Jump to content
Dogomania

.Ania.

Members
  • Posts

    590
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by .Ania.

  1. Ojoj, Malawaszka dosyć długo nie byłam na forum a tu czytam, że masz takie problemy z Bolusiem :shake: . Trzymajcie się mocno, a ja trzymam kciuki za Bolusia i inne pisaki. Wiem, że przypadek mojej staruszki-Pigwy jest trochę inny, bo Pigwa ma niewydolność nerek w wyniku wdania się zakażenia do organizmu. Natomiast na pocieszenie dla Tych co walczą z chorobą swoich psiaków powiem, że Pigwunia w najgorszym momencie swojej choroby miała mocznik 229 i kreatynine 11,5, do tego bardzo dużą anemię. To był kilka miesięcy temu i wtedy nikt już nie dawał jej szans. A teraz choć nadal wyniki są na granicy normy lub troszkę powyżej normy Pigwa czuje się wreszcie wspaniale, ma duży apetyt i bez przerwy macha ogonem. Oczywiście nadal jest na diecie renal i dostaje leki, do tego regularnie robimy badania krwi. Pigwie się udało, choć wiem że obajwy choroby mogą w każdej chwili wrócić, ale teraz cieszymy się każdym dniem z naszym rudaskiem. Mam nadzieję, że Waszym psiakom też się uda - trzymam kciuki
  2. A teraz jedno z ostatnich zdjęć Pigwy, z krótkiego spotkania rodzinnego niufków Rodzina niufków z przybraną babcią Pigwą :cool3: Mam nadzieję, że właściciele zdjęcia nie będą mieli za złe, że skopiowałam je tutaj :roll: :lol: http://img212.imageshack.us/my.php?image=dscf8313aud7.jpg
  3. Po długiej przerwie, czas na nowe wieści :lol: Pigwunia czuje się znakomicie, co prawda ostatnie wyniki krwi (mocznik i kreatynina )sprzed dwóch tygodni były ciut powyżej normy, ale wszystkie pozostały są idealne i Pigwunia ma się świetnie. No, jest może troszkę za gruba (waży 18 kg :roll: ), ale ja nie wiem jak ją odchudzić . Zjada swoją porcję renala, sporo jak na swój wiek spaceruje i nic, jest po prostu grubiutka. A na dodatek mogłaby jeść bez przerwy... Jak teraz patrzę z perspektywy czasu, jaka ona była chora, jak prawie nikt już nie dawał jej szans i jak w pewnym momencie sama już straciłam nadzieję że wyzdrowieje. A teraz ona taka szczęsliwa hasa po ogródku, domaga się o głaskanie i bez przerwy jej się pyszczek śmieje. :rolleyes: No , a my nie wyobrażamy sobie domu bez naszego rudzielca:loveu:
  4. Zawiozę Eliota do lecznicy - w tą stronę sądze, że sobie poradzimy. Natomiast najprawdopodobniej będę potrzebowała pomocy w drodze powrotnej. Nie wiadomo jak się Eliot będzie czuł, dlatego dobrze, żeby ktoś go pilnował, żeby biduś sobie czegoś nie zrobił
  5. Bardzo dziękujemy :Rose: , a Timbunia zmyka na pierwszą stronę.
  6. Hmm, resztę zdjęć postaram się wstawić jutro albo wyślę do kogoś, komu to lepiej wychodzi :oops: . Czy jest ktoś chętny...:roll: ?
  7. I już w hotelu, wreszcie na swoim własnym posłanku od cioci AgiG :loveu:
  8. Tutaj już na zewnątrz - chwila wylegiwania się na trawce
  9. Pierwsze zdjęcia jeszcze w schronisku
  10. Aha, jak mi się uda wstawić zdjęcia,to zaraz będą. Jak nie to wyślę do kogoś, kto potrafi:roll:
  11. Timbunie zabrałyśmy do hotelu. Nie obyło się bez drobnych problemów w schronisku...:roll: , ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Timbe zbadał od razu dr Kujawski, pobrał krew do badań, dał antybiotyk, ponieważ Timba ma stan zapalny. Więcej na pewno napisze AgaG. Ja jedynie mogę jeszcze napisać, że Timba ma taki charakter, że powinny się po nią kolejki ustawiać:loveu:. Ja byłabym pierwsza, gdyby nie moje już dość spore stadko ;) . Jest po prostu cudowna, wspaniała. Bez przerwy jej się pysio śmieje, jest niesamowicie radosna, bez przerwy chce sie tulić i jak moja Pigwunia trąca noskiem i łapką, żeby ją głaskać. Jest bardz, bardzo łagodna i do wszystkiegonastawiona przyjaźnie. Po prostu cudo :loveu:
