Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. czy to ktores z tych z postu nr 79? czy jakis lekarz pokusil sie o ocene, jak duze urosna maluchy?
  2. jakies zdjecie Kluseczka macie??
  3. czy macie juz domek dla ostatniego malucha gdy uda sie Wam go zlapac?
  4. Czarodziejko doszedl Bonharen?? co do jajek to nie zaluj. Choc wcale mi nie do smiechu dzis, opowiem Ci dowcip krazacy w kolach tzw. "managerskich" biznesowych: jeden facet mial kocura, i ten kocur okrutnie tlukl sie z innymi kotami. Uciekla z domu, znikal na dlugie dni i wracal poturbowany, zmasakrowany, smierdzacy, brudny... za kazdym razem leczenie, wizyty u weta, kapanie, czyszczenie wyswinionego futra itd itp. Facet w koncu stracl cierpliwosc, i zagrozil kocurowi: -jeszcze raz mi tak wrocisz z bijatyki, to normalnie cie... wykastruje!!!! Ale coz, kocur jak to kocur. Poszedl, wrocil w wiadomym stanie.... :shake: Facet sie zdenerwowal i przy okazji szycia ran kazal jajka ciach- oberznac. Kot wyzdrowial, wydobrzal, wyladnial, az pewnego dnia... zniknal. Nie ma go pare dni.,... Facet rzuca przeklenstwa....ze znowu pewnie wroci zlajdaczony... a tu nagle wchodzi KOT :crazyeye::crazyeye::crazyeye: PACHNACY WYMUSKANY LSNIACY WYCZESANY MANICURE ZROBIONE, PIEKNA KOKARDA NA SZYI, slowem - SZOK:-o Facetowi opadla szczeka... aaaa ttttyyy ... co???? pyta wreszcie kota- jakze to... tak tego... CO JEST??? PRZECIEZ JAJKE NIE MASZ, A POZA TYM, TAKA ODMIANA??? na to kot dostojnie odpowiada widzisz, moj drogi, hmm, bo TERAZ, to ja jestem KONSULTANTEM....
  5. nie chca jej bo jest szczenna???:crazyeye: to co to za domek?? przeciez mozna sunie wysterylizowac (niestety usypiajac nienarodzone szczenieta) i wyadoptowac... co za brak serca, biedna sunia...:shake:
  6. Agnieszka moja znajoma szuka szuka szczeniaka mlodziutkiego- suczki ONki lub bardzo ONkowatej nie macie tam cos na stanie??
  7. Peter moje gratulacje, to byla najszybsza adopcja z tymczasu o jakiej slyszalam :razz: brawo a co do Ligoty, widziales tam jakies szczeniaki?
  8. ja z innej beczki nie macie tam szczeniorki ONki w kolorku raczej srebrnym?
  9. niestety zakazy sa po to zeby je lamac....
  10. kolejny piekny skrzywdzony wilk ja sie chyba zastrzele:-(:-(:-(
  11. olej dopiero jutro, jestem sama, do apteki nocnej 20km, a ja nie wsiade w auto z 39 goraczki:-(
  12. zdrowko kiepsko caly czas walcze z goraczka (39 st) i slaboscia potworna.
  13. No Peter, trudno, teraz musisz sie troche powysilac i powkradac w laski zonine, lazieneczke umyc po psie (a co nie wiedziales?? ja to zawsze slyszalam - TWOJE psy, TY se sprzataj.Karm, Wyprowadzaj. Lecz. Itd itp...) No i w ogole, wiesz, zeby laskawym oczkiem na niego spojrzala, przeciez on cudny jest!! A jak biegna razem we dwa, piekny widok.:loveu: Poza tym jeden pies a dwa psy nie taka znow wielka roznica....:evil_lol:
  14. bonharen poslalam wczoraj. 2 ampulki, w kazdej jest 6 ml lekarstwa. Lekarz ma podawac co tydzien po 2 ml do zyly. Czyli w jednej ampulce 3 zastrzyki, a w obu - 6. pamietaj zeby mu to powiedziec. Dobrze jest rozcienczyc ten bonharen lagodnym srodkiem homeopatycznym, ale to juz wet pewnie bedzie wiedzial skoro robi zastrzyli z Syntehyal. Trzymaj sie dziewczyno.
