardzo wdzieczna... D