  12. Grubcia zmykaj na pierwszą stronę...:mad:
  13. Monia, rarytas grillowy trafił się Pigwuni znowu. Choć wszyscy byliśmy, pilnowaliśmy, Pigwa ukradła karkówkę z grilla nie wiadomo jak i kiedy...:mad: To był wielki kawał mięsa, ale ona jest tak mądra, że potrafi cały czas obserwowac czy ktos się na nią przypadkiem nie patrzy. I wtedy przystępuje do ataku :diabloti: . Kilka razy mieliśmy już sytuację, że Pigwunia niby spacerowała sobie po ogródku, ale wystarczyło że ktoś odszedł od grilla, ona natychmiast się przy nim zjawiała. I w ten oto sposób udało jej się jeszcze raz coś podkraść :roll: . Na szczęście nic jej nie było, a Pigwa nadal głodna. Ostatnio robiłam jej komplet badań - wszystkie w normie :multi: . Weci wciąż nie mogą się nadziwić :crazyeye: :lol: . Pigwa wygląda jak mały baleron - przydałoby sie jej odchudzanie, ale jakoś nie mam serca. Niech ma trochę tłuszczyku na zapas :roll: . Ostatnio była też kąpana. Ma śliczną biszkoptową sierść. Co prawda nie jest jej za dużo, ale za to bardzo ładna
  14. Pigwunia ma się wspaniale. Zgubiła wreszcie całą schroniskową sierść i w sumie ... ma jej teraz niewiele. Ale to pewnie przez te upały. Apetyt dopisuje, żeberka baardzo trudno wyczuć :loveu: . Zjada wszystko, oczywiście je przede wszystkim royala renala, do tego cały czas niewielkie dawki leków na nerki. Ale od czasu do czasu dostanie też troszkę mięska, serka białego, chlebka z masełkiem. W końcu jak daję pozostałym trzem psiakom, to jak mogłabym nie dać choć troszeczkę Pigwuni :roll: . Troszkę nam się staruszka rozszczekała :evil_lol: , ale za to jest bardzo posłuszna, więc wystarczy raz powiedzieć i ona przestaje. Zresztą tak jest ze wszystkim, to jest bardzo mądry psiak. I bardzo sprytny... ostatnio wyjechałam na kilka dni i cały zwierzyniec został z moim tatą. Akurat byli jacyś znajomi, więc zrobili w ogródku grilla. Tata mówił, że mała spryciula go nabrała, bo zostawił na grilu kiełbaskę i był tam wbity widelec. Poszedł do domu po coś, a jak wrócił nie było ani kiełbasy, ani widelca. Oczywiście podejrzenie padło na psy. Gorączkowo zaczął się rozglądać, czy któryś z nich nic nie je, najbardziej bał się, że któryś mógł połknąć ten widelec...:-o na szczescie widelec znalazł się na legowisku Pigwuni, oczywiście już bez kiełbaski. Ja się bałam , czy jej po takim daniu nic nie będzie, na szczescie kompletnie nic jej nie było. Tylko Pigwa pewnie była wreszcie zadowolona, że zjadła coś konkretnego :lol:
  15. HURRA:multi: , ale wspaniała wiadomość!:multi: :multi: :multi:
  16. Hi, hi, ja coś już czułam od początku, że Zahira Aga nie odda :lol: Aga, bardzo się cieszę, że Zahir trafił na Ciebie. A 4 psiaki to tak w sam raz :cool3: .
  17. Pies jest na prawdę piękny. I ogromny. Mnie trochę przypomina owczarka środkowoazjatyckiego, tylko że z uszami i ogonem
  18. Może Zahirek woli zostać u cioci Agi, więc za domkiem się nie rozgląda :evil_lol: ;)
  19. Jak to dobrze, że maluszek jest zdrowiutki. :loveu: Kiwi, czy aby na pewno Tolcia szuka jeszcze domu...?:cool3:
  20. Najgrzeczniejszy pies na świecie wciąż szuka domu :loveu:
×
×
  • Create New...