  15. zaraz bede mierzyc anda. I posle. . Nie wiem jak zmierze od biodra on nie staje. Ale sprobuje. ja za to oprocz Filipa mam pod opieka: -8-letnie dziecko, -4 psy, -1 kota -6 rybek :lol: i uwaga: -4 konie. I tez jestem sama :cool3: na zadupiu. ale co tam sama chcialam.
  16. znaczy sie w Buczkowicach. Czyli u mnie. Mam nadzieje ze kiedys zagladniesz przy okazji. Przyszla kryska na matyska, chyba zarazilam sie od Juli. Ledwo wyszlam z psami, a potem zaslablam na schodach. Teraz ledwo doczolgalam sie do kompa coby maloznka zawiadomic. Ale co z tego ze zawiadomie..:-( Boze dajze mi zdrowia, kto to wszystko zrobi???:-(:-(:-(
  17. schroniska to czarna plama w swiadomosci 95% naszego spoleczenstwa, a nawet 99%. Wiekszosc ludzi nie zamierza nawet zaprzatnac sobie glowy czy takowe sa, gdzie sa, i co sie tam dzieje. Metoda Stalina - problem o ktorym sie nie mowi (i nie mysli) nie istnieje. Tak samo jest z patologicznymi rodzinami, znecaniem sie nad dziecmi, przestepczoscia mlodziezy, narkomania... Tylko takie szczegolne kregi jak MY ma w ogole swiadomosc ze ISTNIEJE [B]JAKIS[/B] PROBLEM. Dla reszty (znaczy tych 99% spoleczenstwa) najwazniejszym problemem jest zaspokajanie wlasne ego. Wiele ludzi wokol mnie patrzy na mnie i mowi PO CO TY TO ROBISZ nie lepiej to uspic te psy, patrz tyle dzieci gloduje. A ja pytam - tak, a nakarmiles ostatnio jakies glodne dziecko? :shake: To nie jest problem burmistrzow. To jest problem znieczulonego spoleczenstwa... Jedyna metoda to regulacja prawna jak w Niemczech, wysokie kary pieniezne... ale nasza wladza wciaz stanowi te 99% i zajmuje sie wlasnym ego...:-(
  18. Dzieki :multi: hej, a co ja mu mam zmierzyc dokladnie?? skad - dokad?
  19. urodzilam sie w Bielsku, 15 km stad. Ale ja bylam mieszczuch :p z tego co widze. Teraz mieszkam u podnóży Skrzycznego. Doslownie. :shake: to jest zupelnie inny klimat.../
  20. Jula super, po chorobie ani sladu. Ja jestem straszny meteopata, i to co wyprawia ta pogoda, a juz szczegolnie u mnie w gorach, po prostu wpedza mnie do grobu. Huraganowe wiatry, skoki cisnienia, dmiacy snieg z deszczem siekacy po twarzy, ciezkie chmury, sniegowe bloto pod nogami, no masakra. Kawalek dalej w Bielsku nie ma sniegu i nie wieje, jest o wiele lepiej.. Przez wiatr i cisnienie stale nie moge spac, .:shake::wallbash:
  21. no i anda nie zdazylam, kroplowka trwala prawie 2 godziny! co my teraz zrobimy? mozesz nadac jutro np. Ondraszkiem?? Filip zjadl kolacje, wiec nie jest zle, bo przedtem nie jadl. Probuje tez wstawac. ale na kroplowki musimy jezdzic codziennie, przez 10 dni :flaming: po 2 godziny...
×
×
  • Create New...